Dodaj do ulubionych

Tylko dla Pań.

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 10:55
Powyższy wątek rozpoczynam,aby przełamać hegemonię męską na naszym forum.Mam
nadzieję,że znajdzie się tu miejsce dla nieśmiałych do tej pory
przedstawicielek płci pięknej,które mam nadzieję odwiedzają naszą
grupę.Zaznaczam już na wstępie,ze feministką nie jestem,nie byłam i nie
będę,a cykl "wykładów",które rozpocznę tu wieczorem ma za zadanie rozbawić,a
nie rozzłościć forumowiczów i forumowiczki.Zapraszam wieczorem na wykład nr
1.Tematem będzie "Nowy mężczyzna w domu".Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: amba Re: Tylko dla Pań. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 11:49
      Wykład numer 1 :Pierwszy dzień w domu
      Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Nie
      można zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet
      poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak był
      traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy wykonywać
      zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo może
      się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz żeby go
      wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz
      stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie
      (ostrożnie,
      bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł
      zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczaj
      najtrudniejsza,
      ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy wykazać się
      konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka, żeby się nie
      przyzwyczaił.
      Pozdrawiam wszystkie niewiasty:-)
    • Gość: amba Re: Tylko dla Pań. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 10:59
      Oj,widzę że ten wątek ma wzięcie:-))))Pozwolę więc sobie na następny wykład:

      > Złe nawyki
      >
      > Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się
      > pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na
      > którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji
      > horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z
      > gazetą,
      > sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że
      > myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko złudzenie. Gdy czuje
      > głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni. Wtedy najlepiej być w
      > domu
      > i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym razie w kuchni
      > zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami lepkie
      > substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami
      > chleba.
      > W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno
      > wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie.
      >
      >
      > Karmienie
      >
      > Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio
      > zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych
      > przypadkach
      > również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią
      > mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie
      > potrafi gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle
      > było ciepłe, ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub
      > telewizora. Podobno znane są przypadki że udało się nauczyć mężczyznę,
      > żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie podjadał z
      > rondla,
      > ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje
      > te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi
      > dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja.
      Cdn...
      • Gość: Raffix [OT] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 12:11
        A mogą do wątku wchodzić nieśmiali przedstawiciele płci brzydkiej? Sporo
        rzeczy które piszesz jest niestety porażająco celnych. Ale tak naprawdę to
        wszedłem do tego wątku, bo nigdzie indziej nie mogę Cię zastać (dzwoniłem i
        mailowałem) - na forum zastać Cię najłatwiej :-))

        Proszę przeczytaj e-mail przed 16-tą jeśli będziesz miała taką możliwość.
        • Gość: amba Re: [OT] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 13:05
          Na bezrybiu i rak ryba,piszcie i tu Panowie,skoro kobitek jak na
          lekarstwo.Miałam nadzieję,że może są nieśmiałe i dlatego niewiele się tu
          udzielają.Ale może ich tu po prostu nie ma???Oczywiście pozdawiam Sarmatię i
          Myszkę.Nie wiem gdzie podziała się AGA ,czekam kiedy Gaja wyjdzie z depresji.:-)
          Na następny wykład zapraszam wieczorem.
          Rafale odbierz pocztę.:-))))
          • Gość: Irytek Re: wykładaj ! IP: *.dialup.warszawa.pl 08.12.02, 23:37
            czekam ,czekam i VENI,VIDI I nici z tego wykładania !A niecierpliwy rzym .Tak
            sobie czytam ,zapamiętuję i notuję.Ale jak mnie jasny szlag trafi ( :-) )to się
            za te "próby oswojenia" tak odgryzę ..... A nie szczepiony jestem!
            A Ty Rafix - nie podlizuj się tym przyznawaniem racji , bo to nie higienicznie
            się podlizywać!
            pzdr
            • Gość: amba Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 11:19
              Sorki Irytku,już się nie irytuj.Zajęta byłam wieczorem bardzo moim
              mężczyzną.Sam rozumiesz...:-)))Ale teraz zapraszam na "wykład"Pielęgnacja -
              ubieranie
              >
              > Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru.
              > Nikt,
              > kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki
              > obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta.
              > Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W
              > przeciwnym
              > wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego
              > na
              > kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze starości. Potem
              > już
              > tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prać, czyścić,
              > prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić, że świetnie
              > wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją mężczyzny
              > jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.
              >
              >
              > Pielęgnacja - higiena
              >
              > Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście
              > można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience
              > godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt nie
              > wymyślił na to
              > sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w
              > promieniu 5 metrów, nie zakręcon> ą pastę, wodę w mydelniczce i
              > zdeptany
              > na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach,
              > dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania
              > paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po
              > spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim
              > tygrysem.
              >
              >
              > Pielęgnacja - kosmetyki ...cdn
              • Gość: AGA Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 13:00
                jestem jestem, jakaś bakteria mnie powaliła na dwa tygodnie.
                Ale to się świetnie składa bo mogę napisać następny wykład pod tytułem "Twoja
                choroba i twój nowy mężczyzna"
                - odnotowano że oswojony już mężczyzna, czyli nauczony regularnych pór
                jedzenia, opuszczania deski klozetowej, nie mlaskania, składania swoich ubrań w
                wyznaczone miejsce itp. w chwili kiedy zachoruje jego właścicielka, nie umie
                zapanować nad tym wszystkim, i się całkowicie rozregulowywuje. Zatem leżąc i
                stękając wołając o pomoc, słyszymy : " ....... to dostałaś zwolnienie na dwa
                tygodnie, ....... no to zadzwoń jak wyzdrowiejesz - Pa skarbie."
                • Gość: amba Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 14:30
                  Witaj AGA,cieszę się, żeś zdrowa.Zatem do dzieła.Masz rację,że nasze choroby
                  nie mają zrozumienia u Panów(są wyjątki oczywiście-ale one świadczą tylko o
                  istnieniu regóły).Poniższy wykład poświęcę chorobie naszego pupila :W przypadku
                  mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą
                  > być
                  > niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko
                  > dla
                  > nas. Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w
                  > domu
                  > rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko
                  > wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, że
                  > na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy
                  > jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek
                  > złudzeń, że gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś
                  > poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i
                  > zapyta
                  > "a co dzisiaj mamy na obiad?"....Pozdrawiam wszystkich gorąco ,zapraszam na
                  kolejny wykład,który mam nadzieję,nastąpi:-))
                  >
                  • Gość: amba Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 15:07
                    Kolejny wykład będzie właściwie całą instrukcją obsługi.Po lekturze zapraszam
                    do dyskusji:-)Oj, pewnie pióra się posypią,ale co mi tam...
                    Ruch
                    >
                    > Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak
                    > jak
                    > kot, potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych
                    > pomieszczeń. Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu.
                    > Będzie
                    > się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer.
                    > Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie
                    > stawać mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać
                    > jego i siebie w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej. To
                    > nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej,
                    > hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i
                    > zdrowy.
                    >
                    >
                    > Mnożenie
                    >
                    > Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu
                    > nie
                    > można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży,
                    > ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę
                    > rozwiąże tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się
                    > pozagryzają.
                    > A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i
                    > odegrać
                    > w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie
                    > mnożyć,
                    > to środki na wychowanie potomstwa.
                    >
                    >
                    > Kontrola
                    >
                    > Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i
                    > zacznie ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z
                    > domu. Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre
                    > sprawowanie nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym.
                    > Wprawdzie
                    > nie można go przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale
                    > od
                    > czego mamy komórki. Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje
                    > średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwić się należy, gdy za
                    > długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić
                    > smycz,
                    > bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego
                    > ulubieńca używała jakaś flądra. I to za nasze pieniądze.
                    >
                    >
                    > Tresura
                    >
                    > Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz
                    > czegoś
                    > mężczyznę. Tesura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli
                    > została zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans,>
                    > żeby to zmienić. W wypadku braku elementarnych zasad dobrego
                    > wychowania,
                    > najlepiej po prostu zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można
                    > przecież oddać w dobre ręce irytującej nas od dawna koleżanki,
                    > zostawić
                    > w schronisku wysokogórskim, bądź porzucić w lesie na parkingu.
                    >
                    >
                    > Czas wolny
                    >
                    > Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz
                    > czas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w
                    > związku z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej
                    > pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do
                    > reszty. Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje
                    > sportowe, lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców.
                    > Pesymistki biorą drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwe
                    > kariery.
                    >
                    >
                    > Posłuszeństwo
                    >
                    > Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi. Mają co prawda
                    > dwoje uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów, drugie
                    > natomiast do natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydaje
                    > się
                    > nam, że słuchają naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie
                    > boli ich brzuch, albo muszą niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego
                    > próby obarczenia ich nawet pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak
                    > zrobienie podstawowych zakupów, wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka
                    > podczas naszej nieobecności, nie mają najmniejszego sensu i powodują w
                    > nas samych niepotrzebną irytację.
                    >
                    >
                    > Sztuczki
                    >
                    > Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy
                    > usposobieniu, mamy szansę nauczyć go paru sztuczek, które ułatwią nam
                    > nieco życie. Na przykład wracanie do domu na telefoniczne zawołanie,
                    > celność przy korzystaniu z toalety, umiejętność wrzucania brudnej
                    > bielizny do wnętrza pralki, aportowanie dóbr materialnych, oraz
                    > używanie
                    > ze zrozumieniem słów - "proszę", "przepraszam" i "dziękuję". Ot, taka
                    > edukacyjna zabawa. Na efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi
                    > spróbować.
                    >
                    >
                    > Własny kąt
                    >
                    > Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby
                    > się
                    > schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z
                    > biurkiem pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem
                    > nietykalnych legowiskiem, gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko
                    > pracuje. Pamiętajmy, że nie wolno nam tam wchodzić bez potrzeby i bez
                    > pukania. Zresztą byłby to duży szok dla naszego poczucia estetyki i
                    > porządku. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko
                    > pachnieć w mieszkaniu. Najlepiej w skafandrze do utylizacji
                    > radioaktywnych odpadów.
                    >
                    >
                    > Mężczyzna w łóżku
                    >
                    > Nieuniknione, że raczej prędzej niż później mężczyzna będzie się
                    > wpychał
                    > do naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci
                    > nas
                    > w nocy na podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś
                    > cudem
                    > nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym
                    > ciężarem i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to
                    > sposobu, ale pewnym pocieszeniem jest fakt, że mężczyzna wydziela
                    > bardzo
                    > dużo ciepła i można zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno -
                    > zimowym.
                    >
                    >
                    > Zabawki
                    >
                    > Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak we
                    > wszystkim, nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym
                    > towarzyszyć, bo mamy swoją pracę i potrzebę przespania choćby sześciu
                    > godzin na dobę. Dlatego też, żeby się nie nudził, albo nie szukał
                    > innego
                    > towarzystwa, trzeba mu pozwolić bawić się jego ulubionymi zabawkami.
                    > Nowym samochodem, motorem, kinem domowym, albo monumentalnym sprzętem
                    > grającym, w najlepszym wypadku najnowszą komórką z internetem i
                    > wodotryskiem. Wa> żne, żeby się czymś zajął, a my w tym czasie bawimy
                    > się
                    > w naprawiacza kranów, elektryka, stolarza, kucharkę,
                    > zaopatrzeniowca...
                    > itd. itp.
                    >
                    >
                    > Sam w domu
                    >
                    > Zdarza się tak, że musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić
                    > mężczyznę samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki
                    > wynosimy do sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku.
                    > Zostawiamy pełną lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było
                    > przyjemnie. Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę.
                    > Oddychamy z ulgą, bo jeśli byłoby posprzątane, to znak, że albo wcale
                    > nie spał w domu, albo ktoś mu pomógł zacierać ślady wiarołomstwa.

                    Nie pytam czy się wszystkim podobało,nie twierdzę,że to wszystko prawda
                    ale...no dobra spadam już....
                  • Gość: AGA Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 15:12
                    badania własne zaprzyjaźnionej rodziny:
                    - mężczyzna zorientował się, że coś jest nie tak w harmoni domowej w dniu
                    trzecim od momentu kiedy nie zjadł obiadu dzień trzeci, dzwoni na telefon
                    komórkowy swej wybranki rozżalony że ona zamało czasu mu poświęca, że za dużo
                    pracuje, i do późnych godzin wieczornych siedzi w tej cholernej robocie, że nie
                    robi zakupów, pusta lodówka itp: a wybranka - kochanie leżę chora na grypę w
                    drugim pokoju, leżę tu bo nie chcę cię zarazić.

                    • Gość: amba Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 18:20
                      AGA,a moze to naprawdę kosmici,z Marsa.Pomyśl,te ich
                      wypustki,wyrostki...właściwie przyjemne i pożyteczne, pomyśl co by było,jakby
                      ich nie było.....
                      • Gość: AGA Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 08:47
                        Gość portalu: amba napisał(a):

                        > AGA,a moze to naprawdę kosmici,z Marsa.Pomyśl,te ich
                        > wypustki,wyrostki...właściwie przyjemne i pożyteczne, pomyśl co by było,jakby
                        > ich nie było.....

                        Taaak, to miłe...... ale spójrz na to z innej strony, nie wiedzieli by jak się
                        ubierać, jak sie zachowywać, co to dżentelmen, gdyby nie lata ewolucji nad ich
                        oswajaniem, to kobiety ich wykreowały takich jakimi teraz są, począwszy od
                        matek skończywszy na nas. A oni nam tylko dzień kobiet i się jeszcze wypinają
                        na ten zacny dzień.
                        O rety Amba czy ja nie pszesadzam, to brzmi jak głos rozpaczy.
                        • Gość: Irytek Re: wykładaj ! IP: *.dialup.warszawa.pl 10.12.02, 09:47
                          No nie! Dziewczyny, to już chyba lekka przesada.Aby Wam to udowodnić , zadam
                          jedno pytanie. Czy wiecie, czego byłoby dużo na ziemi, gdyby nie byłoby tam
                          mężczyzn ? :-)))))
                          pzdr
                          • Gość: toban Re: wykładaj ! IP: *.local.berlin 10.12.02, 09:55
                            Gość portalu: Irytek napisał(a):

                            Czy wiecie, czego byłoby dużo na ziemi, gdyby nie byłoby tam
                            > mężczyzn ? :-)))))

                            Czy chodzi o mamuty?-:) Mogę chyba zapytać jako niedziewczyna?
                          • Gość: amba Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 10:22
                            Mała przesada,dobre sobie...To wielka przesada!!!.Ale takie "ploteczki"to jedna
                            z form aktywności damskiej.:-)Prowokacja może...

                            Irytku,nie mam pojęcia co by było na ziemi gdyby..

                            AGA myślę ,że to nie rozpacz,może jakieś bóle ,ale nie rozpaczy.To może
                            bezsilności jęki:-)
                            Pozdrawiam ,lecę do pracy,będę wieczorem i mam nadzieję,że mi się modem nie
                            powali ,to się odezwę.
                            P.S.Irytku gratuluję motorolki w d...dyrektora.Mam ochotę zrobić to
                            samo,tobanek to planuje coś chyba gorszego,bo zapieniony na tpse jak vanisz na
                            dywany.:-)




                            • Gość: AGA Re: wykładaj ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 10:34
                              też byś miała takie bóle, jak musiałabyś zorganizować sylwka sama, no wiesz
                              ustawic lokal, żarcie, negocjacje cenowe itp. palcem nieuszył tylko od dwóch
                              miesięcy smędzi że w tym roku to kiszka nikt nic nie robi ze znajomych, on nie
                              wie gdzie będziemy się bawić, on nie ma pomysłu jego praca idzie do X a może i
                              my byśmy poszli. Ja od miesiąca nie leniuchowałam załatwiłam wszystko i
                              zebrałam parę osób, i liczę na świetną zabawę.GDZIE CI MĘŻCZYŹNI - to taka
                              ładna piosenka.
                              • Gość: Raffix Re: wykładaj ! IP: *.braun.de 10.12.02, 14:04
                                Gość portalu: AGA napisał(a):
                                > (...) Ja od miesiąca nie leniuchowałam załatwiłam wszystko i
                                > zebrałam parę osób, i liczę na świetną zabawę. (...)
                                Ago, a moze - jesli bawicie sie w Markach - to Wasze towarzystwo byloby sklonne
                                dolaczyc ok 23.30 na przywitanie Nowego Roku na Safaji? No chyba, ze kreacje
                                wieczorowe Pan na to nie pozwola...
                                • Gość: Irytek Re: wykładaj kawę na ławę IP: *.dialup.warszawa.pl 10.12.02, 18:48
                                  Forma aktywności,prowokacja - powiadasz! Dam ja Ci prowokację !!!
                                  Gdyby na świecie zabrakło mężczyzn , to bardzo szybko zapełnił by się całą kupą
                                  tłustych i leniwych kobiet z papilotami we włosach i dziwnymi brejami na
                                  twarzy ! O ! A może nie ?
                                  To my- mężczyźni jesteśmy motorem postępu (dzięki czemu nie siedzicie na
                                  gałęziach trzymając się pnia ogonem ).To tylko nasza wyrozumiałość i mądrość
                                  sprawia ,że pozwalamy kobietom dbać o nas( aby czuły się potrzebne , po
                                  urodzeniu nam dziecka).Ciągła czujność przy tym (czy aby do garnka nie
                                  nasypała "IXI" zamiast przyprawy ?) jest ceną jaką płacimy za ten jeden z
                                  podstawowych odruchów - opiekuńczość!Nie koniec jednak na tym. Broń Boże
                                  takiego mężczyznę , przed chwilką małą relaksu w samochodzie , w trasie
                                  pomiędzy pracą a domem.Stała czujność ,jak Rambo gotowy do natychmiastowej
                                  reakcji już gwałtownie hamuje bo malująca się w lusterku innego
                                  samochodu "fabryka hormonów" wykonuje właśnie skręt poprzez trzy pasy ruchu bez
                                  włączonych kierunkowskazów. To nic , że to godziny szczytu.Przecież to drobiazg.
                                  A gdy pytamy(po wysłuchaniu godzinnej przemowy o tym że w domu jej koleżanki to
                                  doręczyciel już piąte gniazdko naprawił) o to czy nasze "szczęście" nie wie
                                  gdzie się podziały nasze kombinerki (wiertarka,młotek,śrubokręt,kamera,ap.foto-
                                  wybrać właściwe!)musimy , słysząc odpowiedź -"takie z takim...czymś na końcu?
                                  Wywaliłam do śmieci bo to przecież masz już od roku.Pewnie już za małe było."-
                                  zachować zimną krew i nadludzkie opanowanie , by nie utłuc takiej gadziny w
                                  następstwie czego będziemy postawieni w stan oskarżenia , i będziemy odpowiadać
                                  za uśmiercenie (ponoć) człowieka ! Jak się już opanujemy , i do nieszczęścia
                                  nie dojdzie, to koniecznym jest chwilowe złożenie swego zmęczonego ciała na
                                  kanapie . Moment relaksu we własnym domu jest konieczny dla regeneracji sił
                                  przed ponownym nadludzkim wysiłkiem.Przecież zbliża się noc! I znów "na linię
                                  frontu" spełniać najdziksze(godne King-Konga rodzaju żeńskiego) pomysły swej
                                  ślubnej "modliszki z reflexem szachisty po zawale".A przecież normalni ludzie o
                                  tej porze grają brydża ,piją piwo,rozmawiają o...
                                  samochodach,samolotach,wyprawach w dżunglę,nowych znajomościach czy robionym
                                  własnoręcznie jachcie!!! Normalni !!!! tylko nie my - odpowiedzialni ! My
                                  możemy do nich dołączyć jak nasycone naszą męką ,spełnione w swych pomysłach i
                                  oczekiwaniach -z a s n ą ! Wtedy dopiero ,wymknąwszy się cichcem z domu ,
                                  dołączamy do naszych wolnych kolegów i nareszcie możemy cieszyć się życiem.A
                                  gdyby któremuś z nas,zachciało się zostawić taki"obowiązek" w drodze rozwodu, z
                                  przyczyn prozaicznych i zrozumiałych - w desperackim odruchu samoobrony .Będzie
                                  czuł winę do końca swych dni. Bo na świecie przybędzie kolejne stworzenie
                                  rodzaju żeńskiego , które myśląc że jest szczęśliwe ,zaprzestanie dbać o siebie
                                  i swoje otoczenie -wprowadzając tym dysharmonię i nieład boleśnie drażniący
                                  nasze poczucie estetyki.A co gorsze - zarazi nichilizmem nasze potomstwo .Na co
                                  jako "motor" tego świata ,żaden mężczyzna zgodzić się nie może.Humanitaryzm
                                  nakazywałby - skrócić męczarnie takiej istocie.Ponieważ jednak do tej pory
                                  eutanazja nie została wprowadzona prawem do naszego życia- nie robimy tego,
                                  poświęcając się dla dobra i dalszego rozwoju ludzkości.
                                  :-) pzdr
                                  • Gość: amba Re: wykładaj kawę na ławę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 23:31
                                    Irytku (nie)przyjacielu mój(właściwe skreśl)wróciłam właśnie z pracy i jak Cię
                                    przeczytałam (Toban świadkiem )jęknęłam O BOŻE!Prawdę prawisz,że to dla Was
                                    chcemy być pięknę i ponętne.Ale to nie tak do końca..Same w sobie potrafimy
                                    dostrzec piękno i wartość.Możesz to odbierać jak chcesz,a ja nie chcę
                                    generalizować(bo nie lubię,taka subiektywna jestem).Jeśli chodzi o samochód to
                                    ja znam budowę silnika Fiata 126p doskonale,ale prawa jazdy nie mam.Dlaczego
                                    spytasz?Bo ja mam wyobraźnię i boję się tych wariatek(wariatów)co robią cuda na
                                    szosie.Tobanek ma stalowe nerwy i refleks, to kieruje autem ,a ja tylko oczy
                                    zamykam...Wiem co to kombinerki,co to zaślepka,zawleczka,umiem nawet fi na oko
                                    zmierzyć,geniusz ze mnie czy co?Nie normalna jestem.Każdy może być zmęczony i
                                    bastować,kazdy może czuć power i zapier.... .Brydż i inne przyjemności są
                                    OK.Licytować szlema to nie sztuka ,jak karta przyjdzie i partner nie spi.Znam
                                    zasady i kiedyś sport...owo grałam.Wiem ,że czasami człowiek musi się napić
                                    wódki,żeby mu minęły smutki.Są też "sprawy drobne,loty ptasie,chwianie się
                                    trzcin i wiatr przelatujacy w sopranie i basie"...Poezja cała związku,który
                                    unią ,a nie dominantą.Trzeba zawsze bardziej myśleś o KIMŚ niż o sobie,trzeba
                                    mieć oczy ,które widzą,uszy-które słyszą i serce ,które KOCHA....czego
                                    sobie,Tobie i wszystkim życzę...
                                    • Gość: Irytek Re: wykładaj kawę na ławę IP: *.dialup.warszawa.pl 11.12.02, 10:33
                                      O rany! miało być prowokacyjnie i :-)))))))))))))).A zrobiło się tak , że "
                                      imię jego czterdzieści i cztery..","..za miliony cierpi.." itd. Ja kumam , że z
                                      szychty nie wraca się w skowronkach,i można w minorowej tonacji wszystko
                                      odbierać i słyszeć. Ale to nie tak miało być.Tu mamy robić zapasy Wielkanocne,
                                      ewentualnie dziergać "berety magistrackie".A Ty z grubej rury....Ja , to co
                                      napisałaś wiem !Troszkę już na tym świecie jestem, więc i doświadczenia mogłem
                                      zebrać . Ale nia ma tego złego.... Jeżeli posiadasz ( a myślę , że tak - bo
                                      Toban chyba nie "ślepy")jeszcze inne "atrybuty" , te typowo kobiece ( nie tam
                                      jakieś wypustki :-)) )to w połączeniu z ujawnioną wiedzą i doświadczeniami,
                                      jawisz mi się jako.....nieomal KOBIETY IDEAŁ!!! Nieomal, bo ideał po iluś tam
                                      godzinach pracy powinien przyjść do domu ponętny , ćwierkający,tryskający
                                      dobrym humorem i w dodatku w nienagannej kreacji.Gdyby tak było, to nie
                                      odebrałabyś tego co napisałem tak poważnie,tylko z odpowiednią nutą
                                      nonszalancji i rozbawienia (coś w stylu :"...Bond, James Bond..".
                                      Można na temat wzajemnych relacji k-m przegadać nie jedną noc. Przecież nie ma
                                      takiego czy takiej którzy wszystko by wiedzieli na "bank". Wyjaśnić to czego
                                      nie wiemy lub nie czujemy. Ale do takiej rozmowy trzeba ......no właśnie trudno
                                      powiedzieć. Może zaufania i wiary w kulturę (bo przejść granice łatwo).Ale jak
                                      na razie , i jak Cię dobrze zrozumiałem -ROBIMY SOBIE JAJA !!!!!!!
                                      Więc proszę mnie tu nie suponować (czy jakoś tak ..)!!!!!!!!!!
                                      pzdr
                                      • Gość: amba Re: wykładaj kawę na ławę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 12:11
                                        Irytku ,czy tym supocośtam to Ty mnie nie obrażasz?:-)))))))Bo ja nie wiem to
                                        znaczy:-))))Dobra ,dobra dowcip mi zasnął po 23 było.Kopię dół na topór,Ty go
                                        wsadzasz,AGA jak Jej złość przejdzie ,to może go zasypywać.Pasuje?..No to
                                        pozdrawiam:-)
                                    • Gość: AGA Re: wypijmy tą kawę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 11:00
                                      Ambo ty jesteś jednak kobitka o sercu z dużą pojemnością i wyrozumiałością, ale
                                      jeśli facet i mówię tu o Irytku, twierdzi że jest motorem dla kobiet do
                                      rodzenia mu dzieci to mnie wkurza, bo ja już setki takich facetów słyszałam,
                                      którzy uważają iż zaszczytem dla kobiety jest urodzić mu dziecko ( mam nadzieję
                                      że on tak dokońca nie uważa). Ale niech mi Ircio powie, bo wyczuwam lekką nutę
                                      pretensji do kobiecej reszty świata, a kto za nami ganiał oswiadczał się, no?
                                      no kto? przecież my was do ołtarza nie ciągniemy.
                                      Mówisz żeś czujny, zwarty, gotowy jednym słowem motor tego świata a zgadnij co
                                      ja dostałam na dzień kobiet w tym roku - zestaw wkrętaków- ale nie dlatego
                                      żebym wiedziała jak wygląda tylko żebym nie chodziła do sąsiadów pożyczać bo
                                      mieszkają w dużej odległości.
                                      Zbito mi kierunkowskaz w moim pupilu i co? nawet go sama kupiłam i trzeci
                                      tydzień proszę żeby go zamontował, ale jeszcze cztery dni i sama rozpracuję jak
                                      to fachowo zrobić.
                                      koniec końcó - wiesz co? ja jestem okropna maruda, wiem.... narzekam na
                                      facetów, gdyż zawsze ja czuje sie tym motorem, czasami wygrywam jakąś bitwę a
                                      czasem ponoszę fiasko, ale i tak fajnie z wami facetami, można się policytować
                                      kto jest lepszy, dowartościować się przy tym. Takie licytacje są fajne pod
                                      warunkiem że mają chrakter przekorny i traktowane są z przymrużeniem oka.

                                      A co do sylwka to ja zapraszam, będzie na Nowym Mieście.
                                      Wy mężczyźni narzekacie na kobitki, ale i tak lubicie jak was drapiemy za
                                      uszkiem, lub po karczku .... hi, hi..
                                      • Gość: Raffix Re: wypijmy tą kawę IP: *.braun.de 11.12.02, 11:17
                                        Gość portalu: AGA napisał(a):
                                        >(...)A co do sylwka to ja zapraszam, będzie na Nowym Mieście. (...)

                                        Jak dla mnie to za daleko od Marek :-))
                                      • Gość: amba Re: wypijmy tą kawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 12:22
                                        AGA serce mam jak stodoła,ale wiesz co Ci powiem,czasem jesteśmy zmuszone do
                                        wymiany starego "modelu" na nowy.Nie życzę nikomu,bo to straszny bałagan się
                                        robi,ale jak się posprząta później to życie może być piękne i przyjemne.Nie
                                        polecam oczywiście,ale to też jest jakaś metoda.Pozdrawiam i miłego sylwka
                                        życzę:-)
                                        • Gość: Irytek Re: wypijmy tą kawę IP: *.dialup.warszawa.pl 11.12.02, 18:52
                                          Oj dziewczyny,dziewczyny ! Z wami , jak jest-wiadomo. Ale bez Was.... Smiać mi
                                          się chce , i śpiewać !Znacie taka piosenkę: "..Ja jestem pro, ja jestem pro, ja
                                          jestem prooooooooooooowokator!...". Aguś,Aguniu,Agatko - nie bądź gagatkiem!
                                          Przeciez to co napisałyście Wy i ja to nasze wzajemne odbicia w "krzywym
                                          zwierciadle". Część z tego to prawda. A druga część to
                                          fałsz.Wyolbrzymiony ,podkolorowany dla większego efektu ,zaakcentowany dla
                                          zwiększenia mocy emocji. Jednym słowem teatr,iluzja.Jeżeli do tej " walki
                                          płci",która trwać będzie jeszcze długo po nas i naszych wnukach, nie podejdzie
                                          się z dystansem , to..pagib w butach! Właśnie o ten dystans idzie.Czasem jego
                                          zachowanie jest trudne , bo i własne jakieś tam doświadczenia i zasłyszane -
                                          bulwersujące sytuacje .Ale jednak trzeba! To że mamy inne podejścia do
                                          problemów życiowych -wiadomo! Wynika to z naszych osobniczych cech i
                                          preferencji.I , przynajmniej ja , nie widzę możliwości obarczania kogokolwiek
                                          winą za nonszalancję przy wynoszeniu śmieci,wbijaniu gwoździ,gotowaniu
                                          ziemniaków czy przy opiece nad potomstwem .Każdy orze jak może! A jak nie
                                          pasuje to droga wolna.Lub jeszcze inaczej-"..widziały gały co brały!". Jak więc
                                          widzicie -nie można inaczej! Posiadanie pretensji jest więc w takim wypadku
                                          bezsensowne i bezcelowe . Pozostaje tylko ROBIENIE SOBIE JAJ !!! No, możecie
                                          sobie coś przyszyć , a ja uciąć- i możemy zaczynać od początku. Tylko czy to
                                          coś da?
                                          A co do zaszczytu rodzenia- AGA !nie buzuj,wyluzuj!
                                          Problem potraktowałem wyjątkowo olewacyjnie ,bo on dla mnie nie istnieje.Jeżeli
                                          bym chciał( i wiadomo by było , że to żarty)mógłbym udowodnić -bazując na
                                          stereotypach -że rodzenie nawet największemu patafianowi potomstwa to zaszczyt!
                                          Co ciekawe,te stereotypy są właśnie przez kobiety wykute w mentalności naszego
                                          społeczeństwa. I tu dochodzimy do sedna mojego problemu. Nie jestem w stanie
                                          SPOKOJNIE znieść postaw tych kobiet które szermują z jednej strony, pojęciem
                                          równouprawnienia . Zaś z drugiej, osłaniają się dość tradycyjnym wizerunkiem
                                          kobiety i jej rolą w naszym życiu (męskim!). Albo rybki,albo akwarium !Inaczej
                                          nie da rady . Tu mnie może ponieść. Ale na tyle sam siebie znam , że ręczę , iż
                                          po paru minutach znów zacznę sobie z problemu robić nabiał. Są sprawy
                                          ważniejsze niż takie pierdoły . Choćby zdrowie i bezpieczeństwo naszych
                                          dzieci.Które macie zaszczyt nam ,mężczyznom ,rodzić !!!!
                                          pozdrawiam Amazonki.
                                          P.S.
                                          Aguś , nie powiedziałaś , że sobie coś zanabyłaś drogą kupna ! Powiedz co to za
                                          maszynka. Może nie będziesz musiała "dochodzić" do tego jak się psuje (:-) )
                                          kierunkowskazy ? I na zakończenie powiem jeszcze jedno( mam nadzieję , że Wasi
                                          ślubni mnie za to nie zabiją ! ). Zawsze i wszędzie największy mój szacunek,
                                          podziw i........ (mniejsza o to co jeszcze )wzbudzały dziewczyny z którymi
                                          można było mieć inny temat i zajęcie niż ten stereotypowy.Tylko typowo kobiece
                                          atrybuty mnie nie ruszały. Ale jeżeli dziewczyna do tego umiała jeszcze parę
                                          innych rzeczy (uważanych za męskie lub nie kobiece) to to jest to co tygrysy
                                          lubią
                                          najbardziej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          • Gość: toban Re: wypijmy tą kawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 22:49
                                            Gość portalu: Irytek napisał(a):

                                            > (...) na zakończenie powiem jeszcze jedno( mam nadzieję , że Wasi
                                            > ślubni mnie za to nie zabiją ! ).

                                            Irytku,
                                            Hmm...nadzieja to żaden pewnik ;-)

                                            > Zawsze i wszędzie największy mój szacunek,
                                            > podziw i........ (mniejsza o to co jeszcze )wzbudzały dziewczyny z którymi
                                            > można było mieć inny temat i zajęcie niż ten stereotypowy.Tylko typowo
                                            kobiece
                                            > atrybuty mnie nie ruszały. Ale jeżeli dziewczyna do tego umiała jeszcze parę
                                            > innych rzeczy (uważanych za męskie lub nie kobiece) to to jest to co tygrysy
                                            > lubią
                                            > najbardziej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                            Tak właśnie!!, dobrze powiadasz, takie dziewczyny są taaaaaaaak bardzo
                                            interesujące, że nawet jak dużo mówią (wszystkie dużo mówią!!! często
                                            niepotrzebnie) to jest to bezbolesne, tematyczne, kuma się o co chodzi.
                                            PS. Amba troszkę dziś słabuje, jest jednak pod doskonałą opieką i jutro napewno
                                            coś tu dopowie:-).
                                            Pozdrowienia ślę za dwoje.
                                            • Gość: Irytek I po ptokach ! IP: *.dialup.warszawa.pl 12.12.02, 00:45


                                              > Irytku,
                                              > Hmm...nadzieja to żaden pewnik ;-)

                                              Tobanie! OK na Safaję nie przychodzę . Lubię ryzyko ale samobójcą jeszcze nie
                                              jestem. Masochistą też - nie !
                                              Czy to moje grafomaństwo tak osłabiło Ambę? Rany gościa! to co dopiero będzie z
                                              AGĄ !?
                                              Już strach się bać !
                                              pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka