Dodaj do ulubionych

"a kiedy wy"???????????

13.08.06, 19:28
Oto pytanie wczorajszego wieczoru - padało bardzo często na weselu siostry
rodzonej mojego Faceta. Żeby było śmieszniej, to ona jest młodsza od swojego
brata i jako pierwsza (przed pierworodnym) podjęła decyzję o zamążpójściu.:-)
Klimat super, ceremonia w kościele przepiękna, nawet się strasznie popłakałam
ze wzruszenia, jak zobaczyłam moją "nie-szwagierkę", z którą imprezowałam w
"młodości"...ale jakoś to wszystko do mnie nie przemawia...mieszkam z facetem
, staż mamy dłuższy od Młodej Pary, więc powinniśmy być już po ślubie (he, he)...
Czy powinnam popaść w komleksy??????????
Pozdr. :-))))))))
Obserwuj wątek
    • goldengirl Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 10:20
      ja jestem z moim ukochanym prawie 6 lat. mieszkamy razem, jestesmy pewni, ze chcemy ze soba byc, a
      jednak o slubie nie myslimy w ogole. nie czuje potrzeby brania slubu, organizowania wesela, wybierania
      bialej sukni. Mysle, że ze slubem jest jak z instynktem macierzynskim - jak sie tego nie chce to nie bedzie
      momentu, ze nas "olsni" i wewnetrzny glos nam powie "o tak, zrob to teraz". Sa takie jednostki jak JA :),
      ktore musza sie po prostu na cos swiadomie zdecydowac ( np. ze wzgledu na zdrowy rozsadek:), a moze
      po prostu dojrzec...
      tak wiec droga ido37 nie popadaj w kompleksy :)))))))
      pozdrawiam
      • yoniska Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 11:09
        goldengirl, rozumiem cię dobrze, jestem z moim Lubym juz ponad 4 lata, i też
        jakoś specjalnie nie spieszymy się do slubu, ale mimo to powoli zaczynam o tym
        myslec... przecież wynajem fajnej restauracji, to z rezerwacja z rocznym
        wyprzedzeniem. W zasadzie to taka nieistotna pierdółka , ale jednak dobrze to
        zaplanować.
        • zarianka Re: "a kiedy wy"??????????? 27.08.06, 23:39
          taaa, znamy to znamy... my z moim Ukochanym nie myślimy jeszcze o ślubie,
          dobrze nam razem tak jak jest, cieszymy się sobą, weźmiemy slub jak uznamy że
          czas na dziecko :) ale jak to wytłumaczyć babci...? dziś moja prababcia (94lata)
          melancholijnie spojrzała na mojego TŻ i powiedziała "jakie ma ładne zęby!
          nadaje się na męża Ewelinki" mało nie pospadaliśmy z rodziną z krzeseł :))))
          juz wiem po kim odziedziczyłam fantazję hehe :)
      • trawiasta Re: "a kiedy wy"??????????? 21.08.06, 11:57
        Goldengirl: podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami :-) (Staż związku mam
        prawie siedmioletni).
    • lucy215 Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 10:32
      Przyjdzie na was czas, takie pytania zawsze doprowadzają mnie do białej gorączki
      • goldengirl Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 11:01
        :))))))))))))))) nie rozumiem po co czytasz i odpowiadasz na pytania, ktore doprowadzaja Cie do bialej
        goraczki...nie bylo skierowane do Ciebie jako specjalisty. hahahah
        • magdzie Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 11:12
          chyba jej nie zrozumialas:)
          • goldengirl Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 12:07
            tak faktycznie bardzo bardzo przepraszam lucy215, siedze w pracy, jestem "nie w sosie" ale to nie
            tlumaczy mojej irytacji....:) ehhh wybaczcie, czasami wychodzi ze mnie taki potworek wredny.....
            pozdrawiam
            • magdzie Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 12:23
              e tam:) zdarza sie... zreszta kazda z nas ma w sobie malego potworka:) ja
              wzielam dzisiaj sobie wolne totez humor mi dopisuje. milego dnia!:)
              • lucy215 Re: "a kiedy wy"??????????? 17.08.06, 13:08
                Hej, nic się nie stało :) chodziło mi o to że kiedy nas (mnie i T.) po raz
                kolejny pyta się "kiedy slub" itd to mnie wkurza :)
                • lucy215 Re: "a kiedy wy"??????????? 17.08.06, 13:08
                  zwłaszcza w gronie rodzinnym... ;)
      • aiczka Re: "a kiedy wy"??????????? 17.08.06, 11:57
        Mnie wkurzają proroctwa w rodzaju "zobaczycie jak sami będziecie to tamto" -
        ludzie zakładają, że wszyscy organizują swoje hipotetyczne uroczystości w
        podobny sposób.
    • fladra111 Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 10:53
      miałam podobny problem :)
      siostra 2 lata temu brała ślub a ja i moj facet byliśmy ich
      świadkami...oczywiście kazdy myślał że my to już dawno po ślubie...a nie
      byliśmy...jak juz się pozniej okazało że my to tak bez ślubu sobie żyjemy
      to...uuuuuu...się nasłuchaliśmy !!!!
      Ślub bierzemy co prawda za rok(mamy juz nawet date) i tak jak tego bardzo
      chciałam to tak teraz coraz mniej...po prostu dla czystej formalności bo mi już
      w pracy dogryzają ...
    • moniazet2 Re: "a kiedy wy"??????????? 14.08.06, 11:12
      Nie, z całą pewnością nie powinnaś popadać w kompleksy. Ja mam całkiem podobną
      sytuację - mieszkamy razem od dawna, wszystko co mamy jest wspólne - meble,
      samochód itp., na rzie cieszymy się życiem - podróżujemy, dbamy o swoje
      potrzeby, realizujemy swoje marzenia i tak jest dobrze. Ślub planujemy na
      VIII/IX 2007 r. ale wcale nie dlatego, że nie mogę się doczekać białej sukienki
      i weselicha ale z powodu ... podatków :-) Jeśli o nas chodzi to ślub niczego
      poza tym nie zmieni, bo i tak się kochamy i chcemy spędzić razem życie.
      • fladra111 strach przed rozwodem 14.08.06, 11:25
        wiele par żyje tak jak Ty czy ja bez ślubu...i wszystko jest ok...
        ale wiele jest tez takich par(nie wiem czy zauwazyliscie)ze jak juz sie w koncu
        zdecydują na ślub(po takim stazu)to w niedługim czasie wszystko się sypie i
        zaraz jest rozwód...przykre to jest i mam nadziej, że w moim czy Waszym
        przypadku tak nie bedzie(ja biore za rok w sierpniu).
        dlaczego tak się dzieje, od czego to zalezy???
        • ida37 Re: strach przed rozwodem 14.08.06, 11:49
          Dzięki Dziewczyny:-)))
          Ps. uspokiłyście mnie, ufff
    • milkajogurtowa Re: "a kiedy wy"??????????? 17.08.06, 12:23
      Jestem ze swoim facetem 6 lat,nie mamy slubu,wparwdzie nie mieszkamy razem ale albo ja czesto pomieszkuję u niego albo on u mnie(oboje mieszkamy z rodzicamiNasi rodzice podchodzą w sposób wyrozumiały do naszego związku(wiedzą,że jeszcze nie jesteśmy gotowi na ślub ani nie odczuwamy jak narazie takiej potrzeby) i nie dręczą nas pytaniami w stylu "A kiedy Wy?"Czego nie można powiedzieć o calej masie znajomych i dalszej rodzinki,zarówno ze strony mojej jak i mojego chłopaka,która coraz cześciej zadręcza na takimi pytaniami:-/Osobiście bardzo drażnią mnie takie pytania.Czuję się wtedy jakby wszyscy zadający to pytania wywierali presję abyśmy wreszcie się hajtneli ale wiem,ze mamy jeszcze na to czas(ja mam 24 lata,mój facet 26)przyjdzie i czas na nas ale jeszcze nie teraz...Do małżeństwa trzeba dorosnąć i dojrzeć psychicznie;-)
      • citizen017 Re: "a kiedy wy"??????????? 30.08.06, 00:33
        No wypisz wymaluj z mojego zycia wziete...
        Moj chlopak zawsze odpowiada,ze slub to jest pestka w porownaniu do tego, co
        potem na nas czeka. Poza tym, mieszkamy ze swoimi rodzicami, nie stac nas
        jeszcze na wlasne gniazdko, a co dopiero na zycie. Chcemy stanac na nogi po to,
        by czuc sie pewniej pod katem finansowym.Dluga droga przed nami, lata nam leca,
        ale trudno. Jakos damy rade. Komentarze zawsze beda. a niech beda.
    • wiss Re: "a kiedy wy"??????????? 18.08.06, 21:48
      Ze soba jesteśmy 11 lat (rekord?), mieszkamy razem. Zaczynam ogladać obrączki ;)
    • supcik Re: "a kiedy wy"??????????? 19.08.06, 17:49
      witam wszystkich!to jest oczywiscie wybor pary kjedy sie pobrac..ale ja
      zamierzam przed 25rokiem zycia:)zreszta naprszyklad w kraju z ktorego pochodze
      jest nie do pomyslenia 28letnia kobieta i starsze tym bardziej i
      niezamezna.wszyscy od razu jej wspolczuja,rodzina chce jej pomoc w jej
      nieszczeciu a przyjaciele zastanawiaja sie co z nia nie tak:))nie zawsze tak,ale
      przewaznie.polowa moich kolezanek ze szkoly(mam 21lat)jest zamezna i maja
      dzieci..wiec ja troche sie wyroznie i zaloze rodzine nieco pozniej:)
      • wendy6 Re: "a kiedy wy"??????????? 26.08.06, 00:27
        No to ja Was moje Drogie 'pociesze'. Jak juz wyjdziecie za mąż to potem będą
        Was prześladować kiedy W KOŃCU będzie potomek.
        Ale to jest nic!!!
        Potem będą maltretować kiedy bedzie do PARY...
        Brrrr...to się chyba nacisk społeczny nazywa
        ...
        • olianka Re: "a kiedy wy"??????????? 26.08.06, 18:36
          Z moimi rodzicami jest ok - tzn. wiedzą, że cywilny będzie, jak tylko będzie nas
          stać na to, żeby nie ciągnąć od rodziców pieniędzy:-).
          Natomiast przez dalszą rodzinę jestem traktowana jak gówniara i przy okazji
          każdego spotkania rodzinnego moi rodzice słyszą pytanie: Czy Ola jest jeszcze z
          M? Dlaczego on się nie chce z nią ożenić?
          O. (od czterech lat z NieMęzem)
      • a.polonia Re: "a kiedy wy"??????????? 28.08.06, 00:18
        Supcik, a co to za kraj? Polska, prawda?
        W kraju, w ktorym mieszkam (NL) jeszcze nie spotkalam sie z niczyjej strony z
        zadnym smeceniem w stylu: a kiedy wy, a kiedy dzieci, itd. Mieszkamy razem od
        kilku lat, mamy "kontrakt partnerski", slubu koscielnego i tak bym nie chciala,
        a cyrk w postaci wesela nie dla mnie.
        Aaa, jesli chodzi o pytania o potomstwo, to jest to raczej w stylu: "czy chcesz
        kiedys miec dzieci?", a nie nachalne, polskie: a kiedy wasza kolej? Albo -
        zaraz Ci trzydziestka stuknie, moze czas pomyslec o dzieciach? Grrr...
    • ebusia_fam_fatal Re: "a kiedy wy"??????????? 28.08.06, 00:41
      na najblizszym pogrzebie zadaj tym wszystkim babciom i ciociom to samo pytanie :P

      ;)

      a tak na powaznie, olej to.
      Twoje zycie, Twoja sprawa :)

      "Ty za mnie nie umrzesz, więc nie mow mi jak mam żyć" :)
      ładne? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka