Dodaj do ulubionych

Małżonkowie...

03.10.06, 12:22
...wspólnie rozwiazują wszystkie te problemy, których mogliby uniknąć, gdyby
nie byli małżeństwem.
Jakieś głosy polemiczne??? :)))
Obserwuj wątek
    • aashenta Re: Małżonkowie... 03.10.06, 12:27
      racja;)
    • tapatik Re: Małżonkowie... 03.10.06, 12:38
      Po pierwsze - nie zawsze rozwiązują te problemy. Inaczej nie było by rozwodów.
      Po drugie - problemy powstają zawsze, kiedy dwie osoby są ze sobą. Nie ma
      znaczenia, czy to jest małżeństwo, czy narzeczeństwo, czy para żyjąca na kocią
      łapę, czy też dwie osoby, które razem siedzą przez 8 godzin na dobę w jednym pokoju.
    • menk.a Re: Małżonkowie... 03.10.06, 12:55
      małżeństwo to lekarstwo na miłość;)
    • anika44 Re: Małżonkowie... 03.10.06, 13:04
      Problemy beda zawsze i tylko wtedy, kiedy jeszcze ich cos jeszcze wiecej laczy
      niz wspomnienia uroczych chwil pierwszego zakochania beda sie starali rozwiazac
      owe problemy wspolnie. Malzenstwo przetrzymac przez wszystkie burze bez
      wiekszych zniszczen to wielka sztuka.
    • saqqara Re: Małżonkowie... 03.10.06, 14:57
      Cukierek,
      ozeniles sie?;))))
      • schizoo Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:25
        saqqara napisała:

        > Cukierek,
        > ozeniles sie?;))))

        NIEMOŻLIWE !!!!!!
        zoofilia jest karalna;)))
        • mario2 Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:28
          dlatego nikt ciebie nie chce :)
          • schizoo Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:33
            grzeczny piesek,zawsze szybko lecisz do Pana :)))
        • saqqara Schizus 03.10.06, 15:29
          ktos Ci kiedys paszczeke znieksztalci, zobaczysz;))
          • schizoo Re: Schizus 03.10.06, 15:32
            saqqara napisała:

            > ktos Ci kiedys paszczeke znieksztalci, zobaczysz;))

            nie będzie to pierwszy raz,czasami trafiam na lepszych,niestety:)))

            a tak poza tym ,to uśmiechnij się :)))
            • crimen Re: Schizus 03.10.06, 15:35
              Schizolku, zrób kupkę, a zaraz ci ulży w główce:)
            • saqqara Re: Schizus 03.10.06, 15:41
              schizoo napisał:

              nie szkoda tak sobie facjaty deformowac?;)

              usmiechnac? masz ochote na wampirze uzebienie? :E
              ;))
              • schizoo Re: Schizus 03.10.06, 15:44
                och szakuś,daj mordy :)))
                • saqqara Re: Schizus 03.10.06, 15:49
                  hehehe, nigdy w zyciu!! z obcymi sie nie cmokam:DD
                  • schizoo Re: Schizus 03.10.06, 16:01
                    tyle lat Cię pieszczę,a Ty o mnie obcy......KONIEC z nami :)))
                    • saqqara Re: Schizus 03.10.06, 16:13
                      jestem podejrzliwa, bo zes nigdy lba spod koldry nie wysadzil;))

                      ps. koniec? ze mna sie tak latwo nie konczy, maj słit;P
                      -
                      Góry to początek nieba!
                      • schizoo Re: Schizus 04.10.06, 10:21
                        pod kołderką ,to tylko rączki trzymam:)))
                        • saqqara Re: Schizus 04.10.06, 11:37
                          sciemniac to my, a nie nas!;P
                          • schizoo Re: Schizus 04.10.06, 12:11
                            szakuś,to nie ja używam zabawek pod kołderką,
                            wszystko Ci się pomyliło :)))
                            • saqqara Re: Schizus 04.10.06, 13:12
                              dobra, dobra...ja swoje wiem:)
      • crimen Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:36
        Aż tak źle mi życzysz Pluszaczku;)
        • saqqara Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:40
          a skad! tak sie jedynie podpytuje;))
          • crimen Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:48
            Co Ty dzisiaj taka słodziutka jesteś??? Jak nie Ty;)))
            • saqqara Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:49
              starzeje sie, hyhy
              • crimen Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:51
                Niemożliwe. Wampirzyce się nie starzeją;)))
                • saqqara Re: Małżonkowie... 03.10.06, 15:56
                  cuda widac sie zdarzaja:))
                  • crimen Re: Małżonkowie... 03.10.06, 16:03
                    Potrzebujesz świeżej krwi? ;)
                    • saqqara Re: Małżonkowie... 03.10.06, 16:11
                      a co? masz jakiegos dziewica pod reka?;)))
                      • crimen Re: Małżonkowie... 03.10.06, 16:19
                        Wyczuwam prowokację w tym pytaniu. A mało używana nie może być? ;)))
                        • saqqara Re: Małżonkowie... 03.10.06, 16:31
                          jaka prowokacja?! przeciez sie znamy, prawda?;)
                          malo uzywana? takich do ust nie biore! a fuj!;))
                          • crimen Re: Małżonkowie... 03.10.06, 16:41
                            Samczyki-dziewice już dawno wytrzebione. Co nowego pojawi się na żerowisku,
                            podlega natychmiastowej konsumpcji:)))
                            • saqqara Re: Małżonkowie... 04.10.06, 09:24
                              hm...zaczynam byc podejrzliwa. Twoja wiedza na ten temat wskazuje, ze bierzesz
                              w tym udzial..;)ciekawa jestem jedynie, w jakiej roli tam wystepujesz:)
                              • florentynka Re: Małżonkowie... 04.10.06, 10:03
                                Konsumenta????????
                                :)
                                • saqqara Re: Małżonkowie... 04.10.06, 10:16
                                  i wszystko jasne:DDD
                                  • crimen Re: Małżonkowie... 04.10.06, 11:20
                                    Słowo komsomolca że nie pustoszę Wam zwierzostanu;)))
                                    • saqqara Re: Małżonkowie... 04.10.06, 11:37
                                      dlaczego ja Ci nie wierze?:)))
                                      • crimen Re: Małżonkowie... 04.10.06, 12:29
                                        No nie wiem, przecież to dzięki mnie Schizolek wreszcie wydalił z siebie dawno
                                        skrywany afekt;)))
                                        • saqqara Re: Małżonkowie... 04.10.06, 13:10
                                          o tym afekcie wiem od lat:)
                                          mnie interesi, co Ty robisz, ze tu swiezego mieska nie ma;))
                                          • crimen Re: Małżonkowie... 04.10.06, 13:21
                                            Nie śmiałbym Ci pokarmu od ust(?) odbierać. Widocznie ktoś tu kłusuje;)))
                                            • saqqara Re: Małżonkowie... 04.10.06, 14:31
                                              hihi, widze, ze przegrana w paintballa troche Cie nauczyla;))
                                              to juz nie moje rewiry, nie ma sie czemu dziwic, ze inni tu rzadza;)
                                              • crimen Re: Małżonkowie... 04.10.06, 14:42
                                                Nie może przegrać ten, który swoją obecnością przestraszył przeciwnika;)
                                                A tu ktoś marnie rządzi, jeśli są braki świeżego mięska;)
                                                • saqqara Re: Małżonkowie... 04.10.06, 15:04
                                                  tak glosno krzyczales ze strachu, ze nie mialam sumienia dobijac;)))
                                                  no wlasnie! opierniczasz sie:DDD
                                                  • crimen Re: Małżonkowie... 04.10.06, 15:27
                                                    Zawsze powtarzam, ze ucieczka przed rozjuszoną kobietą nikomu nie przynosi ujmy.
                                                    I nie opierniczam sie, tylko ostrożnie badam teran;)
                                                  • saqqara Re: Małżonkowie... 04.10.06, 15:56
                                                    nie rob ze mnie nosorozca szarzujacego do ataku:)
                                                    hehehe, zapusciles tych macek do badania, gdzie nie zajrze, tam Cuks;)))az sie
                                                    boje do wlasnej torebki zajrzec!
                                                  • crimen Re: Małżonkowie... 04.10.06, 16:04
                                                    A czego szukasz, zaglądając, że tak ciekawsko zapytam???
                                                    My, ludzie układu, jesteśmy wszędzie, więc i Twoja torebka bezpieczna nie
                                                    jest;)))
                                                  • saqqara Re: Małżonkowie... 05.10.06, 09:18
                                                    a niczego-wszystko, czego potrzebuje, juz mam.
                                                    poki nie ma Was w moim lozku, to nie jest zle, hyhy
                                                  • crimen Re: Małżonkowie... 05.10.06, 17:40
                                                    Szaki, mu ludzie układu potrafimy robić nawet za przescieradło lub materac:)
                                                  • leziox Re: Małżonkowie... 08.10.06, 00:23
                                                    Zalezy od tego kto na kim lezy,mozna sie tez zmieniac,wiec rola glownej poscieli
                                                    nie jest az tak wazna jak sie mysli.
                                                  • crimen Re: Małżonkowie... 08.10.06, 01:19
                                                    Niemniej jednak może być kluczowym wątkiem w sprawie:)
    • yaguar Re: Małżonkowie... 08.10.06, 15:43
      Co to jest małżeństwo??? :)
      • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 08.10.06, 16:24
        coś czego nie chcę doświadczyć;)
        • yaguar Re: Małżonkowie... 08.10.06, 16:46
          A co, biorą "z łapanki"??
          • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 08.10.06, 16:49
            nie wiem, to jest mój wybór poprostu;)
      • crimen Re: Małżonkowie... 08.10.06, 18:14
        O tym czym jest małżeństwo każdy dowiaduje się już po fakcie. Wszystko jeszcze
        przed tobą:)))
        • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 01.06.07, 21:18
          crimen napisał:

          > O tym czym jest małżeństwo każdy dowiaduje się już po fakcie.
          Z pewnością dla każdego czym innym.
          • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 18:24
            Ale spojrzenie globalne daje jakiś obraz całości:)))
            Widzę że nie tylko ja otwieram archiwa;)
            • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 18:31
              Zgadza się.
              I chyba większość biorąc ślub ma podobne założenia, cele..
              A tak jakoś wyszło.
              • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 18:45
                Tylko prawd dotyczących populacji nie da się przenosić na jednostki:)
                • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 19:16
                  Racja.
                  Zastanawiam się, czym jest właściwie małżeństwo, czym różni się od "wolnego
                  związku". Nie myślę o sprawach typu dziedziczenie itp..
                  Ale, czym różni się kochająca się para ludzi nosząca obrączki, będące symbolem
                  małżeństwa, od pary nie noszącej obrączki. Nie mówcie tylko, że właśnie tym
                  złotym krążkiem..
                  • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 19:24
                    Różnica jest zasadnicza. Ci bez obrączek są z sobą dobrowolnie i nic, poza
                    uczuciem ich nie wiąże:)
                    • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:06
                      crimen napisał:

                      > Różnica jest zasadnicza. Ci bez obrączek są z sobą dobrowolnie i nic, poza
                      > uczuciem ich nie wiąże:)

                      A Ci co mają obrączki, nie są z sobą dobrowolnie???
                      • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:13
                        Czasem są, ale w praktyce trudno to sprawdzić, bo więcej jest krępujących
                        więzów, niż uczuć.
                        • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:17
                          crimen napisał:

                          > Czasem są, ale w praktyce trudno to sprawdzić, bo więcej jest krępujących
                          > więzów, niż uczuć.
                          No i tym bez ślubu łatwiej się rozstać..
                          • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:21
                            Właśnie o tym mówię. Oni niczego nie udają i naprawdę muszą się starać, aby być
                            razem.
                            • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:22
                              crimen napisał:

                              > Właśnie o tym mówię. Oni niczego nie udają i naprawdę muszą się starać, aby być
                              >
                              > razem.

                              Wiem o tym, bo sama w tym tkwię.
                              • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:35
                                Ale tylko taki układ jest relatywnie uczciwy.
                                • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:47
                                  crimen napisał:

                                  > Ale tylko taki układ jest relatywnie uczciwy.

                                  Wiem, dlatego nie zmieniam tego:)
                                  • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:52
                                    No to mamy Consensus:)
                                    • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 20:52
                                      :))
                                      • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 21:03
                                        Rozumiem przez to że nie protestujesz:)
                                        • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 21:48
                                          Nie mogę się nie zgodzić.
                                          • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 22:19
                                            Czyli trzeba znaleźć sporny temat:)
                                            • slimaczek14 Re: Małżonkowie... 02.06.07, 22:34
                                              Jak znajdziesz jakiś to daj mi znać.;)
    • kotek_mru Re: Małżonkowie... 01.06.07, 22:11
      > ...wspólnie rozwiazują wszystkie te problemy, których mogliby uniknąć, gdyby
      > nie byli małżeństwem.
      dlatego, nie mam meza;)
      • leziox Re: Małżonkowie... 02.06.07, 11:26
        Nawet jesli kotek mruczus zamiast meza masz zone to i tak problemow nie
        unikniesz,hiehiehie
      • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 18:26
        > dlatego, nie mam meza;)

        Powiedziała Modlicha, oblizując się;)
        • kotek_mru Re: Małżonkowie... 02.06.07, 18:35
          dla niewtajemniczonych;)
          "Modliszki są drapieżne, czasem występuje kanibalizm. Nie jest jednak prawdą
          popularny mit, zgodnie z którym każda kopulacja kończy się zjedzeniem samca
          przez samicę. Takie zdarzenie zachodzi tylko w 5 do 30% przypadków (liczby
          różnią się w zależności od badań). Aby do tego doszło, musi zajść kilka
          czynników jednocześnie: w otoczeniu musi być mało pożywienia, samiec musi
          podchodzić do samicy od przodu, a nie od tyłu, a sezon godowy musi się już
          kończyć...."cokolwiek;D

          • crimen Re: Małżonkowie... 02.06.07, 18:47
            Rozumiem, że uspokajasz mnie. Nie zawsze kończy się tragicznie;)))
            • kotek_mru Re: Małżonkowie... 03.06.07, 00:31
              o prawo łaki zawsze mozesz wystapic,najlepiej do "Jasnie Panujacego" Kaczorka;)
    • rysiu_lubicz po ktorym malzenstwie, tak zmadrzales... 02.06.07, 18:25
      crimenku ?
      • crimen Re: po ktorym malzenstwie, tak zmadrzales... 02.06.07, 18:26
        Saper myli się tylko raz:)
        • rysiu_lubicz saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 18:32
          1/ ze zostal saperem
          2/ ozenil sie
          3/ wlazl na mine
          • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 18:48
            Ja nie jestem saperem, więc został mi tylko jeden punkt:)
            • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:14
              wlazłeś na minę? :)
              • slimaczek14 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:17
                chyba ją zdetonował;P
                • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:18
                  slimaczek14 napisała:

                  > chyba ją zdetonował;P

                  Biedak :DDD
              • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:30
                Jeszcze nie. Wiesz, jaki jestem ostrożny:)))
                • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:31
                  crimen napisał:

                  > Jeszcze nie. Wiesz, jaki jestem ostrożny:)))

                  To dobrze, bo zaczęłam się obawiać o Twoje członki :)))
                  • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:33
                    A co, słyszałaś że saper jaja w kieszeniach nosi???:)
                    • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:34
                      crimen napisał:

                      > A co, słyszałaś że saper jaja w kieszeniach nosi???:)

                      Miałam na myśli ręce i nogi :PPP
                      • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 19:39
                        Tylko tyle???Minimalistka z Ciebie:)))
                        • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 20:17
                          crimen napisał:

                          > Tylko tyle???Minimalistka z Ciebie:)))

                          Co ja mam na myśli, to Ty powinieneś wiedzieć najlepiej :)
                          • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 20:23
                            Wszystkie nieporozumienia wynikają z wewnętrznego przekonania, że druga strona
                            interpretuje to tak samo jak my:)))
                            • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 20:25
                              crimen napisał:

                              > Wszystkie nieporozumienia wynikają z wewnętrznego przekonania, że druga
                              strona
                              > interpretuje to tak samo jak my:)))

                              W tym przypadku znasz mnie aż za dobrze :D
                              • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 20:36
                                Czy mozna kogoś, szczegolnie kobietę, znać aż za dobrze???:)
                                • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 20:40
                                  crimen napisał:

                                  > Czy mozna kogoś, szczegolnie kobietę, znać aż za dobrze???:)

                                  W konkretnym temacie pewnie tak :)))
                                  • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 20:53
                                    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą;)
                                    • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 20:59
                                      crimen napisał:

                                      > Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą;)

                                      Jak możesz? :D
                                      • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:04
                                        Wiem że to szaleństwo z mojej strony:)
                                        • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:06
                                          crimen napisał:

                                          > Wiem że to szaleństwo z mojej strony:)

                                          Mam przygotować formalinę? :P
                                          • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:23
                                            Wiedziałem że prefrerujesz wyższość argumentu siły nad siłą argumentu;)))
                                            • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:31
                                              crimen napisał:

                                              > Wiedziałem że prefrerujesz wyższość argumentu siły nad siłą argumentu;)))

                                              Bo jak argumentami sobie nie radzę, to chociaż siłą :P
                                              • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:34
                                                Domina:P
                                                • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:37
                                                  crimen napisał:

                                                  > Domina:P

                                                  Ja? A taka grzeczna i potulna byłam :PPP
                                                  • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:42
                                                    No właśnie. BYŁAŚ!!!;)))
                                                  • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 21:45
                                                    crimen napisał:

                                                    > No właśnie. BYŁAŚ!!!;)))

                                                    Aż tak się nie zmieniłam, nie przesadzaj :P
                                                  • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 22:00
                                                    Chyba jesteś bardziej asertywna:)
                                                  • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 22:03
                                                    crimen napisał:

                                                    > Chyba jesteś bardziej asertywna:)

                                                    Tak? Jakoś nie dostrzegam :D
                                                  • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 22:13
                                                    To skąd ta chęć dominacji?;)
                                                  • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 22:16
                                                    crimen napisał:

                                                    > To skąd ta chęć dominacji?;)

                                                    Ja takich chęci nie przejawiam, to Ty mi je wmawiasz :)
                                                  • crimen Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 22:23
                                                    Może to podświadoma chęć dominacji?;)
                                                  • kochanica2 Re: saperzy, mowia ze trzy razy 02.06.07, 22:27
                                                    crimen napisał:

                                                    > Może to podświadoma chęć dominacji?;)

                                                    Ty się w psychologa nie zabawiaj :P
                                    • be_em Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:05
                                      crimen napisał:

                                      Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą;)

                                      No nie poznaję Kolegi;)))
                                      • crimen Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:21
                                        Kochanie, czy wg Ciebie też się zmienilem?;)
                                        • be_em Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:29
                                          crimen napisał:

                                          Kochanie, czy wg Ciebie też się zmienilem?;)

                                          Zamiast padać do nóg i brać co dają Ty grymasisz!!! ;) Ech..rozpieściły Cię te
                                          wschodnie klimaty;)
                                          • crimen Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:30
                                            Myślisz że zachodnia ściana postawiłaby mnie na nogi?;)
                                            • be_em Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:35
                                              crimen napisał:

                                              Myślisz że zachodnia ściana postawiłaby mnie na nogi?;)

                                              3 x TAK;)
                                              • crimen Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:37
                                                Szukasz może niani dla dzidziusia?;)
                                                • be_em Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:43
                                                  crimen napisał:

                                                  Szukasz może niani dla dzidziusia?;)

                                                  Nianie mam;) Chłopa mi trzeba;)
                                                  • crimen Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 21:57
                                                    Chłopa nie masz??? Przecież wiesz że cierpliwie czekam w kolejce do
                                                    majestatu;)))
                                                  • be_em Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 22:03
                                                    crimen napisał:

                                                    Chłopa nie masz???

                                                    Mam 5 i mało!!! Wiesz ile siły trzeba przy wykańczaniu chałupy z bala? ;)


                                                    Przecież wiesz że cierpliwie czekam w kolejce do majestatu;)))

                                                    Jak masz pędzel i szlifierkę - przyjeżdżaj natychmiast;)
                                                  • crimen Re: Crimi!!!! :) 02.06.07, 22:11
                                                    Tylko pędzel. Wystarczy? :)
            • rysiu_lubicz a mi sie juz chce zenic... 02.06.07, 19:15
              nie ma mi kto,
              numeru odgruzowac,
              jak nowa narzeczona ze swiata przyjezdza :(
              • debi_bebi Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:20
                Szczęściara,
                będzie sobie mogła przy Tobie
                do woli wariować :)
                • kochanica2 Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:21
                  debi_bebi napisała:

                  > Szczęściara,
                  > będzie sobie mogła przy Tobie
                  > do woli wariować :)

                  Ja też chciałabym wariować :)
                  • debi_bebi Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:27
                    To masz tylko jedno wyjście - wysadzić z siodła nową narzeczoną :)
                    • kochanica2 Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:29
                      debi_bebi napisała:

                      > To masz tylko jedno wyjście - wysadzić z siodła nową narzeczoną :)

                      Tylko nie wiem czy chcę ;)
                      • debi_bebi Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:31
                        Mniejsza o większość- ja bym chciała :)
                        • kochanica2 Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:32
                          debi_bebi napisała:

                          > Mniejsza o większość- ja bym chciała :)

                          O rany :D To już jakaś kolejka? :)))
                          • debi_bebi Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:35
                            Eeee, może by i była, ale zdaje się, że obiekt już sprzedany :)
                            • kochanica2 Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:36
                              debi_bebi napisała:

                              > Eeee, może by i była, ale zdaje się, że obiekt już sprzedany :)

                              Zawsze można odkupić ;) A może się nie sprawdzi i kupujący sam odda ;)))
                              • debi_bebi Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:37
                                To nie takie pewne, a jeśli nawet, to za X lat :)
                                • kochanica2 Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:38
                                  debi_bebi napisała:

                                  > To nie takie pewne, a jeśli nawet, to za X lat :)

                                  Pewne nic nie jest, ale można mieć nadzieję :D
                                  • debi_bebi Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 19:41
                                    Kurcze, lubię chłopa jak diabli, i jeśli na cokolwiek mam nadzieję, to na to, że
                                    mu się wszystko fantastycznie ułoży :)
                                    • kochanica2 Re: Nowa narzeczona?? 02.06.07, 20:17
                                      debi_bebi napisała:

                                      > Kurcze, lubię chłopa jak diabli, i jeśli na cokolwiek mam nadzieję, to na to,
                                      ż
                                      > e
                                      > mu się wszystko fantastycznie ułoży :)

                                      I tego też mu życzymy nie będąc zazdrosne o niego :)))
                  • rysiu_lubicz zapraszam 02.06.07, 19:27
                    mam jeszcze kilka kozetek wolnych
                    • crimen Re: zapraszam 02.06.07, 19:31
                      Miny nie ma. Kto wypisze skierowanie na Twoją kozetkę?:)
                      • rysiu_lubicz promocja 02.06.07, 19:41
                        przyjmuje bez skierowan,
                        zeby tylko wygladala,
                        na wiecej niz 15 lat :)
                        a mina moze tez nam sie znajdzie :)
                        • crimen Ostrożnie:) 02.06.07, 19:44
                          Ostatnio podchodziłem do życia bardziej egzystencjalnie i stwierdziłem że
                          obecne nastki mają potencjalnych teściów młodszych od nas, więc na sierotki
                          specjalnie bym nie liczył:)
                          • rysiu_lubicz Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 19:59
                            ale za to tesciowa jaka w porzo bedzie :)
                            • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:07
                              A wiesz że tego aspektu jeszcze nie rozważałem. Korzyść podwójna i z teściem
                              można się napić:)))
                              • rysiu_lubicz a ibisz teraz kocha cichopek 02.06.07, 20:16
                                wiec nie wymiekaj crimenku :)
                                • crimen Re: a ibisz teraz kocha cichopek 02.06.07, 20:29
                                  Daruję mu. Cos mnie to dziewczątko nie bierze:)
                          • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:19
                            crimen napisał:

                            > Ostatnio podchodziłem do życia bardziej egzystencjalnie i stwierdziłem że
                            > obecne nastki mają potencjalnych teściów młodszych od nas, więc na sierotki
                            > specjalnie bym nie liczył:)

                            A gdzie Ty to zauważyłeś? Bo u mnie na pewno nie ;)))
                            • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:26
                              To były teoretyczne przemyślenia na kacu, wiec umysł błądził swobodnie:)))
                              • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:28
                                crimen napisał:

                                > To były teoretyczne przemyślenia na kacu, wiec umysł błądził swobodnie:)))

                                Właśnie widać, że teoretyczne :D Daleko do praktyki ;)
                                • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:32
                                  Przyznaję, że uświadomiłas mi że na scenie życia pojawiło się nowe pokolenie:)))
                                  • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:34
                                    crimen napisał:

                                    > Przyznaję, że uświadomiłas mi że na scenie życia pojawiło się nowe
                                    pokolenie:))
                                    > )

                                    I nie wiem czy mam być z siebie dumna czy jak :))))
                                    • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:42
                                      Raczej powinnaś. To prawo natury. Stare musi ustąpić młodemu:)
                                      • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:43
                                        crimen napisał:

                                        > Raczej powinnaś. To prawo natury. Stare musi ustąpić młodemu:)

                                        A jak się stare z młodym zaczyna mieszać? :)
                                        • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 20:56
                                          Mieszanka rutyny z młodoscią jest wybuchowa...cokolwiek:)
                                          • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 21:00
                                            crimen napisał:

                                            > Mieszanka rutyny z młodoscią jest wybuchowa...cokolwiek:)

                                            Można zauważyć :))))
                                            • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 21:08
                                              I bardzo niebezpieczna dla otoczenia:)
                                              • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 21:10
                                                crimen napisał:

                                                > I bardzo niebezpieczna dla otoczenia:)

                                                Niekoniecznie :) Bo co otoczeniu do tego :)
                                                • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 21:33
                                                  Powinno się bać:)
                                                  • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 21:39
                                                    crimen napisał:

                                                    > Powinno się bać:)

                                                    Nie strasz :P
                                                  • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 21:43
                                                    Ono, nie Ty:)
                                                  • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 21:46
                                                    crimen napisał:

                                                    > Ono, nie Ty:)

                                                    Przecież mówię, żebyś otoczenia nie straszył :P
                                                  • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 22:01
                                                    Chyba powinno być świadome tego, co mu może grozić:)))
                                                  • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 22:04
                                                    crimen napisał:

                                                    > Chyba powinno być świadome tego, co mu może grozić:)))

                                                    Ja groźna nie jestem, a jeśli już to tylko dla siebie :)
                                                  • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 22:15
                                                    A kto stoi za odwołaniem Brońka?;)
                                                  • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 22:17
                                                    crimen napisał:

                                                    > A kto stoi za odwołaniem Brońka?;)

                                                    Ja się sąsiada nie pozbywałam :DDD
                                                  • crimen Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 22:24
                                                    Ale jego problemy zaczęły się, odkąd został Twoim sąsiadem:)
                                                  • kochanica2 Re: Ostrożnie:) 02.06.07, 22:28
                                                    crimen napisał:

                                                    > Ale jego problemy zaczęły się, odkąd został Twoim sąsiadem:)

                                                    Nikt go nie zmuszał :) Ja go tutaj nie zapraszałam :)))
              • crimen Re: a mi sie juz chce zenic... 02.06.07, 19:27
                rysiu_lubicz napisał:

                > nie ma mi kto,
                > numeru odgruzowac,
                > jak nowa narzeczona ze swiata przyjezdza :(

                Kiedyś mówiłeś że jeśli ślub, to tylko z pełną sierotką. Coś się zmieniło???:)
                • rysiu_lubicz Re: a mi sie juz chce zenic... 02.06.07, 19:31
                  chyba tak,
                  taka mialem treume po poprzedniej tesciowej,
                  ale juz sie chyba wyleczylem :)
                  • crimen Re: a mi sie juz chce zenic... 02.06.07, 19:32
                    Wiedziałem, że o następnej teściowej mowy być nie może:)
      • zgrywusik Re: a co tam słychać rysiu 02.06.07, 18:54
        u siostrzyczki ?:)

        rysiu_lubicz napisał:

        > crimenku ?
        • rysiu_lubicz Re: a co tam słychać rysiu 02.06.07, 18:56
          czy to ty,
          mendolinko ?
          • zgrywusik Re: a co tam słychać rysiu 02.06.07, 19:04
            co za kity tutaj wciskasz rysiu ?:)
            • rysiu_lubicz Re: a co tam słychać rysiu 02.06.07, 19:11
              co dzis cwiczysz napojowo ?
              ja lece z jakims greckim wynalazkiem :)
              • crimen Re: a co tam słychać rysiu 02.06.07, 19:13
                Z takiej okazji też sobie chyba zaraz coś naleję:)
                • zgrywusik Re: a ty bawidamek 02.06.07, 19:25
                  napij się może oleju ?:)

                  crimen napisał:

                  > Z takiej okazji też sobie chyba zaraz coś naleję:)
                  • crimen Re: a ty bawidamek 02.06.07, 19:29
                    Meniku, chyba mnie z kimś mylisz. Ja jestem tylko bezbronną ofiarą w ich
                    rękach:)
                    • zgrywusik Re: a ty bawidamek 02.06.07, 20:09
                      że "bezbronną ofiarą" - to z tym akurat się zgodzę :)

                      crimen napisał:

                      > Meniku, chyba mnie z kimś mylisz. Ja jestem tylko bezbronną ofiarą w ich
                      > rękach:)
                      • crimen Re: a ty bawidamek 02.06.07, 20:15
                        To o mniej szyderstwa, a więcej współczucia poproszę:)
                        • debi_bebi Mmmmm, myślałby kto, 02.06.07, 20:22
                          że cierpiący jesteś :)))
                          • slimaczek14 Re: Mmmmm, myślałby kto, 02.06.07, 20:24
                            I pomocy potrzebujący.;)
                          • crimen Re: Mmmmm, myślałby kto, 02.06.07, 20:25
                            Może nie cierpiący, ale Menik nie moze tego wiedzieć:)))
                        • zgrywusik Re: po co ? 02.06.07, 20:29
                          Tyś oporny na wszystko, ups, mmiało być:"odporny" :)

                          crimen napisał:

                          > To o mniej szyderstwa, a więcej współczucia poproszę:)
                          • crimen Re: po co ? 02.06.07, 20:30
                            Ale czasem potrzebuję duchowego wsparcia, gdy leczę rany zadane damska ręką:)))
                            • kochanica2 Re: po co ? 02.06.07, 20:32
                              crimen napisał:

                              > Ale czasem potrzebuję duchowego wsparcia, gdy leczę rany zadane damska
                              ręką:)))

                              A która Cię zraniła? :D
                              • crimen Re: po co ? 02.06.07, 20:33
                                Każda mnie rani:)
                                • zgrywusik Re: po co ? 02.06.07, 20:35
                                  Wiem - i w tym twój problem, ale z nim
                                  do rysia lubicza raczej, a nie do mnie :)

                                  crimen napisał:

                                  > Każda mnie rani:)
                                  • crimen Re: po co ? 02.06.07, 20:39
                                    On ma swoje kozetki dla pacjentek, a nie dla mnie:)
                                    • debi_bebi Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 20:43
                                      Put your head on my shoulder.....
                                      ;))
                                      • crimen Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 20:55
                                        Deal. All's fair in love and war:)))
                                        • debi_bebi Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 20:58
                                          To wpadłeś :) Zaraz będziesz miał najazd Tatrów na Litwę ;))
                                          • crimen Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 21:06
                                            Zmylę ślady i pojadę w inne miejsce:)))
                                            • debi_bebi Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 21:28
                                              Nie no, co prawda robi się już gorąco, ale grunt jeszcze nie pali się pod nogami ;)
                                              • crimen Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 21:32
                                                No i mam jeszcze troche cywilnej odwagi aby stanąć twarzą w twarz z
                                                niebezpieczeństwem:)))
                                                • debi_bebi Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 21:49
                                                  Gadanie! Przecież takie niebezpieczeństwo to sama przyjemność :)
                                                  • crimen Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 21:59
                                                    Właśnie dlatego dzielnie stawian nu czoła:)
                                                  • debi_bebi Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 22:09
                                                    Crimeczku, niech Ci będzie na zdrowie i na zapas :*)
                                                  • crimen Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 22:12
                                                    Tu chyba można tylko mówić o mocach przerobowych, a nie o zapasach:)
                                                  • debi_bebi Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 22:19
                                                    Ale z drugiej strony - im większe moce przerobowe, tym pokaźniejsze zapasy, nie
                                                    wspominając o muskulaturze :)
                                                  • crimen Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 22:21
                                                    To chyba nie do końca tak funkcjonuje. Taka aktywność predzej wpędzi w anemię,
                                                    niż wzmocni mięśnie:)
                                                  • debi_bebi Re: Crimek, zawsze jest jakies wyjście! 02.06.07, 22:24
                                                    Poczekaj, poczekaj na ten najazd, zobaczymy, co wtedy się wzmocni ;)
                                • kochanica2 Re: po co ? 02.06.07, 20:35
                                  crimen napisał:

                                  > Każda mnie rani:)

                                  Piłeś coś dziś czy może słonko przygrzało? Nie przypominam sobie, żebym Ci coś
                                  odgryzła kiedykolwiek :DDD
                                  • crimen Re: po co ? 02.06.07, 20:40
                                    Dusza mi krwawi, a Ty tego nawet nie zauważasz:)
                                    • kochanica2 Re: po co ? 02.06.07, 20:42
                                      crimen napisał:

                                      > Dusza mi krwawi, a Ty tego nawet nie zauważasz:)

                                      Że niby po czym? :)
                                      • crimen Re: po co ? 02.06.07, 21:07
                                        To rozdarcie wewnętrzne. Taka rozdarta sosna:)))
                                        • kochanica2 Re: po co ? 02.06.07, 21:11
                                          crimen napisał:

                                          > To rozdarcie wewnętrzne. Taka rozdarta sosna:)))

                                          Dobrze, że rozdarcie wewnętrzne :P Inne mogłoby bardziej boleć ;)
                              • zgrywusik Re: chyba żadna, 02.06.07, 20:34
                                bo zawsze dawał dyla :)

                                kochanica2 napisała:

                                > crimen napisał:
                                >
                                > > Ale czasem potrzebuję duchowego wsparcia, gdy leczę rany zadane damska
                                > ręką:)))
                                >
                                > A która Cię zraniła? :D
                                • slimaczek14 Re: chyba żadna, 02.06.07, 20:35
                                  zwierzał Ci się?;)
                                  • zgrywusik Re: spytaj się jego sama, 02.06.07, 20:36
                                    on nie ma pdobno ŻADNYCH tajemnic przed kobietami :)

                                    slimaczek14 napisała:

                                    > zwierzał Ci się?;)
                                    • slimaczek14 Re: spytaj się jego sama, 02.06.07, 20:49
                                      zgrywusik napisał:

                                      > on nie ma pdobno ŻADNYCH tajemnic przed kobietami :)
                                      >
                                      naprawdę?
                                • kochanica2 Re: chyba żadna, 02.06.07, 20:37
                                  zgrywusik napisał:

                                  > bo zawsze dawał dyla :)

                                  hmm nie zauważyłam :D
              • zgrywusik Re: nie pitol.., 02.06.07, 19:24
                wyglądasz na trzeżwego jak .., chyba, że to greckie to ser feta :)

                rysiu_lubicz napisał:

                > co dzis cwiczysz napojowo ?
                > ja lece z jakims greckim wynalazkiem :)
                • rysiu_lubicz na ser feta, to ty brales myszki.................. 02.06.07, 19:29
                  z calego neta,
                  i z limanowej :)
                  • zgrywusik Re: zawsze improwizowałem, 02.06.07, 20:10
                    nie miałem kozetki do dyspozycji w gabinecie, tak jak ty :)
                    • rysiu_lubicz Re: zawsze improwizowałem, 02.06.07, 20:25
                      znam prywatna korespondecje niunii z menikiem,
                      wiec nie pitol,
                      ze to byla improwizacja,
                      mala o malo co sie ze mna nie pobila,
                      jak jej tlumaczylem,
                      ze ty tylko starym lowelasem jestes,
                      i tak ja w sobie rozkochales,
                      • zgrywusik Re: nie przypominaj mi siostrzyczki.., 02.06.07, 20:27
                        też mi kity wciskała, że ładna i młódka :)
    • light.my.fire Re: Małżonkowie... 02.06.07, 22:30
      samo życie...:))
      • kotek_mru Re: Małżonkowie... 03.06.07, 00:44
        "samo życie"...raczej "kołko rozancowe",nagle sie tu pojawiło i wszyscy "swieci";)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka