maksimum
19.10.10, 17:13
" ...a od dyrektorki dowiedzieliśmy się że nic się nie da zrobić, że on też ma prawo się uczyć ."
To tak wyglada sprawa w Polsce,a jak to wyglada w NYC.
No wiec podstawowke razem z synem zaczal jego koles z podworka Adas.Bardzo wyrosniety chlopak i nieco agresywny.W parku juz w wieku 4 lat bil sie z innymi chlopakami,a ja mowilem synowi,zeby stal od niego z daleka.Niestety synowi tez przywalil,a pozniej go ugryzl,a ze ugryzl go gdy stali tuz przy mnie,wiec nie wytrzymalem i przywalilem mu.W pierwszej chwili nie zareagowal,wiec przywalilem mu mocniej i sie poplakal,tak jak moj syn po ugryzieniu.
Doszedlem do wniosku ,ze krzywdy zostaly wyrownane i rozstalismy sie.
Rodzice Adasia mieli pretensje do mnie,wiec powiedzialem im,zeby go lepiej pilnowali,bo on wszystkich naokolo oklada.Stosunki miedzy nami sie popsuly,ale nie mialem czego zalowac,bo mamcia Adasia,jak ten bil mojego syna odwracala glowe w inna strone,zamiast jakos zareagowac.
Oni mu po prostu pozwalali na wszystko i on z tego korzystal.
Przyjechala do nich babcia zajmowac sie dziecmi,ale tez dlugo nie wytrzymala i bardzo chetnie wrocila do Polski zamiast zarabiac pieniadze w USA.
Zaczela sie szkola i Adas byl w tej samej klasie co Maciek.
No i zaczelo sie.Adas znowu komus przylozyl,ale w USA nauczyciele nie cackaja sie z dzieciakami i natychmiast zostal zawieszony.
Polega to na tym,ze nie moze byc w klasie,lecz jest sam w oddzielnym pokoju i mamuska musi go odebrac po szkole osobiscie,albo od razu jak narozrabial.
Powtarzalo sie to 2-3 razy w tygodniu i mamuska nie dawala rady odbierac Adasia ze szkoly w czasie dnia,wiec zabrala go ze szkoly publicznej i umiescila w katolickiej.
A w katolickich wiadomo jak jest.Poziomu specjalnego moze nie byc,ale trzymaja dzieciaki krotko za ryj i nikt tak nie podskoczy.
W Polsce w dalszym ciagu nikt nie rozumie,ze obowiazek nauczania(posylania do szkoly) lezy na rodzicach a nie na szkolach.
W Stanach jest regula,ze szkoly szybko pozbywaja sie dzieci,ktore rozrabiaja i niech rodzic sie martwi,gdzie dzieciaka poslac.W najlepszym przypadku zostawia go na drugi rok w tej samej klasie.
"Na litość boską chyba bezpieczeństwo reszty dzieci w szkole to powinien być PRIORYTET"
Zgadza sie i tak jest w normalnych krajach.
Adas ma teraz 16 lat... cdn.