Dodaj do ulubionych

"Żebranie" w szkole

28.09.12, 08:12
Przyznam, ze jakoś mi się taka postawa szkoły nie podoba.
Na każdym zebraniu oczekuje się od nas finansowania jakichś szkolnych pierdółek, a ostatnio nawet pani zasugerowała byśmy naciskali na dyrekcję w sprawie zmiany sali, bo jej jest trudno w tej pracować (jest gorzej wyposazona niż inne)...
A to naklejki moze ktoś przyniesie? A może papier do ksero? A moze chusteczki? A moze kwiatek do sali? I tak naokrągło.
Płacimy na radę rodziców, płacimy na fundusz klasowy a i tak oczekuje się od nas dodatkowego finansowania rzeczy, na które moim zdaniem szkoła powiina mieć pieniądze w swoim budżecie.
Obserwuj wątek
    • iin-ess Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 08:27
      Tak szkoła powinna mie pieniądze w swoim budżecie. Tylko, ze z tą "oczywistą oczywistącią" należy się zwrócić do samorządu, a właściwie do rządu( bo samorządy też nie mają). Wczoraj właśnie miałm zebranie RR w naszej szkole. Budżet praktycznie nie istnieje,a w tym roku został jeszcze okrojony. Od lat wszytsko co sie dzieje w szkole jest finasowane z środków RR. Są to składki i dodatkowe pieiądze, które RR zbiera jak sie da( np. festyny szkolne). Z RR finsowane sa remonty w szkole, wszelkie niezbęde zakupy, nagrody w konkursach, imprezy szkolne, nagrody na koniec roku dla wyróżnionych uczniów. Sama szkoła nie ma na to pieniędzy.
      • iin-ess Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 08:30
        A propos żebrania. Pani Dyrektor wczoraj powiedziała, że jest chyba największym żebrakiem w gminie - nie cieszy się raczej z tego, wolalaby mieć te środki z samorządu.
        • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 08:44
          Widzisz zgadza się. Tyle, ze nasza dyrektorka raczej nie zabiega o żadne fundusze. Mam wrażenie, ze czeka, aż ktoś coś załatwi za nią. Dlatego jest aż taka presja na rodziców.
          • iin-ess Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 08:59
            o których funduszach mówisz? ze nie zabiega?
            • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 09:06
              Widzisz, jak to się dzieje, ze jedna szkoła potrafi od gminy dostać kasę na remonty, pisze różne projekty, składa wnioski i te fundusze uzyskuje, a u nas wyciąga się rękę do rodziców- gmina ta sama.
              • iin-ess Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 09:37
                wiesz co jeśli to ta sama gmina to dziwne, może warto było by sie tym zaintersować u żródla, a nie pisać na forum.
                Np w naszej szkole był napisany projekty, które polegly z zwględu na brak wkładu własnego. Gmina nie da bo nie ma. Trzeba żebrć o 100 na wyjazd dzieci na zawody, w których mają szanse zająć 1 miejsce, a nie ma co mażyć o 20% na projetk o wartośći 65 tyś( na cyfrową szkołę) czy 45 tyś za zagospodarowanie terenu szkolnego, a wtym roku ma być 50% wkładu własnego.
                • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 09:43
                  No widzisz, to jest dla mnie nie halo. No ale skądinąd wiem, ze ta druga dyrektorka ciągle coś robi, tamta szkoła uczestniczy w róznych programach i konkursach, a nasza siedzi i nic...
                  • iin-ess Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 10:29
                    melancho_lia napisała:

                    > No widzisz, to jest dla mnie nie halo. No ale skądinąd wiem, ze ta druga dyrekt
                    > orka ciągle coś robi, tamta szkoła uczestniczy w róznych programach i konkursac
                    > h, a nasza siedzi i nic...

                    A RR nie może sie tym zainteresować?
    • annes67 Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 08:46
      moze zobac wiekszy kaliber zebractwa w moim watku "opłaty w SP ...czy płacicie za np. roletki "
      to co piszesz to pikus .

      jestem w stanie zniesc grzeczne nagabywanie o papier czy kwiaty..

      kazdy z nas moze miec w domu niepotrzebne kwiaty czy papier zadrukowany z jednnej strony.

      chusteczki tez prosza, aleja po prostu daje mojemu swoja porcja do plecaka i kieszeni i raczej zawsze ma pod ręką.

      po co wszystkie zasmarkane dzieci maja wycierać się w jedno wspólne pudełko,- to rozprzestrzenia zarazki.

      nie pamietam by w szkole gdy ja do niej chodzilam było pudełko z chusteczkami dla wszystkich wspólne.

      czy to takie trudne i dziwne by kazdy potrzebujacy nosił swoje ? a jak pójdą na przerwe to pani ma ze soba kartonik ? o nie nie ma!! zostaje rękaw...?

      a jak pójdą do pracy to na stole tez jest dla wszystkich w biurze takie pudeło, itd.

      jestem za uczeniem dzieci kultury, i tego ze chusteczkę nalezy mieć zawsze przy sobie.
      kiedys nosiło sie płócienne i to był szyk u męzczyzny gdy wystawała z butonierki i bardzo meskie gdy wyjmował dla otarcia damskich łez. smile
      • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 09:07
        Widzisz to bardziej chodzi o zasadę. Teraz chusteczki (mój nosi swoje, czemu mam dawać dodatkowo?), potem roletki, ławki i co tam jeszcze.
    • triss_merigold6 Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 09:52
      Powinna mieć ale nie ma. Samorząd nie zasponsoruje szkole chusteczek jednorazowych, jednorazowych ręczników dla każdej klasy ani normalnego papieru toaletowego.
      U mnie też są takie prośby do rodziców kierowane i wykazuję się zrozumieniem, po przedszkolu przywykłam.
    • jusytka Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 10:23
      To wyślij dziecko do szkoły prywatnej, zapłacisz raz i potem żebrać nie będą...
      • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 10:27
        Konstruktywne, nie ma co.
      • k1234561 Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 11:13
        jusytka napisała:

        > To wyślij dziecko do szkoły prywatnej, zapłacisz raz i potem żebrać nie będą...

        Mam dziecko w szkole prywatnej.Prawda jest taka ,że płacę co miesiąc a na każdym niemal zebraniu jęczą i żebrzą jak w szkołach państwowych.Też składamy się na roletki,dywan,wykładzinę,plac zabaw,sprzęt do WF-u itp.Pod tym wględem przynajmniej szkoła do której chodzi moja córka niczym nie odbiega od zwykłej,państwowej podstawówki.
        Dodam,że córka chodzi do szkoły katolickiej.Szkoła ta nie podlega pod finansowanie z gminy jak pozostałe szkoły w mieście,a i kuria pod którą szkoła podlega niespecjalnie garnie się do pomocy finansowej.Choć moim zdaniem kuria ma zdecydowanie więcej pieniędzy niż gmina tak na marginesie,a potrzeby hmm,że tak powiem nieco inne.
        • arwena_11 Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 19:27
          To dziwne, bo szkoła moich dzieci, też katolicka, dostaje dotacje z gminy i nic nie żebrze
    • jagabaga92 Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 10:35
      Pisałam w innym wątku, że ja deklaruję niższą kwotę na RR, żeby potem w moim budżecie zostało na "datki" dla szkoły - te, które powinny być finansowane z budżetu szkoły/samorządu gminy.

      Natomiast u nas fundusz klasowy przeznaczony jest na potrzeby klasowe - Mikołajki, poczęstunki, kwiaty dla nauczycieli itp.
      • agcerz Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 11:57
        Tu, gdzie mieszkam, szkolnictwo jest także mocno niedoinwestowane, aczkolwiek gmina wywiązuje się lepiej lub gorzej z głównych obowiązków (przykład - za ratowników na basenie płacili rodzice, w tym roku gmina). Rodzice płacą na "kasę klasową" niewielkie kwoty (w ub. roku 5 euro na 2 miesiące, w tym roku wg uznania). Ciekawy jest sposób zarabiania przez szkołę. Organizuje się "święto szkoły", gdzie oprócz występów dzieci jest kiermasz - kramy z drobiazgami, bary z jedzeniem plus mała restauracyjka, loteria, kucyki itd. Rada rodziców ogłasza potem wyniki finansowe - rok temu było to 3 tys. euro. Dzieciaki są angażowane w przygotowywanie tej imprezy, co też im wychodzi na dobre.
        • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 12:06
          Organizowanie kiermaszy czy pikników mnie nie przeszkadza. Przeszkadza mi takie wyciąganie ręki na zasadzie daj, bez jakichkolwiek działań ze strony szkoły...
          • agcerz Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 12:16
            Miałam na myśli to, że można zaproponować RR czy dyrekcji, że dużo lepszą metodą niż żebranie byłoby zachęcenie dzieciaków do zaangażowania się w święto szkoły czy inną działalność tego typu. Bo nasza szkoła jest naprawdę niebogata, ale rodzice nie są zmuszani do niekończącego się łożenia na wyposażenie itd.
            • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 12:20
              Tyle, że z tego co się zorientowałam pani dyrektor jest niechętna wszelakim inicjatywom.
              • jagabaga92 Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 12:29
                to chyba warto pokazać pani dyrektor, że rodzice są niechętni wszelakim składkom "na wszystko".
                • melancho_lia Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 12:35
                  No własnie o tym piszę. Ja byłabym chętna wspomóc szkołę, ale kiedy będę widzieć że szkoła też z jakąś inicjatywą wychodzi.
                  • agcerz Re: "Żebranie" w szkole 28.09.12, 14:47
                    Dziwi mnie taka bierna postawa dyrektorki w takich ciężkich dla szkolnictwa czasach. Jednak myślę, że możecie zaproponować coś w rodzaju festynu czy święta (wykorzystując np. rocznicę urodzin patrona szkoły) jako rada rodziców, argumentując, że uaktywnicie i uspołecznicie dzieciaki. I zarobicie na bieżące czy specjalne potrzeby szkoły. System, w jakim funkcjonuje moje dziecko nie jest idealny, ale zachęca dzieci i rodziców do działania.
    • canuck_eh Re: "Żebranie" w szkole 29.09.12, 03:20
      W podstawowce w mlodszych klasach dostawalam informacje na poczatku sezonu jesienno - zimowego by dziecko przynioslo pudelko kleenexow.KAZDE dla siebie.Dzieciom zapowiadalam kazdym razem ze jak sie skoncza chusteczki to maja mi powiedzic - dostana kolejne opakowanie.Z chusteczkami bym nie wydziwiala - to akurat nie jest drogie i kazde dziecko mogloby przyniesc.
      Przytrafilo mi sie ze przynioslam papier do ksero do klasy syna bo w rozmowie z nauczycielka sie dowiedzialam ze przez oszczednosc musza kserowac dwustronnie, a to troche klopotliwe dla dzieci jak musza parowac wyrazy francuskie z angielskimi.Kupilam przyunioslam z pewnoscia wyk dla innych klas.Nikt mnie o to nie prosil.
      Ale faktycznie ciagle prosby o cos podnioslyby mi cisnienie i rzeklabym NIE i to stanowczo.
      Ale wina lezy po stronie rodzicow ktorzy sie godza na takie podchody szkoly i kupuja, sponsoruja itp itd.A gdyby tego nie robili ten papier by sie znalazl bo musza zrobic to co zalecane.
      A pani wymysl by zmienic sale - no ja cie nie moge.To jakas sala stoi luzem?Czy pani ma gdzies ze ja przeniosa do innej lepiej wyposazonej sali a ktos inny niech sie martwi?Jedyne co mozecie zrobic to wspierac ja w prosbach i naciskach na dyrekcje by owa klase tak samo dobrze wyposazyc.
      • przeciwcialo Re: "Żebranie" w szkole 30.09.12, 12:42
        U nas prosza o makulaturę. Z tego szkoła ma na papier toaletowy, ręczniki jednorazowe, chusteczki do nosa, papier ksero. Reszta pieniędzy idzie na fundusz dla dzieci z biednych rodzin aby mogły pojechac do kina, czy na wycieczke. Donieść miałam tylko litr mydła w płynie.
        Rodzice chętnieprzynoszą zebrana makulaturę, szkoła zajmuje się zbiórką itp.
        Innych próśb na razie nie było.
    • emwu55 Re: "Żebranie" w szkole 29.09.12, 08:10
      Papier, chusteczki naklejki to pikuś w porównaniu w wymaganiami naszej poprzedniej wychowawczyni z klasy 6-latków (wyniosłam się od baby dlatego poprzedniej). Ta gwiazda zaranna zażyczyła sobie: Kombajn - drukarkę, skaner, kopiarkę w jednym, magnetofon CD i Kasety na pilota oczywiście, tablice korkowe duże, duży dywan, kwiaty na okna oczywiście w donicach i rolety do klasy. I co usłyszałam od rodziców - "oczywiście, oczywiście, przecież to dla naszych dzieci". ciekawe co gadają teraz, kiedy dzielą salę z inną klasa i korzystają wspólnie. Czyli de facto my zasponsorowaliśmy dla naszych a korzystają wszyscy. A koszt był znaczący.
      W klasie, w której jesteśmy obecnie takich wymagań Pani nie miała.
    • mamusia1999 Re: "Żebranie" w szkole 30.09.12, 11:39
      do prosb o chusteczki jestem przyzwyczajona od przedszkola - bo to nie jest material dydaktyczny, wiec nikt tego nie finansuje a dzieciaki zapominaja. mnie osobiscie bylo wygodniej raz na sezon poslac Mlodym paczke do szkoly, niz regularnie sprawdzac stan zapasu w osobistym tornistrze syna.

      kwiatek do sali - nawet chetnie bym oddala, bo w wyniku prezentow i wzrostu mam w domu kilka zawadzajacych. wlasnie oddam do szkoly kilka ksiazek dla poczatkujacych czytelnikow, bo dzieci z nich wyrosly, a w kazdej klasie jest kacik do czytania.

      tyrpanie dyrekcji o wyposazenie klasy moze faktcyznie dac skutek, jesli tyrpac bedzie codziennie jeden rodzic. tylko z jakims konkretem, np. dlaczego moje dziecko musialo siedziec na rozchwianym stolku? my tak tyrpamy przeds. autobusowe odkad w wyniku racjonalizacji dzieci musza czekac na liniowy autobus 20min. - zaoszczedzili akurat ten o 13 (koniec 6. lekcji) a tego o 13.20 nie.

      natomiast papiery, naklejki, toner nigdy w zyciu mnie nei obchodzily, bo nei musialy.
      • annes67 Re: "Żebranie" w szkole 10.10.12, 13:01
        a propos zebrania i jeszcze mojego tematu roletek w szkole... (w koncu nie zaplacilam)- dowiedzialam sie od i znajomej co pracuje w szkole ze nauczyciele dostaja premie i to niezle sumy za takie załatwienie czegos.( np. 1000zł)

        a pieniadze na takie rzeczy mogliby dostac centralnie ale wiecie...czujecie ten biznes.?.lepiej sie wykazac i miec nagrode..!
    • graz.ka rodzic odpowiedzialnym wspólgospodarzem 10.10.12, 07:57
      rozmowa z byłą minister edukacji:

      wyborcza.pl/12,82983,12633998,Aleksandra_Pezda_i_Katarzyna_Hall__Wszystkie_dzieci.html
      • mojemieszkanie24 Re: rodzic odpowiedzialnym wspólgospodarzem 10.10.12, 09:01
        a nauczycielka ma ze swoich kupić czy jak ? Ja pracuje w przedszkolu i tez proszę rodziców by przynieśli np. owoc, warzywo ( 1 sztukę) i różne inne rzeczy które przydają mi się podczas zajeć dydaktycznych. Prawda jest taka,że jeżeli oni by nie przyniesli to ja bym musiała kupić za swoje. Ja też wkladam finanse w nauczanie dzieci ale jeżeli ktos ma możliwość przynieść coś to nie mam nic przeciwko. Zwykle zawsze trafią się 2-3 osoby n grupę, kttóre bardzo wspierają nauczyciela i co za tym idzie dzieci.
        • jarkotowa1 Re: rodzic odpowiedzialnym wspólgospodarzem 10.10.12, 13:14
          U nas w szkole nie ma takiego żebrania. Przynosimy papier xero, chusteczki, inne art piśmienne kupujemy ze składek klasowych (mowa o klasach 1-3). Przynosiliśmy zabawki do świetlicy, książki do klasowej biblioteczki, kwiatek do sali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka