tadek1947
14.12.09, 20:13
Pomału robimy drobne zakupy,
a to coś na kompot, a to coś do zupy,
jakieś dobrą rybę, solę oraz pangę
które na środku stołu będą miały "rangę".
W menu wigilijnym zabraknąć nie może:
barszczu czerwonego z uszkami daj Boże,
pierogów z kapustą także i z grzybami,
łazanek takim samych i kapusty postnej,
ryb smażonych kilka w tym także po grecku,
coby ość przypadkiem nie utknęła dziecku,
śledzik a la łosoś,przysmak Gajowego,
no bo moja ślubna nie jada innego,
sałatki jarzynowe, bukiet warzyw w sosie,
a potem szarlotka, kompot i mam w nosie,
pełny brzuch mi ciąży, wstać od stołu trudno,
a rano trza pojechać na grób rodziców - Bródno.
W pierwszy dzień rodzina zasiądzie za stołem
i będziemy śpiewać kolędy zespołem.
Na tym kończę wierszyk świątecznego jadła,
Ty rodzinko uważaj obyś też nie padła,
bo to często się zdarza, że jak miną święta,
człek jest tak obżarty, to herbata i mięta.