flash3
17.11.05, 16:21
Temat był poruszany wielokrotnie – wypowiadało się na tym forum wielu młodych
ludzi, którzy skarżyli się że ich się przecież bez powodu czepia policja i ich
spisuje, a oni przecież sobie tylko chodzą po ulicach, bądź gdzieś tam stoją
popijając piwko bądź to mocniejszy trunek.
A teraz może czas na opisanie co porabia sobie Marecka młodzież z nudów na
przykładzie Marcovii. Otóż jak mówił prezes tego klubu na ostatnim posiedzeniu
komisji rewizyjnej nasza młodzież ma wiele rozrywek, a oto niektóre z nich:
Co robią aby wejść w nocy na stadion Marcovii gdy brama jest zamknięta? Otóż
podjeżdżają pod bramę samochodem, podwiązują linkę holowniczą do bramy i haku
w samochodzie i za pomocą samochodu wyważają bramę wyrywając ją, a następni
urządzają sobie „imprezę” na trybunach połączoną z robieniem sobie wyścigów
dookoła płyty głównej i robieniem tzw. „bączków” bądź inaczej zwanymi wirażami”.
A co Marecka młodzież na festynach na Marcovii? Otóż na zeszłorocznym festynie
tak z nudów postanowili... pobić policjanta. Dwóch pijanych wyrostków (ku
uciesze swoich kolegów) rzuciło się na jednego z policjantów który akurat obok
nich przechodził – dzięki interwencji funkcjonariuszy którzy byli obok sprawcy
zostali zatrzymani, a policjant lekko poturbowany wylądował w szpitalu.
Myślicie że to koniec? Ależ skąd – po festynie zebrała się 30 osobowa grupa
pijanych młodych mężczyzn, którzy zdemolowali wszystko co spotkali na
okalających ulicach, odgrażając się policjantom że siłą odbiją swoich
zatrzymanych kolegów z komisariatu.
Ale to jeszcze nie wszystkie rozrywki związane z Marcovią – otóż inną jest
prowokowanie agencji ochrony. Otóż nasza kochana młodzież lubi sobie
wieczorami pobiegać po stadionie z pracownikami patrolu interwencyjnego z
agencji ochrony – a robią to w taki sposób iż przychodzą pod budynki
znajdujące się na terenie stadionu i kamieniami wybijają kilka szyb – powoduje
to włączenie się alarmu. I zapewne myślicie że potem uciekają? – wprost
przeciwnie! Cierpliwie czekają aż przyjedzie patrol interwencyjny , po czym
rzucają w kierunku ochroniarzy kamieniami – agencji ochrony rzucają się za
nimi w pościg, i „zabawa” się rozpoczyna - i tak jest nawet kilka razy w
nocy. Ot taki nowy sport.
A to są tylko niektóre „rozrywki” które dotyczą tylko i wyłącznie Marcovii – a
znam wiele innych wyczynów naszej młodzieży w innych rejonach miasta.
Ale jak wiadomo, to oni przecież nic nie robią, tylko „zła” się ich czepia.