Dodaj do ulubionych

O konsekwencji

IP: *.marketingserwis.pl 06.11.02, 12:33
> Szanowny Panie Jerzy
> Najpierw obrzuca Pan ludzi błotem (jeśli Pan chce przytoczę cytaty)

Szanowny Panie Krzysztofie!
Proszę o cytaty.


> a potem zachowuje się Pan jak urażona dziewica.
> Namawiam do zachowania odrobiny KONSEKWENCJI.
> To Pan "zbrutalizował" język na tym forum,
> to Pan konsekwentnie (żeby nie napisać - z uporem maniaka)
> łamie na tym forum wszelkie zasady kultury i etykiety.

Szanowny Panie Krzysztofie!
Proszę podać adres, gdzie te zasady są spisane.

> To Pan postulował, że w internecie panuje anarchia.
> Więc czemu Pan się dziwi ???
Szanowny Panie Krzysztofie!
Nie postulowałem. Stwierdziłem, że w internecie panuje anarchia.
Nie dziwię się, że Ins mnie obraża, bo takie rzeczy już na tym forum się
zdarzały. Oburza mnie tylko, że przychodzi mu to z taką łatwością.

> Pozdrawiam
> Krzysztof Bychowski
>
> PS
> Jeszcze jedno.
> Bardzo Pana proszę - niech Pan przestanie straszyć ludzi sądem,
> a potem twierdzić, że to był żart - bo to naprawdę nikogo nie śmieszy.
> (np wątek "Czy Werczyński jest schizofrenikiem????" pana autorstwa).

Szanowny Panie Krzysztofie!
Tamten człowiek, był rzeczywiście dowcipny i uczciwy. Przestraszył się sądu i
przeprosił. Ins tego nie zrobi. Nie wiedziałem z kim mam do czynienia i
przyznam szczerze, nie chciałbym go spotkać.


PS. Utworzyłem nowy wątek, bo wątek "Wspomnienia na temat Pustelnika" ma być
usunięty przez administratora portalu www.gazeta.pl, ale jakoś nie jest
usuwany.
Obserwuj wątek
    • raffix Re: O konsekwencji 06.11.02, 12:38
      Gość portalu: Jerzy Krajowski napisał(a):
      (..)
      > PS. Utworzyłem nowy wątek, bo wątek "Wspomnienia na temat Pustelnika" ma być
      > usunięty przez administratora portalu www.gazeta.pl, ale jakoś nie jest
      > usuwany. (...)
      No nie, to chcial Pan usunac caly (bez watpienia wartosciowy) watek? Takie
      zapedy cenzorskie? Czy Pan na pewno byl w UPR? Na szczescie Maas ma troche
      wiecej taktu i wyczucia - juz jakis czas temu usunela slowa bezposrednio Pana
      tyczace. Czego pewnie Pan nie zauwazyl, czekajac az zniknie wszystko co zostalo
      tam napisane.
      • Gość: Jerzy Krajewski Re: O konsekwencji IP: *.marketingserwis.pl 06.11.02, 13:24
        Słabo Pan zna program UPR, a szczególnie poglądy jej szefa. Otóż Janusz Korwin-
        Mikke jest za cenzurą prewencyjną. Przyznam szczerze, że mi by ona też nie
        przeszkadzała. Może zniknęłoby wtedy z rynku trochę tego plugastwa
        pornograficznego i tekstów w normalnych czasopismach namawiających nasze
        dziwczyny i kobiety, by stawały się dziwkami obsługującymi wielu partnerów
        seksualnych.
        Pozdrawiam
        Jerzy Krajewski

        raffix napisał:

        > Gość portalu: Jerzy Krajowski napisał(a):
        > (..)
        > > PS. Utworzyłem nowy wątek, bo wątek "Wspomnienia na temat Pustelnika" ma b
        > yć
        > > usunięty przez administratora portalu www.gazeta.pl, ale jakoś nie jest
        > > usuwany. (...)
        > No nie, to chcial Pan usunac caly (bez watpienia wartosciowy) watek? Takie
        > zapedy cenzorskie? Czy Pan na pewno byl w UPR? Na szczescie Maas ma troche
        > wiecej taktu i wyczucia - juz jakis czas temu usunela slowa bezposrednio Pana
        > tyczace. Czego pewnie Pan nie zauwazyl, czekajac az zniknie wszystko co
        zostalo
        >
        > tam napisane.
        • Gość: Raffix Re: O konsekwencji IP: *.braun.de 06.11.02, 13:44
          Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
          > Słabo Pan zna program UPR, a szczególnie poglądy jej szefa. Otóż Janusz
          > Korwin- Mikke jest za cenzurą prewencyjną. Przyznam szczerze, że mi by ona
          > też nie przeszkadzała. (...)
          No to rzeczywiscie slabo znam program UPR. Nie wiem dlaczego bylem przekonany,
          ze cenzura prewencyjna nie miesci sie w koncepcji liberalnej lansowanej przez
          UPR.

          > Może zniknęłoby wtedy z rynku trochę tego plugastwa
          > pornograficznego i tekstów w normalnych czasopismach namawiających nasze
          > dziwczyny i kobiety, by stawały się dziwkami obsługującymi wielu partnerów
          > seksualnych. (..)
          To juz temat na inna dyskusje. Fajnie jest winic "plugastwo pornograficzne" ale
          jakos dziwnym trafem w katolickim kraju calkiem sporo sie tego sprzedaje.
          Czlowiek wolny to taki, ktory majac wybor siegania po dobro i zlo wybierze to
          pierwsze a nie taki, ktorego od rzeczy zlych sie odetnie. Koncepcja odwrotna
          traci mi PRL-em, gdzie rzeczywiscie pornografia byla mniej widoczna (choc
          pewnie spore "podziemie" i w tej dziedzinie istnialo).
          To tak jak z kupowaniem kradzionego - praktyka rozpowszechniona w Polsce. Nikt
          (przynajmniej w teorii) nie lubi zlodziei, ale po radio to warto pojechac na
          Wolumen, bo taniej. A winni sa zawsze inni - wydawcy pornografii, ci od ktorych
          swiadomie kupujemy kradziona rzecz itp.
          A juz zupelnie odrebny temat do dyskusji to taki, czy pornografia na pewno jest
          zlem :-) I - jesli nawet zalozymy, ze jest - to czy jest zlem wiekszym niz
          obrazanie bliznich (ktore zastosowal Pan rozmyslnie w tej kampanii) albo
          ogladanie filmow z przemoca, ktora jakos znacznie mniejszej liczbie "strozow
          moralnosci" przeszkadza (bo pewnie sami sledza z wypiekami na twarzy kolejne
          wyczyny jakiegos Szwarcenegera).
          No, ale odbiegamy od tematu tego forum, wiec mysle, ze pora by na tym zakonczyc.
          • Gość: Jerzy Krajewski Re: O konsekwencji IP: *.marketingserwis.pl 06.11.02, 14:12
            Gość portalu: Raffix napisał(a):

            > Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
            > > Słabo Pan zna program UPR, a szczególnie poglądy jej szefa. Otóż Janusz
            > > Korwin- Mikke jest za cenzurą prewencyjną. Przyznam szczerze, że mi by ona
            >
            > > też nie przeszkadzała. (...)
            > No to rzeczywiscie slabo znam program UPR. Nie wiem dlaczego bylem
            przekonany,
            > ze cenzura prewencyjna nie miesci sie w koncepcji liberalnej lansowanej przez
            > UPR.


            JK
            UPR jest partią liberalno-konserwatywną. Jej program jest najbardziej
            wewnętrznie logiczny ze wszystkich, które czytałem. A cenzura potrzebna jest po
            to, by ludzi cały czas wychowywać, bo inaczej to tylko "dziwki, wódka i karty"
            im w głowie, jak to określił kiedyś Naczelnik Państwa Polskiego.
            >


            > > Może zniknęłoby wtedy z rynku trochę tego plugastwa
            > > pornograficznego i tekstów w normalnych czasopismach namawiających nasze
            > > dziwczyny i kobiety, by stawały się dziwkami obsługującymi wielu partnerów
            >
            > > seksualnych. (..)
            > To juz temat na inna dyskusje. Fajnie jest winic "plugastwo pornograficzne"
            ale
            >
            > jakos dziwnym trafem w katolickim kraju calkiem sporo sie tego sprzedaje.
            > Czlowiek wolny to taki, ktory majac wybor siegania po dobro i zlo wybierze to
            > pierwsze a nie taki, ktorego od rzeczy zlych sie odetnie. Koncepcja odwrotna
            > traci mi PRL-em, gdzie rzeczywiscie pornografia byla mniej widoczna (choc
            > pewnie spore "podziemie" i w tej dziedzinie istnialo).
            > To tak jak z kupowaniem kradzionego - praktyka rozpowszechniona w Polsce.
            Nikt
            > (przynajmniej w teorii) nie lubi zlodziei, ale po radio to warto pojechac na
            > Wolumen, bo taniej. A winni sa zawsze inni - wydawcy pornografii, ci od
            ktorych
            >
            > swiadomie kupujemy kradziona rzecz itp.
            > A juz zupelnie odrebny temat do dyskusji to taki, czy pornografia na pewno
            jest
            >
            > zlem :-) I - jesli nawet zalozymy, ze jest - to czy jest zlem wiekszym niz
            > obrazanie bliznich (ktore zastosowal Pan rozmyslnie w tej kampanii) albo
            > ogladanie filmow z przemoca, ktora jakos znacznie mniejszej liczbie "strozow
            > moralnosci" przeszkadza (bo pewnie sami sledza z wypiekami na twarzy kolejne
            > wyczyny jakiegos Szwarcenegera).
            > No, ale odbiegamy od tematu tego forum, wiec mysle, ze pora by na tym
            zakonczyc
            > .



            JK
            Pornografia godzi w rodzinę (rozumianą jako związek kobiety i meżczyzny,
            zawarty po to by wychowywać dzieci) i kościół. Jest popierana przez lewicę (pod
            hasłem wolności słowa) bo kościół to jej naturalny wróg. Niechętny stosunek do
            kościoła definiuje lewicę.
            Lewica rządzi w Polsce w mediach, w szkołach, na uczelniach, w parlamencie i
            rządzie, więc pornografia długo będzie jeszcze powszechnie dostępna. Elity są
            lewicowe, m.in dlatego, że duża część elit prawicowych zostałą wymordowana w
            stalinowskich więzieniach.
            Pan ma lewicowe poglądy, ja mam lewicowe przesądy.
            Prawica została zepchnięta do skansenu, ale się odradza. A ja widzę w niej
            coraz więcej słusznych argumentów.
            • Gość: Raffix Re: O konsekwencji IP: *.braun.de 06.11.02, 14:50
              Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
              > Pornografia godzi w rodzinę (rozumianą jako związek kobiety i meżczyzny,
              > zawarty po to by wychowywać dzieci) i kościół. Jest popierana przez lewicę
              > (pod hasłem wolności słowa) bo kościół to jej naturalny wróg. Niechętny
              > stosunek do kościoła definiuje lewicę.
              Panskie uproszczenia sa porazajace. Niechetny stosunek do Kosciola definiowal
              tez w historii wiele ruchow uwazajacych sie badz okreslanych jako prawicowe.
              Takze z polska "skrajna prawica" (nie lubie pojecia prawica-lewica, bo moim
              zdaniem miala ona sens w odniesieniu jeszcze do rewolucji francuskiej bo
              pozniej juz coraz mniej, ale niechze Panu bedzie) wiaza sie ruchy NEOPOGANSKIE.
              Prawica w Poludniowej Ameryce tepila wielu czlonkow Kosciola Katolickiego,
              ktorzy akurat czesto w tamtym czasie i miejscu mieli poglady lewicowe. Wreszcie
              Talibowie (chyba dosc prawicowi, pornografii pewnie tez nie lubili) mieli
              bardzo niechetny stosunek do Kosciola :-))

              > Lewica rządzi w Polsce w mediach, w szkołach, na uczelniach, w parlamencie i
              > rządzie, więc pornografia długo będzie jeszcze powszechnie dostępna. Elity są
              > lewicowe, m.in dlatego, że duża część elit prawicowych zostałą wymordowana w
              > stalinowskich więzieniach.
              > Pan ma lewicowe poglądy, ja mam lewicowe przesądy.
              Dotychczas nie uwazalem sie za lewicowego, ale niechze Panu bedzie, co mi tam
              (taka obelge jeszcze zniose :-)). W kwestiach gospodarczych najblizsza mi jest
              chyba tzw. spoleczna nauka Kosciola (nota bene zupelnie sprzeczna z pogladami
              UPR-u, tego akurat jestem pewien). W kwestiach tzw. "wartosci" rzeczywiscie
              jestem w wielu punktach bardziej "liberalny" (Pan powiedzialby
              zapewne "libertynski") niz czlonkowie ruchow okreslajacych sie jako prawicowe.
              Ale obserwujac dzialania czlonkow tychze ruchow i partii prawicowych mysle
              sobie ze oni sa tylko strozami CUDZEJ moralnosci - od ich wlasnej nam wara. Im
              wolno zatrudnic wspolpracownika mafii na rzadowym stanowisku (p. Debski),
              wydawac srodki PFRON na luksusowe limuzyny (naprawde luksusowe - samochodzik
              terenowy o ktorym marze to przy tym zelazniak) jednoczesnie odmawiajac pomocy
              potrzebujacym (mam w rodzinie osobe niepelnosprawna, wiec wiem nieco jak ta
              pomoc sie odbywa), uciekac na promie do Szwecji przed zatrzymaniem. Im takze
              wolno ublizac bliznim (co Pan przedstawil w toku tej kampanii). Natomiast na
              pokaz nalezy krzyczec "precz z pornografia" tak jakby ona wlasnie byla glownym
              zmartwieniem naszego spoleczenstwa.
              Oczywiscie nie twierdze, ze czyni tak TYLKO prawica. Ale od tych, ktorzy
              wymagaja wiecej od innych i chetniej niz inni szermuja wielkimi slowami mozna
              by tez wymagac ciut wiecej, czyz nie?
              Mimo tego co napisalem powyzej nie uwazam, by zespol moich pogladow mozna bylo
              okreslic jako lewicowe, miedzy innymi dlatego, ze:
              - uwazam wlasnosc prywatna (tu dodam, ze nie tylko moja ale takze czyjas :-))
              za wartosc niezbywalna
              - uwazam, ze kazdy jest odpowiedzialny za wlasne czyny. I troche bawi mnie to,
              ze uwaza Pan za prawicowy poglad, ze to panstwo powinno wychowywac (miedzy
              innymi poprzez walke z pornografia, ktora zapewne zwalczalna nie jest). Ja
              mysle, ze taki kolektywizm i przekonanie, ze to inni odpowiadaja za moja
              moralnosc jest raczej cecha lewicowa
              - wymienilbym jeszcze kilka innnych cech, ktore moim zdaniem zaprzeczaja tezie
              o mojej "lewicowosci" ale nie wiem czy Pan przeczyta (to bedzie test :-))

              > Prawica została zepchnięta do skansenu, ale się odradza. A ja widzę w niej
              > coraz więcej słusznych argumentów.
              Tzw. "polska prawica" (cokolwiek by to mialo znaczyc, bo szczegolnie w Polsce
              laczy ona zupelnie przeciwstawne poglady zarowno na gospodarke jak i na sfere
              etyczna) rzeczywiscie co jakis czas sie odradza. I zaraz potem rozpada sie z
              hukiem w powodzi wzajemnych "prawicowych" oskarzen i "prawicowych" afer (ktore
              jak rozumiem sa bardziej szlachetne niz te lewicowe). Z ciekawoscia bede
              obserwowal to nastepne odrodzenie (pierwsze przejawy juz sa w "prawicowych"
              okrzykach "spieprzaj, dziadu").
              Tak powaznie to mysle (i tu do pewnego stopnia sie zgadzamy), ze prawicy w
              Polsce NIE MA (nie jest nia takze zabawny UPR) i nie jest pewne, czy kiedys
              bedzie.
              Ludzie koncentruja sie teraz wokol innych problemow niz etykietkowanie sie jako
              prawica i lewica. Swiat wspolczesny na tyle sie skomplikowal, ze naprawde
              podzial z czasow rewolucji francuskiej zwyczajnie NIE DZIALA. Tylko niektorzy
              wciaz nie moga w to uwierzyc.
              • Gość: K. Bychowski Re: O konsekwencji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 14:57
                WOOOW !!!
                Po takim manifeście zakładam partię: "Raffix na prezydenta" ;-)))

                Pozdrawiam
                Krzysztof Bychowski
                • Gość: Raffix Re: O konsekwencji IP: *.braun.de 06.11.02, 14:59
                  Gość portalu K. Bychowski napisał:
                  > WOOOW !!!
                  > Po takim manifeście zakładam partię: "Raffix na prezydenta" ;-)))

                  Nie ironizuj "podsepna zmijo" :-)))

                  ufff... no bo sie unioslem
                  • Gość: K. Bychowski Re: O konsekwencji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 15:08
                    Gość portalu: Raffix napisał(a):
                    > Nie ironizuj "podsepna zmijo" :-)))

                    Ale ja naprawdę się z Tobą zgadzam.

                    > ufff... no bo sie unioslem

                    Zazdroszczę - ja jak się uniosę to nie trafiam w klawisze ;-(

                    Pozdrawiam
                    Krzysztof Bychowski
              • Gość: Jerzy Krajewski Re: O konsekwencji IP: *.marketingserwis.pl 06.11.02, 17:02
                Gość portalu: Raffix napisał(a):
                Panskie uproszczenia sa porazajace.

                JK. Zwięźle - znaczy w sposób uproszczony.

                Niechetny stosunek do Kosciola definiowal tez w historii wiele ruchow
                uwazajacych sie badz okreslanych jako prawicowe.

                JK
                Rzadko ruch niechętny Kościołowi można zakwalifikować jako prawicowy.
                Lewica próbuje do tej szuflady wrzucić np. ruch hitlerowski, który ewidentnie
                był wrogi kościołowi katolickiemu. Dlatego Korwin_Mikkepodkreśla, że to był
                ruch narodowo-socjalistyczny, z przeagą socjalistycznego, czyli lewicowego.

                > Takze z polska "skrajna prawica" (nie lubie pojecia prawica-lewica, bo moim
                > zdaniem miala ona sens w odniesieniu jeszcze do rewolucji francuskiej bo
                > pozniej juz coraz mniej, ale niechze Panu bedzie) wiaza sie ruchy
                NEOPOGANSKIE.
                >
                > Prawica w Poludniowej Ameryce tepila wielu czlonkow Kosciola Katolickiego,
                > ktorzy akurat czesto w tamtym czasie i miejscu mieli poglady lewicowe.
                Wreszcie

                JK
                Część duchownych rzeczywiście sprzyja ruchom lewicowym w Ameryce Południowej i
                Afryce, bo walczą one z biedą.
                >
                > Talibowie (chyba dosc prawicowi, pornografii pewnie tez nie lubili) mieli
                > bardzo niechetny stosunek do Kosciola :-))

                JK
                Talibowie to muzumałnie, którzy bronią swojej wiary.
                >
                > > Lewica rządzi w Polsce w mediach, w szkołach, na uczelniach, w parlamencie
                > i
                > > rządzie, więc pornografia długo będzie jeszcze powszechnie dostępna. Elity
                > są
                > > lewicowe, m.in dlatego, że duża część elit prawicowych zostałą wymordowana
                > w
                > > stalinowskich więzieniach.
                > > Pan ma lewicowe poglądy, ja mam lewicowe przesądy.
                > Dotychczas nie uwazalem sie za lewicowego, ale niechze Panu bedzie, co mi tam
                > (taka obelge jeszcze zniose :-)). W kwestiach gospodarczych najblizsza mi
                jest
                > chyba tzw. spoleczna nauka Kosciola (nota bene zupelnie sprzeczna z pogladami
                > UPR-u, tego akurat jestem pewien).
                JK
                Program gospodarczy UPR jest w sporej części sprzeczny z wieloma elementami
                społecznej nauki Kościoła.

                W kwestiach tzw. "wartosci" rzeczywiscie
                > jestem w wielu punktach bardziej "liberalny" (Pan powiedzialby
                > zapewne "libertynski") niz czlonkowie ruchow okreslajacych sie jako
                prawicowe.
                > Ale obserwujac dzialania czlonkow tychze ruchow i partii prawicowych mysle
                > sobie ze oni sa tylko strozami CUDZEJ moralnosci - od ich wlasnej nam wara.
                Im
                > wolno zatrudnic wspolpracownika mafii na rzadowym stanowisku (p. Debski),
                > wydawac srodki PFRON na luksusowe limuzyny (naprawde luksusowe - samochodzik
                > terenowy o ktorym marze to przy tym zelazniak) jednoczesnie odmawiajac pomocy
                > potrzebujacym (mam w rodzinie osobe niepelnosprawna, wiec wiem nieco jak ta
                > pomoc sie odbywa), uciekac na promie do Szwecji przed zatrzymaniem. Im takze
                > wolno ublizac bliznim (co Pan przedstawil w toku tej kampanii). Natomiast na
                > pokaz nalezy krzyczec "precz z pornografia" tak jakby ona wlasnie byla
                glownym
                > zmartwieniem naszego spoleczenstwa.
                > Oczywiscie nie twierdze, ze czyni tak TYLKO prawica. Ale od tych, ktorzy
                > wymagaja wiecej od innych i chetniej niz inni szermuja wielkimi slowami mozna
                > by tez wymagac ciut wiecej, czyz nie?

                JK
                Zgadzam się, człowiek określający się mianem prawicowca, powinien wymagać
                więcej od siebie.


                > Mimo tego co napisalem powyzej nie uwazam, by zespol moich pogladow mozna
                bylo
                > okreslic jako lewicowe, miedzy innymi dlatego, ze:
                > - uwazam wlasnosc prywatna (tu dodam, ze nie tylko moja ale takze czyjas :-))
                > za wartosc niezbywalna
                > - uwazam, ze kazdy jest odpowiedzialny za wlasne czyny. I troche bawi mnie
                to,
                > ze uwaza Pan za prawicowy poglad, ze to panstwo powinno wychowywac (miedzy
                > innymi poprzez walke z pornografia, ktora zapewne zwalczalna nie jest). Ja
                > mysle, ze taki kolektywizm i przekonanie, ze to inni odpowiadaja za moja
                > moralnosc jest raczej cecha lewicowa

                JK
                Używania państwa do walki o moralność to jednak prawicowy pogląd, choć obcy
                libertynom.


                > - wymienilbym jeszcze kilka innnych cech, ktore moim zdaniem zaprzeczaja
                tezie
                > o mojej "lewicowosci" ale nie wiem czy Pan przeczyta (to bedzie test :-))
                >
                > > Prawica została zepchnięta do skansenu, ale się odradza. A ja widzę w niej
                >
                > > coraz więcej słusznych argumentów.
                > Tzw. "polska prawica" (cokolwiek by to mialo znaczyc, bo szczegolnie w Polsce
                > laczy ona zupelnie przeciwstawne poglady zarowno na gospodarke jak i na sfere
                > etyczna) rzeczywiscie co jakis czas sie odradza. I zaraz potem rozpada sie z
                > hukiem w powodzi wzajemnych "prawicowych" oskarzen i "prawicowych" afer
                (ktore
                > jak rozumiem sa bardziej szlachetne niz te lewicowe). Z ciekawoscia bede
                > obserwowal to nastepne odrodzenie (pierwsze przejawy juz sa w "prawicowych"
                > okrzykach "spieprzaj, dziadu").

                JK
                Co się Pan czepia Kaczora. To taki ludzki odruch.


                > Tak powaznie to mysle (i tu do pewnego stopnia sie zgadzamy), ze prawicy w
                > Polsce NIE MA (nie jest nia takze zabawny UPR) i nie jest pewne, czy kiedys
                > bedzie.
                > Ludzie koncentruja sie teraz wokol innych problemow niz etykietkowanie sie
                jako
                >
                > prawica i lewica. Swiat wspolczesny na tyle sie skomplikowal, ze naprawde
                > podzial z czasow rewolucji francuskiej zwyczajnie NIE DZIALA. Tylko niektorzy
                > wciaz nie moga w to uwierzyc.

                JK
                Tu się Pan myli. Wojna między prawicą i lewicą jest na całym świecie totalna.
                Arsenał to: telewizja, filmy, gry komputerowe, szkoły, wpływy polityczne i
                gospodarcze, a także realna broń taktyczna i strategiczna.
                Głównym przeciwnikiem lewicy jest Kościół Katolicki i inne kościoły
                chrześciajańskie w USA, a w Azji - religijne organizacje muzułmańskie.
                W USA prawicą są republikanie, którzy akurat zdobyli przewagę w Senacie i
                Kongresie.
                Muzumałnie są jednocześnie przeciwnikami chrześciajaństwa, ale katolik szybciej
                zrozumie mentalność pobożnego muzułmanina niż ateisty z Nowego Jorku czy
                Paryża, który partnerki zmienia raz na tydzień i myśli tylko o tym, jak się
                rozerwać, płacąc za wszystko karta kredytową.
                • Gość: Raffix Re: O konsekwencji IP: *.braun.de 06.11.02, 17:32
                  Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
                  > Tu się Pan myli. Wojna między prawicą i lewicą jest na całym świecie totalna.
                  > Arsenał to: telewizja, filmy, gry komputerowe, szkoły, wpływy polityczne i
                  > gospodarcze, a także realna broń taktyczna i strategiczna.
                  > Głównym przeciwnikiem lewicy jest Kościół Katolicki i inne kościoły
                  > chrześciajańskie w USA, a w Azji - religijne organizacje muzułmańskie.
                  > W USA prawicą są republikanie, którzy akurat zdobyli przewagę w Senacie i
                  > Kongresie.
                  > Muzumałnie są jednocześnie przeciwnikami chrześciajaństwa, ale katolik
                  > szybciej zrozumie mentalność pobożnego muzułmanina niż ateisty z Nowego Jorku
                  > czy Paryża, który partnerki zmienia raz na tydzień i myśli tylko o tym, jak
                  > się rozerwać, płacąc za wszystko karta kredytową.

                  To jest dopiero uproszczenie maksymalne. Otoz byc moze Pan nie zauwaza jak
                  bardzo swiat sie skomplikowal (a wlasciwie to od zawsze byl skomplikowany).

                  1) Panski przyklad "ateisty z Nowego Jorku" mozna by rownie dobrze odniesc
                  do "dzialacza partii katolickiej ze stolicy srodkowoeuropejskiej" - oni rowniez
                  czesto nie sa gorsi w zmienianiu partnerek i korzystaniu z rozrywek i rownie
                  chetnie placa za to wszystko karta kredytowa (co w tym ostatnim zlego to nie
                  wiem, ale nastepny raz sie zastanowie zanim zaplace karta kredytowa :-)).
                  Zapewniam Pana, ze do ascezy im bardzo daleko. Zanim zacznie Pan
                  diabolizowac "ateiste z Nowego Jorku" warto rozejrzec sie znacznie blizej. Inni
                  dzialacze tzw. partii prawicowych (w Polsce na razie chyba nie) otwarcie
                  przyznaja sie do homoseksualizmu i nie widza w tym nic zlego.

                  2) Republikanie i Demokraci w USA jak rowniez Chadecy i Socjaldemokraci w
                  Europie roznia sie miedzy soba coraz mniej. Ich programy po prostu stopniowo
                  spotykaja sie gdzies posrodku. Oczywiscie, frazeologia wciaz zostaje - mozna
                  glosno krzyczec o "wartosciach rodzinnych" i jednoczesnie swoja rodzine
                  systematycznie krzywdzic na rozne sposoby. Wybiera sie coraz bardziej miedzy
                  medialnym wizerunkiem a nie upodabniajacymi sie programami. Nie pisze, ze to
                  dobrze, pisze by unaocznic Panu nietrafnosc Panskiej wizji.

                  3) Co do gier i telewizji: osobiscie znam wielu tzw. "prawicowcow" ogladajacych
                  filmy z przemoca i grajacych w gry te przemoc kultywujace. Zatem te
                  elementy "arsenalu" trzeba by uznac raczej za prawicowe, czy jak? To biednej
                  lewicy pozostaje juz tylko bezsilne promowanie pornografii skoro lansowanie
                  przemocy jest domena prawicy :-)

                  4) Zarowno wsrod poboznych muzulmanow, katolikow, ateistow i cyklistow sa
                  ludzie szanujacy blizniego jak i nim gardzacy, odpowiedzialni za swoje czyny
                  jak i furiaci, ci ktorzy powaznie traktuja reguly jak i ci nimi manipulujacy.
                  Osobiscie znam wielu katolikow, uwazajacych sie za poboznych ale twierdzacych,
                  ze "z niektorymi wytycznymi Kosciola Katolickiego - jak chociazby niezgoda na
                  seks przedmalzenski - to oni sie nie zgadzaja". Czy selektywnie dobierajac
                  sobie reguly sa w czyms lepsi od tego przyslowiowego nowojorskiego ateisty? I
                  czy po prostu nie sa bardziej obludni?

                  Podsumowujac: swiat bardzo sie komplikuje, na pewno nie jest latwo w pelni
                  ocenic procesy ktore teraz zachodza, nie wiadomo tez co z tego wyniknie. Ale
                  poszukiwanie rozwiazania w XVIII-wiecznych kategoriach i sprowadzanie calej
                  zlozonosci swiata do odwiecznego konfliktu lewicy z prawica brzmi naprawde
                  niepowaznie w swietle tego co kazdy z nas na tejze lewicy i prawicy na codzien
                  obserwuje.

                  Ufff... tak sie unioslem, ze tym razem to juz nie siegam do klawiatury. Koncze
                  zatem bo od tematyki forum odbieglismy nieslychanie.
                  • Gość: Jerzy Krajewski Re: O konsekwencji IP: *.marketingserwis.pl 06.11.02, 18:05
                    Inni dzialacze tzw. partii prawicowych (w Polsce na razie chyba nie) otwarcie
                    przyznaja sie do homoseksualizmu i nie widza w tym nic zlego.

                    JK
                    To przykład erozji prawicowego etosu.

                    >
                    > 2) Republikanie i Demokraci w USA jak rowniez Chadecy i Socjaldemokraci w
                    > Europie roznia sie miedzy soba coraz mniej. Ich programy po prostu stopniowo
                    > spotykaja sie gdzies posrodku.

                    JK
                    W Europie różnice rzeczywiście nie są wielkie, ale w USA są duże. Walka toczy
                    się na różnych polach, również w tak mało wydawałoby się ważnej sprawie jak
                    teoria ewolucji.
                    >
                    > 4) Zarowno wsrod poboznych muzulmanow, katolikow, ateistow i cyklistow sa
                    > ludzie szanujacy blizniego jak i nim gardzacy, odpowiedzialni za swoje czyny
                    > jak i furiaci, ci ktorzy powaznie traktuja reguly jak i ci nimi manipulujacy.
                    > Osobiscie znam wielu katolikow, uwazajacych sie za poboznych ale
                    twierdzacych, ze "z niektorymi wytycznymi Kosciola Katolickiego - jak chociazby
                    niezgoda na seks przedmalzenski - to oni sie nie zgadzaja". Czy selektywnie
                    dobierajac sobie reguly sa w czyms lepsi od tego przyslowiowego nowojorskiego
                    ateisty? I czy po prostu nie sa bardziej obludni?

                    JK
                    Dyskutujemy o programach, wizji świata, generaliach, a nie postawach różnych
                    ludzi. Również ateista może być porządnycm człowiekiem,najczęściej wspiara
                    jednak ruchu polityczne określane mianem lewicowych i o to tym ruchom chodzi.
                    >
                    > Podsumowujac: swiat bardzo sie komplikuje, na pewno nie jest latwo w pelni
                    > ocenic procesy ktore teraz zachodza, nie wiadomo tez co z tego wyniknie. Ale
                    > poszukiwanie rozwiazania w XVIII-wiecznych kategoriach i sprowadzanie calej
                    > zlozonosci swiata do odwiecznego konfliktu lewicy z prawica brzmi naprawde
                    > niepowaznie w swietle tego co kazdy z nas na tejze lewicy i prawicy na
                    codzien
                    > obserwuje.

                    JK
                    Lewica i prawica to tylko kategorie, które pomagają uporządkować skomplikowany
                    świat. Kategorie użyteczne w zrozumieniu tego, co dzieje się w Polsce i na
                    świecie.
                    Proszę zauważyć, że centrum, takie jak Unia Wolności czy Platforma Obywatelska,
                    zamiera. Ludzie identyfikują się z lewicą albo z prawicą. Taka identyfikacja
                    jest im potrzebna. Szukają drogowskazów, bo czują się zagubieni.
                    Ja coraz bardziej zmierzam w stronę prawicy, choć kilkanaścia lat temu
                    identyfikowałem się z lewicą. W procesie socjalizacji w szkole i na uczelni
                    moje poględy zostały bowiem ukształtowane na lewicowe. Dopiero zetknięcie z
                    Korwinem Mikke w 1988 r. sprawiło, że zobaczyłem wiele spraw w innym świetle.
                    Dużo wiem o gospodarce i finansach publicznych. Spodziewam się wielkiego
                    kryzysu, do którego nie jesteśmy przygotowani.
                    PS. Co jest złego w kartach kredytowych? Powodują, że ludzie nadmiernie się
                    zadłużają.
                    • Gość: Raffix Re: O konsekwencji IP: *.braun.de 06.11.02, 18:34
                      Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
                      > PS. Co jest złego w kartach kredytowych? Powodują, że ludzie nadmiernie się
                      > zadłużają.
                      Mysle, ze tego typu polemika moze trwac dlugo a ja musze nadgonic pare rzeczy w
                      pracy (czeka mnie tu dzis dluuugi wieczor). Dlatego tez odniose sie tylko
                      selektywnie do ostatniego zdania o kartach kredytowych. Panska opinia to
                      kolejny przejaw myslenia o charakterze socjalistycznym. To nie karty powoduja,
                      ze ludzie sie zadluzaja, karty to tylko narzedzie. To ludzie, wolne jednostki
                      obdarzone wolna wola, decyduja czy i na ile moga sie zadluzyc. Ja osobiscie
                      bardzo dbam o moje finanse. Ostatnio wprawdzie jakby mniej ale i tak znajomi
                      nabijaja sie z mojego sposobu zarzadzania budzetem domowym, m.in. z
                      rejestrowania wszystkich wplywow i wydatkow. Zona odetchnela, gdy zrezygnowalem
                      z budzetowania na osrodki odpowiedzialnosci (ludzie interesujacy sie finansami,
                      wiedza o co chodzi :-))
                      Moze to byc czasem komiczne (jak powyzej) ale to naprawde od nas samych troche
                      w zyciu zalezy. Pewnie, ze nie wszystko - ale oczekiwanie, ze panstwo zabroni
                      wystawiania nas na wszelkie pokusy (takze na pokuse zadluzania sie????) jest
                      doprawdy obce idei wolnej, godnej i odpowiedzialnej osoby ludzkiej. (teraz to
                      chyba moja wypowiedz traci chyba personalizmem, czy jak sie tam ten nurt
                      nazywal... albo mi sie cos pomieszalo)
                      • Gość: Jerzy Krajewski Re: O konsekwencji IP: *.marketingserwis.pl 06.11.02, 18:44
                        WOLNOŚĆ-WŁASNOŚĆ-ODPOWIEDZILANOŚĆ to było hasło małej grupy ludzi, która
                        próbowała stworzyć Polską Partie Dobrobytu i dojść do prosperity. Partii nie
                        udało się, ale przygoda była przednia. Ludziom powiodło się lepiej. Jeden z
                        byłych wiceprezesów PPD jest milionerem liczonym w dolarach, drugiemu
                        wiceprezesowi powiodło się gorzej - wyszła z mąż za prezesa, który milionów się
                        nie dorobił. Prezesem byłem ja.

                        Gość portalu: Raffix napisał(a):

                        > Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
                        > > PS. Co jest złego w kartach kredytowych? Powodują, że ludzie nadmiernie si
                        > ę
                        > > zadłużają.
                        > Mysle, ze tego typu polemika moze trwac dlugo a ja musze nadgonic pare rzeczy
                        w
                        >
                        > pracy (czeka mnie tu dzis dluuugi wieczor). Dlatego tez odniose sie tylko
                        > selektywnie do ostatniego zdania o kartach kredytowych. Panska opinia to
                        > kolejny przejaw myslenia o charakterze socjalistycznym. To nie karty
                        powoduja,
                        > ze ludzie sie zadluzaja, karty to tylko narzedzie. To ludzie, wolne jednostki
                        > obdarzone wolna wola, decyduja czy i na ile moga sie zadluzyc. Ja osobiscie
                        > bardzo dbam o moje finanse. Ostatnio wprawdzie jakby mniej ale i tak znajomi
                        > nabijaja sie z mojego sposobu zarzadzania budzetem domowym, m.in. z
                        > rejestrowania wszystkich wplywow i wydatkow. Zona odetchnela, gdy
                        zrezygnowalem
                        >
                        > z budzetowania na osrodki odpowiedzialnosci (ludzie interesujacy sie
                        finansami,
                        >
                        > wiedza o co chodzi :-))
                        > Moze to byc czasem komiczne (jak powyzej) ale to naprawde od nas samych
                        troche
                        > w zyciu zalezy. Pewnie, ze nie wszystko - ale oczekiwanie, ze panstwo zabroni
                        > wystawiania nas na wszelkie pokusy (takze na pokuse zadluzania sie????) jest
                        > doprawdy obce idei wolnej, godnej i odpowiedzialnej osoby ludzkiej. (teraz to
                        > chyba moja wypowiedz traci chyba personalizmem, czy jak sie tam ten nurt
                        > nazywal... albo mi sie cos pomieszalo)
    • Gość: K. Bychowski Re: O konsekwencji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 13:09
      Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
      > Proszę o cytaty.
      Wielokrotnie nazywał Pan ludzi łobuzami, kłamcami, skorumpowanymi urzędnikami,
      chamami itp.
      I proszę mi nie pisać jaka jest według Pana "prawda obiektywna" bo to nie ma
      nic do rzeczy. Faktem jest to, że obrzuca Pan ludzi błotem !!!!!

      > > To Pan "zbrutalizował" język na tym forum,
      > > to Pan konsekwentnie (żeby nie napisać - z uporem maniaka)
      > > łamie na tym forum wszelkie zasady kultury i etykiety.
      >
      > Szanowny Panie Krzysztofie!
      > Proszę podać adres, gdzie te zasady są spisane.

      Jeżeli pojęcia kultury i etykiety są Panu obce,
      to nie pomoże Panu żaden ich spis.

      > Nie dziwię się, że Ins mnie obraża, bo takie rzeczy już na tym forum się
      > zdarzały.

      Takie rzeczy zdarzają się właśnie dzięki Panu.

      Pozdrawiam
      Krzysztof Bychowski
      • Gość: K. Bychowski Re: O konsekwencji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 15:11
        Jakby ktoś szukał - ciąg dalszy nastąpił w wątku:
        "Ins, gorzko Pan tego pożałuje"
        (nie wiedzieć czemu)
        • Gość: Raffix Re: O konsekwencji IP: *.braun.de 06.11.02, 15:17
          Gość portalu: K. Bychowski napisał:
          > Jakby ktoś szukał - ciąg dalszy nastąpił w wątku:
          > "Ins, gorzko Pan tego pożałuje"
          > (nie wiedzieć czemu)
          No wlasnie, to jeden ze skutkow ubocznych namnazania watkow przez Pana J.K. -
          przez to zwyczajnie trudniej korzystac z forum. No, ale prawo karne przeciez
          tego nie zabrania. Jak wreszcie zabroni namnazania watkow (jak i w ogole calego
          plugastwa tego swiata, o ktorym dyskutowalismy powyzej) to wtedy sie
          posluchamy :-)
          • Gość: K. Bychowski Re: O konsekwencji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 15:23
            Gość portalu: Raffix napisał(a):

            > Gość portalu: K. Bychowski napisał:
            > > Jakby ktoś szukał - ciąg dalszy nastąpił w wątku:
            > > "Ins, gorzko Pan tego pożałuje"
            > > (nie wiedzieć czemu)
            > No wlasnie, to jeden ze skutkow ubocznych namnazania watkow przez Pana J.K. -
            > przez to zwyczajnie trudniej korzystac z forum.

            Przejrzałem Pana J.K. ;-)
            Jest kilka wątków na ten sam temat. Ty odpowiadasz w jednym a On w drugim.
            I każdy ma SWÓJ wątek! ;-))))))))))))))
            I wszyscy się cieszą ;-))))))))))))))
            KB

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka