17.12.03, 08:41
Alternatywna skala siły wiatru:

0 (cisza) - Żagle zwisają swobodnie. Ster radzi sobie sam.

1 (słaby powiew) - Żagle zaczynają ciągnąć. Jeśli zluzujemy wszystkie szoty,
ster w dalszym ciągu da sobie rade sam.

2 (słaby wiatr) - Żagle żywo łopoczą i łódka dryfuje bokiem na zawietrzną.
Szoty trzeba niestety wybrać i złapać za ster. Wypełnienie się żagli powoduje
przechyl lodki. Skrzynkę z piwem należy zestawić do kokpitu.

3 (łagodny wiatr) - Piwo nie chce już stać samodzielnie, należy je podeprzeć
lub trzymać w ręku.

4 (umiarkowany wiatr) - Puste butelki taczają się w kokpicie, należy
zablokować pod jedna z burt.

5 (żywszy wiatr) - Wszystkie piwa chłodzone za burta należy wybrać na pokład.

6 (silny wiatr) - Nikt nie powinien być odpowiedzialny za więcej niż jedno
piwo (jednocześnie).

7 (bardzo silny wiatr) - Skrzynka z piwem nabiera tendencji do skakania po
kokpicie. Należy oddelegować osobnika do siedzenia na niej.

8 (gwałtowny wiatr) - W dalszym ciągu butelkę może otworzyć pojedyncza osoba.
Początkowe trudności z trafieniem do ust.

9 (wichura) - Butelkę należy trzymać obiema rękami. Tylko wyćwiczone osobniki
potrafią samodzielnie zdjąć kapsel.

10 (silna wichura) - Do do kapslowania niezbędne są dwie osoby. Puste
opakowania można wyrzucać jedynie na zawietrzną. Ciężko trafić do ust.
Przypadki wybijania pojedynczych zębów.

11 (gwałtowna wichura) - Piwo ma tendencje do wymieniania się z butelki.
Bardzo trudno pić. Wargi łopoczą i zęby wypadają.

12 (huragan) - Wszystkie otwarte butelki wypieniają się. Picie niemożliwe.
Zakaz otwierania (tymczasowy).
Obserwuj wątek
    • figo15 Re: WIATR 17.12.03, 10:10
      Przychodzi niedźwiedź do zająca i rozpaczliwym tonem mówi:
      -Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu. Zając na
      to:
      -A marchewkę żresz ???
      -Nie !!!
      -No staaaaaaary !!!!!

      Pół roku niedźwiedź je marchew no i nic nie pomogło. Znowu przychodzi do
      zająca i mówi:
      -Zając pomóż, nie bądź taki.
      -A zając na to:
      -A marchewkę żresz ???
      -Tak!!!
      -A tartą ????
      -Nie !!!
      -No staaaaaaary !!!!!

      Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę i nic. Znowu przychodzi do
      zająca i błaga go o pomoc. Zając:
      -A marchewkę żresz ???
      -Tak !
      -A tartą ???
      -Tak !
      -A z groszkiem ????
      -Nie !!!
      -No staaaaaaary !!!!!

      No i znów kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i nic.
      Przychodzi do zająca i mówi:
      -Zając ja cię bronię przed wilkiem i lisicą a ty mi się tak odpłacasz. Pomóż
      mi, bo lata lecą, a ja dzieci nie mam.
      -A marchewkę żresz???
      -Tak!
      -A tartą???
      -Tak!
      -A z groszkiem????
      -Tak!!!
      -A dupczysz???
      -NIE!!!

      No staaaaaaary!!!!
      • figo15 Re: WIATR 17.12.03, 12:33
        Rodzice Jasia stwierdzili, ze jak będą mieli ochotę na sex to będą mówić
        szyfrem. Następnego dnia:
        -Jasiu idź powiedz mamie, ze dolary dzisiaj dobrze stoją.
        Jasiu poszedł i powtarza:
        -Mamo, mamo tata mówił, że dzisiaj dolary dobrze stoją.
        Mama:
        - Idź powiedz tacie, że kantor dzisiaj zamknięty.

        Następnego dnia:
        - Jasiu idź powiedz mamie, ze dzisiaj dolary bardzo, bardzo dobrze stoją.
        Jasiu poszedł i powtórzyło się to samo, co poprzedniego dnia.

        Trzeciego dnia mama do Jasia:
        -Jasiu idź powiedz tacie, ze kantor jest otwarty.
        Jasiu:
        -Tato, tato, mama mówi, ze kantor jest już otwarty. Ojciec na to:
        Jasiu idź powiedz mamie, ze dolary wczoraj tak dobrze stały, ze poszły od ręki.
        • Gość: Ali Re: WIATR IP: 80.51.243.* 17.12.03, 13:36
          *** Baco, macie w waszej miejscowości jakąś atrakcję dla turystów?
          - No mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż.

          *** Sprawa w sadzie. Sędzia pyta oskarżonego - górala:
          - Zawód?
          - Optyk mechanik.
          - Co?
          - Optyk mechanik!
          - A co pan robi?
          - Optykam chałupy mchem...

          *** Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
          — Antoś, pchła mi łazi po plecach, złap ją i zabij.
          — Zapal światło — doradza zaspany baca. — Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze
          strachu.
          *** Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się
          ze śmiechu. Lekarz pyta:
          — I z czego się pan tak śmieje? Szczeka złamana, cztery zebra tez, oko wybite?
          Góral na to:
          — Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną a ja mam jego jaja w kieszeni!

          *** Dwóch juhasów złapało jeża i spierają sie o nazwę tego zwierzęcia:
          - To je spilok - mówi pierwszy.
          - Ni, to je iglok! - odpowiada drugi.
          Proszą o werdykt starego bace, spilok to czy iglok?
          - To je ani spilok, ani iglok. To je kolcok! - odpowiada baca.


          • figo15 Re: WIATR 07.01.04, 11:46
            Brytyjscy badacze z londyńskiego University College stwierdzili, że wyprawa do
            pubu na parę drinków w gronie przyjaciół, choć może być szkodliwa z
            dietetycznego punktu widzenia, poprawia funkcjonowanie mózgu

            Ten korzystny wpływ ma nie alkohol jako taki, ale sposobność popisania się
            elokwencją przed współbiesiadnikami. Dla porównania - praca w ogródku lub
            amatorskie malowanie nie podnoszą inteligencji.



            • figo15 Re: WIATR 07.01.04, 11:48
              Seks pod lupą
              A dokładniej - pod okiem PET-skanu. Zespół prof. Marca Holstege z uniwersytetu
              w Groningen przeprowadził ostatnio pomiary aktywności mózgu osób, które
              zgodziły się odbyć stosunek seksualny dla dobra nauki.

              Warunki nie były łatwe - ochotnicy nie mogli ruszać głową i musieli wyrobić się
              w siedem minut. Celem badań było poszukiwanie lekarstwa na impotencję o
              psychicznym podłożu.

              Ciężko się rozgrzać w takim czasie.
            • Gość: Maciek Re: WIATR IP: *.ssss.gouv.qc.ca 09.01.04, 18:54
              A rzezba ???
              • figo15 Re: WIATR 12.01.04, 08:49
                Klocka w kibelku? Wspomaga nowe rozwiązania i twórcze pomysły.
                • figo15 Re: WIATR 12.01.04, 12:01
                  Maz wrócil wczesniej do domu, gdy kochanek nie zdazyl wyjsc od zony. Ta
                  nerwowo radzi mu by uciekal przez okno.
                  - Nie wyglupiaj sie, nie dosc , ze jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale
                  rozejrzawszy sie widzi, ze ulica biegnie grupa maratonczyków. Postanowil do
                  nich dolaczyc. Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika" :
                  - Koles, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
                  - Tak, w ten sposób znakomicie sie dotleniam.
                  - Rzeczywiscie
                  - A czy zawsze biegasz z prezerwatywa.
                  - Nie - Odpowiada zawodniK- Tylko wtedy gdy pada deszcz.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka