Dodaj do ulubionych

Młodzi szachiści

05.11.10, 12:08
Mój 7-letni syn jako młody szachista chodzi do klubu 2-razy w tygodniu, przynajmniej raz w miesiącu bierze udział w turiejach, codziennie rozwiązuje przynajmniej kilka zadań - wszystko z własnej inicjatywy. Bardzo cieszymy się z jego zaangażowania, cenimy też to, czego szachy go nauczyły, czyli np. koncentracji, poprawiły pamięć, nauczyły przyjmować porażkę, nie bać się konfrontacji. Z naszej strony ma wsparcie, bez nadmiernego nakręcania, że tak to ujmę.
Mam pytanie odnośnie tego, jak u innych dzieci to wygląda. Jak dużo czasu poświęcają grze? Jak często biorą udział w turniejach? Czy jeżdżą na jakieś 'turnusy szachowe' - od jakiego wieku? I czy to zaangażowanie dziecka w grę zmienia się wraz z wiekiem? No, i czy dużo rozmów przy stole dotyczy szachówwink?
Obserwuj wątek
    • balbinka01 Re: Młodzi szachiści 05.11.10, 12:32
      Moja 6-latka chodzi na szachy dwa razy w tygodniu po 1,5 h. W domu specjalnie na grę nie ma czasu. Ja traktuję to lajtowo, w końcu mała jest w pierwszej klasiewink w przedszkolu również miała szachy, raz w roku turniejsmile tylesmile nie ma aż takiego parcia na grę jak Twój syn, ale bardzo lubi i jak pytam: jak było dzisiaj na szachach? odpowiada: super!
    • valana Re: Młodzi szachiści 05.11.10, 22:14
      Ja mam w domu 13-letnią pannę, która przygodę z szachami zaczęła w wieku 6 lat w przedszkolu. Nie miała dodatkowych lekcji z szachów, chodziła tylko raz w tygodniu na 2godzinne zajęcia do klubu. Dziś ma II kategorię.
      W tym roku usłyszeliśmy "dzięki, że zapisaliście mnie na szachy".
      Według niej warto było bo:
      - mam świetną pamięć,
      - szybko się uczę bo nie mam problemów z koncentracją,
      - zwiedziłam wiele miejsc,
      - kilka razy w roku byłam na różnych turniejach, zgrupowaniach (należała do kadry) i nie trzeba wtedy chodzić do szkoły,
      -mam znajomych i przyjaciół w różnych miejscach Polski,
      - na każdym konkursie zawsze spotkam kogoś z szachów i nigdy nie jestem sama.
      A najważniejsze dla niej "miny kolegów w I kl. gimnazjum jak przegrywają partię za partią z taką niewinnie wyglądającą dziewczynką".
      Od tego roku szachy chce tylko okazyjnie.
      Nie była zmuszana do gry, zadania rozwiązywała sporadycznie.
      Ponieważ każdego roku jeździliśmy z nią na Mistrzostwa Polski w szachach i wiemy jak rodzice potrafią zmuszać swoje dzieci do pracy, nigdy nie chcieliśmy, aby to był dla niej obowiązek. Staraliśmy się tylko pilnować, że jeżeli zobowiązała się na zajęciach, że w domu poćwiczy jakieś warianty to musi to zrealizować, bo trener ją z tego rozliczy.
      Szach nie były realizowaniem naszych ambicji i dlatego tak to lubiła.

      • gepardzica_z_mlodymi Re: Młodzi szachiści 06.11.10, 11:02
        Dzięki za relację. Mój młodzian zdobył dopiero niedawno V kategorię, ociera się o IV, więc to dopiero początek. Dziś pojechał na turniej ale trochę z ociąganiem. Może efekt nowości doświadczeń minął? Może dlatego, że ostatnio kilka razy pod rząd przegrywał? Zmuszać nie mamy zamiaru ale zachęcać będziemy, chyba, że wyraźnie nie będzie chciał. Też widzieliśmy oszalałych rodziców, którzy się bardzo nakręcają, to dramat, moim zdaniem.
      • tajmk Re: Młodzi szachiści 11.03.11, 12:54
        ale czy warto na tą gre zapisywać dziecko?
        • gepardzica_z_mlodymi Re: Młodzi szachiści 11.03.11, 16:34
          Mój syn sie szachami zafascynował. Poprawiła się zdolność koncentracji, liczenia w pamięci, wyobraźnia przestrzenna. Uczy sie radzić sobie ze stresem, gdy bierze udział w turniejach, uczy się szanować przegranego i radzić sobie z porażką. Wciągnął swojego tatę w świat szachów, uwielbiają analizować partie znanych szachistów albo po prostu grać, ze sobą, z komputerem, na portalach. Widzę, że młody ma takie przypływy i odpływy w zaangażowaniu ale chętnie chodzi do klubu, omawia szczegóły z kolegami i koleżankami.
          Z tym, że istotne jest, czy dziecko jest zainteresowane. Nie da się nikogo zmusić do gry - skutek przymusu będzie odwrotny do oczekiwanego.
          Nasz 7-latek nauczył się grać w wakacje, od września zapalił się do tematu zapisania do klubu (zależy mu na poczuciu przynależności do grupy). Chodzi pół roku i nadal jest zainteresowany, prawdopodobnie pojedzie na obóz letni.
          Ważne jest też, kto i jak prowadzi zajęcia.
          Mojego syna warto było zapisać.
    • daga_j Re: Młodzi szachiści 08.11.10, 14:06
      Moja córka nauczyła się grać w szachy w sierpniu, także jak we wrześniu w szkole okazało się, że jest kółko szachowe to z chęcią się zapisała (w domu to tatuś ją nauczył, czasem ja z nią gram). Mają zajęcia 1 raz w tygodniu, ostatnio pan powiedział, że moja córka nadaje się do klubu, toteż w końcu ją zaprowadziłam w ostatni czwartek. Podoba jej się, też mają jakieś zadania (na razie w domu jedno "przerabialiśmy" bo wciągnęło też nas rodziców ale każdy sam robił), pan daje im punkty za coś tam. W szkolnej grupie moja córka jest w czołówce podobno, i podoba mi się to, chciałabym aby jej zainteresowanie się utrzymało. Nie wiedziałam nic o tym sporcie, że są jakieś kategorie (rozumiem, że I to najlepsza? a od którego numerku się zaczyna?). Przygoda mojej córki z szachami dopiero się zaczyna, ciekawe ile potrwa? smile (aha, córka ma 6 lat)
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Młodzi szachiści 09.11.10, 10:58
        Mój młodzian też zaczął grać w sierpniu a od września, na własną prośbę, w klubie. My cały czas zastanawiamy się jak mu kibicować. Czy uczynić z tego istotną część życia - mąż też się w grę wciągnął - jeździć na turnieje, jak mu zapał opadnie, to dopingować, czy wtedy odpuścić? Spotykamy różnych rodziców, niektórzy traktują dzieci jak małpki w cyrku, inni na luzie - chce, to weźmie udział w zawodach. No, chcielibyśmy, by te szachy, skoro nimi się zaiteresował, miały jakąś moc edukacyjno - wychowawczą, bo młody trochę ma kłopoty z koncentracją, gadatliwy jest, łatwo się zapala, trochę trudniej mu wytrwać, uwielbia kontakty towarzyskie. W tych dziedzinach, więc mogłoby mu to pomagać.
        Syn, uczestnicząc w turmniejach, zdobył najniższą kategorię V i otrzyma legitymację członka klubu sportowego (wcześniej mamy zrobić mu badania u lekarza sportowegowink). W tej chwili jest tak, że połowę partii wygrywa, połowę przegrywa i w miarę dobrze to znosi. Sprostujcie, jeśli jest inaczej ale z tego, co wiem, to do III kategorii można dojść po około dwóch latach treningów.
        W ostatni weekend był niechętny wyjazdowi na turniej, chciał skończyć grę przed czasem, kilka partii poddał. Po tym postanowiliśmy wycofać się z turniejów. Okazało się jednak, że były to początki infekcji i stąd takie zachowanie i nie jest to zniechęcenie szachami. W każdym razie pojedzie na następny, jak sam poprosi.
        • daga_j Re: Młodzi szachiści 09.11.10, 12:47
          Moja córka z mężem przegrywa, a ze mną prawie wygrywa. Po prostu ona nieźle gra pierwszą połowę, nawet 2/3 gry, ale im mniej figur na planszy tym jej trudniej, bo wtedy trzeba planować zasadzkę na króla a ona raczej robi ruchy unikające zag4rożenia, nie tworzy strategii jak mnie osaczyć. Ja z kolei lepiej sobie radzę jak mam mniej figur i "coś" trzeba z nimi zrobić, ruszam do ataku smile
          Dlatego nie sądzę by moja córka mogła na jakiś turniej na razie jechać bo nie doprowadza partii do końca, albo jej podpowiadam i ona wygrywa lub jednak ja jeśli mam lepszą sytuację. Ale pan od szachów ją chwali, także niech jeszcze pochodzi, może coś z tego będzie. Jakby miała legitymację to też niezła mobilizacja smile
    • tajmk Re: Młodzi szachiści 13.03.11, 16:11
      może jakieś macie fajne podreczniki z zadaniami i odpowiedziami
      to prosze poleccie
      • kachass Re: Młodzi szachiści 14.03.11, 12:06
        Moja córka (7 lat) gra od września w szkole (kółko szachowe). Trener stwierdził, że ma wyjątkowe umiejętności koncentracji i zaproponował treningi bardziej profesjonalne. Teraz ćwiczy 5-6 razy w tygodniu, tj. treningi w klubie, treningi prze Skypa, kółko szachowe w szkole. Dużo tego, ale jest zadowolona z postępów, i ma szanse na sukces. Zobaczymy. Na razie nie brała udziału w turniejach. Przygotowywana jest do mistrzostw śląska. Trener polecił nam ksiązkę Bodo Starck "Przygoda z szachami" PENELOPA (26 zł). No i podstawa to program szachowy komputerowy "Chessmaster" (nie pamietam, które wydanie, chyba 10), który córka kupiła w szkole (chyba za 14 zł). Córka ma w sumie 3 trenerów.
    • kasias76 Re: Młodzi szachiści 16.03.11, 14:41
      witaj,
      mój syn ma 8 lat, uczy się grać od roku. Ma III kat. szachową i gra praktycznie codziennie.
      Zajęcia w klubie 2 razy w tygodniu, raz indywidualne plus turnieje co tydzień przeważnie sobota i niedziela. Raz na jakiś czas wyjazdy na dłuższe turnieje, na tydzień lub tak jak wypada teraz - wyjazd za granicę na turniej 4 dni, 10 dni w domu, wyjazd na kolejny turniej na tydzień, tydzień w domu, wyjazd na puchar polski juniorów na 3 dni, żadnej przerwy, mistrzostwa świata szkół - 9 dni. Tak generalnie miesiąc przerwy w szkole... Jak dziecko to kocha to warto smile. I jak rodzice mają dużo czasu na wyjazdy smile
      Jeżeli chodzi o rozwiązywanie zadań, to niestety z czasem przechodzi wink. Czasem jak ma natchnienie to potrafi zrobić na raz 150 zadań, nieraz przez tydzień nie zrobi ani jednego. Jak nie ma zajęć na żywo w jakiś dzień to gra przez neta. W domu ma 7 kompletów szachów, któreś zawsze są rozłożone na środku dywanu w dużym pokoju. Takie zboczenie wink.
      • verdana Re: Młodzi szachiści 16.03.11, 16:03
        Ja sie wypowiem jako dziecię, ktore własnie w wieku 7-8 lat grało w szachy, bylo w kółku itd.
        radzę dopingować, póki chce - i odpuscić, gdy sie zniecheci. Z szachami bywa bowiem tak, jak z matematyką - sa osoby, które sa od poczatku z matematyki dobre, albo nawet doskonałe, a potem, w pewnym momencie orientują sie, że przekroczyly próg, poza ktorym już im to nie wychodzi, albo przestaje bawić. Tak bywa i z szachami - doskonały 7-letni szachista nie musi wcale być coraz lepszy. Gdzieś w czwartej klasie okazalo sie,z ę już lepiej grać nie będę - nie miało zatem sensu rywalizować z tymi, ktorzy grali coraz lepiej.
      • daga_j Re: Młodzi szachiści 18.03.11, 14:06
        Brawo dla zdolnego syna! Ma naprawdę dużo wyjazdów na turnieje, wierzę, że łatwo godzi to z nauką bo jaką naukę ma 8 latek w szkole, do tego zdolny, raczej zero problemów, ale czy nie brakuje mu wolnego czasu na zwykłe zabawy i bieganie po dworze? Bo moja córka jak ma więcej lekcji z w szkole (pierwsza klasa) i do tego po południu chodzi na szachy to sama widzę, że to taka gonitwa i mało wolnego czasu "pomiędzy". A jakby każdy weekend spędzała na turnieju, to kiedy moglibyśmy spędzać czas całą rodziną? Na turniejach męczące jest to oczekiwanie na kolejną partię, niewiele jest wtedy do roboty, i tak mija godzina za godziną, ja to lubię, jestem cierpliwa, ale dla małego dziecka to męczące, widzę po córce. A na razie moja była tylko na 4 turniejach smile
        Ciekawa jestem też jakości indywidualnych treningów, taka godzina sam na sam z instruktorem wiele daje? Może głupie pytanie, ale podejrzewam, że to spory koszt, czy dla początkującego to konieczne, czy niech się powoli uczy w swoim tempie na zajęciach, a w domu przy pomocy zadań i komputera?
        • kasias76 Re: Młodzi szachiści 19.03.11, 09:42
          Moje dziecko raczej się nie nudzi pomiędzy kolejnymi partiami na turniejach, bo partię gra długo i nieraz siedzi do samego końca wink. Problem jest raczej, że ma za krótkie przerwy - szczególnie, jak partia trwa 2-3 godziny. Co do czasu wolnego to faktycznie ma go mało, ale za nic by nie odpuścił fajnego turnieju. Szczególnie takiego granego długim tempem.
          Zajęcia indywidualne jednak dużo dają, jak się ma dobrego trenera oczywiście smile. No i godzina to trochę krótko wink. Ale mój syn podobno stanowi wyjątek od reguły - do każdego dziecka trzeba podchodzić inaczej. Zależy od chęci, zdolności koncentracji i umiejętności radzenia sobie ze stresem. Mój ma ambicję wygrania z najlepszym szachistą na świecie wink haha
          • daga_j Re: Młodzi szachiści 19.03.11, 13:52
            To fantastycznie, że Twój syn ma takie ambicje! Moja córka też ciągle zainteresowana ale nie wiem czy to będzie tak długo trwać, sama się wciągnęłam i chciałabym, żeby tak. Moja ma 5 kategorię i "ociera" się o 4 co turniej, pewnie lada moment ją zdobędzie, choć w sumie najbliższy termin zawodów dla niej widzę dopiero w kwietniu, praktycznie za miesiąc. Nie wiem gdzie tak często bywają turnieje jak mówisz co tydzień?
            No i ona jeszcze jest w grupie wiekowej, gdzie nawet partia 30 minut na zawodnika grają w 15 minut wszystko wink Młodsze dzieci jak zauważyłam rozprawiają się "na szybko", a w starszych grupach owszem widzę dłuższe skupienie. Myślę, że to kwestia doświadczenia co nie, oraz umiejętności.
            Nasz trener jest świetny bez dwóch zdań ale na razie uczy tylko w szkole i w klubie, nie mamy indywidualnych zajęć. Ale chwali moją córkę i ta duma z dziecka to jest coś niesamowitego prawda? smile
            • kasias76 Re: Młodzi szachiści 19.03.11, 18:27
              Mój po 9 miesiącach grania zrobił ranking 1600 i w sumie częściej gra z dorosłymi niż z dziećmi. A też dopiero co 8 lat skończył.
              Co do turniejów w Polsce to znajdziesz wszystko na stronie www.chessarbiter.com. Do wyboru do koloru wink. Wszystko w zależności od chęci, umiejętności, wolnego czasu i dostępnej kasy. Pozdrawiam i życzę powodzenia smile
              • tajmk Re: Młodzi szachiści 19.03.11, 18:53
                czy mozecie polecic jakies strony na których dziecko mogloby sobie pogrć w szachy tzn troche sobie pocwiczyc
                • kasias76 stronki 19.03.11, 19:39
                  To między innymi:

                  granie:
                  www.kurnik.pl
                  www.playchess.com ( płatny)

                  zadania:
                  www.chesstempo.com
              • daga_j Re: Młodzi szachiści 19.03.11, 21:41
                Ależ znam tę stronę doskonale, no proszę Cię! smile
                No i właśnie co wypatrzyłam to w kwietniu coś sensownego. Moja córka nie skończyła jeszcze 7 lat to powoli się rozkręca, była na 4 turniejach to jaki ma mieć ranking.. i tak świetnie, że ma tę V. W każdym razie patrzę za ciekawymi turniejami i chętnie bym ją brała, bo ja chęci i czas mam, gorzej z kasą wink I moja córka ma jeszcze ten problem, że stresuje się przegranymi, nie bardzo lubi "wyzywać kogoś na pojedynek" tak to nazwijmy, na spokojnie i bez emocji to gra ze mną i komputerem. Te turnieje mają ją ośmielić i nauczyć przegrywania.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Młodzi szachiści 11.07.11, 09:17
      Jak tam Wasi szachiści mają się w wakacje?
      Mój młodzian jest po obozie szachowym, przełamał się chyba do rozwiązywania zadań.
      Przygotowuje się do mistrzostw Polski w szachach szybkich i błyskawicznych.
      Generalnie wsiąkłwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka