Dodaj do ulubionych

a ja straciłam... :(

30.06.08, 21:52
skrzynkę z pięknymi surfiniami sad
mam na balustradzie dwie zawieszone a dwie stoją(jest taka u mnie
akurat mozliwosc). Jako ze to moj pierwszy "dziewiczy" balkonik z
kwiatkami , strasznie o te kwiatki dbalam..., jak tylko byl większy
wiatr to zaraz je zdejmowalam i stawiam glębiej na balkonie coby
przypadkiem im nic sie nie stało. Dochodzilo do tego , ze dzwonilam
z pracy i mowilam mezowi zeby je chowal jak burza szla...
No i dzis szla burza... i... zdjelam te kwiatki z balkonu , a p
burzy chcialam je z powrotem na miejsce postawic i jedne spadly mi
na dół i juz po nich - akurat te najpiekniejsze sad
szkoda mi ich.....
Obserwuj wątek
    • oka5 Re: a ja straciłam... :( 01.07.08, 10:29
      Szczęście, że nikogo na dole nie było... Ze skrzynkami trzeba bardzo
      uważać. Mieszkam w bardzo wietrznej okolicy i wysoko, ale nigdy
      skrzynek nie zdejmowałam z powodu wiatru czy burzy. Owszem, wiszące
      u sufitu donice tak, bo bałam się, że jak się silnie rozhuśtają, to
      pałąki (plastikowe) nie wytrzymają. Surfinie w skrzynkach nawet jak
      się połamały (nie raz), to potem odrastały. Nie warto z nimi za
      każdym razem wędrować, stresować się itp. Jak się okazało, przy
      takich manipulacjach o wypadek nie trudno. Jeśli nie wyrzuciłaś
      tych swoich "lotników", to spróbuj je jeszcze raz posadzić. Dadzą
      radę smile.
      • delicja11 Re: a ja straciłam... :( 01.07.08, 22:36
        dzieki za słowa otuchy smile, mąż tez mowi , ze szczescie iż nikogo nie
        zabiło. Lot odbyl się z 3- ego pietra na trawnik . Szczerze to nie
        bylo juz co zbierac. Przynioslam te "zwloki" do domu , ale wszystko
        bylo polamane , malutka czesc zostawilam. Zobacze czy odżyje.
        Mam nauczke z tym ściąganiem i stawianiem skrzynek .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka