Dodaj do ulubionych

Specially for Majster Bieda...

18.06.03, 09:45
choć nie wiedzieć skąd przychodzi ani w jakież się bezkresne udaje
przestrzenie - adnakoż zwykle ma ze sobą świeże marzenia <odgrzewanych potraw
jadać nie zwykły>..i tak się przysiąść można czasem - ambrozyji jego
opowieści niesamowitych nalać do białobłękitnej filiżanki z Niebiańskiego
Serwisu - i skosztować odrobinki ożywczej wiosennej energii..;)
Obserwuj wątek
    • vindue Re: Specially for Majster Bieda... 18.06.03, 21:38
      Jestesmy, pani
      • vindue Re: Specially for Majster Bieda... 18.06.03, 21:40
        Klopoty jakowes techniczne wynikly i wyrwalo nam Eploatora z sieci.
        Owoz, z tym Majstrem Bieda, to pies sklada votum separatum. Ze on chlebem z
        serem nie. Ze ser., ale tylko zapiekany na lasagne albo na pizzy.
        • vindue Re: Specially for Majster Bieda... 18.06.03, 21:51
          Moze teraz sie nam uda, zmienilismy przegladarke.
          Wiec mamy z psem na pienku. Wszystko przez herbatniki.
          Zaszlismy wczoraj do sklepu kupic herabtniki. Upatrzyla
          nam sie duza paczka, ze cwierc kilo, w samm raz na nas.
          Pies jest kawal chlopa. Ale nie przeczytalismy (pies: nie
          naduzywaj liczby mnogiej) ze to dietetyczne. Swinstwo
          wyzszewo kaczestwa. I teraz siedzimy nad ta paczka i
          czekamy, ktory pierwszy zacznie jesc...
          • vindue Pies poszedl w internet i przyniosl: 18.06.03, 22:03
            Lasciate ogni speranza

            Hmm, chyba jeszcze troche do tego egzaminu, co?
            Nie ma co panikowac.
            Siedz spokojnie bo przejdziesz na diete herbatnikowa!
    • vindue Re: Specially for Majster Bieda... 18.06.03, 21:54
      edzioszka napisała:

      > choć nie wiedzieć skąd przychodzi ani w jakież się
      bezkresne udaje
      > przestrzenie -

      Nie lekcewaz, pani, przestrzeni. Pamieta pani kto
      powiedzial i komu: pamietaj droga, to zdradliwa rzecz.
      Zaczyna sie za progiem twego domu, a konczy niewiadomo gdzie.

      Wogole, jest pani tu. Pusto jakos, pies mowi zem traba.


      >
      >
      >
      • edzioszka Re: Specially for Majster Bieda... 18.06.03, 22:21
        witam Pana Szanownego - będę za miniut kilka - jeszcze pewna sprawa nie
        cierpiaca zwłoki się przybłakała..;)
    • vindue Re: Nawiasem mowiac, to w smoki pani wierzy? 18.06.03, 22:26
      Ciekawa sprawa z nimi. Znany to pani fragment. Frapuje
      mnie juz dluuuugo.

      Trurl i Klapaucjusz byli uczniami wielkiego Kerebrona
      Emtadraty, który w Wyższej Szkole Neantycznej wykładał
      przez czterdzieści siedem lat Ogólną Teońę Smoków. Jak
      wiadomo, smoków nie ma. Prymitywna ta konstatacja
      wy­starczy może umysłowi prostackiemu, ale nie nauce,
      po­nieważ Wyższa Szkoła Neantyczna tym, co istnieje,
      wcale się nie zajmuje; banalność istnienia została już
      udowodniona zbyt dawno, by warto jej poświęcać choćby
      jedno jeszcze słowo.

      Tak tedy genialny Kerebron, zaatakowawszy prob­lem
      metodami ścisłymi, wykrył trzy rodzaje smoków: ze­rowe,
      urojone i ujemne. Wszystkie one, jak się rzekło, nie
      istnieją, ale każdy rodzaj w zupełnie inny sposób. Smoki
      urojone i zerowe, przez fachowców zwane urojakami i
      ze­rowcami, nie istnieją w sposób znacznie mniej ciekawy
      aniżeli ujemne. Od dawna znany był w smokologii paradoks,
      polegający na tym, że kiedy dwa ujemne herboryzuje się
      (działanie odpowiadające w algebrze smoków mnożeniu w
      zwykłej arytmetyce), w rezultacie powstaje niedosmok w
      ilości około 0,6. Otóż świat specjalistów dzielił się na
      dwa obozy, z których jeden utrzymywał, iż chodzi o część
      smo­ka, licząc od głowy, drugi natomiast - że od ogona.
      Wielką zasługą Trurla i Klapaucjusza było wyjaśnienie
      błędności obu tych poglądów. Zastosowali oni po raz
      pierwszy w tej dziedzinie rachunek prawdopodobieństwa i
      tym samym stworzyli smokologię probabilistyczną, z której
      wynika, że smok jest termodynamicznie niemożliwy tylko w
      sensie sta­tystycznym, podobnie jak elfy, skrzaty,
      krasnale, gnomy, wróżki itp. ­
      • vindue Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:27
        Poszedlem poczte internetowa sprawdzic a tma napis:

        Serwis nieczynny z powodu prac konserwacyjnych -
        przepraszamy.

        Muruja, czy co?
        Wychodze w internet. Psa zostawiam. Usnal :-)
        • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:38
          wszakoż rozszalały się mysli Pańskie na całego..;)
          • vindue Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:42
            Myslami bym tego nie nazwal. Siedzimy z psem, czasem
            ktorys pojdzie w internet. I z tego takie myslowe rysunki
            konferencyjne powstaja. Przykro mi iz chaos wprowadzam :-((
        • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:42
          dnia podsumowanie rozpocząć czas i policzyć usmiechów garście i myśli
          cudne,śmiechy ptaków,spotkania z deszczem życiodajnym,wiatru zapach,wszystkie
          błękity niemal doskonałe i pejzaże po nieboskłon..pięciolinie zdarzeń..klucze
          do tajemnic wszelkich..wdrapać się aż na wierzchołek sam Wieży Babel..:)
          • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:44
            mowa srebro.milczenie złoto.sen mara.noc dom.hasło krok.szepttttt...
            • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:47
              Kiedy gasi światło
              jest uboższy o ławkę w parku
              przytula głowę do poduszki
              w mroku gasną jego słowa
              płatki powiek opadają ciężko
              i zaraz unosi się
              hen
              w Krainę Morfeusza
              gdzieś na wschód
              od Edenu
              sny spacerują łąką
              uciekają spłoszone
              osiadając na włosach jak szron
              owinięty tylko
              w ciepło swych ramion
              spadają na niego pocałunki
              zapach poziomek
              biała gwiazda
              pochyla się
              dotykając zroszonego czoła
              w locie nietoperza
              nikłym odblasku lampy
              czerni kota
              noc
              • vindue Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:51
                Dziwne. Herbertem jakims pachnie, ale dziwnie miekkim.
                Trafilem?


                edzioszka napisała:

                > Kiedy gasi światło
                > jest uboższy o ławkę w parku
                > przytula głowę do poduszki
                > w mroku gasną jego słowa
                > płatki powiek opadają ciężko
                > i zaraz unosi się
                > hen
                > w Krainę Morfeusza
                > gdzieś na wschód
                > od Edenu
                > sny spacerują łąką
                > uciekają spłoszone
                > osiadając na włosach jak szron
                > owinięty tylko
                > w ciepło swych ramion
                > spadają na niego pocałunki
                > zapach poziomek
                > biała gwiazda
                > pochyla się
                > dotykając zroszonego czoła
                > w locie nietoperza
                > nikłym odblasku lampy
                > czerni kota
                > noc
                >
                >
                >
                >
              • vindue Chce pani sie posmiac? 18.06.03, 22:54
                Konwencje bym zlamal, do stron internetowej odeslal, lecz
                bys pani nie pozalowala. Nocy jeszcze troche mi zostalo.
                Pisz, pani.
          • vindue Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:49
            edzioszka napisała:

            > dnia podsumowanie rozpocząć czas i policzyć usmiechów
            garście i myśli
            > cudne,śmiechy ptaków,spotkania z deszczem
            życiodajnym,wiatru zapach,wszystkie
            > błękity niemal doskonałe i pejzaże po
            nieboskłon..pięciolinie zdarzeń..klucze
            > do tajemnic wszelkich..wdrapać się aż na wierzchołek
            sam Wieży Babel..:)

            Tak milo wiosna kolo pani wyglada? Pewnie pani nie z tych
            co uwazali ze 'najokrutniejsza pora roku to kwiecien'?
            Oj, deszczu bylo dosyc. Smiech ptakow rzecz na pozor
            piekna jednoznacznie czasem w dziwnym sposob odebrany byc
            moze. Mieszkalem kiedys w miescie, ktore centrum mialo
            niewielkie, a cale skaldalo sie z ulic wypelnionych
            niegesto domami z czerwonych cegiel, otoczonymi wielkimi
            ogrodami. Dla ptakow byl to raj. I kiedys, taka pora
            czerwcowa, o kolo czwartej nad ranem przysiadl an galezi
            na wyciagniecie reki od mojego okna i zaczal mi prosto do
            pokoju rapowac te swoje 'tiuuu tiu tiu fililit tili tili'
            budzac mnie skutecznie.A w okolicy nawet pol kota. Nie
            bylem poetycnie nastrojony, o nie...
            • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:56
              nikt nie zna sciezek gwiazd wybrańcem kto wsród nas
              zapukał ktoś - to do mnie gość
              włóczyłam się jak cień,czekałam na ten dzień i stoisz w drzwiach..;)
              • vindue Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 22:59
                Koniec podróży -
                Ciągle żyję tu - tu,
                Tego jesiennego wieczora.

                Matsuo Basho
                • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 23:09
                  jestem nałogowcem myśli i słowa,pytań i odpowiedzi,codzienności,Don Kichotem
                  naszych czasów,walczącym z symfonią pojęć,dekalogiem rzeczywiśtosci,prawem
                  pięści..



                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11971
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11958
                  • vindue Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 23:14
                    edzioszka napisała:

                    > jestem nałogowcem myśli i słowa,pytań i
                    odpowiedzi,codzienności,Don Kichotem
                    > naszych czasów,walczącym z symfonią pojęć,dekalogiem
                    rzeczywiśtosci,prawem
                    > pięści..

                    Coz, symfonia pojec. Pani, ja to widze inaczej. Kakofonai
                    raczej. To pani zna?


                    Myśli chodzą po głowie
                    mówi wyrażenie potoczne
                    wyrażenie potoczne
                    przecenia ruch myśli
                    większość z nich
                    stoi nieruchomo
                    pośrodku nudnego krajobrazu
                    szarych pagórków
                    wyschłych drzew
                    czasem dochodzą
                    do rwącej rzeki cudzych myśli
                    stają na brzegu
                    na jednej nodze
                    jak głodne czaple
                    ze smutkiem
                    wspominają wyschłe źródła
                    kręcą się w kółko
                    w poszukiwaniu ziaren
                    nie chodzą
                    bo nie zajdą
                    nie chodzą
                    bo nie ma dokąd
                    siedzą na kamieniu
                    załamują ręce
                    pod chmurnym
                    niskim
                    niebem
                    czaszki
                  • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 23:17
                    dobre gesty czasem są silniejsze od słowa,skronie pulsują pod dotykiem,linie
                    dłoni we wszystkich zakamarkach ciała niezręczne,niezmącone,śmiejące się
                    cichutko z biegu wydarzeń,sentymentalne gesty tkwiące jedynie w pragnieniach
                    nieświadomych - nie mówiąc - tak wiele potrafią powiedzieć,serdeczne gesty jak
                    prosto z serca wyjęte,żywiące się uśmiechem...
                    • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 23:23
                      nie znam niestety - a te o to,fragment myśli mych niepokornych...więc jednak
                      musisz pójść,posyłasz mi przez próg ulotny uśmiech swój Madame...

                      PS.lecz będę czekać przyjź,gdy tylko zechcesz przyjdź..;)
                      • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 23:26
                        czas się pożegnać - 100 i 1 FM uśmiechów na dobrej drogi początek,wędrówki po
                        półsnu szlaku nierozwikłanym,ku porankowi wiekuistemu przez rozedragane miasta
                        wielkiego światła...:)
                        • vindue Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 23:29
                          edzioszka napisała:

                          > czas się pożegnać - 100 i 1 FM uśmiechów na dobrej
                          drogi początek,wędrówki po
                          > półsnu szlaku nierozwikłanym,ku porankowi wiekuistemu
                          przez rozedragane miasta
                          > wielkiego światła...:)

                          I ja sie zegnam (z psem). Jezeli wpandniemy znow jutro ta
                          sama pora, pogadazs pani z nami? Jak zwykle posiedzimy
                          jeszcze piec minut ('zasypial dlugo, gapiac sie w ekran').
                          Pani chyba pora spac wiec - dobranoc.
                          vi.
                          • edzioszka Re: Dziwactwo jakies 18.06.03, 23:39
                            snów z kategorii baśniowe - 1000 i 1 nocki..:)
                            Pa. Edi

                            PS.czekam z niecierpliwością
                    • vindue Jeszcze o przestrzeni 18.06.03, 23:24
                      Mozna sie w niej zgubic. Moze byc Hilberta albo Banacha.
                      Mozna w niej zgubic swoj wymiar.
                      Pani pisanie jest pelne obecnosci ludzi i to jest w nim
                      mile. Czy moge zejsc na ziemie zanim z psem pojdziemy'? O
                      sprawy codzienne, egzamina sie zapytac. Zanim wroce do
                      swoich kul?
                      • edzioszka Re: Jeszcze o przestrzeni 18.06.03, 23:28
                        ekzamina się zbliżają nieuchronnie i nic na to uradzić nie zdołam..zostaje
                        tylko nadziejać się na sprawy onej bieg pomyśny,wszelako to sobótkowa pora...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka