proces7
19.10.06, 17:07
Dostałem bana w pokoju „Po 40-tce” czatu o2. Nic w tym nadzwyczajnego, wiem.
Nie jest to też niezwykłe, ze dostałem go zaocznie. Postanowiłem spróbować
drogi służbowej i około godziny 15.40 (bo wtedy wszedłem na czat i
zorientowałem się, że owego bana dostałem) udałem się do SU- filetowej *Dodi.
Privu z nią nie wklejam, bowiem nie wyraziła na to zgody. *Dodi była bardzo
miła i od razu odpowiedziała na moje pytania, sprawdzając panel
administracyjny pokoju „Po 40-tce”.
Okazało się, że bana dał mi diabel_tasmanski o godzinie 13:49 dnia 19.10 i
„banował botem”(cokolwiek to oznacza), jak to określiła *Dodi. Zapytałem ją,
co mam zrobić. Ona stwierdziła, że musi widzieć zapis, ja rzecz jasna takiego
zapisu nie posiadam, bowiem przy tym banie obecny nie byłem. Obiecała, że
obejrzy zapis od Operatora i kazała cierpliwie czekać.
Kiedyś szarm i Jaguś zalecali takową drogę służbową, bo napisać skargę nie
bardzo mam jak, bowiem nie mam zapisu z bana, przy którym obecny nie byłem.
Zalecali tu:
szarm.art.superhost.pl/blogowisko/index.php?s=petycja
zmieszane.blox.pl/2006/07/Sprawiedliwosc-na-czacie.html
Tak jak obiecałem *Dodi, która była uprzejma i zaraz zareagowała na moje
pytania, privu bez jej zgody nie podaję. Tyle, że zastanawiam się, cóż z tego
dla mnie wynika i czy warto teraz cierpliwie czekać, aż sprawy się wyjaśnią i
nie wchodzić na czat? Ile to potrwa? *Dodi musi porozmawiać z
diablem_tasmanskim. Może ta rozmowa odbędzie się za kilka dni, tygodni,
miesięcy? Napisałem maila na adres malto:administracja_tlen_czaty@tlen.pl
Wiem, że Super Userzy też czytają to Forum, może jakoś zareagują? Zobaczymy.
Może szarm i Jaguś mieli rację, może warto pisać skargi i petycje i cierpliwie
czekać? Tyle, że ja właśnie teraz chciałem wejść na czat, cóż mi da
satysfakcja ze zdjętego bana za tydzień i jakież mam gwarancje, że znów
takiego nie dostanę?