Dodaj do ulubionych

Dramat w Osetii - zero litości

05.09.04, 13:51
To co wydarzyło się w ciągu ostatnich dni w Rosji przeszło najczarniejsze
myśli jakie mogły się pojawić, nie tylko w mojej, ale chyba we wszystkich
głowach. Ta bezsensowana śmierć setek niewinnych ludzi pokazała raz jeszcze,
że terroryzm uderza w najsłabszych i najbardziej bezbronnych.
Kiedy moja złość przeistoczyła się w głuchą pustkę, zacząłem się zastanawiać,
jak w podobnej sytuacji zareagowałyby polskie władze. Kto w takiej sytuacji
okazałby się mężem stanu. Jak wyobrażę sobie naszego mdłego i nieudolnego
prezydenta to jest mi wstyd, że moje ugrupowanie tak bałwochwalczo popiera
Jego wszystkie pomysły.
Uważam, że Władimir Putin za swoją postawę zasługuje na szacunek. Ten
bestialski mord pokazał na dodatek, że z terrorystami trzeba rozmawiać
jedynie za pomocą bomb, czołgów i karabinów maszynowych. Nie ma w tej chwili
już drogi odwrotu. Wojna trwa i albo wygra ją cywilizowana część świata, albo
strach i przemoc rozsiewane przez terrorystów. Pora powiedzieć sobie jasno,
że jest to gra o sumie zerowej. Albo my albo oni.
Ciekawe zatem co zrobi Kreml? Na miejscu Putina ogłosiłbym pełną mobilizację
wojsk rosyjskich i zrównałbym z ziemią całą, terrorystyczną Czeczenię. Ci,
którzy chcieliby życ w spokoju dostali by swoją szansę, ale dla
jakiegokolwiek oporu nie byłoby żadnej litości.
Tylko zdecydowane działania militarne są w stanie powstrzymać bestialską i
zbrodniczą politykę Czeczenii, irackich radykałów, Izraela oraz bojówek
palestyńskich.
Uważam, że na obecnej mapie politycznej świata nie ma miejsca dla państw
szerzących przemoc i nienawiść, niezależnie od tego czy jest ona ukryta pod
płaszczykiem walk wyzwoleńczych, islamu czy judaizmu.

Dejavu
Obserwuj wątek
    • von_stern Re: Dramat w Osetii -zero litości-wolna czeczenia 05.09.04, 15:34
      Moim zdaniem nie można w jednym rzędzie stawiać bin ladena i czeczeńców, bo ci
      drudzy mimo wszystko walczą o niepodległość, chociaż ich metod nie można rzecz
      jasna pochwalać. Ale Polacy też kiedyś byli bez swojego kraju i też walczyli o
      niepodległość (vide wszystkie powstania) A Rosjanom jest bardzo na rękę
      wrzucenie wszystkich czeczenów do wrka z napisme teroryści, bo to czyni ich
      praktycznie bezkarnymi w czeczeni. Także moim zdaniem terorystów winno się
      oczywiście odstrzelić, ale Czeczeni dać spokój. Tyle że niestety zachód boi się
      Rosji, a i obecna sytuacja nie sprzyja naciskom zmierzjącym do wycofania rosjan
      z czeczeni. Ale uważam, że kto jak kto, ale Polacy powinni ich sytuację
      zrozumieć.
      • dejavu_designer Re: Dramat w Osetii -zero litości-wolna czeczenia 05.09.04, 20:39
        Oczywiście Twoje argumenty Drogi Von Sternie są zasadne i skłonny bym był
        zmienić zdanie, gdyby nasz Wielmożny Pan Prezydent, zamiast przepraszać w moim
        imieniu za Jedwabne oficjalnie zaprotestował przeciwko nazistowskiej polityce
        Izraela. No bo o co tak na prawdę jest tamta wojna? O to, że nagle ktoś
        Palestyńczykom zabrał państwo... Czyż nie mam racji?
        • zuzaleczka Re: Dramat w Osetii -zero litości-wolna czeczenia 06.09.04, 10:17
          Ale mnie zezłościłeś D-D
          Oto moje zdanie:
          - Putin - wstrętny,wyrachowany zimny drań dla którego nie liczy sie ludzkie
          życie, tylko jego EGO i pokazanie jaki to on twardy
          - Czeczenom współczuję ciągłego ucisku, tego co robią w Czeczenii wojska
          rosyjskie (codzienne mordy mężczyzn, gwałty, zabijanie dzieci - nawet kobiet w
          ciąży) - dlaczego zabijanie dzieci, kobiet czeczeńskich za przyzwoleniem PUTINA
          nie jest krytykowane?????????
          - gdybym była Czeczenką i wymordowana zostałaby cała moja rodzina - pewnie
          robiłabym to samo co oni
    • wondol Re: Dramat w Osetii - zero litości 06.09.04, 10:15
      Wybacz Dejavu ale ten wielce szanowany przez Ciebie Putin jest nie mniej
      odpowiedzialny za ten bestialski mord. Akcja była prowadzona bez jakiejkolwiek
      koordynacji, uciekające dzieci ginęły nie tylko od kul terrorystów ale i wojska.
      Poza tym zanim zaczniesz wyrzynać Czeczenów to prześledź ich historię. Putin
      jestr odpowiedzialny za to co się stało ponieważ nie pchce prowadzić polityki
      pokoju i współistnienia narodów. Jest wychowankiem starej dobrej jedynie
      słusznej szkoły, i marzy mu się Wielka Rosja. Ogniem i mieczem.
      Póki w Rosji podtrzymywana będzie atmosfera niepokoju dopóty Putin będzie miał w
      swych rodakach poparcie.
      Jestem jednak przekonany, że jedynym rozwiązaniem kwestii czeczeńskiej nie jest
      rozwiązanie siłowe. Dialog i umożliwienie Czeczenom życia na własny rachunek,
      (niewykluczone że w ramach Federacji Rosyjskiej) to jedyna droga do pokoju.
      Każdy badacz terroryzmu Ci to powie.

      Pozdrawiam


      Wondol
      • zuzaleczka Re: Dramat w Osetii - zero litości 06.09.04, 10:24
        Brawo WONDOL!!!!!!!
        Jakbyś wyjął mi to z ust - tylko dialog i umożliwienie Czeczenom żyć w miarę
        możliwości "na własną rekę" może przywrócić względny spokój.

        PS - mam nadzieję że pewnego pięknego dnia Czeczeni przyczaja sie gdzies i
        wysadzą w powietrza PUTINA - tego im życzę
        • dejavu_designer Re: Dramat w Osetii - zero litości 06.09.04, 12:41
          Przecież to czysta demagogia. Niech któryś z badaczy terroryzmu i szerzycieli
          appeasementu powie, jak z punktu widzenia ekonomicznego miałaby funkcjonować
          Czeczenia. Oczywiście jest to niemożliwe. Jednak ten fakt jest skrzętnie
          pomijany.
          Putin jest wielką osobowością obecnej sceny politycznej. Realizuje politykę
          prorosyjską w zgodzie z zachodniami nastrojami. Gdyby choć jeden polityk u nas
          dorastał mu do pięt to może ludzie, którzy na bandyckiej prywatyzacji dorobili
          się niewyobrażalnych majątków skończyli by jak Michaił Chodorkowski, a tak
          żyjemy w czasach, gdzie Premier Miller musztrował ministrów w obecności doktora
          Jana Kulczyka.
          To tacy ludzie jak Wy pokazali w latach 30 do czego prowadzi polityka pokoju za
          wszelką cenę. Gdyby zawczasu ktoś zneutralizował Hitlera nie było by II wojny
          światowej, rzezi Polaków, Holocaustu.
          Czeczenii chcą jedynie eskalacji przemocy i rozlewu krwi, a temu cały
          cywilizowany świat powinien powiedzieć zdecydowane i twarde NIE.
          Czemu były winne dzieci w Osetii albo pracownicy WTC?! Bardziej szkoda mi
          jednego rosysyjskiego dziecka niż setki czeczeńskich bandytów.
          • wondol Re: Dramat w Osetii - zero litości 06.09.04, 12:51
            Ojojojojojojojoj jakżeś się zapędził!!

            po pierwsze

            Czeczenia może egzystować tak samo jak egzystują inne państwa kaukaskie. A jak
            egzystują inne państwa kaukaskie odsyłam do literatury.

            Po drugie swoboda egzystencji narodu nie oznacza istnienia suwerennej
            organizacji państwowej. Naród może się rozwijać w ramach wielu tworów które na
            przestrzenie wieków wypracowała praktyka prawa międzynarodowego (jakie to twory
            odsyłam do literatury)

            Po trzecie Osetia jest zamieszkana nie tylko przez Rosjan ale i przez
            osetyńczyków to nie jest to samo.

            Po czwarte Putin jest bardzo podobny w swych działaniach do Hitlera. (jw.
            literatura)

            Po piąte naiwnością jest uważanie zamknięcia Chodorowskiemu drogi do sukcesu
            jako walki z "bandycką prywatyzacją" jest to nic innego jak wrogie przejęcie
            interesów. W normalnym cywilizowanym kraju za takie działania idzie się do
            pierdla. (literatura).
            Jedyną rzeczą w której mamy wspólny pogląd dejavu to to że gdyby zneutralizowano
            Hitlera byłoby zpełnie inaczej


            Pozdrawiam i zmykam do pracy
            Wondol
            • dejavu_designer Re: Dramat w Osetii - zero litości 06.09.04, 15:20
              Zamiast odsyłać mnie do literatury proponuję samemu poczytać:

              Czeczenia
              Poziom bezrobocia sięga 73%, co jest jednym z najwyższych wskaźników w świecie
              i świadczy o zupełnym rozkładzie kraju i przejściu do gospodarki na
              poły "pierwotnej". Ludność zajmuje się w dużej mierze przemytem, handlem
              wymiennym, a także żyje ze skąpych środków pomocowych. Według oficjalnych
              danych rządu rosyjskiego, od roku 2000 na odbudowę Czeczeni przeznaczono ok. 3
              mld USD, ale faktycznie wydano 1/6 tej sumy – jej część została prawdopodobnie
              zdefraudowana przez urzędników rozmaitych szczebli.
              Notuje się też liczne przestępstwa finansowe, jak fałszowanie pieniędzy,
              głównie dolarów – w Czeczeni jest najwyższy w Federacji stosunek operacji
              dolarowych do rublowych.

              brawo! brawo! niech żyje wolna Czeczenia kraj bandytów i defraudatorów! Warto
              jest również dodać, że jedynym krajem na świecie, który uznał niepodległość
              tego kraju był Afganistan za rządów Talibów. Jest to naturalne, gdyż zarówno
              jedni jak i drudzy żyją z przestępstw oraz eskalują przemoc.

              Dejavu
              • wondol D_D litości 09.09.04, 09:59
                Jeżeli Twoja wiedza o Czeczenii opiera się na oficjalnych danych rosysjskiego
                rządu to chyba nie mamy o czym rozmawiać.

                Pozdrawiam


                Wondol
    • zuzaleczka Re: Dramat w Osetii - zero litości 06.09.04, 14:28
      brawo WONDOL po raz drugi!!!
      Do D-D: co bys zrobił gdyby obce wojko (rosyjskie) znęcało się nad kimś z
      twojej rodziny, zabiło ci np. matkę, siostrę, albo zgwałciłoby którąś z nich,
      zabiło twoje nienarodzone dziecko????? Pomyśl jak zwykły człowiek a nie jak
      jakiś fanatyk rosyjski.
      • paladin Re: Dramat w Osetii - zero litości 06.09.04, 19:26
        forum mi nie chcialo zadzialac a tu rozgorzala dyskusja...
        nono


        moim zdaniem
        prawda lezy gdzies posrodku
        bo kazdy ma swoje racje i ich zaciekle broni. jednak jesli doszlo by do
        nawiazania jakiegos dialogu to w koncu by sie dogadali - przynajmniej w jakiejs
        czesci....
    • mgolem Re: Dramat w Osetii - zero litości 07.09.04, 08:47
      Gratuluję, jesteś nieodrodnym synem swojego ugrupowania. No ale
      czego się spodziewać po popłuczynach po PZPR... Domyślam się, co
      mi odpowiesz, więc daruj sobie. Szkoda mojego i twojego czasu.

      A poza tym, jeszcze nie wiadomo, kto dokonał zamachu, a ty już chcesz
      równać Czeczenię z ziemią? Jest takie, rzymskie chyba, powiedzenie:
      Jeśli chcesz wiedzieć, kto to zrobił, to się zastanów, kto na tym
      skorzystał...

      • jacekgereluk Re: Dramat w Osetii - zero litości 07.09.04, 13:02
        mgolem napisał:

        > Gratuluję, jesteś nieodrodnym synem swojego ugrupowania. No ale
        > czego się spodziewać po popłuczynach po PZPR... Domyślam się, co
        > mi odpowiesz, więc daruj sobie. Szkoda mojego i twojego czasu.
        >
        > A poza tym, jeszcze nie wiadomo, kto dokonał zamachu, a ty już chcesz
        > równać Czeczenię z ziemią? Jest takie, rzymskie chyba, powiedzenie:
        > Jeśli chcesz wiedzieć, kto to zrobił, to się zastanów, kto na tym
        > skorzystał...
        >

        Witam,
        Mimo, iż moje poglądy w omawianym temacie są biegunowo odmienne od
        prezentowanych przez D_D, muszę wyrazić opinię polemiczną wobec
        zaprezentowanych powyżej zdań. Otóż TO ugrupowanie jest także moim
        ugrupowaniem. Informuję zatem zacnego Mgolema, że D_D z racji chociażby swojego
        wieku nie mógł być w szeregach PZPR, nie jest więc żadną popłuczyną. Ja miałem
        taką szansę, ale znajdowałem się wtedy akurat po drugiej stronie barykady.
        Zdania prezentowane przez Mgolema, choć archaiczne, słyszę czasem, przeważnie z
        ust byłych członków PZPR, nawróconych znienacka na wiarę katolicką i
        prezentujących na tzw. prawicy najbardziej radykalne poglądy.
        Jeśli chodzi natomiast o pogląd D_D w sprawie Osetii to odbiega on zasadniczo
        od moich wyobrażeń o lewicowości, którą moim zdaniem cechuje szeroko pojęty
        humanizm, czyli troska o najbardziej nawet nędzne życie ludzkie. Tutaj zgadzam
        się z Mgolemem w całej rozciągłości, zwłaszcza z ostatnim zdaniem, które można
        odnieść i do konfliktu izraelsko - palestyńskiego, i do wojny w Iraku, i do
        wielu tragedii, jakie niestety zdarzają się na świecie.
        Z poważaniem
        Jacek Gereluk
        • mgolem Re: Dramat w Osetii - zero litości 08.09.04, 00:15
          > Mimo, iż moje poglądy w omawianym temacie są biegunowo odmienne od
          > prezentowanych przez D_D, muszę wyrazić opinię polemiczną wobec
          > zaprezentowanych powyżej zdań.

          O rany... To wyjątek z jakiegoś przemówienia? Jak to będzie po
          naszemu? ;-) Przepraszam, ale jako niekompetentny prostak i cham
          nie mogłem się powstrzymać od tego żartu po przeczytaniu tak wykwintnego
          zdania.

          > D_D z racji chociażby swojego wieku nie mógł być w szeregach PZPR, nie jest
          > więc żadną popłuczyną.

          No i mam nauczkę. Zaślepiony agresją ujawniłem moją słabość i nieudolność
          nie tylko w dyskutowaniu, ale w zwykłym wyrażaniu myśli. Bo naiwnie liczyłem
          na to, że nie trzeba jak krowie na miedzy, i że można zostawić trochę swobody
          na interpretację. Ale nie można, bo jak ktoś nie zrozumie, to zacznie
          wymyślać. Od dawna to wiem, ale znowu się sam wrobiłem i muszę tłumaczyć.
          Znów podwójna robota. No, ale jako wsiowy głupek czuję się usprawiedliwiony.
          (Tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie rozumiał: powyższe jest celowo
          w tonie ironiczno-sarkastycznym i jest bez podtekstów. Proszę tego nie
          interpretować i nie czytać między wierszami. To tylko wynik napędzania
          koniunktury na piwo. I na papier toaletowy. No, może na papier nie.)

          Spróbuję jeszcze raz: popłuczynami po PZPR nazywam dzisiejsze ugrupowania
          lewicowe, w których byli działacze wspomnianej partii wychowują młodzież
          między innymi w duchu bezkompromisowego poparcia dla naszego byłego Wielkiego
          Brata. Owocuje to np. uznawaniem Putina za wielką osobowość. (Rzeczywiście
          Wielka osobowość. Po KGB.) Nie ma to nic wspólnego z indywidualną historią
          ani karierą polityczną D_D.

          Być może moje zdanie jest dla niektórych, nazwijmy to nowych lewicowców,
          krzywdzące, ale sami są sobie winni, skoro nie potrafią przekonująco
          odciąć się od historii, przebić się i zaprezentować >>swoich<< poglądów
          na tyle głośno, żeby ich usłyszano, wysłuchano i udzielono zgody na wcielanie
          ich w życie, zamiast pozwalać, by u żłobu ciągle byli - już wcześniej napisałem,
          kto. Do mnie w każdym razie nie trafili.

          > Zdania prezentowane przez Mgolema, choć archaiczne, słyszę czasem,
          > przeważnie z ust byłych członków PZPR, nawróconych znienacka na wiarę
          > katolicką i prezentujących na tzw. prawicy najbardziej radykalne poglądy.

          No to masz niepowtarzalną okazję usłyszeć je od ateisty, który nigdy w PZPR
          nie był, i któremu równie daleko do lewicy jak do skrajnej prawicy. I do
          polityki w ogóle. Mam nadzieję, że to nie burzy za bardzo twoich wyobrażeń.

          > Jeśli chodzi natomiast o pogląd D_D w sprawie Osetii to odbiega on zasadniczo
          > od moich wyobrażeń o lewicowości, którą moim zdaniem cechuje szeroko pojęty
          > humanizm, czyli troska o najbardziej nawet nędzne życie ludzkie. Tutaj zgadzam
          > się z Mgolemem w całej rozciągłości, zwłaszcza z ostatnim zdaniem, które można
          > odnieść i do konfliktu izraelsko - palestyńskiego, i do wojny w Iraku, i do
          > wielu tragedii, jakie niestety zdarzają się na świecie.

          Ludzkości przytrafiły się dwie rzeczy, bez których świat byłby dużo lepszy:
          polityka i religia.

          • jacekgereluk Re: Dramat w Osetii - zero litości 08.09.04, 11:17
            Witaj Mgolemie,
            Najpierw dość ogólnie. Otóż nihilizm nie jest postawą, która by mi akurat
            odpowiadała, ale to Twoje życie, więc się nie wtrącam. Myślę, że łatwiej jest
            mieć wszystko gdzieś, a tylko od czasu do czasu wyrazić w "sarkastyczno-
            ironicznej" formie swoją negację. Sądzę, że tak naprawdę nie jesteś taki czego
            dowodem jest Twoje wzburzenie na wypowiedź D_D.
            Co do polityki i religii, które według Ciebie są tym ludzkim nieszczęściem,
            jestem odmiennego zdania. Wydaje mi się, że niedobre jest mieszanie tych dwóch
            spraw. Dopóki religia jest we mnie, pozostaje moją sprawą osobistą, pomaga mi
            żyć i czyni mnie szczęśliwszym. Polityka jest natomiast naszym życiem wspólnym
            i wszyscy, łącznie z Tobą, bierzemy udział w różnych jej formach i aspektach,
            nawet jeśli ograniczamy się wyłącznie do płacenia podatków.
            Mam wielu znajomych i przyjaciół, którzy myślą podobnie jak Ty. Nie chcą się
            ubrudzić polityką i dziwią się, że ja próbuję coś zrobić, choć pewnie "nic się
            zrobić nie da". Zadam Ci więc pytanie, które zadaję im: jeśli coś Cię wkurza w
            życiu publicznym i masz jakikolwiek pogląd na tę wkurzającą Cię sprawę, to kto
            według Ciebie ma ten stan rzeczy zmienić? Może Leszek Miller albo Andrzej
            Lepper?
            Większość ludzi w Polsce zabiera głos w sprawach politycznych i każdy z nich ma
            świetny pomysł na organizację życia publicznego. Niestety tej samej większości
            wystarczy same gadanie i nie stać jej na przejście kilku kroków i wyrażenie
            swojego poglądu w zwykłym głosowaniu. "Bo nic się nie da zrobić, nic to nie da,
            a polityka to brud i gówno".
            "Płacę podatki i jestem z siebie zwyczajnie po mieszczańsku zadowolony. Płacę i
            wymagam. Nie mam religii ani ideologii. Liczy się tylko kasa." - tak odczytuję
            Twoje słowa. Tyle, że gdyby odczytywać ów dramat w Osetii wyłącznie w
            kontekście ekonomicznym to możnaby dojść do paranoicznych wniosków.
            Z pewnością nie chciałeś nikogo urazić, ale zrobiłeś to nazywając
            nas "popłuczynami". Ja, a myślę, że również D_D, nie mam Ci tego za złe. Mimo
            radykalnych wypowiedzi D_D, podobnie jak ja, jest jednak zwolennikiem dialogu i
            na razie nie żałujemy czasu poświęconego na ważne dla nas sprawy.
            Jeśli kojarzysz nas z PZPRem, czy też uważasz nas za wychowanków
            postpezetpeerowców to oznacza, że obracasz się w obszarze stereotypów i sam
            powoli stajesz się "betonowy". Uważam jednak, że udział w forum jest przejawem
            Twojej aktywności, a posługiwanie się sloganami jest celowym zabiegiem
            konfrontacyjnym.

            Pozdrawiam

            Jacek Gereluk
      • dejavu_designer Re: Dramat w Osetii - zero litości 07.09.04, 16:33
        Po raz kolejny drogi Mgolemie pokazujesz, że dialog w pewnych kwestiach nie
        jest możliwy. To, że mam inne poglądy od Twoich nie oznacza, że obrażając mnie
        przechylisz rację na swoję stronę. Twoja agresja to przejaw słabości i
        nieudolności w dyskutowaniu. Myślę również, że PZPR byłby właśnie dla Ciebie
        idealnym miejscem, gdyż to właśnie tam wszyscy się ze sobą zgadzali.
        Poza tym zapewne w przeciwieństwie do Ciebie, okres kształtowania się moich
        poglądów społeczno-politycznych przypada na lata budowania polskiej demokracji.
        Komunizm i socjalizm znam najlepiej z książek, więc odkreślając grubą kreską
        zaszłości staram się budować nową wartość społeczną.

        Kim jesteś i co zrobiłeś dla naszego kraju i naszego miasta, że z dumnie
        podniesioną głową starasz się mnie obrazić.
        Nasz kraj opanowała zaraza prostactwa, niekompetencji i chamstwa, które na
        każdym kroku wychodzi na światło dzienne.
        Ja już mam dosyć nieudacznych malkontentów, którzy jedyne co robią dla kraju to
        nakręcają koniunkturę na papier toaletowy i piwo.

        Z resztą to zapewne nie Twoja wina, że nie odnajdujesz się w obecnych realiach.
        Cóż pozostaje mi tylko współczuć.

        szczerze pozdrawiam

        Piotr Grudziński

        • mgolem Re: Dramat w Osetii - zero litości 08.09.04, 00:03
          > Po raz kolejny drogi Mgolemie pokazujesz

          ??? Kolejny? Coś już chyba nie tak z moją pamięcią...

          > dialog w pewnych kwestiach nie jest możliwy. To, że mam inne poglądy od
          > Twoich nie oznacza, że obrażając mnie przechylisz rację na swoję stronę.

          Przepraszam, jeśli cię obraziłem, nie było to moją intencją. O poglądach
          później.

          > Twoja agresja

          ??? Agresja? Mogłbyś zacytować ten fragment, który odebrałeś jako
          agresywny? Razem z interpretacją...

          > to przejaw słabości i nieudolności w dyskutowaniu.

          A to jest argument w dyskusji? Czy może jesteś psychologiem?

          > Myślę również, że PZPR byłby właśnie dla Ciebie
          > idealnym miejscem, gdyż to właśnie tam wszyscy się ze sobą zgadzali.

          A tego nie rozumiem. To a propos czego?

          > Poza tym zapewne w przeciwieństwie do Ciebie, okres kształtowania się moich
          > poglądów społeczno-politycznych przypada na lata budowania polskiej
          > demokracji.
          >
          > Komunizm i socjalizm znam najlepiej z książek, więc odkreślając grubą kreską
          > zaszłości staram się budować nową wartość społeczną.

          Jeśli dla ciebie "tamte czasy" to tylko obrazy z komedii Barei, to wiele
          wyjaśnia. Ja bardzo dobrze pamiętam, jak się żyło mnie i mojej rodzinie,
          jakie miałem perspektywy na przyszłość wkraczając w dorosłe życie i komu to
          zawdzięczaliśmy. Wierz mi, pewnych rzeczy nie da się tak po prostu oddzielić
          grubą kreską. Życzę ci, żeby ani tobie, ani twoim bliskim nigdy nie
          przydarzyło się nic, co sprawiłoby, że musiałbyś zmienić zdanie co do
          odkreślania zaszłości grubą kreską.

          > Kim jesteś i co zrobiłeś dla naszego kraju i naszego miasta, że z dumnie
          > podniesioną głową starasz się mnie obrazić.

          Od lat, co miesiąc z płaconego przeze mnie podatku od uczciwą pracą zarobionych
          pieniędzy kilku bezrobotnych może dostać zasiłek. Albo kilku emerytów
          emeryturę. Albo pensję kilku urzędników, albo nauczycieli, albo kilka
          pielęgniarek. A ty? Co takiego zrobiłeś, że wydaje ci się, że daje ci
          to prawo do uważania się za lepszego ode mnie?

          > Nasz kraj opanowała zaraza prostactwa, niekompetencji i chamstwa, które na
          > każdym kroku wychodzi na światło dzienne.
          > Ja już mam dosyć nieudacznych malkontentów, którzy jedyne co robią dla kraju
          > to nakręcają koniunkturę na papier toaletowy i piwo.

          Taa, jeszcze jedna zachęta do dyskusji. Ty masz prawo wyrazić swoje poglądy,
          a jak ktoś inny wyrazi swoje, i do tego niezgodne z twoimi, to znaczy że to
          nieudacznik, malkontent, prostak i cham.

          > Z resztą to zapewne nie Twoja wina, że nie odnajdujesz się w obecnych
          > realiach.

          O, ja się świetnie odnalazłem w obecnych realiach. Każdemu bym życzył.
          Za to ty masz zdaje się dość mgliste pojęcie o innych realiach, ale to
          zapewne nie twoja wina...

          > Cóż pozostaje mi tylko współczuć.

          Nie trać czasu. Przecież znasz mnie już tak dobrze, że wiesz, że nie warto.
          Szkoda, żeby taka ważna figura jak ty zniżała się do poświęcania uwagi komuś
          takiemu jak ja.
          • dejavu_designer Re: Dramat w Osetii - zero litości 08.09.04, 13:12
            Witaj Mgolemie,
            pytasz się mnie co takiego zrobiłem, że uważam, iż nie masz prawa mnie obrażać.
            Cóż patrząc na to Twoją miarą to dodam, że również płacę niemałe podatki i
            niezaglądając Tobie do kieszeni nie byłbym taki pweien kto z nas płaci większe.
            Ale to jest rzeczą naturalną i chyba nie o to tutaj chodzi.
            Wszystko co robię, robię z przekonania a nie na pokaz, stąd też czuje się
            nieswojo wyliczając własne osiągnięcia. Jednak mimo wszystko nie lubię
            pozostawać gołosłownym, więc najlepszym dowodem na moją aktywność, niech będzie
            organizowanie w Urzędzie Wojewódzkim Gwiazdki dla rodzin policjantów poległych
            na służbie, albo utworzenie komitetu na rzecz budowy lotniska. Oba te
            przedsięwzięcia finansowane były w 100% przeze mnie i moich przyjaciół z
            naszych prywatnych pieniędzy. Pozwól, że poprzestanę na tych dwóch przykładach
            bo za chwilę zarzucisz mi "festiwal wyborczy". Dla mnie największą zapłatą jest
            radość w oczach ludzi, którym pomagam i nie ma dla mnie znaczenia czy są oni
            biali, czarni, homo czy hetero itd.

            A teraz sprawa odkreślenia przeszłości grubą kreską. Gdyby na początku lat 90
            ktoś mądry posłuchał Tadeusza Mazowieckiego, to może obraz polskiej demokracji
            wyglądałby teraz inaczej. To właśnie Mazowiecki powiedział, że nie należy
            roztrząsać tego co było, tylko wziąć się za wspólne budowanie nowej Polski.
            Ja osobiście mam już dosyć ciągłego życia "Orłami Górskiego", Polską
            Jagiellonów, bitwą pod Grunwaldem, stanem wojennym i wieloma innymi, ważnymi
            rzeczami, o których nie można oczywiście zapomnieć, ale które też nie mogą
            przesłaniać nam tego co będzie jutro.

            I absolutnie nie stawiam się tu w roli żadnej "figury", a to że nie pozwalam
            się obrażać jest chyba naturalne.

            Może w końcu usłyszę od Ciebie coś konstruktywnego, bo destruktorów w tym kraju
            mamy dostatek. Jeśli masz jakiś pomysł, jak pomóc naszemu miastu i nam
            wszystkim to powiedz, a ja dołożę wszelkich starań, aby pomóc Ci go
            zrealizować.

            Pozdrawiam

            Piotr Grudziński
            • mgolem Re: Dramat w Osetii - zero litości 08.09.04, 17:15
              > pytasz się mnie co takiego zrobiłem, że uważam, iż nie masz prawa mnie
              > obrażać.

              Nie. Moje pytanie brzmiało, cytuję: "Co takiego zrobiłeś, że wydaje ci się,
              że daje ci to prawo do uważania się za lepszego ode mnie?" Za to, że cię
              obraziłem - przeprosiłem, ale najwyraźniej nie byłeś łaskaw tego zauważyć,
              podobnie jak kilku innych uwag.

              > I absolutnie nie stawiam się tu w roli żadnej "figury"

              Ależ oczywiście, w ogóle nie rozumiem, jak mogłem tak pomyśleć. Twoje
              pytanie "Kim jesteś i co zrobiłeś dla naszego kraju i naszego miasta,
              że z dumnie podniesioną głową starasz się mnie obrazić"? na pewno miało
              jakieś inne znaczenie, którego ja po prostu nie pojąłem. Może było
              w ogóle retoryczne? Na pewno także opatrznie zrozumiałem uwagę
              o "zarazie prostactwa, niekompetencji i chamstwa - ona na pewno niczego
              nie sugerowała. A już na 100% nie to, że to ja jestem nieudacznikiem,
              prostakiem i chamem, który ośmielił się odezwać nie po twojej myśli.

              Od tej chwili możesz się napawać pełnym sukcesem w obnażaniu mojej słabości
              i nieudolności w dyskutowaniu, bo dłużej z tobą dyskutować nie zamierzam.
              Możesz to uznać za kolejny dowód tejże nieudolności i potwierdzenie twojej,
              niewątpliwie już wyrobionej i absolutnie słusznej opinii o twojej wyższości
              nade mną. Jeszcze tylko ostatnie zdanie powinno należeć do ciebie i pełna
              satysfakcja gwarantowana. Chociaż nie, pełna to pewnie byłaby dopiero po
              zrównaniu mojego domu z ziemią - w końcu "zero litości", nie?

                • mgolem Re: Dramat w Osetii - zero litości 09.09.04, 10:18
                  I tak oto niecałkiem zamierzona prowokacja sprawiła, że mogliśmy
                  ujrzeć prawdziwe oblicze (wciąż mam nadzieję, że jednak nie typowego)
                  przedstawiciela dzisiejszej młodej lewicy - kolejne uzasadnienie
                  dla mojej - i 70% całego społeczeństwa - opozycji przeciw tejże.

                  P.S. Dla poszerzenia obrazu: <a
                  href="http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/8,34474,2273885.html">Debata o polskiej
                  lewicy</a>

                  • dejavu_designer Re: Dramat w Osetii - zero litości 09.09.04, 13:24
                    Po pierwsze to znamiennym jest już w tym kraju obracanie każdej nieudolności w
                    prowokację.
                    Po drugie to jestem ciekaw jaki obraz młodej lewicy pokazałem. Taki, który
                    działa społecznie, broni swoich racji, płaci niemałe podatki i nie daje się
                    obrażać. Jeśli tak to chyba nie ma w tym nic złego.
                    Jeśli jesteś dumny z tego, że nic nie robisz, to tylko wydajesz świadectwo o
                    sobie. Powtórzę raz jeszcze, jesteś wiecznym malkontentem, który oprócz siania
                    fermentu nic nie daje. Tzn. przepraszam. Łaskawie żyjesz, pracujesz i płacisz
                    podatki. Ale jak na mój wzorzec obywatela to trochę za mało.
                    Dlaczego nie działasz społecznie lub politycznie? Odpowiedź jest prosta. Bo to
                    wymaga poświęcenia własnego czasu, własnych przyjemności oraz bardzo często
                    własnych pieniędzy. Myślisz, że nasze starania o lotnisko to była podróż
                    Mercdesem S-klasą?! Otóż Cię rozczaruję. To były żmudne godziny spędzone na
                    rozmowach, opracowywaniu strategii medialnej oraz wielogodzinnych analizach. To
                    były również pieniądze na benzynę, obiady z dziennikarzami. Ale przede
                    wszystkim była to praca po nocach oraz wyrzeczenie się na jakiś czas naszych
                    rodzin. Ale Ty wolisz inaczej, łatwiej. Za komuny ciągle gadałeś, że Ci źle.
                    Jak mamy demokrację to znowu jedyne co pracuje to Twój język. Na jaki ustrój
                    czekasz, żeby ruszyć mózgiem?!
                    Nie stać Cię nawet na to, żeby obrażając mnie podpisać się imieniem i
                    nazwiskiem. Ale co gorsza, to właśnie tacy ludzie jak Ty rozwalają naszą młodą
                    demokrację.
                    Możesz się ze mnie śmiać i mnie wyśmiewać, ale ja przynajmniej staram się coś
                    zrobić bo wierzę, że może być lepiej! Jedynym jasnym punktem w tym wszystkim
                    jest fakt, że w Polsce - kraju Mgolemów - pojawiają się takie postacie jak
                    Jacek Gereluk, który mimo bogatego doświadczenia życiowego i politycznego nie
                    stracił wielu ideałów i nigdy nie poddał się w dążeniu do zmian na lepsze.

                    Pozdrawiam

                    Piotr Grudziński
                    • zuzaleczka Re: Dramat w Osetii - zero litości 09.09.04, 14:54
                      "Myślisz, że nasze starania o lotnisko to była podróż
                      Mercdesem S-klasą?! Otóż Cię rozczaruję. To były żmudne godziny spędzone na
                      rozmowach, opracowywaniu strategii medialnej oraz wielogodzinnych analizach. To
                      były również pieniądze na benzynę, obiady z dziennikarzami"

                      Ostatnio przeczytałam w NEWSWEEK-u, iż cały czas i pieniądze które zostały
                      przeznaczone na "badania", które miejsce na lotnisko będzie dobre, zostaną
                      wyrzucone w błoto, bo RZĄD zwróciła się do firmy hiszpańskiej, aby ta
                      (odpowiednio opłacona), pobadała, rozpoznała i wydała decyzję, gdzie wybudować
                      lotnisko. To jest nasz wspaniał RZĄD - nieudacznicy, kretyni i nie wiem co
                      jeszcze. KOSZMAR.
                    • mgolem Re: Dramat w Osetii - zero litości 10.09.04, 12:15
                      > Po pierwsze to znamiennym jest już w tym kraju obracanie każdej nieudolności
                      > w prowokację.

                      Chyba ci się myśli rozbiegły i nie możesz ich pozbierać. Prowokacją w tym
                      wątku było określenie twojego ugrupowania popłuczynami po PZPR - co ma do
                      tego jakaś "każda nieudolność"?

                      > Po drugie to jestem ciekaw jaki obraz młodej lewicy pokazałem. Taki, który
                      > działa społecznie, broni swoich racji, płaci niemałe podatki i nie daje się
                      > obrażać.

                      I znów przekręcasz. Mówiłem o obliczu >>przedstawiciela<< lewicy. Obrazie,
                      w którym zbrodniarze pokroju Putina są postaciami zasługującymi na szacunek,
                      a uprawianie polityki polega na likwidowaniu >>objawów<< problemów - bez
                      wnikania w przyczyny - "za pomocą bomb, czołgów i karabinów maszynowych",
                      i "równania z ziemią." I nazywaniu czeczeńskiej walki o odzyskanie
                      niepodległości "bestialską i zbrodniczą" tylko dlatego, że miał miejsce akt
                      terrorystyczny, którego wykonawcą - na razie wszystko na to wskazuje - wcale
                      nie byli Czeczeńcy. I dyskredytowaniu każdego, kto ma czelność myśleć
                      inaczej i się z tym nie zgadzać. A skoro mienisz się godnym przedstawicielem
                      swojego ugrupowania, to nie dziw się, że ktoś może pomyśleć, iż współdzielicie
                      takie poglądy. Jeśli przy tym działalność społeczna uspokaja ci sumienie, to
                      gratuluję dobrego samopoczucia.

                      > Jeśli jesteś dumny z tego, że nic nie robisz, to tylko wydajesz świadectwo o
                      > sobie. Powtórzę raz jeszcze, jesteś wiecznym malkontentem, który oprócz siania
                      > fermentu nic nie daje. Tzn. przepraszam. Łaskawie żyjesz, pracujesz i płacisz
                      > podatki.

                      Zaraz, zaraz, to podobno ja myślę stereotypami?

                      > Dlaczego nie działasz społecznie lub politycznie? Odpowiedź jest prosta. Bo to
                      > wymaga poświęcenia własnego czasu, własnych przyjemności oraz bardzo często
                      > własnych pieniędzy.

                      Nic o mnie nie wiesz, ale ja, w odróżnieniu od ciebie, daję ci prawo uważać,
                      co chcesz. I masz też prawo się mylić, errare humanum est.

                      > Ty wolisz inaczej, łatwiej. Za komuny ciągle gadałeś, że Ci źle.

                      J.w. A za komuny... Powiem tylko tyle, że miałem swój skromny udział w
                      doprowadzaniu do tego, że ty dzisiaj masz możliwość budowania naszej młodej
                      demokracji. Tyle, że ja nie nie odczuwam potrzeby chwalenia się tym
                      publicznie (i m.in. dlatego pozostaję anonimowy), ani tym bardziej
                      licytowania się, czy to co robiłem, czyni mnie lepszym, albo pozwala mi uważać
                      się za lepszego od kogokolwiek. Ani uzasadniania mojej wyższości nad innymi
                      wielkością płaconych przeze mnie podatków. Za to twoje ego najwyraźniej tego
                      wszystkiego potrzebuje. A mnie ma prawo się to nie podobać.

                      > Jak mamy demokrację to znowu jedyne co pracuje to Twój język.

                      Zapomniałeś o organach wewnętrznych. Tych od piwa i papieru toaletowego.

                      Mówisz, że ja nic nie robię? Masz rację, dzisiaj już nie, bo ja po prostu już
                      osiągnąłem cele, które wiele lat temu sobie postawiłem. Spełniłem się w życiu
                      i nie muszę już ani sobie, ani innym, niczego udowadniać, mogę się rozkoszować
                      tym, że udało mi się to, co sobie założyłem. Tobie najwyraźniej jeszcze się
                      to nie udało, ale szczerze ci tego życzę, bo może kiedy osiągniesz taki stan,
                      albo chociaż nabierzesz doświadczenia życiowego, może wtedy zrozumiesz, że
                      twój sposób widzenia świata, myślenia i działania nie jest jedynym słusznym.
                      • dejavu_designer Re: Dramat w Osetii - zero litości 10.09.04, 14:10
                        > tylko dlatego, że miał miejsce akt terrorystyczny

                        to chyba jakieś koszmarne nieporozumienie... jak to "tylko"?! A czego Ci więcej
                        trzeba?! Czy śmierć tych dzieci można nazwać "jakimś tam aktem
                        terrorystycznym"?!

                        > twój sposób widzenia świata, myślenia i działania nie jest jedynym słusznym

                        No przecież teraz odwracasz kota ogonem, przecież to ja zostałem
                        nazwany "popłuczyną" za moje takie a nie inne zdanie.

                        Kolejnym kłamstwem jest wypominanie mi chwalenia się. Przecież sam się mnie
                        zapytałeś co takiego robię.

                        Co do płacenia podatków to tylko chciałem pokazać jakim irracjonanlnym
                        argumentem jest wymienianie czegoś takiego.

                        Zgadzam się jedynie, że nie jestem z siebie zadowolony, bo widzę ile jeszcze
                        rzeczy jest do zrobienia, a cele które sobie stawiam są coraz bardziej
                        wymagające stąd też mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie mi sił do ich
                        realizacji.

                        Poza tym szkoda, że nie chcesz nigdzie działać, bo mimo różnic poglądowych
                        uważam, że ludzie młodzi, pełni siły i zapału powinni korzystać z doświadczenia
                        tych, którzy niejedno w życiu przeszli.

                        Pozdrawiam

                        Piotr




Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka