konradbryw 18.11.03, 08:13 Budzik dziś najwyraźniej bezwiednie wyłączyłem i obudziło mnie dopiero, jak brat sobie wodę do wanny lał. Na szczęście do pracy się nie spóźniłem. Kawka zaraz zacznie działać. Dzień dobry! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: senność 18.11.03, 08:18 Szczesliwi czasu nie licza, he he. Dzien dobry. Ja tu juz od rana. Ko_laborant mowi ze to przychodzenie na 7.30 ma swoj urok bo sie wykorzystuje wszystkie slady swiatla przez caly dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: senność 18.11.03, 08:25 A ja dzisiaj postanowiłam po wyłaczeniu budzika pokokosić sie chwilkę dłużej przed wstaniem. Mieszkam w takim dziwnym mieście, że jak wyjdziesz do pracy pięć minut później niz zazwyczaj, to przychodzisz do pracy 15 minut później. To plus mały lokalny karambolik na cztery pojazdy sprawił, że minut zrobilo sie trzydzieści... Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: senność 18.11.03, 08:57 A ja się obudziłam i wstałam od razu, co uważam za sukces ;-)) I do pracy spcerkiem przyszłam znowu. To chodzenie to efekt nienaładowanego biletu miesięcznego i stwierdzenie, że ostatnio brak mi jakiegokolwiek ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś