Dodaj do ulubionych

Do Stephena

25.07.08, 22:13
Pierwszy Francuz tandemowy zrezygnował po jednej lekcji.

Druga - Francuzka - okazała się oszałamiająco piękną 21-latką, mówiącą
kilkoma językami i przyprawiającą mnie o liczne zgrzyty zazdrości i kompleksy.
Prócz tego mówi ona prawie biegle po polsku i nie mam motywacji, żeby ją o
cokolwiek pytać po francusku. ;-)

Trzeciego kompletnie nie zrozumiałam przez telefon i zdaje się, że byliśmy
umówieni, a ja nie przyszłam. ;-)

Czwarty objawił się dzisiaj, po czym oznajmił, że on jednak chce kogoś, kto
mówi bardzo, bardzo dobrze po francusku, żeby go uczył.

Moim zdaniem się czepia w stylu "zatrudnię sprzątaczkę, absolwentkę szkoły
hotelarskiej, i robotnika niewykwalifikowanego, ale koniecznie absolwenta
łopatoznawstwa", ale co robić. ;-)

Piąty nie podoba mi się, nie powiem dlaczego.

Szósty majaczy na horyzoncie.

Odbyłam dotychczas TRZY lekcje, które kosztowały mnie w sumie DZIESIęć złotych
(jeden tonic, jedna woda) i zrobiłam postępy - zamiast "łamanego" mówię już
"słabym" francuskim. I zaczęłam ich po trosze rozumieć. ;-)

Ha! Niech żyje tandem! A tyś nie chciał!
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Do Stephena 25.07.08, 22:14
      chodzi o to, że nawet mimo kłód pod nogami ładnie się rozwijam językowo ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka