20.12.02, 17:01
Wstęp do całej serii wątków:

To ma być w założeniu pierwszy wątek z niekończącej się serii poświęconej
elementom naszej codzienności, które odciskają piętno na naszym życiu. Cechą
wspólną tych wątków będzie ich jednosłowny tytuł (chyba, że nie czegoś się
nie da wyrazić jednym słowem). Inna cecha wspólna to tematyka. Mogą nią być
rzeczy całkiem przyziemne (jak kawa) lub dość wzniosłe (następny wątek
poświęcę chyba poezji), które mają wspólną cechę, że odgrywają jakąś rolę w
naszym życiu. Mniejszą, większą, pozytywną, negatywną, ale zauważalną.
Koncepcja, jaką przyjąłem jest dość ryzykowna, ale cokolwiek z tego wyjdzie i
tak uznam, że warto było poeksperymentować.
Obserwuj wątek
    • roman_j A teraz już na temat. :-)) 20.12.02, 17:02
      O kawie pisano na forum wielokrotnie. Przy okazji przyznawania kubków prawie
      każdy deklarował, że napije się z tego kubka kawy (ja w swoim trzymam suszone
      liście). ;-)) O kawie było też sporo pisane jakiś czas temu na forum Płock,
      gdzie padały pytania o to, jaka kawa jest lepsza: z mlekiem, czy czarna, z
      ekspresu, czy sypana, naturalna, czy rozpuszczalna. Ja najbardziej lubię
      rozpuszczalną. Od niedawna zamiast cukru dodaję do niej mleka. Pamiętam, że
      kiedy musiałem codziennie wstawać o 5.00 rano, kawa przywracała mi chęc do
      życia. Po wypiciu duszkiem kubka tego płynu wystarczyło odczekać jakieś pół
      godziny i w moich żyłach zaczynała pulsować muzyka. :-))) Ostatnio jednak
      odstawiłem kawę. Doszedłem do wniosku, że nie mogę uzależniać swojego dobrego
      samopoczucia od jakiegokolwiek czynnika zewnętrznego, bo inaczej stanę się jego
      niewolnikem. Wtedy wystarczyłoby go mnie pozbawić i...konsekwencje mogłyby być
      przykre. Nie odżegnuję się jednak całkowicie od kawy. Trzymam ją gotową do
      użycia w sytuacjach kryzysowych. A Wy co możecie napisać o kawie?
      • naka Re: A teraz już na temat. :-)) 20.12.02, 19:52
        Na temat kawy juz wielokrotnie pisałam i nie bede sie powtarzac !! Natomiast poruszam temat twojego niewolnictwa !!!! Ty jako Roman_j nigdy nie bedziesz niewolnikiem raczej - raczej to ty zniewolisz roznego rodzaju uzywki do tego stopnia, ze beda miały cie dosć !!!! Bo jak ty mozesz profanowac kawe dodajac do niej mleko !!!!! Wychodzi z tego jakis rdzawy sikowaty płyn !!! Prosze jak ją zniewoliłes !!! Czy to jest kawa???? To jest namiastka wykonczonej i steranej mlekiem kawy !!!!
        Ciekawe jak sie pastwisz nad herbata ??? Nic o nej nie piszesz, wiec chyba siedzi zamknieta w jakiejs szczelno hermetycznej puszce pomieszana z ciastkowymi gozdzikami !!!! A moze dokładasz do niej landrynki ????
        • roman_j Re: A teraz już na temat. :-)) 21.12.02, 00:26
          Po takim dictum pozostaje mi tylko napisać, że herbatę traktuję z należytym szacunkiem. :-))
          Mam jendka nadzieję, że ktoś jeszcze napisze coś o kawie... ;-))
          • tygrys01 Herbata,---bbbrrrr 22.12.02, 22:54
            Herbata, bbbrrrrr..., wszak to po tym płynie kości
            rdzewieją. Jak można poruwnywać taki rdzawy płyn
            powodujący korozję galopująca calego szkieletu ze
            wspaniałym napojem pelnym smaku i niebem dla
            podniebienia jakim jest kawa, najlepiej mala czarna,
            pita, w łóżku.
        • tygrys01 Re: A teraz już na temat. :-)) 21.12.02, 10:48
          Człowuiek musi mieć w zyciu jakąś choćby drobną przyjemność.
          Filiżanka kawy to nie jest zbyt wiele. A podać ukochanej
          osobie z samego rana i widzieć wdzięczny uśmiech to też
          frajda.
          • mortuus Re: A teraz już na temat. :-)) 21.12.02, 11:40
            Kawa - mniam mniam. Do szkółki tachałem termosik 0,75 litra kawy. Ostatnio
            przestałem w trosce o żołądek i zdrowie psychiczne ;) Kawa jest dobra.
    • roman_j Re: Kawa 07.11.04, 10:51
      Kawa znów sprawia, że rano wraca mi chęć do życia. Bez porannej kawy trudno mi
      obecnie znaleźć w sobie siłę do zmagania się z rzeczywistością. Mam nadzieję,
      że to się zmieni wraz z nadejściem wiosny, bo nie lubię się uzależniać od
      jakichkolwiek "dopalaczy" i traktuje to jako zło konieczne.
      • santia Re: Kawa 07.11.04, 11:55
        pierwsze łyki kawy rano to takie cudowne przeżycie ;-))

        ps. teraz właśnie zielony jacobs ;-))
        • roman_j Re: Kawa 07.11.04, 12:06
          santia napisała:

          > ps. teraz właśnie zielony jacobs ;-))

          Ja codziennie rano tylko Neskę. Pewnie dla niektórych kawiarzy to profanacja,
          ale ja nie lubię fusów, a ekspres do kawy to dla mnie zbędny luksus. :-))
          • naka Re: Kawa 07.11.04, 18:19
            Ja tez ostatnio pije kawe rozpuszczalna !!! Ale nie wiem co sie dzieje ???? po tej kawie jeszcze szybciej zasypiam !!!!
            • roman_j Re: Kawa 07.11.04, 22:20
              Może to tzw. reakcja paradoskalna? Może pijesz za mocną kawę? Nie wiem, ile w
              tym prawdy, a ile fantazji, ale przeczytałem w jednej z książek Marka Hłaski,
              że chorych cierpiących na bezsenność pojono bardzo mocną kawą, co podobno
              sprawiało że zasypiali. Ale może jemu chodziło o sen wieczny...?
              • naka Re: Kawa 08.11.04, 08:39
                Romanie !! ja jeszcze nie chce >>snu wiecznego<< Ja chce jeszcze troche popisac na FR !!!!
                • roman_j Re: Kawa 08.11.04, 12:17
                  naka napisała:

                  > Romanie !! ja jeszcze nie chce >>snu wiecznego<< Ja chce jeszc
                  > ze troche popisac na FR !!!!

                  No ja mam nadzieję, że będziesz jeszcze dużo pisać. Dlatego nie przesadzaj z
                  kawą i... rzuć te papierochy. ;-))
    • roman_j Kupiłem sobie kafetierkę 04.12.05, 17:44
      Kupiłem sobie na Allegro kafetierkę. To taki ekspres ciśnieniowy dla ubogich.
      podpatrzyłem to u kuzyna, a że wydatek nieduży, więc kupiłem. Bardzo fajne
      urządzenie. Kawa wychodzi z tego taka mocna, że muszę ją sobie rozcieńczać, bo
      bym padł. Ale trzeba na nią trochę poczekać, bo im wolniej to urządzenie się
      nagrzewa, tym lepsza wychodzi kawa. :-))
      Jak ktoś zastanawia się, czy sobie takiej kafetierki nie zafundować, to ja ją
      polecam. Może będzie to dobry prezent pod choinkę dla jakiegoś kawiarza. :-))
      • moooni Re: Kupiłem sobie kafetierkę 12.12.06, 09:19
        roman_j napisał:

        > Kupiłem sobie na Allegro kafetierkę. To taki ekspres ciśnieniowy dla ubogich.

        A pokaż, jak to wygląda?
        Wpisuję w allegro "kafieterka" i góxxo widzę...
        • roman_j Re: Kupiłem sobie kafetierkę 12.12.06, 09:38
          Mniej więcej tak:
          www.espresseria.pl/html/odpowiednie_urzadzenie/herdkocher_a.htm
          To znaczy tak wyglądała moja pierwsza kafetierka, którą już wyrzuciłem, bo była
          wykonan z aluminium, z którego ponoć nie powinno się wykonywać naczyń, bo jest
          niezdrowe. Kupiłem niedawno drugą, o bardziej obłych kształtach i wykonaną ze
          stali nierdzewnej. Jak znajdę zdjęcie to podrzucę. :-))
          • moooni Re: Kupiłem sobie kafetierkę 12.12.06, 09:43
            roman_j napisał:

            > Mniej więcej tak:
            > www.espresseria.pl/html/odpowiednie_urzadzenie/herdkocher_a.htma
            > To znaczy tak wyglądała moja pierwsza kafetierka, którą już wyrzuciłem, bo
            była
            > wykonan z aluminium, z którego ponoć nie powinno się wykonywać naczyń, bo jest
            > niezdrowe. Kupiłem niedawno drugą, o bardziej obłych kształtach i wykonaną ze
            > stali nierdzewnej. Jak znajdę zdjęcie to podrzucę. :-))

            Roman, Ty sobie ZAPARZACZKĘ kupiłeś! :)
            No patrz, a ja kafetierki szukałam... hehe...
            • roman_j Re: Kupiłem sobie kafetierkę 12.12.06, 09:52
              Jak to zwał, tak to zwał. Jak to kupowałem na allegro, to nazywało się
              kafetiera. A zaparzaczkę też mam, tyle że pod taką nazwą to ja rozumiem takie
              ustrojstwo:
              www.kasik-sklep.5o.pl/product_info.php?cPath=63&products_id=802&osCsid=094643a3afd2c914bdc6b240e6432123
    • felice Re: Kawa 06.12.05, 10:43
      Ja tam pije Nesce 3w1 najbezpieczniejsze dla mnie działa na dlugo zwłaszcza
      rano w pracy :) jak bym wypila taką mocna kawe z expresu czy kawiarki to bym
      sie zatrzęsła na smierc a serce by mi wyskoczyło hihi
      • roman_j Re: Kawa 06.12.05, 12:20
        felice napisała:

        > jak bym wypila taką mocna kawe z expresu czy kawiarki to bym sie zatrzęsła na
        > smierc a serce by mi wyskoczyło hihi

        Fakt, że taka kawa z kawiarki mocna jest. Ja pierwszy raz nie bardzo mając o tym
        wyobrażenie wypiłem sobie taką "esencję". Efekty były bardzo nieciekawe. :-))
        • naka Re: Kawa 10.12.05, 16:29
          A moja kafetierka to elektryczny czajnik, nescafe clasic i kubeczek z klonowymi liscmi. Troche trzeba poczekac az woda sie zagotuje i osiagnie odpowiednia temperature. Stopien stezenia kawy moze byc wedlug uznania - rano mocniejsza a w ciagu dnia troche slabsza. sic
          • roman_j Re: Kawa 10.12.05, 23:12
            :-)))
            A ja czasem mam ochotę napić się kawy naturalnej, ale nie lubie "plujki", więc
            kafetierka jest tu bardzo pomocna. :-))
    • roman_j Rozpuszczalna czy naturalna? 09.12.06, 17:48
      Odświeżam wątek, bo jest historyczny (są w nim wpisy nawet z 2002 r.), a poza
      tym zawsze na czasie. Tym razem stawiam pytanie, które zawarłem w tytule wpisu.
      Wbrew pozorom nie musi to być alternatywa "albo... albo". Zresztą gusta i
      przyzwyczajenia się zmieniają. Ja, kiedy zaczynałem pić kawę, piłem tylko
      naturalną, potem przeszedłem na rozpuszczalną, a w międzyczasie był okres, kiedy
      uznawałem tylko przesłodzone cappuccino. Przez długi okres czasu kawę piłem
      tylko słodzoną, a teraz tylko bez cukru. Bogaty o te wszystkie doświadczenia i o
      wiedzę, jakiej nabrałem w międzyczasie dziś piję głównie kawę rozpuszczalną ze
      względu na wygodę, ale od czasu do czasu stawiam na kuchnię kafetierkę i parzę
      sobie kawę naturalną. :-))
      • moooni Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 09.12.06, 21:41
        Była dziś u mnie na plotkach koleżanka z Albanii, Zamira. Piłyśmy kawę po
        albańsku - dwie łyżeczki plujki, zalane gorącym mlekiem z miodem. Pycha,
        polecam!
        A tak poza tym, na codzień, to rozpuszczalną, mocną, bez mleka i cukru. Nic się
        nie zmieniło :)

        M.
        • roman_j Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 09.12.06, 22:14
          Może kiedyś spróbuję tej kawy po albańsku, skoro ją tak zachwalasz. Napisz, jak
          się ją dokładnie przygotowuje. Miód dodaje się do mleka przed zalaniem kawy, czy
          po? :-))
          • ernest_pinch Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 09.12.06, 22:52
            Preferuje czarna, bez cukru. Rozpuszczalna niech bedzie dla kobiet i
            facetow-sofciarzy ;-) Ale oczywiscie tez pije + czasami capuccino.
            Przypomnialo mi sie jak nasz wspolny znajomy TZ robi "dolewki" do juz raz
            zaparzonej kawy. W ubieglym tygodniu postanowilem wyprobowac jak to smakuje.
            Popelnilem jednak blad. Podczas czynnnosci dolewania wrzatku przyszedl p.Krzys
            i mu powiedzialem o mojej "probie". On cos odrzekl ze niektorzy tak robia z
            herbata - ze niby "parza tego samego pampersa" (czyli czaj w torebce). Jakos
            mnie tym porownaniem zniechecil...;)
            • roman_j Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 10.12.06, 12:31
              :-)))
              Napar kawy nie powinien mieć zbyt długiego kontaktu z fusami, bo wtedy
              przechodzą do niego szkodliwe substancje. Dlatego nie polecam dolewek, a po
              samym naparzeniu lepiej odlać napar do innego naczynia lub skorzystać z
              zaparzarki (ja mam taką z sitkiem; świetna sprawa).
              A jaką kawę kupujesz? Już zmieloną, czy ziarnistą? Ja ostatnio tylko ziarnistą.
              Przynajmniej po zmieleniu wiem, że to była kawa. ;-))
              • ernest_pinch Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 11.12.06, 08:58
                roman_j napisał:

                > :-)))
                > Napar kawy nie powinien mieć zbyt długiego kontaktu z fusami, bo wtedy
                > przechodzą do niego szkodliwe substancje. Dlatego nie polecam dolewek, a po
                > samym naparzeniu lepiej odlać napar do innego naczynia lub skorzystać z
                > zaparzarki (ja mam taką z sitkiem; świetna sprawa).


                Tez siem mi tak cusik wydawalo ze to nie jest zdrowe.

                > A jaką kawę kupujesz? Już zmieloną, czy ziarnistą? Ja ostatnio tylko ziarnistą.
                > Przynajmniej po zmieleniu wiem, że to była kawa. ;-))

                No niestety mielona, ale moze czas wrocic do mielenia? W domu mam jakies dwa
                mlynki. A nie pomne w jakims kraju, bodajze na Slowacji, widzialem takie duze
                mlynki w sklepach, jak kiedys w Polsce :)
            • werdan Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 10.12.06, 19:09
              Dla mnie wyłącznie naturalna, najlepiej z ekspresu.
              Rano pije kawe z przelewowego, taką lure do śniadania.
              Po obiadku z ekspresu - małe espresso lub podwójne :D
              Rozpuszczalną pije głównie "w gościach", jak nie mają naturalnej.
              Słodze odrobine.

              ...................................................
              Werdan
              www.plock24.pl
          • moooni Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 10.12.06, 11:59
            roman_j napisał:

            > Może kiedyś spróbuję tej kawy po albańsku, skoro ją tak zachwalasz. Napisz,
            jak
            > się ją dokładnie przygotowuje. Miód dodaje się do mleka przed zalaniem kawy,
            cz
            > y
            > po? :-))

            Zamira robiła to tak:
            wlała pintę mleka do garnka, jak się podgrzało to dwie łyżki miodu
            włożyła,mleko zagotowała, miód się rozpuścił. Zalała tym plujkę w dzbanku.
            Zamieszała, odstawiła. Wsypała 4 łyżeczki na pintę, czyli wyszło po 2 na kubek.
            Postało to coś trochę w dzbanku, potem przyniosłam filiżanki i smakowałyśmy
            kawę z miodem. Naprawdę super.
            M.
            • roman_j Re: Rozpuszczalna czy naturalna? 10.12.06, 12:33
              Ale mi smaku narobiłaś. Zrobię sobie taką na Święta, bo miodu, podobnie jak
              cukru generalnie na co dzień nie spożywam. :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka