szukampomocyhelp
01.09.10, 10:40
Jestem mamą jedynaczki. Czternastolatki.
Podstawowka minęła na ..poszukiwaniu przyjazni. Nie znalazła - wychowana na
ksiazkowych historiach(Ania Shirley-Diana), szukała i cierpiała. Mieszkalismy
w malym miasteczku, jestesmy ludzmi dobrze sytuowanymi, corka sie swietnie
uczyła,zwiedzala swiat... Nie bylo to mile widziane, przyjaciolki nie bylo.
Poza tym Corka chodzi w glanach, skorze,slucha muzyki alternatywnej- ja to
akceptuję. małomiasteczkowosc-nie.
Na szczescie przyszedl koniec podstawowki, przeprowadzilismy sie do duzego
mista. Nowa szkola-gimnazjum, nowa klasa -wielkie nadzieje..
Jest przyjaciolka- w glanach, w skorze, ta sama ulubiona kapela,to samo
osiedle.. Boze dzięki. I nagle bum. Dziewczyna wyprowadza sie do innego
miasta, tak z dnia na dzien zapadla decyzja, u mnie w domu szok. I tak przez
całe wakacje. Moje dziecko lipiec i sierpien przelezało w łozku, zaslaniajac
rolety, nie wychodzac z domu( poza 14 dniami wczasow gdzie tez byla
nieobecna),dzis z paczem poszla do szkoly, nie chce isc jutro, wlasciwie caly
zcas placze. Bylam z nią u psychologa- obawialm sie depresji. Pani psycholog
powiedziala ze to napweno nie depresja- bo depresja pojawia sie bez przyczyny
a tu jest konkretny powod. I ze corka jest silna, ze sobie poradzi tylko
potrzeba czasu.
Nie wiem czy tak to zostawic. Prosze o jakies slowa rady od Was , tak
strasznie mi ciezko, nie wiem jak pomoc. Slowa ze znajdzie jescze kogos, ze
kontakt sie nie urwie, ze jest gg,telefony-nic nie daje. Moja corka jest
bardzo dojrzala, powazna, cholernie inteligentna, wrecz dorosla, trudno ją
pocieszac, wszystko odrzuca. Mnie juz pomalu brakuje cierpliwosci, nie wiem
jakich slow uzywac zeby jej nie zranic.
przepraszam za chaos w tym liscie, ale bardzo proszę o słowa otuchy i jakies rady