Dodaj do ulubionych

wszystko od nowa po 30-tce

19.09.03, 18:11
Kochani, jestem ciekawa czy wielu z Was (zwlaszcza 30-latkow i starszych)
udalo sie ulozyc zycie na nowo po rozpadzie dlugoterminowego zwiazku lub
malzenstwa. Czy da sie jeszcze obudzic serce drugi raz? A moze czlowiek
zakochuje sie z samotnosci? Czy musieliscie sie zmagac z presja/potepieniem
otoczenia? Bede bardzo wdzieczna za Wasze historie.
Obserwuj wątek
    • bezimienna3 Re: wszystko od nowa po 30-tce 21.09.03, 19:21
      Niestety nie. Mija trzeci rok. Specjalnie nie szukam nawet, pewnie dlatego.
      W duzym miescie nie ma presji srodowiska na cokolwiek wiec nie czuje tego.
    • klamerka_28 Re: wszystko od nowa po 30-tce 22.09.03, 11:00
      jeszcze nie mam 30-tki, chociaz zbliza sie wielkimi krokami, co mnie
      przeraza... zwiazek rozpadl mi sie w styczniu/lutym tego roku, zbieralam sie
      dlugo - to znaczy mi sie wydawalo, ze dlugo, ale jak patrze na wypowiedzi
      innych to dochodze do wniosku, ze pozbieralam sie w blyskawicznym tempie... :)
      nie wiem, jakim cudem udalo mi sie wytlumaczyc samej sobie, ze nie ma sensu
      plakac i rozdzierac szat... duzo bardziej spodobal mi sie scenariusz
      szczesliwego zakonczenia :)
      teraz jestem sama, - po raz pierwszy w zyciu akceptuje to, ze jestem sama...
      nie jest mi z tym dobrze, ale nie walcze z tym na sile - po prostu jestem
      otwarta na NOWE ... nowe, czyli lepsze, bo gorszego nie chce :)
      a co do serca... hmmmm.... moje zawsze robilo co chcialo i smialo mi sie w
      twarz, mowiac: 'serce nie sluga' :)
      a presja otoczenia... ciotki przestaly sie mnie czepiac i pytac, kiedy wyjde za
      maz... mama tez juz przestala mowic, ze strasznie chcialaby miec wnuczke...
      pozdrawiam
      s.
      :-)
      • anika_73 Re: wszystko od nowa po 30-tce 22.09.03, 11:10
        Moj zwiazek tez sie rozpadl po wielu latach...jestem juz ponad rok po
        rozejsciu z mezem (rozwod tez juz byl). Od tego czasu wydawalo mi sie dwa razy
        ze sie zakochalam...ale kolejne znajomosci sie rozpadaly...moze trafialam na
        niewlasciwych faccetow, moze nie kochalam tak naprawde...powoli trace
        nadzieje, ze jest mozliwa jeszcze taka milosc jak 10 lat temu...
      • kalina28 Re: wszystko od nowa po 30-tce 22.09.03, 14:28
        Zazdroszczę ci twojego podejścia do życia. Mam nadzieję że i ja powoli do tego
        dojdę. Ze pokocham swój stan samotności i nie będe chciała na siłe wypełaniać
        luki, która została po moim facecie. Wierzę ze spotkam kogoś kto mnie pokocha
        taka jaką jestem i nie bedzie krzyczał, że ograniczam jego wolnośc. Tak bardzo
        chciałbym wierzyć ze prawdziwa miłość przychodzi bez względu na wiek. Ze umiemy
        mocno kochać mając lat 20, 30, 40 ..... Przecież nie jesteśmy gorszymi ludzmi,
        którzy dopiero wchodzą w dorosłość, którzy mają po lat naście. Boże czy tak
        jest???
        • monisb Re: wszystko od nowa po 30-tce 22.09.03, 20:27
          gorszymi ludźmi napewno nie jesteśmy, tylko już trochę inaczej patrzymy na nowe
          znajomosci, cięzko jest nam iść na kompromisy, akceptować czyjes wady.. Ja już
          przekroczyłam magiczną 30-stkę (mam 31 lat) rozstałam się z facetem, z którym
          byłam 7 lat, gdyż zabrnęło to w ślepy zaułek zwany przyzwyczajeniem. Niestety
          minęly już 3 lata od tamtej pory i jak na razie nie udało mi się stworzyć
          trwałego związku. Owszem było kilka krótszych lub trochę dłuzszych znajomosci,
          jednak wszystkie się rozlatywały. Ale wciąż wierzę i mam szczerą nadzieję, że
          jeszcze spotkam druga połówkę. Wiem, że jestem gotowa na miłość i rezygnację z
          dość wygodnego życia singielki. Nadzieję daje mi moja przyjaciółka, która po
          rozpadzie swojego małżeństwa i w bardzo nieciekawym momencie spotkała mężczyznę
          swojego życia. Oczywiście przez przypadek. Dlatego naprawde nieważne ile ma sie
          lat - wszystko przed nami ;-)
        • matrek Re: wszystko od nowa po 30-tce 23.09.03, 09:49
          Na pewno tak bedzie, zobaczysz. Milosc nie zna pojecia wieku. Oby tylko Twoje
          wlasne doswiadczenia, Twoja wlasna przeszlosc, nie zawazyly na Twoim przyszlym
          zwiazku i szczesciu. Pozdrawiam cieplo :)
        • klamerka_28 Re: wszystko od nowa po 30-tce 23.09.03, 11:03
          na to moge Ci dac slowo, ze mocno kochac mozna niezaleznie od wieku... to
          przeciez zalezy od nas - od naszej sily uczuc wewnatrz... jesli kochalas mocno
          w wieku lat 20 - mozesz kochac mocno w wieku lat 60 ... sa natomiast ludzie,
          ktorzy nie potrafia, (nie chca?) kochac mocno - to tez nie jest zalezne od
          wieku... wszystko zalezy od tego, co mamy w srodku - naszej wewnetrznej sily,
          mozliwosci przezywania ...

          ale to takie tam... moje wewnetrzne przemyslenia ... :) nie musisz tego
          czytac :)

          pozdrawiam
          s.
    • bukfa Re: wszystko od nowa po 30-tce 23.09.03, 01:45
      Dziewczyny, jestescie wspaniale. I w swoim pogodzeniu z (tymczasowa !)
      samotnoscia, i w odwadze mowienia ze jednak chcecie trwalego zwiazku.
      Majac te 20-pare lat i bedac w stalym zwiazku nie mysli sie czesto to tym ze
      los moze sie odmienic, ze nic nie jest na zawsze i ze tak naprawde czlowiek
      jest mimo wszystko w zyciu sam. Przynajmniej ja nie myslalam. Albo inaczej -
      wydawalo mi sie ze to wiem, ale nie wiedzialam naprawde.
      Zycze WAm wszystkim nowych zachwytow!
    • agas71 Re: wszystko od nowa po 30-tce 29.09.03, 16:07
      Bukfa, czy dostałaś mój list? Chyba nie, bo się nie odezwałaś ...
      • bukfa Re: wszystko od nowa po 30-tce 29.09.03, 22:17
        agas71 napisała:

        > Bukfa, czy dostałaś mój list? Chyba nie, bo się nie odezwałaś ...

        Kochana, dostalam twoj pierwszy list-zajawke, z zapowiedzia kolejnego.
        odpisalam - czy nie doszedl? A moze to twoj ten wlasciwy nie doszedl do mnie?
        Jaka szkoda! Sprobujemy jeszcze raz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka