Dodaj do ulubionych

bywa tak, że ma się już wszystkiego dość...

05.12.02, 00:03

bywa ? musi, bo właśnie ja mam wszystkiego po dziurki w nosie...
odpuszczam, juz nie chce mi się walczyć...
Obserwuj wątek
    • pokpok Re: bywa tak, że ma się już wszystkiego dość... 05.12.02, 03:09
      Bywa. Że przepełnia się czara ludzkiej wytrzymałości. Zbyt płytka?
      Do walki istotnie jej potrzeba. Może więc stań i spójrz. W siebie?
      A kiedy zobaczysz, co jest... do zobaczenia









      Ciekawe, czy ja lubię ów szybki, no ten, jak mu tam, no, ten co w nazwie?
      Z lektury postów wynika, że szanowne grono uwielbia. Przykro mi więc,
      że chyba tu nie pasuję. W moim wieku to niewykonalne. Hm, szkoda.

      pozdrawiam - Łatwy
    • sabba Re: bywa tak, że ma się już wszystkiego dość... 05.12.02, 08:32
      peteen napisał:

      >
      > bywa ? musi, bo właśnie ja mam wszystkiego po dziurki w nosie...
      > odpuszczam, juz nie chce mi się walczyć...
      >

      To zelzy o co wlaczysz. Myslisz ze poczujesz sie lepiej, jak juz odpuscisz calkiem? Zgorzknialosc jest gorsza od
      smutku, cieprienia z powowdu porazki, zawodu. A uczucie, ze sie poswiecasz dal niewiadomego celu nie prowadzi
      do mikad. Nie wiem, czy trafiam w Twoej mysli, ale w moje - na pewno.
      Pozdr.
    • gph Re: bywa tak, że ma się już wszystkiego dość... 05.12.02, 10:09
      peteen napisał:

      >
      > bywa ? musi, bo właśnie ja mam wszystkiego po dziurki w nosie...
      > odpuszczam, juz nie chce mi się walczyć...

      łojezu- peeten.. o 12 w nocy takie czarne myśli??? o dwunastej w nocy należy
      się poddać i przespać! a rano być może zachce się znowu...
      • picipolo1 Re: bywa tak, że ma się już wszystkiego dość... 05.12.02, 10:57
        rany boskie peteen niepoddawaj sie !!!!!!!!!
        przeca obiecałes wcieczke po Nowej -Hucie,przejdziemy sie, piwko chlipniemy
        albo wódeczke i nabierzesz ochoty do walki.
        badz facetem!zakasaj rekawy i do kontrataku przeciwnoscia!
        bede czymał kciuki za ciebie!!!
        pozdrawiam picipolo
        • trudny2002 Peteen.. 06.12.02, 08:46
          Nie może każdy sobie wycierac co mu się podoba tym ,ze tak bywa.
          No to co, że bywa?
          To Twoja sprawa, ale jesli kiedykolwiek walczyłeś to wcale o tym nie
          opowiadałeś, albo ja przez nieuwagę niedostrzegałem...a teraz wobec tego rób co
          chcesz, tylko w nastepnym tygodniu poproszę Cie byś pokazał mi jak to sie
          walczy...trudny
          • peteen Re: Peteen.. 06.12.02, 15:32
            no, jestem...
            jak w piosence sikorowskiego mam dwie strony duszy, tę radośniejszą pokazałem
            wam, uchodzą czasem wręcz za małpkę forumową... ta druga część duszy,
            zdecydowanie bardziej mroczna, uwikłana jest w problemy, które zabijają powoli
            tę pierwszą stronę...
            ot i cała tajemnica
            • tomcrac Re: Peteen.. 06.12.02, 23:29
              Dobrze, ze masz tez druga strone przytulku zwanego inaczej dusza, ludzie posiadajacy jednobarwna dusze, sa rownie jednobarwni i smutni.
              • trudny2002 Re: Peteen.. 08.12.02, 20:28
                Weź monetę . Dowolną. Rzuć w górę i złap. Zobacz awers czy rewers?
                Awers powiedzmy.
                No i co?
                Nic .
                To tylko jedna ze stron na wierzchu, ale ta moneta też jest dwutwarzy
                właścicielką... ale to wciąz jedna moneta. I nominał jest określony tylko kurs
                czasem ulega zmianom...
                Nawet jeśli trochę wytarte krawędzie...
                trudny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka