Dodaj do ulubionych

Pomocy, proszę o pomoc-długie

01.09.10, 10:40
Jestem mamą jedynaczki. Czternastolatki.
Podstawowka minęła na ..poszukiwaniu przyjazni. Nie znalazła - wychowana na
ksiazkowych historiach(Ania Shirley-Diana), szukała i cierpiała. Mieszkalismy
w malym miasteczku, jestesmy ludzmi dobrze sytuowanymi, corka sie swietnie
uczyła,zwiedzala swiat... Nie bylo to mile widziane, przyjaciolki nie bylo.
Poza tym Corka chodzi w glanach, skorze,slucha muzyki alternatywnej- ja to
akceptuję. małomiasteczkowosc-nie.
Na szczescie przyszedl koniec podstawowki, przeprowadzilismy sie do duzego
mista. Nowa szkola-gimnazjum, nowa klasa -wielkie nadzieje..
Jest przyjaciolka- w glanach, w skorze, ta sama ulubiona kapela,to samo
osiedle.. Boze dzięki. I nagle bum. Dziewczyna wyprowadza sie do innego
miasta, tak z dnia na dzien zapadla decyzja, u mnie w domu szok. I tak przez
całe wakacje. Moje dziecko lipiec i sierpien przelezało w łozku, zaslaniajac
rolety, nie wychodzac z domu( poza 14 dniami wczasow gdzie tez byla
nieobecna),dzis z paczem poszla do szkoly, nie chce isc jutro, wlasciwie caly
zcas placze. Bylam z nią u psychologa- obawialm sie depresji. Pani psycholog
powiedziala ze to napweno nie depresja- bo depresja pojawia sie bez przyczyny
a tu jest konkretny powod. I ze corka jest silna, ze sobie poradzi tylko
potrzeba czasu.
Nie wiem czy tak to zostawic. Prosze o jakies slowa rady od Was , tak
strasznie mi ciezko, nie wiem jak pomoc. Slowa ze znajdzie jescze kogos, ze
kontakt sie nie urwie, ze jest gg,telefony-nic nie daje. Moja corka jest
bardzo dojrzala, powazna, cholernie inteligentna, wrecz dorosla, trudno ją
pocieszac, wszystko odrzuca. Mnie juz pomalu brakuje cierpliwosci, nie wiem
jakich slow uzywac zeby jej nie zranic.
przepraszam za chaos w tym liscie, ale bardzo proszę o słowa otuchy i jakies rady
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 01.09.10, 12:20
      Zacząć od zmiany psychologa. Takiej bzdury "depresja pojawia się bez
      przyczyny" dawno nie słyszałam. Wiele osób ma depresję po smierci
      najbliższych, po utracie pracy. Twojemu dziecku prawdopodobnie
      potrzebny jest także psychiatra dzieciecy i środki antydepresyjne.
      Bo po pierwsze ona przezywa autentyczna żałobe (z wsdzelkimi
      objawami klinicznej depresji, leżenie po ciemku w łóżku to bardzo
      groźny objaw), po drugie nalezałoby zbadać, dlaczego ona ma tą
      depresję - na ogół cięzko przezywa sie wyjazd przyjaciółki, ale nie
      aż tak!
      Czyli - jak najszybciej do dobrego psychologa, a nie wykluczone, ze
      i do lekarza.
      • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 09:33
        verdana napisała:

        > Zacząć od zmiany psychologa. Takiej bzdury "depresja pojawia się bez
        > przyczyny" dawno nie słyszałam. Wiele osób ma depresję po smierci
        > najbliższych, po utracie pracy. Twojemu dziecku prawdopodobnie
        > potrzebny jest także psychiatra dzieciecy i środki antydepresyjne. "

        Ja bym jednak troche tego psychologa bronila. Pewnie mial na mysli,ze
        dziewczynka przezywa rozpacz z konkretnego powodu, a przy tym jest dojrzala, w
        dobrym kontakcie ze swoimi emocjami i na tyle zintegrowana, ze,majac wsparcie w
        rodzinie, nie wymaga leczenia antydepresentami, co jest zalecane przy tzw.
        depresji endogennej ("bez wyraznego powodu").
        Nie kazda rozpacz i nie kazde cierpienie jest przeciez depresja!

        Jesli jednak nie masz zaufania do tego konkretnego psychologa,moze sprobuj
        znalezc innego.

        Co do Twoich obaw o homoseksualizm corki - po pierwsze homoseksualizm nie jest
        choroba.Jednak w przypadku osob nastoletnich zbyt wczesnie na klasyfikowanie
        orientacji seksualnej; w psychologii rozwojowej mowi sie nawet o fazie
        biseksualnej jako przejsciowej w tym wieku i zakochiwanie sie w osobach tej
        samej plci - przyjaciolach, nauczycielach, aktorach- jest czyms zupelnie
        naturalnym (aczkolwiek czesto tlumionym z wiadomych powodow).

        Ja bym nie pytala corki wprost - czys ty sie dziecko przypadkiem nie zakochala
        w tej dziewczynce? Raczej rozmawialabym w ogole o zyciu - ze tak to juz jest, ze
        co jakis czas musimy sie rozstawac sie z kims bliskim i zupelnie naturalna
        rzecza jest odczuwanie pustki po jego stracie. Moze poszukalabym jakichs madrych
        filmow, ksiazek - ale nie skupialabym sie na dociekaniu natury uczuc corki do
        przyjaciolki.
        • verdana Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 09:50
          Masz rację. Ale leżenie przez dwa miesiące w zaciemnionym pokoju jest objawem własnie depresji - gdyby
          dziewczyna rozpaczała, płakała, wściekala się, ale była zdolna do jakiejś aktywności samodzielnej , nie zmuszana
          przez rodziców - to psycholog miałaby rację. Natomiast leżenie twarza do ściany z - przyznajmy - dosyć bahego
          powodu nie dwa dni, a całe wakacje, to nie jest objaw, ktory powinno się lekceważyć.
          Problem w tym, że nie jest to "normalna" reakcja na stres tego typu.
          Co do ogólnej rozmowy o homoseksualixmie - ja jestem za. Chodzi o to, aby córka poczuła, ze ew. homoseksualizm
          nie jest katastrofa, a nie była zmuszana ani do wyznań, ani do wykrętów, ani nie była zazenowana taką
          interpretacją przyjaźni.
      • iwpal Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 21:07
        www.centrum-psych.com.pl/depresje.html
        "Należy jednak pamiętać, że depresja występuje często bez żadnych zrozumiałych
        przyczyn, również bez związku z urazami psychicznymi. "

        >>verdana napisała:
        > Zacząć od zmiany psychologa. Takiej bzdury "depresja pojawia się bez
        > przyczyny" dawno nie słyszałam. Wiele osób ma depresję po smierci
        > najbliższych, po utracie pracy.<<

        Absolutnie należy odróżnić reakcje depresyjną oraz reakcje depresyjną
        przedłużoną
        od klinicznej depresji, która wystepuje z powodu zaburzeń
        neuroprzekaźnictwa w mózgu (predyspozycja genetyczna).

        I tak warto udac sie do psychiatry dziecięcego
        • verdana Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 22:53
          O ile zrozumiałam, psycholog stwierdziła, ze o depresji mozna mówić tylko wtedy, gdy nie ma
          przyczyny.
          Brutalnie - wszystko jedno, czy mlody człowiek wyskakuje oknem bo ma reakcję depresyjna czy
          kliniczna depresję.
          • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 23:49
            verdana napisała:

            > O ile zrozumiałam, psycholog stwierdziła, ze o depresji mozna mówić tylko wtedy
            > , gdy nie ma
            > przyczyny.
            > Brutalnie - wszystko jedno, czy mlody człowiek wyskakuje oknem bo ma reakcję de
            > presyjna czy
            > kliniczna depresję. "

            Bo w depresji klinicznej nie ma zewnetrznej przyczyny i leczy sie ja zupelnie
            inaczej niz depresje reaktywna (zwiazana z konkretna sytuacja). W przypadku
            pierwszej najskuteczniejsza jest farmakologia, w przypadku drugiej - psychoterapia.



            • bi_scotti Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 02:23
              Czy moge rozumiec, ze w PL psycholog jest uprawniony do DIAGNOZOWANIA depresji etc? Czy za
              tym idzie rowniez prawo do zapisywania lekow?
              • iwpal Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 09:58
                I w Pl i gdziekolwiek indziej uprawniony do diagnozowania depresji jest lekarz
                psychiatra, który równiez jest z racji kwalifikacji uprawniony do zapisywania
                leków (nie spotkałam sie, aby gdziekolwiek psycholog miał prawo do leczenia
                farmaceutycznego), ale zwykle psychiatrzy (zwłaszcza dziecięcy) współpracują z
                psychologami i posułkują sie wynikami ich badań podczas stawiania diagnozy
          • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 11:28
            > Brutalnie - wszystko jedno, czy mlody człowiek wyskakuje oknem bo ma reakcję de
            > presyjna czy
            > kliniczna depresję."

            Brutalnie - zal mi dzieci,ktore wyskoczyly z okna dlatego, ze rodzice zbyt
            wczesnie uznali, ze one maja jakas "wrodzona chorobe" i dlatego powinny sie
            leczyc farmakologicznie.



            • verdana Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 15:03
              A duzo znasz takich? To, co piszesz to absurd - skakanie oknem z powodu leczenia. Jeśli dzieciaki
              skoczyly oknem to z powodu stosunku rodzicow do nich i ich choroby, a nie dlatego,z e byly
              leczone.
              No i dobrze tak radzić na forum - niech teraz matka przxestraszy się, nie pójdzie nigdzie z córką, a
              Ty będziesz miała satysfakcję.
              • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 16:46
                Verdana, wyluzuj. Dziecko ma normalna,madra matke i dobra opieke.
                Nigdzie nie napisalam, ze matka ma "nigdzie z corka nie chodzic". Jesli bardzo
                sie niepokoi - niech poszuka innego specjalisty.
                Uwazam natomiast, ze nie ma podstaw, aby twierdzic, ze psycholog, u ktorego
                matka juz byla. jest niedouczony, bo ciocia verdana z forum orzeka inaczej.
                Psycholog mial racje, mowiac, ze depresja kliniczna pojawia sie bez zewnetrznej
                przyczyny. Co nie oznacza, ze stan dziecka nalezy lekcewazyc.
    • alinka_li Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 01.09.10, 14:29
      "Pani psycholog
      powiedziala ze to napweno nie depresja- bo depresja pojawia sie bez przyczyny
      a tu jest konkretny powod. I ze corka jest silna, ze sobie poradzi tylko
      potrzeba czasu. "
      Szok, szok, szok!!!
      Wiem, moja wypowiedź nic nie wnosi, ale nie mogłam się powstrzymać!

      Twoje obawy są słuszne, czym prędzej do INNEGO specjalisty
      • verdana Zapytałam psychologa 01.09.10, 15:20
        Czyli syna mego osobistego. Załamał ręce i kazał jak najszybciej
        szukać fachowej porady. Na odległość depresji nie zdiagnozuje (bo
        oczywiscie to mogą być bardzo różne rzeczy), ale są to niepokojace
        objawy klinicznej depresji, a ta jak najbardziej może byc czymś
        spowodowana.
        • szukampomocyhelp Re: Zapytałam psychologa 01.09.10, 17:53
          Dziekuję bardzo wszystkim za rady. W sumie tez nie przekonała mnie ta psycholog,
          ale czlowiek tak bardzo potrzebuje wsparcia i otuchy ze pomimo watpliwosci
          wolalam wierzyc, ze ma rację, ze to minie.

          boję sie jeszce jednej rzeczy, ze corka sie zakochala w tej dziewczynie i
          depresja jest stad ze sobie to uswiadomila i boi sie do tego przyznac. Ale moze
          bredzę.
          • verdana Re: Zapytałam psychologa 01.09.10, 19:29
            Dokladnie to samo powiedział mój syn, ale nie chcialam Ci tego pisać.
            W sumie to by było nawet dobrze, bo w pewnym sensie tlumaczyłoby
            przyczyne takiej reakcji.
            • szukampomocyhelp Re: Zapytałam psychologa 01.09.10, 19:34
              Zapytac? Jak bedziemy sobie potem patrzec w oczy? Jak zyc po takim wyznaniu?
              • szukampomocyhelp Pani Verdano! 01.09.10, 19:46
                Głupie pytanie, naiwne, wiem, ale je zadam. Czy gdyby tak było, gdyby sie
                zakochala to zcy to juz zawsze tak bedzie czy w wieku nastu lat jeszcze nic nie
                jest przesądzone,
                • verdana Re: Pani Verdano! 01.09.10, 20:20
                  Nic nie jest przesądzone. W tym wieku akurat takie dziewczęce
                  miłosci są całkiem normalne, wręcz typowe i nie muszą świadczyć o
                  homoseksualiźmie. Ale - i to trzeba wyraźnie stwierdzić - mogą,
                  szczególnie przy takiej reakcji.
                  radze porozmawiać z córką - bo o ile ma Pani rację, ona może się tak
                  martwić nie utratą przyjaciółki, ale swoimi sklonnosciami, do
                  ktorych boi się przyznać. Jeśli tak, to potrzebuje bezwzglednej
                  akceptacji.
              • verdana Re: Zapytałam psychologa 01.09.10, 19:47
                Zwyczajnie, normalnie i spokojnie. Co w tym złego? Po pierwsze,
                fascynacja dziewczyną w tym wieku nie oznacza homoseksualizmu. Po
                drugie bycie homoseksualistą jest NORMALNE. Moja córka akurat ma
                mnóstwo przyjaciół-gejow, czesto do nas wpadają, czasem nawet radza
                się w sprawach "sercowych", na samym poczatku jeszcze uderzało mnie,
                jak facet mówi "pokłócilem się z chłopakiem", a teraz juz tego "nie
                słyszę" . Ciotka mojego męza cale lata mieszkała z pewną panią,
                razem chodzily na Wigilie do rteściow, na nasze uroczystosci
                rodzinne. Ciotka zmarła, a jej partnerka nadal do teściów, jako
                rodzina, przychodzi. Normalne i tyle.
    • szukampomocyhelp Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 09:57
      Bardzo trudne to wszystko,cierpię razem z Dzieckiem i nie potrafię mu pomóc.
      Bardzo wszystkim dziękuję za zainteresowanie i słowa wsparcia.

      Czy powiedziec Corce ze cała rodzina "choruje" razem z nią, zeby wzieła pod
      uwage nasze uczucia? Tak klin-klinem, czy to moze ją zranic i poczuje sie
      jeszcze bardziej winna? Babcie pukają sie w czoło, my niewiele mowimy, ale cos
      tam wiedzą i twierdza ze to fanaberie, ze jest jeszcze mała, ze co to w ogole
      znaczy i takie tam. A my to nasze ukochane Dziecko pieścimy, obchodzimy sie jak
      z jajkiem zeby tylko nie urazic, zeby nie zamknęła się w sobie( bo do tej pory
      duzo mówi, nazywa swoje emocje, rozmawia z nami)
      A moze naprawde ostro, wez sie w garsc itd?
      • joa66 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 10:05
        W czy w tym czasie (lipiec, sierpień) kontaktowała się z przyjaciółką (maile, telefon, skype, gg, ect)?

        Jeżeli nie, czy wiesz dlaczego?
        • joa66 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 10:08
          p.s. zastanawiam się ile w tym wszystkim jest tęsknoty za konkretną osobą, a ile lęku przed samotnością w szkole...
          • szukampomocyhelp Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 10:15
            joa66 napisała:

            > p.s. zastanawiam się ile w tym wszystkim jest tęsknoty za konkretną osobą, a il
            > e lęku przed samotnością w szkole...

            Kurcze, ale moja Corka w tej szkole jest bardzo lubiana, jest przewodniczacą
            klasy, zgłaszała sie do tej pory do roznych apeli,akcji- nie miała tremy , nie
            jest typem szarej myszki.
            Ale ponoc w tłumie tłumi sie samotnosc.

            Aha, los zadecydował ze jest jedynaczką. Ona wiedziała o tym ze straciłam dwie
            ciąże, w tym blizniaczą
            • joa66 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 10:26
              Pomyślałam o tej samotności, bo wspominałaś, że w podstawówce córka nie miała przyjaciółki, w gimnazjum
              pojawiła się właśnie ta dziewczyna. Pisałaś też , że córka nie chce iść do szkoły

              Nie mam na myśli samotności typu samotne siedzenie pod oknem , bo nikt mnie nie lubi. Być może Twoja córka,
              poza towarzyskimi rozmowami, bardzo potrzebuje przyjaźni, dobrego porozumienia. Takie przynajmniej miałam
              wrażenie po przeczytaniu Twojego postu

              Pewnie nie da się oddzielić tych dwóch spraw - przyjaźni z konkretną osobą i silnej potrzeby przyjaźni,
              zrozumienia ...

        • szukampomocyhelp Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 10:10
          Tak, spotykały się, dosyc czesto. Ale to było tak jakby ktos zapalał i gasił
          swiatło. Po spotkaniu - znow lezenie, nie chciala jesc, nie czytała, LEZAŁA. masakra
          • tymianek21 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 10:48
            Kilka tygodni temu oglądałam wzruszający flim dokumentalny na HBO o rodzinie. Ciężko napisać o czym był film bo
            nie chciałabym absolutnie wywołać jakiegoś przerażenia. Film opowiada o 15 letnim chłopcu który od najmlodszych
            lat miał depresję i w wieku 15 lat popełnił smobójstwo. Do tej pory myslałam ze małe dziecko-kochane przez
            rodziców, otoczone miłością nie może mieć depresji. Chłopiec był leczony i prowadzony przez róznych specjalistów-
            dostawał też jakieś leki na poprawę nastroju. Film pokazuje ze chłopiec byl bardzo lubiany, jego koledzy mówią ze
            był roześmiany, że miał plany na przyszłość i nikt nie wie dlaczego to zrobił.Wyglądało to tak jakby chłopiec grał
            przed bliskimi, kolegami ze jest OK ale bardzo, bardzo cierpiał. W filmie wypowiada sie jego rodzina, znajomi,
            lekarze. To jest link do tego filmu-może uda ci sie go obejrzeć. Koniecznie poszukaj pomocy u dobrego psychologa

            www.hbo.pl/movie/chlopiec-ze-skaza_435904
      • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 10:41
        > Czy powiedziec Corce ze cała rodzina "choruje" razem z nią, zeby wzieła pod
        > uwage nasze uczucia? Tak klin-klinem, czy to moze ją zranic i poczuje sie
        > jeszcze bardziej winna? Babcie pukają sie w czoło, my niewiele mowimy, ale cos
        > tam wiedzą i twierdza ze to fanaberie, ze jest jeszcze mała, ze co to w ogole
        > znaczy i takie tam. A my to nasze ukochane Dziecko pieścimy, obchodzimy sie ja
        > k
        > z jajkiem zeby tylko nie urazic, zeby nie zamknęła się w sobie( bo do tej pory
        > duzo mówi, nazywa swoje emocje, rozmawia z nami)
        > A moze naprawde ostro, wez sie w garsc itd?"

        Ja bym nie wychodzila z inicjatywa, zostawilabym dziewczynke samej sobie, choc
        wiem, ze to trudne kiedy sie widzi wlasne dziecko lezace godzinami na lozku...Ma
        prawo byc skoncentrowana na swoich uczuciach, ale ja bym jej dodatkowo nie
        koncentrowala na sobie rozmowami o tym, jak w zwiazku z tym czuja sie rodzice
        czy dziadkowi - bo to tylko wzmacnia poczucie wielkosci jej problemu.
        Ja bym starala NIC z tym nie robic, normalnie zyc - tak aby pokazac ze reszta
        swiata nie zwariowalasmile
        Jesli mowi, niech mowi, ale ja bym nie poglebiala tych rozmow.

        Z drugiej strony - zadnych takich wez sie w garsc,stukania sie w czolo etc., bo
        dziecko sie zamknie w sobie.

        Staraj sie tez dystansowc do problemu dziecka; wiem ze to trudne, ale w tej
        sytuacji wazne jest, aby w najblizszym otoczeniu miala wsparcie osob, ktore nie
        przerazaja jej wlasnymi emocjonalnymi reakcjamismile
        • tymianek21 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 11:01
          Znalazłam linki do tego filmu "Chłopiec ze skazą" może znajdziesz po polsku.Najsmutniejsze było to że ten chłopiec
          na wielu filmikach jest roześmiany, otoczony ludżmi którzy chcą mu pomóc.Pozdrawiam
          www.youtube.com/watch?v=H4Scdf9trQ0&feature=rec-LGOUT-exp_fresh+div-1r-1-HM
          • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 11:07
            No rzeczywiscie. Najlepsze co mozna poradzic przerazonej matce w tej sytuacji to
            zeby obejrzala sobie film o 15-letnim samobojcy. Gratuluje wyczucia.
            • tymianek21 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 11:21
              A może obejrzysz ten film zanim mnie skrytykujesz? Widziałaś go-te fragmenty które zalinkowałam? Wg. mnie ten
              film pokazuje ze nawet roześmiany chłopiec, otoczony grupą przyjaciół, mający wsparcie w rodzinie miał ogromne
              problemy. Tu jest inny fragment i proszę obejrzyj go.

              www.youtube.com/watch?v=dDNoWdyoGFY&feature=related
              • szukampomocyhelp Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 11:31
                Teraz jestem w pracy, na spokojnie obejrzę w domu. Dziekuję.
                • tymianek21 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 12:03
                  Proszę nie zrozum mnie żle, że szukam sensacji, ale kiedy byłam w IV klasie liceum, 2 o rok młodszych ludzi
                  popełniło razem samobójstwo. Dla wszystkich to był szok- dzień wcześniej spacerowali roześmiani za rękę po
                  szkole, śmiali się jak mnie mijali po szkole a potem coś ich pchnęło do takiego kroku. W tym 2 linku przyjaciel tego
                  Evana mówi ze w liscie który Evan napisał przed śmiercia wymienia powody tego kroku. Ten przyjaciel mówi że
                  pewnie każdy 15 latek myśli tak samo o sobie czyli " nie jestem zbyt dobry, nikt mnie nie lubi" ale Evan odczuwał to
                  20x mocniej niż każdy przeciętny nastolatek. Dla nas to przerażające że z takiego powodu można zdecydować się
                  na taki krok a jednak dla kogoś to jest powód. Poza tym Evan był bardzo lubiany, mama mówi o dziewczynach w
                  jego otoczeniu-czyli on odbierał inaczej swiat. Nie był żadnym typem samotnika, czytąjacym poezje itp. A
                  wcześniej jego mama mowi ze potrafił smiać się a nagle jakby ktoś go wyłączał. Pozdrawiam
              • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 11:51
                Chlopiec mial zdiagnozowana depresje dwubiegunowa - od dziecinstwa. Mial prawo
                byc "rozesmiany" w fazie maniakalnej - na tym polega ta choroba!

                Sytuacja dziecka autorki watku jest inna. Dziewczynka ostro zareagowala na
                konkretna sytuacje. Mozna i trzeba sie zastanawiac dlaczego i co z tym zrobic,
                ale analogii do chlopca ze skaza tu nie widze.



                • tymianek21 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 13:16
                  Tak wiem że miał zdiagnozowaną depresję dwubiegunową-ale moi znajomi chyba nie mieli jej
                  zdiagnozowanej a też odebrali sobie życie. Codziennie widziałam ich w szkole, byli bardzo lubiani
                  przez wszystkich, żadnych problemów z nauką, z dobrych rodzin- do tej pory a minęło już 20 lat
                  często zastanawiam się dlaczego to zrobili. W opisie córki bardzo przeraziło mnie że widać że ona
                  bardzo cierpi a jakaś pani psycholog lekceważy sobie te objawy. Pozdrawiam
    • kanna Żałoba 02.09.10, 12:02
      Twoja córka jest w żałobie - czyli jej odczucia, zachowania itp. sa charakterystyczne dla osoby, która doświdczyła
      jakiejś straty.
      Zachowania depresyjne, silny smutek, rozpacz, wycofanie są jak najbardziej typowe dla żałoby.
      Twoja córka zachowuje sie adekwatnie do sytuacji, nie dzieje sie nic patologicznego. Nieco niepokojace jest, że taki
      ostry stan trwa juz dwa miesiące (choć ciągle gdzieś w granicach szerokiej normy się to mieści)

      Pomysl o wyjeździe przyjaciółki (najbliższej dla Twojej córki - poza rodzina - osoby) jak o jej smierci. Oczywiście,
      wyjazd to co innego niz smierć, ale poczucie STRATY , które ma twoja córka jest analogiczne.

      Załoba w takiej sytuacji jest (szczególnie u refleksyjnej, bystrej dziewczynki, poszukującej z kiepskim skutkiem "od
      zawsze" przyjeźni ) naturalna reakcją.
      Załoba kojarzy nam sie ze śmiercia, ale występowac może w sytuacji każdej utraty - przyjaźni, pracy, domu itp.

      Załoba trwa zwykle rok. Oczywiście, objawy nie beda takie silne jak teraz, ale smutek moze powracać.

      Zachęcam Cię do poszukania literatury poruszającej problem żałoby, albo do kontaktu z psychologiem/psychiatrą
      pracującycm z problemem utraty.

      Na razie wspieraj córkę, bądź przy niej, nazywaj jej uczucia, ogladajcie zdjęcia dziewczynki (jak ma na to ochotę),
      rozmawiaj z nia o tym, co robiła wspólnie z przyjaciółką. Przywołujcie dobre wspomnienia.
      Nie "poczieszaj" jej w taki klsyczny spsób typu: wszystko będzie dobrze, poznasz inne osoby itp. bo to będzie
      powodowało, że córka będzie miał poczucie, że jej nie rozumiesz.

      Bedzie dobrze, dacie radę.
      • verdana Re: Żałoba 02.09.10, 13:04
        Ja bym nie pisala "dacie radę". Wyjazd przyjaciółki to jednak nie jest dla zrównoważonej osoby
        powód aż do takiej żałoby - do smutku, placzu - tak. Ale nie do lezenia dwa miesiące w ciemnym
        pokoju. To JEST niepokojace.
        Problem w tym, ze jeśli to depresja (pisze "jesli", bo oczywiście nie musi byc), to absolutnie nie ma
        co mowić córce, aby wzięła się w garść, czy pomyślała o rodzinie, bo nie jest w stanie. No, a
        lekceważenie objawow depresji i czekanie, aż będzie lepiej, to niedobra rada - aby poczekać,
        trzeba najpierw mieć absolutną pewność, ze to nie kliniczna, wymagająca leczenia depresja -
        jednak z bardziej śmiertelnych chorób, niestety.
        • menodo Re: Żałoba 02.09.10, 14:21

          " No, a
          > lekceważenie objawow depresji i czekanie, aż będzie lepiej, to niedobra rada -
          > aby poczekać,
          > trzeba najpierw mieć absolutną pewność, ze to nie kliniczna, wymagająca leczeni
          > a depresja -
          > jednak z bardziej śmiertelnych chorób, niestety. "

          Tak, tyle ze mama u psychologa byla juz dziewczynka. Trudno mi uwierzyc, ze
          mylill sie, wykluczajac depresje, ale byc warto udac sie na konsultacje do
          innego specjlalisty - kogos doswiadczonego w terapii nastolatkow.




          • verdana Re: Żałoba 02.09.10, 14:36
            Psycholog powiedział coś, co jest oczywistą bzdurą i świadczy o jego niedouczeniu. W takim
            wypadku zasięga się kolejnej opinii.
            Psychologowie potrafią się bardzo pomylić, naprawdę. A tu nie ma żartów - być moze kolejny
            psycholog tez powie, ze to nie depresja - ale ja bym nie ryzykowała, podobnie jak idzie się do
            innego lekarza, gdy diagnoza pierwszego budzi powazne wątpliwosci, a objawy nie ustępują.
            Też uwazam, ze specjalista od nastolatkow bylby najlepszy.
    • oneway9 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 15:45
      a moge zapytac dlaczego mowicie tu o zalobie? chyba jeszcze nikt nie umarl; przyjaciolka wyjechala
      ok, ale chyba zyje?
      z tego co pisalas wczesniej corka ma 14 lat i od dawna ma problemy z nawiazywaniem kontaktow.
      fajnie, ze czytalas jej dobre ksiazki, ale o czym rozmawiacie? jak tlumaczysz swojemu dziecku swiat
      bo cos tu nie gra; znam b wielu zakreconych nastolatkow, ale jedno co moge powiedziec to bez
      wzgledu na wariactwo jakiemu dany osobnik holduje (wyglad, muzyka, poglady, srodowisko)
      wszyscy maja o tym ochote mowic trzeba tylko troche sie nagiac i chciec sluchac bez
      komentowania; szkoda dziewczyny, ale psycholog potrzebny bardzijeemamie niz corce bo na tych
      relacjach opiera swoj poglad na swiat; jesli nie chce ci nic powiedziec tzn ze obawia sie twojej
      reakcji, nie ufa ci lub zaklada, ze jej nie zrozumiesz - powodu szukaj w sobie; to ze jej pozwalasz na
      robienie tego co chce (glany, czrnosc wszedzie itp) nie oznacza dla niej, ze ja rozumiesz! od tych
      najbardziej radykalnych slyszalam rozniste wersje np ze tak robia bo i tak nikt na to nie zwraca
      uwagi - czyt zwroc uwage; lub nie cierpie takiego ulizania czyt ktos taki byl kogo b nie lubilem
      pytanie dlaczego; itd
      tak naprawde to b lubie zbuntowane nastolatki bo to przeciwko czemu sie buntuja czesto na to
      zasluguje; formea jaka wybieraja zalezy od okolicznosci - glownie rodzicow i srodowiska
      verdena masz racje - inny psycholog b wskazany, ale to dziecko ma dopiero 14 lat, i dobry kontakt
      z rodzicami bedzie mu jeszcze dlugo potrzebny
      • bi_scotti Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 17:30
        A jak to wyglada z drugiej strony? Ta przyjaciolka szuka kontaktu? Probuje go utrzymac? Bo moze
        problem nie jest w dzielacej dziewczyny odleglosci tylko w fakcie, ze Twoja corka jest
        zaanagazowana w te przyjazn bardziej niz ta druga. Zlamane serce boli i jak najbardziej moze byc
        przyczyna ciezkiego zalamania.
        Poszukaj innego psychologa (ja bym raczej szukala psychiatry, ale wydaje mi sie, ze polskie mamy z
        jakichs powodow preferuja zaczynac od psychologow), bo nawet jezeli ten, u ktorego bylas jakies
        swoje racje mial, to z tego, co napisalas, trudno je traktowac jako pomysl na pomoc Twojej corce.
        Przygotuj sie na dluga droge przez ciemny tunel - reakcja Twoje corki na rozstanie z przyjaciolka
        wymaga interwencji specjalisty.
        • verdana Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 02.09.10, 18:36
          Prawdę mowiac, ja też juz bym szukała psychiatry, ale równolegle, nie zamiast. Pscyhiatrzy w Polsce
          rzadko po prostu rozmawiają z dziewczyna, z rodzina - są czesto sklonni po krótkim wywiadzie
          przepisać leki i tyle. Potrzebne jest zapewne i jedno i drugie.
      • kanna Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 21:54

        Wyjazd przyjaciółki to jednak nie jest dla zrównoważonej osoby
        powód aż do takiej żałoby - do smutku, placzu - tak. Ale nie do lezenia dwa miesiące w ciemnym
        pokoju. To JEST niepokojace.


        Ptrzezywanie żałoby może byc podobne, niezaleznie od rodzaju straty. Zdroworozsadkowo wydaje sie,
        że śmierć jest "większą" stratą niz rozstanie, ale emocjonalne reakcje sa podobne.


        Psycholog powiedział coś, co jest oczywistą bzdurą i świadczy o jego niedouczeniu. W takim
        wypadku zasięga się kolejnej opinii
        .

        czy jestes specjalistą, że wystawiasz taka opinię?

        oneway9 - w rozumieniu potocznym żaloba odnosi sie do śmierci; psycholodzy/psychiatrzy mianem
        żałoby określaja reakcje emocjonalne i zachowania osoby po doświdczeniu straty. Strata moze być
        różna - smierć, ale tez rozstanie z kimś, utrata pracy, domu itp.
        Reakcje emocjonalne sa podobne.

        Powtórzę: zachęcam autorke wątku do poczytania io żałobie/utracie, albo znalezieniu specjalisty
        zajmującego sie tym problemem.
        • verdana Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 05.09.10, 19:46
          Konsultowałam ze specjalistą. Oczywiscie, depresja może pojawić się bez przyczyny, nie oznacza
          jednak, ze tak, gdzie istnieje przyczyna, depresja, którą trzeba leczyć (a nie przeczekać) jest
          wykluczona.
    • makurokurosek Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 03.09.10, 14:59
      jeżeli córka ma jakieś konkretne zainteresowania, nawet muzyczne warto poszukać
      jakiego centrum kultury czy klubu gdzie mogła by je rozwijać a jednocześnie
      znaleźć się w gronie ludzi o podobnych upodobaniach ( np klub jachtowy,
      aeroklub, klub muzyczny ).
      Jest naprawdę wiele miejsc gdzie można znaleźć ludzi o podobnych
      zainteresowaniach, ona nie wie gdzie szukać więc poszukaj ty.

      • malinova14 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 05.09.10, 13:46
        Proponuje zakup PSA! Jako swietna naturalna terapie a przy okazji spacerow moze w koncu nadazy
        sie okazja nawiazania ciekawej znajomosci i to nie jednej smile
        Plusy to przymusowe spacery, pies najwiekszy i najlepszy przyjaciel na swiecie.
        Maly szczeniak rozbawi corke oraz cala rodzine ,w zapomnienie pojda troski .
        Psycholog to ostatecznosc .
        • berdebul Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 05.09.10, 22:06
          A jak jej nie rozbawi to rodzicom po za opieką nad dzieckiem, które ma ze sobą problem dojdzie opieka i wychowanie psa. Chyba że jak się nie sprawdzi to do schroniska/uśpienia?
          To żywe stworzenie, któremu należy zapewnić odpowiednie warunki a mało który pies nie potrzebuje kilku godzin (!) ruchu, aktywności, zabawy, szkolenia w ciągu dnia. Chyba że ma być pluszowy?
          • malinova14 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 06.09.10, 07:17
            Zakladam ze rodzina kocha zwierzeta i pies trafi w dobre recewink
            • makurokurosek Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 13:09
              Samotne wychodzenie z psem nie jest zbyt zabawne, owszem bywa bardzo odprężające ale dla osoby mającej problem z nawiązywaniem i utrzymywaniem kontaktów może być dołujące.
    • lady519 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 07.09.10, 21:43
      Witam.Ma Pani ogromny problem.Tu jest wiek dojrzewania i hormony, wartości ,ideały są najważniejsze.Myślę,że tu powinna Pani spróbować komunikatów typu ,,ja".Proszę sobie o nich poczytać.Mówić do córki co Pani czuje jako matka, człowiek,przyjaciel o swoich niepokojach,o tym jak bardzo Pani ją kocha.Proszę mówić o miłości jaką Państwo ją darzą.Natomiast nic jej nie zarzucać, nie nakazywać.Ona musi się sama w tym odnaleźć.Szkoda, że nie była na wakacjach u tej koleżanki,albo ona u niej.Może zorganizować jej spotkanie z nią choćby w najbliższy weekend.Dobrze,że szkoła\ jest już może niech poszuka kogoś przez internet w swoim mieście o podobnych zainteresowaniach.Córka pogubiła się w tym wszystkim,ona najbardziej cierpi.....Proszę się trzymać.Pozdrawiam.
      • szukampomocyhelp Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 10:36
        Chcialam podzielic sie przezyciami z osobami ktore probowaly mi pomoc.

        Corka powiedziala po zcasie ze zakochala sie w kolezance. I ze uwaza ze to normalne i nie ma prawa nas to dziwic. Plakała i cierpiala z powodu rozstania - nie z powodu wstydu, zazenowania, czy przerażenia swoją odmiennoscią( jak ja przypuszczałąm )

        Nie bede pisac co czuję, jaka jestem pobita emocjonalnie. TO moje jedyne najdrozsze dziecko.

        Najgorsze jest to ze Corka powiedziala o tym pani psycholog, a ta nie raczyla powiedziec mi o tym. Zastanawiam ssie czy w przypadku 14letniego dziecka obowiazuje ja tajemnica????????????????? Ja sie zwrocilam o pomoc do tej kobiety a ona przytaknela corce nie mowiac mi nic!!!
        Czy tak postepuje psycholog?Zastranawiam sie czy do niej nie zadzwonic .
        • morekac Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 11:30
          Zastanawiam ssie czy w przypadku 14letniego dziecka obowiaz
          > uje ja tajemnica?????????????????
          Nie wiem, czy tajemnica obowiązuje czy nie. Ale...
          Jak twoje dziecko ma współpracować z jakimkolwiek psychologiem, do którego nie będzie miało zaufania? A nie będzie miało, jeśli rzeczy, które chciałaby zachować w tajemnicy (i nie chodzi wszak o przestępstwo czy inne rzeczy karalne), zostaną przez psycholog przekazane tobie. Pomyślałaś o tym?
          Czasami łatwiej jest powiedzieć pewne rzeczy obcym osobom - bo przyjmują to do wiadomości, a nie reagują emocjonalnie. A ty i tak się dowidziałaś.
        • oneway9 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 12:42
          spokojnie, wszyscy zyja! rozmowa z dobrym psychologiem (powtorze) jest potrzebna tobie; tak wiele mowi sie na forum o zaufaniu, ale przychodzi taki moment jak twoj i zycie mowi 'sprawdzam!'; corka powiedziala lub wykrzyczala ci swoj problem, ale to juz cos! teraz twoj ruch i musi byc madry - kazde slowo, mina bedzie miec znaczenie dla niej i dla waszych pozniejszych relecji; nic nie jest jeszcze przesadzone - dlatego nie osadzaj nikogo i nie rob z siebie i z niej ofiary; tekst ze 'nie macie prawa sie temu dziwic' jest oslona dymna majaca niby swiadczyc o dojrzalosci jej pogladow; pokory nabiera sie wraz z doswiadczeniem i wiedza, ale to jest po twojej stronie. powodzenia!
          • szukampomocyhelp Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 12:54
            Kazdy moj ruch musi byc madry? jak to zrobic? nie jestem psychologiem, jestem zwyklym czlowiekeim i NIE UMIEM sie z tym pogodzic. Starałam sie byc jak najbardziej delikatna i wyrozumiała ale czy corka mi uwierzyła, ? Nie wiem czydobrze czy nie ale powiedzialm jej ze jak za 10 lat powtorzy mi to samo to uwierzę -dzis na razie sadzę ze jest jeszcze rozchwiana hormonalnie, psychicznie i ze wszystko jaszecze moze sie zmienic
            • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 13:44
              szukampomocyhelp napisała:

              > Kazdy moj ruch musi byc madry? jak to zrobic? nie jestem psychologiem, jestem
              > zwyklym czlowiekeim i NIE UMIEM sie z tym pogodzic. Starałam sie byc jak najbar
              > dziej delikatna i wyrozumiała ale czy corka mi uwierzyła, ? Nie wiem czydobrze
              > czy nie ale powiedzialm jej ze jak za 10 lat powtorzy mi to samo to uwierzę -dz
              > is na razie sadzę ze jest jeszcze rozchwiana hormonalnie, psychicznie i ze wszy
              > stko jaszecze moze sie zmienic"

              Mnie tez byloby ciezko gdyby moja corka zaczela umawiac sie na randki z dziewczyna albo gdyby moj syn nagle wpadl na pomysl, ze wezmie slub ze swoim przyjacielem.
              Czym innym jest postawa tolerancji wobec szeroko rozumianej odmiennosci, czym innym akceptacja tej odmiennosci wobec najblizszych.

              Wcale Ci sie wiec nie dziwie. Musisz byc przygotowana na to, ze BYC MOZE twoja corka w przyszlosci zwiaze sie z kobieta. Co wiecej - Twoj wplyw na jej wybory partnerow jest zaden. Oznacza to, ze musisz sie z tym pogodzic, bo walka z czyms,na co sie nie ma wplywu nie ma sensu.

              Staraj sie rozmawiac z corka o swoich uczuciach, nawet o obawach.
              Ale cokolwiek powiesz - Twoje dziecko powinno wiedziec,ze jestes po jego stronie. Jesli bedzie inaczej - staniesz sie dla niej czescia wrogiego jej swiata.


            • oneway9 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 13:49
              nie ma nic zlego w tym, ze nie jestes psychologiem, to nawet lepiejsmile powolutku, najpierw porozmawiaj z soba szczerze(!), przyznaj sie przed soba do swoich obaw; na wiele pytan jedyna odpowiedz jaka masz to pewnie 'nie wiem' i ok, umow sie z psychologiem to doda ci troche pewnosci, costam rozjasni, ale nie zalatwi wszystkiego; w koncu przyjdzie taki moment ze siadziesz obok corki i pogadacie; za 10 lat to ona bedzie innym czlowiekiem, ale dzis to dla niej nie ma zadnego znaczenia; dla niej wazne jest jutro i na jutro zrobcie plan. cos sie uda cos nie, musi miec tego swiadomosc, ale musi tez pojawic sie w niej chec zeby wstac i walczyc; nie wiem w jak 'polamanym' jest stanie, ale jesli jest zdrowa, normalna 14latka (bez zaburzen) to wszystko jest do ustawienia; i nie zrazaj sie, ze na pierwsze kilka pytan odpowie jednym burknieciem czy wzruszeniem ramion, nie oceniaj i wytrzymuj cisze; nie musisz sie na nic godzic, to nie ten moment; teraz nie chodzi o ciebie ale o nia; wbrew temu jakie daje sygnaly slyszy cie i slucha;
        • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 12:56
          > Czy tak postepuje psycholog?Zastranawiam sie czy do niej nie zadzwonic ."

          Tak,zachowanie psychologa jest zgodne z kodeksem etyki zawodowej i jesli zadzwonisz do niego - najprawdopodobniej to uslyszysz.

          Podejrzewam, ze pani psycholog zachecila corke, aby powiedziala rodzicom, co jest jej problemem.


          > Nie bede pisac co czuję, jaka jestem pobita emocjonalnie. TO moje jedyne najdro
          > zsze dziecko.
          Rozumiem, ze jest to dla Ciebie emocjonalnie bardzo trudna sytuacja,moze wiec zadzwon do tej pani i powiedz jej o tym...Moze bedzie Wam potrzebna terapia rodzinna?

          Mimo wszystko waz slowa. Twoje dziecko nie zachorowalo na nieuleczalna, smiertelna chorobe. Po prostu zakochalo sie w kolezance. Byc moze wybierze orientacje homoseksualna, byc moze nie. Tak czy inaczej - pomietaj, ze Twoje "jedyne najdrozsze dziecko", ktoremu nalezy sie bezwarunkowa milosc rodzicow.







          • mgla_jedwabna Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 22:44
            "Byc moze wybierze orientacje
            > homoseksualna, byc moze nie."

            Jedna mała uwaga, Menodo, bo w zasadzie to się z tobą zgadzam. Orientacji się nie wybiera. Tak więc to nie córka szukampomocyhelp (sama) wybierze (być może) taką lub inną orientację, lecz za jakiś czas okaże się, jaką orientację ma. Ale nie będzie to jej wybór.
        • mgla_jedwabna Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 20.09.10, 22:39
          Powinnaś być wdzięczna córce za okazane zaufanie, skoro w ogóle ci o tym powiedziała, a ty zamiast tego strzelasz focha. Wydawałoby się, że większym problemem niż "złamane serce" córki jest dla ciebie fakt, że nie ty pierwsza się o tym dowiedziałaś!

          To, że córka powiedziała psychologowi, a tobie dopiero potem, jest całkiem zrozumiałe. Z psychologiem nie żyje pod jednym dachem, nie jest z nim/nią związana emocjonalnie. Gdyby zareagował źle, można trzasnąć drzwiami i poszukać innego. Z mamą się tak nie da , więc trzeba zachować większą ostrożność, zanim się jej coś powie. To zwykłe chronienie prywatności, a nie działanie sierowane przeciwko tobie, więc nie masz powodu czuć się pobita emocjonalnie.

          "Ja sie zwrocilam o pomoc do tej kobiety a ona przytaknela corce nie mowiac mi nic!!!"

          Pomoc psychologiczna nie polega na tym, żeby wyciągnąć fakty od dziecka i przekazać je rodzicowi. Jeśli o taką pomoc ci chodziło, należało zatrudnić byłego zomowca wyspecjalizowanego w wyciąganiu zeznań z opornych oskarżonych. Myślisz, że jakikolwiek nastolatek byłby szczery rozmawiając z psychologiem, gdyby wiedział, że ten może coś powtórzyć rodzicom? Dyskrecja jak na spowiedzi to jeden z warunków terapii, kontraktu, który się zawiera z pacjentem. Można by mieć ew. wątpliwości, gdyby chodziło o ewidentną patologię np. narkotyki lub uwikłanie w działalność przestępczą. Ale to tylko zakochanie bez wzajemności, zwyczajny nastoletni problem, wszyscy przez to przechodzą, nie ma obowiązku informowania mamusi.
          • szukampomocyhelp Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 21.09.10, 10:06
            Zle mnie zrozumiałas!!!!!!! Pobita emocjonalnie czuję sie przez to czego sie dowiedzialm od Corki a nie przez to ze nie mnie pierwszej to powiedziala. !! Jakiego focha? Ja sie tylko żalę do Was, nie obraziłam sie na dziecko, nie ublizałam mu, przyjełam to co mi zakomunikowała pozornie spokojnie..
            Jestem zdruzgotana ta wiadomoscia. Nie potrafie, nie chce przyjac tego do wiadomosci. kocham dziecko ponad zycie i okazuję jej to jeszcze 1000 razy bardziej niz kiedys, ale to nie zmnienia faktu ze w duchu jestem zalamana.
            • verdana Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 21.09.10, 10:19
              Zdruzgotana? Zastanów sie, co mowisz. twoja córka nie zrobila nic zlego, ma najwyżej inną orientacje seksualna, a Ty zachowujesz się, jakby spotkało Was nieszczęście. To Twój problem i z nim powinnaś iść do psychologa - to Ty musisz sie z tym pogodzic i tyle. Córka i tak nie jest w najlepszym stanie psychiczny, jak do tego dojdzie Twoje "zdruzgotanie" i córka zrozumie, ze dla Ciebie jej orientacja jest kleska - to rzeczywiście będziesz miala podstawy do rozpaczy. A Twojego nastawienia nie da się przed dzieckiem ukryć.
              Zastanów się, co Cię tak zdruzgotało? przyszłość córki? Opinia sąsiadów? Czy Twoje własne wyobrazenia, ze corka ma być taka, a nie inna?
              Psycholog slusznie Ci tego nie powiedziała, nie ma obowiązku.
              • menodo Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 21.09.10, 11:06
                verdana napisala:
                "Zastanów się, co Cię tak zdruzgotało? przyszłość córki? Opinia sąsiadów? Czy Twoje własne wyobrazenia, ze corka ma być taka, a nie inna?"

                No wlasnie.
            • sarulja1 Ale wiesz... czas ... leczy rany... 21.09.10, 10:42
              To truizm, ale jest PRAWDZIWY. W Twoim przypadku potrzeba czasu na oswojenie się z tą wiadomością. Naprawdę - za kilka tygodni Twój mózg zaakceptuje ten fakt i przestanie to być szokiem. Plus w tym wieku w jakim jest twoja córka - nic nie jest przesądzone. Sama mam w swojej przeszłości w wieku 13- 15 lat kilka doświadczeń sexualnych z dziewczynkami, wtedy dopiero kształtuje się nasza orientacja sexualna. Poczytaj o tym. Wiele kobiet jest całe życie bi - mają dzieci i kochają swoich mężów... . Podobno w wielu z nas drzemie chęć sexu z kobietą smile Wśród kobiet naprawdę wiele jest takich, które naprawdę potrafią pokochać zarówno kobietę i mężczyznę. Nie chcę Cię pocieszać, ale naprawdę jeszcze dużo za wcześnie za pełne zaklasyfikowanie córki do danej grupy.
              • menodo Re: Ale wiesz... czas ... leczy rany... 21.09.10, 11:14
                sarulja1 napisała:
                Sama mam w swojej przeszłości w wieku 13- 15 lat kilka doświadczeń sexualnych z dziewczynkami, wtedy dopiero kształtuje się nasza orientacja sexualna. Poczytaj o tym. Wiele kobiet jest całe życie bi - mają dzieci i kochają swoich mężów... . Podobno w wielu z nas drzemie chęć sexu z kobietą smile"

                Sorry za byc moze kosmate mysli, ale jesli dobrze kojarze Twoj nick - czy Ty aby nie jestes autorka postu o Sabince z patologicznej rodziny,ktora sie opiekujesz wbrew woli swojej corki (podobno wczoraj juz sie poprawilo...)
            • mgla_jedwabna Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 21.09.10, 15:46
              W takim razie przepraszam za najazd. Szok po coming oucie dziecka to jednak co innego niż szok "dlaczego ona mi nie powiedziała?!" i chyba jest bardziej wytłumaczalny. Teraz masz czas na oswojenie się z tą informacją, odmienna orientacja to naprawdę nic złego, w każdym razie lepsze to niż depresja, która jest chorobą wysoce śmiertelną.
    • nangaparbat3 Re: Pomocy, proszę o pomoc-długie 21.09.10, 20:11
      Jeśli dziewczynka ma 14 lat, co do orientacji nie mozna jeszcze wiedziec nic pewnego. Poza tym jednym, że ani Ty, ani sama córka nie macie na nią wpływu - jest jaka jest, i jedyne co można zrobic, to zaakceptowac.
      Jeśli corka prosiła o dyskrecję, pani psycholog nie powinna była powtarzac Ci tego, czego się dowiedziała. Prawdopodobnie, jak już ktoś napisał, namawiala corkę, by sama porozmawiała z Tobą. W każdym razie zachowała się zgodnie z zasadami.
      Pozostaje najwazniejsze pytanie: jak teraz zachowuje się corka? Objawy, które opisałaś w pierwszym poście, rzeczywiście każą rozważyc depresję - czy zniknęły?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka