krysia2000
24.01.12, 00:11
Na jakiś miesiąc.
Wybywam na odludzie straszliwe, czyli w miemieckie Alpy. Potyrać zdeka, m.in. na kuchni.
Piszę o tym, bo wiem, że strasznie liczna tu jest frakcja kum miemieckich, które nie wątpię, podpowiedzą mi, co się tam jeść lubi najbardziej, żebym Wirtin tam oczarowała, jak sama coś w wolnej chwili przyrządzę.