Dodaj do ulubionych

26 - Mala20033

08.06.03, 21:26
Oto jest Twoja PRZEGRÓDKA LISTOWA Z CYFROWYM ZAMKIEM BŁYSKAWICZNYM nr 26
na Twoje listy DO wszystkich, bezadresowe, a także do siebie samej
pisane "do szuflady" smile

Maleńka, czuj się w swojej przegródce GOSPODYNIĄ, rządź nią według własnego
uznania i zachwycaj smile

--
prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
- może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
Obserwuj wątek
    • mala20033 Re: 26 - Mala20033 09.06.03, 16:04
      Przeczytalam to dzis w Necie..i nie moge nic zrobic by mi oczy lzami nie
      zachodzily..po prostu placze..

      "Dzisiaj powinnam sie cieszyć, może świętować to za mocno powiedziane. A mnie
      się chce płakac i nie chce mi się żyć. Temat pogardzany, omijany. Jakby nas nie
      dotyczył. Uciekamy od niego w swoje problemy i problemy naszych dieci. Nie chce
      żyć . Po raz kolejny byłam świadkiem jak wielki pies szczuty przez właścicielkę
      zagryzł kotkę. Matkę pięciu kociąt. Kocieta trzeba uspić. Boże, jaką radość z
      tego powodu miały dzieci z podwórka. I te duże i te małe. To wszystko w centrum
      miasta Radom. Wydawać by się mogło, piękna, spokojna dzielnica. Tylko paru
      młodzieńców i panienek spacerujących z psimi mutantami i wilczurami. Oczywiście
      bez smyczy i kagańca. Juz to kiedyż było. Piękna maltutka kotka, sparaliżowana
      po pogryzieniu przez mastifa i piesek sąsiadki, tez do uśpienia. Policja, straz
      miejska, owszem ale trzeba znać nazwisko itp. Niestety, wszędzie zmowa
      milczenia. Wszyscy widzieli, tylko nikt nie wie kto. Bezsilność. Te malutkie
      oczy, błagające o pomoc i litość i pomoc. Ale dla nich nie ma litości. Ktoś
      napisał że człowieka odróżnia od zwierząt to iż jest "Homo culturalis". Wydaje
      się że jednak nalezy i w tej grupie zrobić podgatunki. Zwierzęta sa
      odzwierciedleniem najmroczniejszej duszy właściciela. Nie chcemy wojny, nie
      możemy patrzeć na śmierć. Rozejrzyjmy się. Płakac mi się chce i wcale się tego
      nie wsztydzę. Nie mogłam jej juz pomóc, było za późno. Ale do końca życia nie
      zapomne jej strasznego płaczu. blagalnego krzyku. Krzyku, którym oskarżała nas
      wszystkich za nasze niestety muszę to napisać zbrodnie. Krzyczała: dziś ja
      jutro wy. Nie ma litości"
        • mala20033 Re: 26 - Mala20033 11.06.03, 18:21
          Lubie to..

          "Parasol nie chroni od łez"

          Parasol nie chroni od łez
          Tak dobrze bez niego jest
          Bo lepiej nie wiedzieć
          Co spływa mi z rzęs
          Czy łzy
          Czy deszcz
          Czy łzy
          Czy deszcz
          Parasol nie chroni od łez

          Kiedy mówiłeś
          Żegnaj
          Byłam na pewno
          Blada
          Trochę zdziwiona
          Biedna
          Wtedy zaczęło padać
          Chciałeś pożyczyć
          Mi parasol
          Tak jak robiłeś
          Nie raz
          Nie dwa
          A ja nie wzięłam
          Nie wiesz dlaczego?
          Nie był potrzebny
          Mi tego dnia

          Parasol nie chroni od łez
          Tak dobrze bez niego jest
          Bo lepiej nie wiedzieć
          Co spływa mi z rzęs
          Czy łzy
          Czy deszcz
          Czy łzy
          Czy deszcz
          Parasol nie chroni od łez

          Kiedy od ciebie
          Biegłam
          Chmura na miasto
          Spadła
          Biegłam zmoknięta
          Biedna
          W czystą ulewę nagłą
          I nie musiałam
          Unikać ludzi
          Pouciekali
          Wszyscy
          Do bram
          Biegłam przez miasto
          Bez parasola
          Nie był potrzebny
          Mi tego dnia

          Parasol nie chroni od łez
          Tak dobrze bez niego jest
          Bo lepiej nie wiedzieć
          Co spływa mi z rzęs
          Czy łzy
          Czy deszcz
          Czy łzy
          Czy deszcz
          Parasol nie chroni od łez


          Jonasz Kofta
          • mala20033 Re: 26 - Mala20033 11.06.03, 20:01
            Lubie tez wiersze Poswiatowskiej..moze tez dlatego ze moje zastawki nie sa
            perfect..

            (Bądź przy mnie...) Poswiatowska

            bądź przy mnie blisko
            bo tylko wtedy
            nie jest mi zimno

            chłód wieje z przestrzeni

            kiedy myślę
            jaka ona duża
            i jaka ja

            to mi trzeba
            twoich dwóch ramion zamkniętych
            dwóch promieni wszechświata
            • mala20033 Re: 26 - Mala20033 11.06.03, 22:17
              Gdy jest mi smutno gdy jest mi zle, gdy oczy mi sie poca jak Nel..czytam ten
              wiersz..

              Trzeba marzyć
              Żeby coś się zdarzyło
              Żeby mogło się zdarzyć
              I zjawiła się miłość
              Trzeba marzyć
              Zamiast dmuchać na zimne
              Na gorącym się sparzyć
              Z deszczu pobiec pod rynnę
              Trzeba marzyć

              Gdy spadają jak liście
              Kartki dat z kalendarzy
              Kiedy szaro i mgliście
              Trzeba marzyć
              W chłodnej, pustej godzinie
              Na swój los się odważyć
              Nim twe szczęście cię minie
              Trzeba marzyć

              W rytmie wietrznej tęsknoty
              Wraca fala do plaży
              Ty pamiętaj wciąż o tym
              Trzeba marzyć
              Żeby coś się zdarzyło
              Żeby mogło się zdarzyć
              I zjawiła się miłość
              Trzeba marzyć


              Jonasz Kofta
                • mala20033 Superszachista.. 13.06.03, 01:11
                  "Stalin zachowal poczucie humoru:Trockiego, ktory uwazal sie za niezlomnego
                  lewicowca,
                  wywozil Rosji parowiec "Iljicz".Dlaczego nie zabil swego najwiekszego wroga?
                  Bo wtedy byl mu potrzebny zywy Trocki.Do przyszlych rozgrywek.
                  Trocki mial sie stac osrodkiem kontrewolucji, zeby mozna bylo oskarzac wrogow
                  o powiazania z nim.Mial byc przyneta, na ktora Stalin bedzie lowil swe
                  przyszle ofiary
                  Wszystko bylo obliczone na wiele, wiele lat.
                  I teraz, gdy trzeba bylo rozprawic sie z Bucharinem, Stalin zaczal dzialac
                  przez Trockiego.
                  Tuz przed rozstrzelaniem, w przedsmiertnym liscie do Stalina Bucharin pisal:
                  "Latem 1928 roku mowiles:"Wiesz dlaczego sie z Toba przyjaznie?Bo przeciez nie
                  jestes zdolny do zadnych
                  intryg,prawda?"
                  przytaknalem.A w tym samym czasie biegalem do Kamieniewa."
                  Bucharin nic nie zrozumial.Zapis spotkania z Kamieniewem Stalin dostal
                  natychmiast i to z kilku zrodel.
                  Swym pytaniem chcial tylko podreczyc nieszczesnego inteligenta.Gral Otella.
                  Gdy tamten klamal, cierpiac przy tym niwymowne meki, on uzyskal prawo, by
                  smierlelnie znienawidziec
                  zdrajce i kretacza.To jego GPU zadbalo, by zapis rozmowy Bucharina z
                  Kamieniewem dotarl do Trockiego
                  Jak zawsze wszystko bylo starannie przygotowane.Trocki nienawidzi Bucharina i
                  nie bedzie go zalowal.
                  Natychmiast opublikuje tekst rozmowy.Zanlazlszy sie za granica Trocki
                  rzeczywiscie to zrobil.
                  Stalin dostal tym samym od niego prawdziwa bombe - prawo
                  oskarzenia "prawicowcow" o spisek z dawna opozycja"
                  • mala20033 ..nie moge spac cos.. 13.06.03, 03:49
                    Charles Baudelaire - "Opętanie"


                    Puszcze leśne, jak katedr straszne wasze łona
                    Wyjecie jak organy, a w serc waszych toni,
                    W tych przybytkach żałoby, gdzie łkanie nie kona,
                    Echo waszych ponurych De Profundis dzwoni.

                    Nienawistneś mi, morze! Twych fal łoskot dziki
                    Odnajduję w mej duszy. Ten pełen goryczy
                    Śmiech zwyciężonych, łkania, bluźnierstwa i krzyki
                    Słyszę, gdy morze śmiechem swym bezbrzeżnym ryczy.

                    Ja bym cię kochał, Nocy! bez twych gwiazd miliona,
                    Bo ich światło to mowa stokroć powtórzona!
                    A próżni, mroku szuka moja dusza smutna!

                    Lecz, niestety, ciemności nawet są jak płótna,
                    Gdzie tysiączne postacie odtwarza me oko
                    Osób znikłych, lecz tkwiących w pamięci głęboko.

                    tłum. Stanisław Korab-Brzozowski


    • mala20033 Re: 26 - Mala20033 18.06.03, 14:16
      "Tęsknota"

      Stoję teraz na lace,
      Patrzę na liście od słońca palące,
      Wdycham zapach zieleni,
      Która jesienna pora cudownie się mieni,
      W tym całym krajobrazie,
      Ciebie najpiękniejszej brakuje na razie.

      Piotr Mucik


      • mala20033 Re: pusty post techniczny-sprzatanko szuflady ;) 22.06.03, 04:19
        Myślę o tobie
        Maria Grossek-Korycka

        --------------------------------------------------------------------------------

        Gwiazdy otwarły gorejące oczy
        Świete patronki strudzonej czeladzi.
        Noc po mnie cienie coraz grubsze toczy,
        Czemuż sen pierzcha, coś jakby mu wadzi...
        Myślę o tobie!
        Nie dość noc jeszcze bezsennością długa
        Żenie z zegaru gęgających gąsek
        Tak słodko! Żadnej rozmowy... Szaruga...
        Nic nie przeszkadza, żaden obowiązek...
        Myślę o tobie!

        Jak się na wodach kołyszą lotosy
        Na świadomości twarz się twa kołysa,
        Rzucam na pościel rozplecione włosy
        I ręce na krzyż - w grobie nocy, cicha
        Myślę o tobie!


      • mala20033 Re: pusty post techniczny-sprzatanko szuflady ;) 22.06.03, 04:20
        Co to jest miłość
        Jonasz Kofta

        --------------------------------------------------------------------------------

        Co to jest miłość
        Nie wiem
        Ale to miłe
        Że chcę go mieć
        Dla siebie
        Na nie wiem
        Ile
        Gdzie mieszka miłość
        Nie wiem
        Może w uśmiechu
        Czasem ją słychać
        W śpiewie
        A czasem
        W echu

        Co to jest miłość
        Powiedz
        Albo nic nie mów
        Ja chcę cię mieć
        Przy sobie
        I nie wiem
        Czemu



        • mala20033 ..tak sobie.. 24.06.03, 20:29
          Umrę cała
          Anna Kamieńska

          --------------------------------------------------------------------------------

          Nie szukam siebie w wierszu
          ukrywam się głębiej
          Nie chodzę w metaforze
          jak w kapeluszu z piórami

          Proszę do stołu przyjaciół
          i wierniejszych jeszcze nieprzyjaciół

          Umrę cała ale z jednego słowa po mnie
          wyrośnie drzewo ciszy

          I ponad zgiełkiem świata
          wysunie zdziwioną gałąź

          • mala20033 Desiderata.. 24.06.03, 20:50
            Desiderata



            Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech,
            i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
            O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie,
            bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
            Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie
            i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych,
            oni też mają swoją opowieść.
            Unikaj głośnych i napastliwych,
            są udręką ducha.
            Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
            zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
            Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany,
            będą dla ciebie źródłem radości.
            Wykonuj swą pracę z sercem,
            jakkolwiek byłaby skromna;
            ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
            Bądź ostrożny w interesach,
            na świecie bowiem pełno oszustwa,
            niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty.
            Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
            i wszędzie życie jest pełne heroizmu.
            Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia,
            ani nie podchodź cynicznie do miłości,
            albowiem wobec oschłości i rozczarowań
            ona jest wieczna jak trawa.
            Przyjmuj spokojnie, co ci lata doradzają,
            z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
            Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić
            w nagłym nieszczęściu.
            Nie dręcz się tworami wyobraźni,
            Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
            Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
            Jesteś dzieckiem wszechświata
            nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj.
            I czy to jest dla ciebie jasne czy nie,
            wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze.
            Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem,
            czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia.
            W zgiełku i pomieszaniu życia
            zachowaj spokój ze swą duszą.
            Przy całej złudności i znoju
            i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
            Bądź uważny.
            Staraj się być szczęśliwy.


            Anonimowy tekst z 1692 roku,
            znaleziony w starym kościele św. Pawła w Baltimore.

            • mala20033 Re: Desiderata.. 25.06.03, 21:06
              Tak mało
              Czesław Miłosz



              -------------------------------------------------------------------------------
              -

              Tak mało powiedziałem.
              Krótkie dni.
              Krótkie dni,
              Krótkie noce,
              Krótkie lata.

              Tak mało powiedziałem,
              Nie zdążyłem.

              Serce moje zmęczyło się
              Zachwytem,
              Rozpaczą,
              Gorliwość,
              Nadzieją.

              Paszcza lewiatana
              Zamykała się na mnie.

              Nagi leżałem na brzegach
              Bezludnych wysp.

              Porwał mnie w otchłań ze sobą
              Biały wieloryb świata.

              I teraz nie wiem
              Co było prawdziwe.

                • mala20033 SZOK 27.06.03, 16:10
                  to mnie przerazilo..

                  Mloda kobieta pod wplywem narkotykow i alkoholu jechala z nadmierna predkoscia.
                  Wpadla na przechodnia.Ranny lezal czesciowo na przednim siedzeniu,czesciowo na
                  masce samochodu. Jechala z nim tak 30 min.Wjechala swym samochodem z nim do
                  garazu i tam go tak zostawila. Ranny gdy wchodzila do garazu co pewien czas
                  prosil ja o pomoc,wykrwawial sie. Ona go przepraszala i wracala na pokoje.W
                  miedzyczasie miala sex ze swym chlopakiem ktory ja odwiedzil Rano ranny juz nie
                  zyl.Razem z chlopakiem podrzucili go do parku. Po dwoch tygodniach na
                  narkotycznym party wygadala sie ...Pewnie bedzie dozywocie. Mloda kobieta byla
                  pomoca medyczna w Texasie....NO COMMENTS....
                  • mala20033 ..jest sobota wiec cos na wesolo 28.06.03, 17:07
                    16 żelaznych zasad kierowcy!!!

                    1. Pamiętaj, ze celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to
                    oznacza.
                    2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze
                    prawdopodobieństwo,
                    że ktoś cię stuknie z boku.
                    3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru.
                    Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
                    4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu
                    samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
                    5. Jeżeli jedziesz lewym pasem bez żadnej możliwości wyprzedzenia auta przed
                    tobą lub zjechania na prawo a gość z tylu trąbi i błyska światłami, oznacza
                    to, że on ma dodatkowe możliwości.
                    6. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością
                    sugerowana i w żadnym wypadku nie należy jej sztywno stosować.
                    7. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło
                    tam wjechać inne auto. Nawet, jeżeli uważasz ze ten odstęp jest zbyt mały by
                    ktokolwiek mógł się tam wcisnąć, zmniejsz go o połowę.
                    8. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał
                    ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut bez ABS-u ćwiczymy
                    rozciąganie nogi.
                    9. Nigdy nie podczepiaj się pod karetkę jadącą na sygnale. Z reguły na miejsce
                    przyjedziesz ostatni.
                    10. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej
                    uszczęśliwiasz jednego, a wkurwiasz dziesiątki jadących za tobą.
                    11. Pamiętaj, ze wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach może być
                    terrorysta.
                    12. Zauważ, jeśli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies
                    nie zrobi w tym miejscu kupy.
                    13. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS-a,
                    jedząc hamburgera, pijąc colę, paląc papierosa i zmieniając CD - nigdy nie
                    zostaniesz Sales Representative.
                    14. Blondynka napotkana za kierownicą innego pojazdu jest równoważna 100
                    czarnym kotom przebiegającym drogę.
                    15. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens
                    istnieniu służb porządkowych.
                    16. Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym wypadku powodem dla
                    zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w
                    biznesie mechaników samochodowych, lakierników, dealerów oraz w przemyśle
                    medycznym
                    • mala20033 Marek Grechuta... 29.06.03, 17:58
                      wiersze,wiersze..nigdy ich dosc..

                      Do Ciebie



                      Przejdź pod tęczą
                      Sięgnij gwiazd
                      Dotknij szczęścia
                      Zrozum czas

                      Nie zabieraj światu mgły
                      Zostaw burzy głos - niech grzmi

                      Miałem ogród ze słów pustych
                      Z myśli zamkniętych na ustach
                      Z wiary w drogę do radości
                      Do spokoju, do wieczności

                      Spłonął, mrok rozdzielił nas
                      Pozostał pęknięty głaz ...

                      Spójrz przez ramię na swój los
                      Pochyl głowę, ucisz złość
                      Daj kamiennym sercom bić
                      Pozwól im wierzyć i śnić
                      • mala20033 ..co to jest... 29.06.03, 18:12
                        Miłość

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy czujesz, ze masz po co żyć

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy przestajesz się wszystkiego bać

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy do starego męża wciąż
                        mówisz "kochanie"

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy On bez okazji
                        całuje Cię na powitanie

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy choć tego nie widzisz,
                        czujesz, ze On się uśmiecha

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy nie możesz zasnąć
                        dopóki nie zachłyśniesz się
                        Jego wzrokiem

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy choć idzie do pracy
                        i jest daleko-Ty
                        cały czas nadążasz
                        za Jego krokiem

                        Miłość jest wtedy,
                        gdy Wasze dusze są
                        wzajemną mową
                        Miłość jest po prostu
                        najprostsza serca rozmową
        • mala20033 Tuwimowo.. 07.07.03, 15:00
          Wieczorny wiersz


          Czasem u szczytu ulic zachód zóltym blaskiem
          Mury niebios rozwala na zlomy plomienne.
          Wtedy listopadowe wieczory warszawskie
          Wieja wiosna i plyna, mlodoscia wiosenne.

          Ile lez we mnie bylo i ile milosci,
          Ile westchnien i szczescia w majowej ulewie,
          I moich slów dla ciebie, i wielkiej czulosci:
          Wszystko z nieba powraca w dawnym, cieplym wiewie.

          I znowu ide lekki i noca wezbrany,
          Jakbym niósl lisc wilgotny na sercu otwartem,
          Wtedy w twoim miasteczku ciemnialy kasztany,
          Pachnial groszek pachnacy na sercu pod paltem.

          Plakac, jedyna moja, moge tylko Tobie.
          Ty zrozumiesz. Rozgrzeszysz spojrzeniem pokornym.
          I wiosne zakochanych znajdziesz w skromnym slowie,
          I ciezka gorycz moja w tym wierszu wieczornym


          ***

          • kajtek43 :))) 07.07.03, 18:53
            Mam piękną książkę, która czeka na mnie w domu, zaraz lecę i ucztuję! Brdzo
            rzadko u Was bywam, ale dziś muszę pozdrowić wszystkich dawnych Szufludków
          • mala20033 Remarkowo... 09.07.03, 17:14
            "Czerkies przyniosl mala butelke wodki i kieliszki.
            Ravic napelnil je i podal jeden Kate Hegstroem.Oproznila go szybko i chciwie.
            Potem rozejrzala sie.
            - Nedzna dziura - zaopiniowala smiejac sie. - Ale noca wydaje sie pieczara
            marzen i snow.
            - Oparla sie glebiej.Lagodne swiatlo spod plyty stolika oswietlilo jej twarz.
            - Czemu to, Ravic, kazda rzecz noca nabiera barw?
            Nic nie wydaje sie trudne, wszystko mozliwe, a to, czego nie mozna osiagnac,
            wypelnia sie snami.
            Czemu?
            Usmiechnal sie.
            -Snimy, bo nie mozemy wytrzymac prawdy."
    • mala20033 Re: 26 - Mala20033 11.07.03, 15:48
      Pewnie ciekawa..Jacek Piekara ......... "Sługa Boży "............ Najbardziej
      wstrząsająca i bluźniercza wizja w historii polskiej fantastyki! Oto świat, w
      którym Chrystys zszedł z Krzyża i objął władzę nad ludzkością. Świat tortur,
      stosów i prześladowań. Czuwa nad tym, by Twoja wiara była czysta. Strzeże Twych
      myśli przed zgorszeniem. Śledzi Twe uczynki, abyś nie zgrzeszył. A jeśli
      przyjdzie taka potrzeba, ofiaruje Ci bolesną rozkosz stosu. To on - Inkwizytor
      Jego Ekscelencji Biskupa. Miecz w ręku Pana i sługa Aniołów.
      • mala20033 Gajcy.. 13.07.03, 18:19
        Nad ranem
        Od mego serca do twego
        droga jak listek długa,
        a przecież budzii nas echo
        grając w nas jak kukułka:
        ciebie o dowo za późno,
        mnie o pół nuty za wcześnie,
        więc w twarz ci paitrząc jak w lustro
        podwojony sam sobie jestem:

        Wiewiórczy ogień mnie znaczył
        i kropla żelaza lecąc
        krzyżyk nad czołem jak dzwonek
        wieszała, albo jak pieczęć,
        abym dotknięty ogniem
        dłonie zacierał obie
        jedną o młodość za późno,
        drugą za wcześnie o wieczność.

        I obłdk, co się zatrzymał
        we mnie jak w sennej rzece
        albo w wieczornej roślinie
        ciemność łagodną przedzie,
        abym jak ryba świecąc
        w powietrzu błądził i ustom
        słowo dla cieblie - zbyt wczeame
        podawał - albo za późno.

        Od mego ciała do twego
        droga jak ręka prosta,
        lecz ciągle dzieli nas echo
        w sercu podwójnym i głosach,
        bo dym, co niebo przybliżył
        jak kogut nad snem moim pieje
        o żałość twoją - za późno,
        za wcześnie o moją nadzieję.


        Tadeusz Gajcy


        • mala20033 ..Tylko Czas... 16.07.03, 14:20
          Only time...




          Kto moze powiedziec,gdzie droga prowadzi
          Gdzie dzien odplywa-Tylko czas...
          I kto potrafi powiedziec,jak Twa milosc rosnie
          Gdy Twe serce wybiera-Tylko czas...
          Kto moze powiedziec,dlaczego Twoje serce poszukuje znakow
          Gdy Twa milosc odplywa-Tylko czas...
          I kto potrafi powiedziec,gdzie spotykaja sie drogi
          Ze milosc moze zagosci w Twoim sercu
          I kto potrafi powiedziec,kiedy dzien spi
          Jesli noic zatrzymuje,cale Twoje serce-Tylko czas...
          Noc zatrzymuje Twoje cale serce
          Kto moze powiedziec,czy Twa milosc wzrasta
          Podczas gdy Twoje serce wybiera-Tylko czas...
          I kto potrafi powiedziec,gdzie droga prowadzi
          Gdzie dzien odplywa-Tylko czas...
          Kto wie-Tylko czas...
          Kto wie-Tylko czas...

          • mala20033 Re: 26 - Mala20033 05.08.03, 15:52
            Czy czulosci mozna sie nauczyc? W jakism stopniu na pewno, ale...
            czulosc ma sie juz od urodzenia, wynosi sie z domu rodzinnego...
            Dzis, gdy ogladalam "Rozmowy w toku", uslyszalam zdanie:
            "Ludzie, ktorzy nie wspolzyja ze soba, ucza sie czulosci"
            Czyli, mozna to odebrac w ten sposob, ze ludzie, ktorzy wspolzyja
            ze soba, nie sa czuli? Nie ja bynajmniej nie zgadzam sie z ta kobiata,
            poniewaz jesli ktos nie jest czuly, nigdy tego nie doswiadczyl, to to
            czy wspolzyje z wlasnym partnerem czy partnerka nie ma wiekszego znaczenia,
            poniewaz tak czy inaczej ten czlowiek nadal bedzie nieczuly!! Tak, oczywiscie,
            ludzie sie zmieniaja, ale... czy czulosci mozna sie nauczyc?? Nie wiem,
            tak jak powiedzialam, w jakism stopniu na pewno. Mozna udawac, jednak
            predzej czy pozniej wszystko wyjdzie na jaw...
            Moze nie zgodzicie sie z tym co teraz napisze, ale... uwazam, ze podczas
            wspolzycia wychodzi na jaw czy ktos jest czuly czy nie..."
            • mala20033 Suzanne...Suzanne..wieczna Suzanne.. 07.08.03, 17:17
              Suzanne



              Suzanne takes you down
              to her place near the river
              you can hear the boats go by
              you can spend the night beside her
              And you know that she half crazy
              but that's why you want to be there
              and she feeds you tee and oranges
              that come all the way from China
              And just when you mean to tell her
              that you have no love to give her
              she gets you on her wavelength
              and she lets the river answer
              that you've always been her lover

              And you want to travel with her
              you want to travel blind
              and you know that she can trust you
              for you've touched her perfect body
              with your mind

              And Jesus was a sailor
              when he walked upon the water
              and he spent a long time watching
              from his lonely wooden tower
              and when he knew for certain
              only drowning men could see then
              he said All men will be sailors then
              until the see shall free them
              but he himself was broken
              long before the sky would open
              forsaken, almost human
              he sank beneath your wisdom like a stone

              And you want to travel with her
              you want to travel blind
              and you think maybe you'll trust him
              for he's touched your perfect body
              with his mind

              Now Suzanne takes your hand
              and she leads you to the river
              she is wearing rags and feathers
              from Salvation Army counters
              And the sun pours down like honey
              on our lady of the harbour
              And she shows you where to look
              among the garbage and the flowers
              There are heroes in the seaweed
              there are children in the morning
              they are leaning out for love
              they will lean that way forever
              while Suzanne holds the mirror

              And you want to travel with her
              you want to travel blind
              and you know that you can trust her
              for she's touched your perfect body
              with her mind




    • mala20033 ..tak sobie.... 13.08.03, 18:30
      Smutno..chandra mnie zjada kawalatek po kawalatku..jak cisteczko..

      Twojego serca dzwonią mi pacierze,
      jak w katakumbach msze...
      Ja tętnię w górach - Centauryczne zwierzę,
      co piersią wody prze.

      Miłuję puszczę Twoich włosów
      (złota Demeter!)
      i ten wodospad biódr pośród nebiosów
      (ty ksieni heter!)
      i Twoich ramion upojne więcierze,
      i w oczach wieczny Maj -
      a że w Materię, jako w ducha wierzę -
      więc i na wzgórzu Wenusowym gaj
      wzywa mię tak - jako fanfara rycerze!


      Tadeusz Miciński


        • mala20033 lubie ten wiersz.. 18.08.03, 23:38
          Banalna historia
          Zadzwoniła do niego rano,
          Bardzo wcześnie, jeszcze przed ósmą.
          W mózgu miała noc nie przespaną
          I ból, co na chwilę nie usnął.
          W sercu miała ciężar rozpaczy.
          Powiedziała: "Halo, to ty?
          Zaraz muszę się z tobą zobaczyć".
          I po twarzy, do słuchawki, łzy.
          Odpowiedział: "Co za awantura?
          Nie mam czasu dziś przed obiadem,
          Dobrze wiesz, że muszę iść do biura.
          Uspokój się nie lubię przesady".
          Powiedziała: "Jeśli nawet nie możesz,
          To koniecznie przyjdź, bo..." - "Bo co?"
          Zapłakała: "Boże! Boże! Boże!"
          Rzucił: "Dobrze. Tylko nie płacz. No!"
          Spotkali się w pustej cukierence.
          Cukiernie rano są puste.
          I puste jest serce dziewczęce,
          Gdy je rozpacz przepełnia, nic więcej.
          Przyszedł z miną na smutno szlachetną
          (Każdy z nas to umie, gdy chce);
          "Kawa czy herbata?" - "Wszystko jedno..."
          "Może ciastko?" - Dziękuję. Nie".
          "Co się stało?" Uśmiechnęła się blado:
          "Co się stało? Nic..." - "Więc dlaczego płaczesz?"
          "Płaczę? Myślałam, że się uśmiecham...
          To tak trudno odróżnić czasem.
          Ach, i mówić tak trudno, gdy słowa
          Są te same, a czuje się różnie.
          Ale ja ci zaraz powiem, wszystko powiem..."
          - "Tylko, proszę cię, prędko, bo się spóźnię".
          I zaczęła jak wniebowzięta,
          Jak w natchnieniu, chorobliwie, gorączkowo,
          Dygotały nieszczęśliwe rączęta,
          Kołysała się rozpalona głowa.
          Nawet kelner poczuł litość dla niej
          I pomyślał: "Coś tam złego jest,
          Trzeba podać drugi cukier tej pani,
          Bo jej kawa zgorzknieje od łez".
          Co mówiła - ja nie wiem niestety.
          Sądzę nawet, że to wszystko jedno.
          Ale wy - wy, dziewczyny i kobiety,
          Znacie dobrze tę mowę obłędną!
          Gdy skończyła - spojrzała na niego
          Jak zbity pies... wzrokiem oniemiałym...
          - "Hm (powiedział), to nic nowego,
          Już to wszystko sto razy słyszałem!"
          I tu nagle -błysk w oczach dziewczyny,
          Jakby ktoś ją obudził - i powiada:
          "A myślałam, że to mówię, mój jedyny,
          Pierwsza!! pierwsza od początku świata!!!"
          -------
          Teraz wszystko już wiemy. Naturalnie!
          Bo cóż mogła innego uczynić,
          Jak do domu iść i najbanalniej
          Małą kartkę zostawić w sypialni:
          "Proszę nikogo nie winić".


          Julian Tuwim



    • mala20033 Re: 26 - Mala20033 22.08.03, 01:17
      taki wiersz akurat dla emigrantki..

      Cel
      Szukalem tego w Paryżu, szukałem w Berlinie i Rzymie,
      A to za oknem było i miało polskie imię.

      Myślałem że to potęga, świat nowy, nowe dzieje,
      A to ogródek wiejski, co się kwiatami śmieje.

      A to groszek pachnący, georginie i malwy,
      Wymalowane słońcem w proste, włościańskie barwy.

      Teraz kołysz się, kołysz, nierozumna głowo,
      Że w ogródku niebiesko i płowo, i różowo.

      Szukałem tego pogonia - niecierpliwie, proroczo,
      A to mi z paru grządek ukazało sie oczom.

      Będę jeszcze w New Yorku, będę w Moskwie i Hadze,
      Da Bóg, to i o Tokio, to i Tokio zawadzę.

      Julian Tuwim
      (Biblia cygańska)

    • mala20033 fragment ksiazki.. 25.08.03, 17:20
      Nie, to nie zmaterializowane pragnienie spotkania prawdziwego mistrza. Coś w
      nim mówiło, że to było prawdziwe, czyste i nie miało nic wspólnego z tym, o
      czym czytał w książkach lub co słyszał od przyjaciół. To było coś więcej i
      całkiem coś innego, przechodziło też wszelkie oczekiwania, wyobrażenia i
      opinie.
      Tak jak słońce oświeca wszystko, co znajduje się w zasięgu jego promieni, tak
      coraz bardziej jaśniało wnętrze Djaiany. Radość rodziła się w każdej części
      jego ciała. Nie było to jednak oddziaływanie z zewnątrz, lecz działo się to w
      jego wnętrzu. „Usiądź mój chłopcze” - odezwał się przyjaźnie starzec. Mrowie
      przeszło po całym ciele Djaiany. On powiedział „usiądź mój chłopcze” głosem
      pełnym ciepła i miłości. Głos ten usunął wszystkie resztki zimna z serca
      Djaiany wibracją jego własnej istoty. Była to ta sama wibracja, która go tak
      porywająco przyciągnęła w to miejsce, a którą teraz poczuł od wewnątrz.
      Pory jego skóry rozwarły się jak tarcze tysiąca słoneczników, które napełniane
      są ciepłymi promieniami słońca.
      „Mój chłopcze”. Choć miał już czterdzieści lat, zabrzmiało to w głębi jego
      istoty, napełniło bezdenną głębię jego bytu światłem, niwecząc tym samym
      wszystko, co miało kształt i było poddane procesowi starzenia się.To „mój
      chłopcze” nie miało w sobie nic poniżającego, nie było też tylko czułe lub
      troskliwe. Siła tych słów czerpana była ze źródła „wiecznej mądrości”, z samego
      serca.
      Siła ta była wieczna i odnawiała się zarazem nie przez lata, lecz siłą dziecka,
      wypowiedzią „mój chłopcze”.
      Djaiana chciał popatrzeć w oczy starca, musiał jednak najpierw skierować swój
      wzrok w okolice jego oczu, gdyż wiedział, że nie da rady znieść tak ostrego i
      cudownego światła.
      Wkrótce wzrok ich spotkał się na moment, Djaiana poczuł natychmiast ciepłe
      promienie miłości rozchodzące się po całym jego ciele. Czuł, iż wejrzał w
      istotę samego siebie i że istota ta nie miała żadnego kształtu ani formy. Nigdy
      jeszcze czegoś takiego nie doświadczył. Tak naprawdę, nie można było mówić o
      doświadczeniu w tym momencie. Podczas gdy wzrok ich spotkał się, nie istnieli
      oboje. Nie było nikogo. Pozostało tylko patrzenie. Absolutne. Nienazywalne.
      Czyste i doskonałe. Prawdziwe. To patrzenie było byciem.
      (fragment książki LAS WTAJEMNICZENIA
      Marcel Messing)
    • mala20033 Poswiatowska 26.08.03, 20:15
      podziel się ze mną
      mojej samotności chlebem powszednim

      obecnością zapełń

      nieobecne ściany

      pozłoć

      nie istniejące okno

      bądź mi drzwiami

      nade wszystko drzwiami

      które można otworzyć

      na oścież
    • mala20033 Tesknota,tesknota.. 28.08.03, 16:35
      Tęsknota
      I
      Jesteś cicha jak śnieg,
      Który pada na kwiaty jesienne...
      Dłonie twoje, jak lęk,
      Koją usta pragnieniem bezsenne...

      Lecz mi nie pić z twych łask...
      Dusza siedmkroć tęsknotą otruta
      Ociemniała na blask...
      Noc ma każda ciężka jak pokuta...

      Szczęście wątłe, jak mgły,
      Wichr mi stargał... jako mgły rozwiejne...
      Najpiękniejsze me sny
      Czyż być muszą zawsze beznadziejne?
      II
      Śpiewam o tobie co dzień długo w noc...
      A gdy nad ranem zasnę,
      Mam w śnie swym słońce i radość, i moc,
      I twoje oczy jasne...

      Lecz gdy się zbudzę, nie widzę twych rąk,
      Co pierś mi chcą ogrzewać...
      I wiecznie muszę żyć tak sam wśród mąk,
      Bym mógł o tobie śpiewać...


      Leopold Staff


    • mala20033 Tuwim,Tuwim.. 29.08.03, 17:03
      Burza i bzy
      Burza chrabąszczów w błyszczących bzach!
      Kto wylągł chrabąszcze? Burza.
      Piorun, jak sztylet zaryty w piach,
      Stygnie i syczy: "Użas!"

      Ktoś widać niebu ogień chciał skraść,
      Lecz, oślepiony srebrzyście,
      Prądem rażoną otworzył garść
      I rtęcią opryskał liście.


      Julian Tuwim


    • mala20033 Poswiatowska.. 03.09.03, 16:48
      namiętność to jest to
      o czym śpiewały skrzypce
      zamknięte w ciemnym futerale
      w dusznym
      jak noc
      wewnątrz łupiny światła
      znaczone paznokciami gwiazd
      ona żyje
      w twoich słowach z ciepłego granatu
      pachnie brzoskwinią
      słońcem
      schwytanym w zieloną sieć drzewa
      dojrzała
      przechylona nad spłowiałą trawą
      ciąży
      ku moim dłoniom otwartym
      a ja -- zamknięte usta
      w obcym języku uczę
      słowa -- ciasnego jak śmierć
      miłość
      • mala20033 Cohen... 08.09.03, 20:05
        Cohen..

        LEONARD COHEN LYRICS

        "In My Secret Life"

        I saw you this morning.
        You were moving so fast.
        Can’t seem to loosen my grip
        On the past.
        And I miss you so much.
        There’s no one in sight.
        And we’re still making love
        In My Secret Life.

        I smile when I’m angry.
        I cheat and I lie.
        I do what I have to do
        To get by.
        But I know what is wrong,
        And I know what is right.
        And I’d die for the truth
        In My Secret Life.

        Hold on, hold on, my brother.
        My sister, hold on tight.
        I finally got my orders.
        I’ll be marching through the morning,
        Marching through the night,
        Moving cross the borders
        Of My Secret Life.

        Looked through the paper.
        Makes you want to cry.
        Nobody cares if the people
        Live or die.
        And the dealer wants you thinking
        That it’s either black or white.
        Thank G-d it’s not that simple
        In My Secret Life.

        I bite my lip.
        I buy what I’m told:
        From the latest hit,
        To the wisdom of old.
        But I’m always alone.
        And my heart is like ice.
        And it’s crowded and cold
        In My Secret Life.
        • mala20033 Poswiatowska... 09.09.03, 15:56
          i nagle twoje ręce...
          dwie grzędy fiołków...

          w ugorze mojej myśli...



          czas skostniały...

          dziwi się...

          odrzuconej skibie....



          twój uśmiech nade mną...

          słońcem kwietniowym...

          wzeszedł...



          zielono...

          naprzeciw ciebie...

          idę....
    • mala20033 Jasnorzewska 10.09.03, 00:25
      Moja miłość przeszła w wichr wiosenny -
      w wichr wiosenny - me szaleństwo w burzę -
      w burzę - moja rozkosz w dreszcz senny -
      w dreszcz senny - maja wiosna w róże. -

      Z wichru spłynie moja miłość nowa -
      miłość nowa - z burzy szał wystrzeli -
      szał wystrzeli - sen rozkosz wychowa,
      wiosna wstanie z różanej kąpieli.

    • mala20033 Remarque.. 12.09.03, 14:50
      Hej ho! Niebieska,zielona falo! Lec - lec pieniac sie, z biala piana we
      wlosach! Ach, ten wiecznie osiadly ludek! Niepokoj jest naszym przeznaczeniem i
      naszynm szczesciem! Gdy tak straszliwie za Toba tesknie - kto moglby mi dac
      tyle szczescia z tesknoty samym tylko tysiacem spelnien - bo ty przeciez jestes
      wiecej niz jakiekolwiek spelnienie - ukochana fatamorgano Boga...Erich Maria
      Remarque do Marleny Dietrich..
      • mala20033 Re: Remarque.. 14.09.03, 15:53
        Zamknij okno... W ogrodzie - zbyt śpiewno.
        Oczy do snu lub do śmierci zmruż.
        Krzywda nasza kończy się na pewno!...
        Życie - mija... Wolno spocząć już...

        Dzień się nowy na obłoków bieli
        Nie zatrwoży, że ciał naszych brak...
        Lecz to wszystko, cośmy przecierpieli,
        Niechaj we mgle ma choć drobny znak!

        Bo czym zgrozę odkupić zagłady,
        Łez wysiłek i ten pusty czas,
        Gdy śmierć zniszczy nawet ran tych ślady,
        Ran, co niegdyś tak bolały nas?

        [1937]
    • mala20033 Poswiatowska.. 15.09.03, 16:02
      Pod drzewami miłość

      pod drzewami - miłość
      pośród ludzi - miłość
      pośród deszczu
      i w słońcu
      odmieniałam pory roku
      dokąd nie przyszła
      teraz
      jest tylko jedna pora roku
      wiosna
    • mala20033 Re: 26 - Mala20033 16.09.03, 15:18
      Kochałam Ciebie
      Kochałam Ciebie i czasem bojowe
      Zbroje Ci kładłam - czasem harfę w dłonie -
      Czasem Twe czoło tuliłam w koronie -
      Czasem trefiłam pazia włosy płowe!

      Gdzież Ty poszedłeś, o mój książę senny?
      Na sarkofagu Twojego marmurze
      Skamieniał anioł cichy i promienny
      I w twarz Ci rzuca blade grobów róże,
      Bo w tym kamiennym aniele żałości
      Dawno umarła moja dusza gości.


      Kazimiera Zawistowska


    • mala20033 Re: 26 - Mala20033 21.09.03, 17:43
      Egzamin z zoologii:
      - Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest
      przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka.
      - Nie wiem - mówi student.
      - Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
      Student podciąga nogawki.
      - Niech pan profesor sam zgadnie.

      • mala20033 Jesiennie..Andrzej Bursa.. 22.09.03, 16:18
        JESIEŃ
        Przez złoty park pies kosmaty goni
        Wiewiórka w liściach rudy orzech
        chowa
        Opowiadaj mi moja mała żono
        O srebrnych trąbkach wołających

        w dąbrowach

        Październik z trudem wiąże koniec
        z
        końcem
        Purpurowa kurteczka nie ukryje biedy
        Usiadł sobie w gospodzie pod Nowym
        Sączem
        Żółte piwo popija na kredyt

        A gdy ostatnią przepije kapotę
        Wymknie się z wiatrem i złoty liść

        przez okno rzuci
        Ach opowiadaj mi o tym
        Jak oszwabiony szynkarz się zasmucił

        Jedzie zima w kożuchu na wozie
        Nasze palta ostra igła podszywa
        Będziemy patrzeć wieczorami w ogień
        Jak nastroszył czerwoną grzywę.


    • mala20033 Anna Achmatowa... 22.09.03, 21:20
      Na szyi drobnych sznur korali


      Na szyi drobnych sznur korali,
      W szerokiej mufce chowam ręce,
      Wzrok z roztargnieniem błądzi w dali,
      A oczy nie zapłaczą więcej.
      I bledsza jest niż jedwab lila
      Twarz moja od przeczucia losu,
      I brwi dosięga mi co chwila
      Nie zakręcony pukiel włosów.

      I niepodobny jest do lotu
      Mój chód powolny, jak u chorej,
      Jak gdybym dotykała stopą
      Trawy, a nie parkietu wzorów.

      Usta oddechem rozchylone,
      Mgła dziwna oczy mi przysłania,
      I drżą do piersi przytulone
      Kwiaty naszego niespotkania.

      Przełożyła Gina Gieysztor


      --
      Bo kochac znaczy tworzyc,
      poczac w barwie burzy
      rzezbe gwiazdy i ptaka
      w lun czerwonych marmurze.
    • mala20033 Achmatowa.. 23.09.03, 16:29
      Tajemny mur


      Tajemny mur w zbliżeniu ludzkim bywa,
      Namiętność nie pokona go ni miłość -
      Choćbyś do warg w palącej ciszy przywarł,
      Choćby z pragnienia serce ci krwawiło.

      Ni przyjaźń mocy tych nie zdoła przemóc,
      Ni czas, co wzniosłe szczęście opromienia,
      Gdy obca sercu swobodnemu
      Leniwa rozkosz ukojenia.


      Szaleni ci, co dążą do niej,
      Kto posiadł ją - goryczą się napoił...
      Rozumiesz teraz, czemu pod twą dłonią -
      Tak czułą - milczy serce moje.




      Przełożył Zygmunt Braude


      --
      Bo kochac znaczy tworzyc,
      poczac w barwie burzy
      rzezbe gwiazdy i ptaka
      w lun czerwonych marmurze.
    • mala20033 Jasnorzewska 24.09.03, 15:33
      Ann


      Gdy wróg na spadochronie, ranny, wylądował
      Po niefortunnym locie, złamany i słaby,
      Na łące obok domku Ann, żony rolnika,
      Ann wzięła go w niewolę. mówiąc: "I am sorry".
      Ranę mu opatrzyła i zdjęła litością
      Przy kominku gorącej dała mu harbaty.
      W piekło gniewu, w otchłanne wzburzenie narodów
      Padł niedorzeczny promień, świecąc pośród zgliszczy
      Na szatańskim śmietniku... i przepłynął zapach
      Biblijnego balsamu z palestyńskich narodów...

      Tak, piękny jest aromat angielskiej herbaty.


      Maria Pawlikowska - Jasnorzewska


      --
      Bo kochac znaczy tworzyc,
      poczac w barwie burzy
      rzezbe gwiazdy i ptaka
      w lun czerwonych marmurze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka