Dodaj do ulubionych

6-latek w I klasie

08.12.13, 15:52
Wiem, temat przewijał sie wielokrotnie. Mam pytanie głównie do mam chłopców. Dziewczyny, jak radzą sobie Wasi synowie w I klasie , z dominującą liczbą 7-latków, pod wzgledem emocjonalnym? Czy nie mają trudności w nawiązywaniu relacji ze starszymi kolegami, czy chętnie zabierają głos na lekcji, czy ogarniają obowiązki ucznia (pamiętanie o zadaniu domowym, co trzeba przynieść do szkoły)niegubienie rzeczy? Proszę o opinie tylko rodziców którzy posłali, niezależnie od powodów, 6 latka do I klasy (klasa mieszana).
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 16:05
      Bardzo dobrze sobie radzi. Mimo, że syn jest jednym z najmłodszych (jest z października) - jest odważny, przebojowy, chętnie zgłasza się na lekcjach. O odrabianiu pamiętam ja i mu przypominam oraz siedzę przy nim i pomagam w lekcjach (nie umie czytać oczywiście, więc czytam mu polecenia). Co mają przynieść - zwykle pamięta, najczęściej ma informację wklejoną do zeszytu informacji. Dotychczas nic też nie zgubił, nawet takich drobiazgów jak gumka czy temperówka. Raz przyniósł nie swoje podręczniki (ale swoje też miał). Uczy się bardzo dobrze, lepiej niż większość starszych dzieci (tylko z pisania ma 4-ki, bo pisze niestarannie i wyjeżdża za linie, reszta to 5 i 6).
      • kameliia Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 17:45
        A czy Twój syn poszedł do I klasy z dziećmi z przedszkola?
        • budzik11 Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 18:24
          Nie pamiętam - chodził do przedszkola jako 3 i 4-latek, jako 5-latek poszedł do szkolnej zerówki (zmiana dzieci), i do I klasy kolejna zmiana dzieci - część zerówkowiczów chodzi z nim do I klasy, ale czy ktoś z przedszkola - tego nie pamiętam. Jedna dziewczynka - to wiem na pewno, ale wiadomo, chłopak z dziewczynami się nie zadaje tongue_out
    • mama-ola Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 19:25
      > Dziewczyny, jak radzą sobie Wasi synowie w I klasie , z dominującą liczbą 7-latków,
      > pod wzgledem emocjonalnym? Czy nie mają trudności w nawiązywaniu relacji ze
      > starszymi kolegami,
      Mój syn akurat był w klasie samych 6-latków, ale - przypuszczam - z zaprzyjaźnianiem się czy zabawą z dziećmi starszymi o rok radziłby sobie bez problemu.

      > czy chętnie zabierają głos na lekcji, czy ogarniają obowiązki ucznia (pamiętanie
      > o zadaniu domowym, co trzeba przynieść do szkoły)niegubienie rzeczy?

      To nie zależy od wieku, to są cechy osobnicze.
      Akurat mój starszy syn słabo ogarnia, wielu rzeczy nie pamięta, ma kłopoty z obowiązkowością. Natomiast młodszy (4,5-letni!) pamięta o wszystkim, co ma przynieść do przedszkola.
      • pasik Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 19:53
        Po doświadczeniach ponad rocznych nie posłałbym dziecka do klasy mieszanej..niby przewaga 6 latków..ale te ( czasami) 2 lata różnicy to kosmos.
    • agnieszka369 Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 21:08
      Witam,Mój 6 latek poszedł do pierwszej klasy sam ,większość dzieci się znała z przedszkola bądź z zerówki,klasa mieszana (na 23 dzieci tylko sześcioro 6-latków ).Radzi sobie świetnie,czasem coś zapomni ale w klasie każdemu się zdarza.
    • irima2 Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 21:17
      Mój sześciolatek nie miał problemów z odnalezieniem się w szkole i klasie. Klasa to przede wszystkim 7-latki i kilka sześciolatków z początku roku (mój jest z lutego). Jest aktywny na lekcjach, ale on jest bardzo wygadany i nawet na wycieczce z przewodnikiem dla dorosłych ciągle się zgłaszał. Kolegów znalazł sobie również w starszych klasach. Pamięta o zadaniach domowych, nie chce mu się odrabiać i odwleka to, ale ma duże poczucie obowiązku i jeszcze nigdy o niczym nie zapomniał. Kilka rzeczy zgubił (większość się znalazła), ale to raczej cecha osobnicza i nie liczę na poprawę w najbliższym czasie.
    • kanna Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 21:29
      Zależy od dziecka, pani, atmosfery w klasie... nie da się generalizować.
    • tusia-mama-jasia Re: 6-latek w I klasie 08.12.13, 22:19
      Takich wątków rzeczywiście było mnóstwo.
      Syn ma 7 lat, jest obecnie w II klasie, poszedł do I klasy 2 miesiące przed 6 urodzinami /jest z końca października, najmłodszy w klasie/. Szkoła publiczna, klasa mieszana z przewagą 7-latków, kilkoro dzieci z przedszkola, fantastyczna wychowawczyni.
      Problemów nie było i nie ma - syn jest otwarty, towarzyski, lubiany, ceniony za szeroką wiedzę i niewyczerpany zapas ciekawostek wszelkich wink Ma sporą gromadę fajnych kolegów i koleżanek /tak, u nas chłopaki zadają się też z dziewczynami tongue_out/, z którymi nie tylko nawiązuje relacje w szkole, ale też odwiedzają się w domach, zapraszają na urodziny, jeżdżą na kolonie, wyjeżdżamy na weekendy, planujemy wspólne ferie - dzieci się tak lubią, że upominają się o kolejne formy wspólnego spędzania czasu. A rodzice też się lubią, więc jest git smile
      Zapominanie na poziomie średniej klasowej tongue_out Zdarza się dzień, że pamięta o wszystkim i jeszcze koledze przypomni, a bywa, że wyjdzie z lekcji w koszulce z wfu i bez temperówki/kleju/gumki itd.
      Zadania domowe ogarnia samodzielnie /nigdy nie było potrzeby siedzenia z nim przy lekcjach, ja tylko przeglądam na koniec, czy coś nie umknęło, ew. korygujemy drobne błędy/. Uczy się świetnie, czytał już w I klasie, a teraz pochłania książki, zgłasza się ochoczo na lekcjach i do różnych konkursów, nauczyciele bardzo go chwalą.
      Ważne informacje - typu wyjście do kina/tetru/na koncert/wycieczka/składka/terminy testów są wklejane do zeszytu korespondencji. Drobniejsze /np. szczególne materiały na plastykę itp./ w I klasie były wklejane, teraz już niekoniecznie, ale dzieci same już wpadły na to, żeby to notować. Dają radę smile
      • jbielu Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 08:42
        6-ciolatek z lipca, klasa I, mieszana. do klasy poszedł z przedszkola niepublicznego, znał tylko jednego chłopca. radzi sobie bardzo dobrze na zajęciach, i bardzo dobrze w kontaktach z innymi dziećmi. tyle, że mój nigdy nie miał problemów z adaptacją, a także z kontaktami ze starszymi dziećmi. jest śmiały.
        • rybeczka11 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 09:05
          6 latek z końca roku poszedł do 1 klasy mieszanej (1/3 sześciolatków tylko). Radzi sobie świetnie, ale on z wiedzą jest bardzo do przodu, świetnie czyta i liczy, więc z tym od początku nie miał ani on ani my stresów. W klasie nie znał nikogo, na początku trochę zamotany wchodził do szatni, powoli nawiązał kontakty z dziećmi i teraz ma kolegów nawet w 4 czy 5 klasie. Pamięta o pracy domowej ( co innego chęć jej robieniasad ) i o przynoszeniu rzeczy ale na początku miał problem z pamiętaniem o zjedzeniu kanapki i zostawiał różne przybory w szkole - zapomniał spakować ale wiedział gdzie są.
          Ja uważam, że poziom wiedzy to jednak duży atut bo widzę jak nawet 7-latki stresują się zadaną czytanką czy gorszą oceną ze sprawdzianu i do tego ogólny stres szkolny (większy u sześciolatka prawdopodobnie) to już w ogóle kosmos.

          --
    • an.16 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 11:03
      W wątku wypowiedziały sie mamy otwartych i raczej przebojowych dzieci.Na pewno sa też przykłady gorszej adaptacji w przypadku dzieci wycofanych i mniej rozwinietych społecznie. Ja mam córke, która jest jednym z sześciorga 6 latków w klasie 7 latków. Jest otwarta i łatwo nawiązuje kontakty. W szkole ma zajomych również w starszych klasach. Na przerwach (mimo quasi zakazu) czasami wybiera się na wyższe piętra do starszych koleżanek. Sama też chodzi do szkolnej biblioteki, z czym mają problem nawet niektóre 7 latki. Niczego nie zapomina, ani nie gubi, choć to raczej ja jestem od pilnowania pracy domowej. Ona wolałaby czasami "zapomnieć", choć juz teraz nie miga się, wie że zrobić trzeba. Ma jeszcze bardzo silna potrzebę zabawy i "nicnierobienia" i zaspakaja ja w świetlicy. Z lekcjami radzi sobie b. dobrze (zdaniem nauczycielki) choć ja nie mogę słuchać dukania nawet prostych wyrazów. może dlatego, że starszy syn nauczył się czytać nie wiadomo jak i kiedy jeszcze w przedszkolu i praktycznie od początku szkoły czytał płynnie. Jezeli masz otwarte, śmiałe, ciekawe świata i ludzi dziecko, to nie będzie problemu. Aktualny prgram szkolny jest płynnym przejściem z programu 5 latków w przedszkolu.
      • budzik11 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 11:58
        an.16 napisała:

        > W wątku wypowiedziały sie mamy otwartych i raczej przebojowych dzieci.Na pewno
        > sa też przykłady gorszej adaptacji w przypadku dzieci wycofanych i mniej rozwin
        > ietych społecznie.

        Takich dzieci rodzice raczej nie posyłają wcześniej do szkoły. Każdy przecież zna swoje dziecko i jeśli wiedziałabym, że mam w domu nieprzystosowaną ciapę, to puściłabym do I klasy w wieku 7 lat. Póki więc nie jest to obowiązek, do I klasy idą jako 6-latki te najbystrzejsze dzecie, które sobie świetnie radzą.
        • rybeczka11 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 12:47
          Dokładnie tak jak pisze budzik11. Stąd często 6-latki radzą sobie w szkołach lepiej. Ja decyzję 'podejmowałam' cały rok.
          --
        • an.16 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 12:49
          > Takich dzieci rodzice raczej nie posyłają wcześniej do szkoły. Każdy przecież z
          > na swoje dziecko i jeśli wiedziałabym, że mam w domu nieprzystosowaną ciapę, to
          > puściłabym do I klasy w wieku 7 lat.

          Róznie to bywa. Istnieje jeszcze cała rzesza dziesi "śrenich" czy li niespecjalnie przebojowych i niekoniecznie ciapowatych. I rodzice takowych mogą miec wątpliwości i zadawać pytania na forum. Albo postrzegać swoje dziecko nie do końca obiektywnie...
          • kameliia Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 14:13
            Może być również tak, że dziecko doskonale odnajdowało się w grupie rówiesników, miało swoja paczkę przyjaciół w przedszkolu, a w szkole nie do końca funkcjonuje tak jak sie rodzicom wydawało. A ponadto świetnie liczy, pisze, już czyta co załapało błyskawicznie. Czasami rodzice nie maja wyjścia. Nie chcąc serwować dziecku powtarzania tej samej grupy przedszkolnej ( wczesniej przeniesione z II do IV grupy z bez zgody rodziców), w systemie elektronicznym zapisują dziecko do zerówki szkolnej. Okazuje sie jednak, że dziecko do zerówki sie nie dostaje bo przechodzi nagle cała grupa 5-latków z poza rejonu(??). Rodzice sa zmuszeni posłac dziecko do pierwszej klasy. Do przedszkola nie ma powrotu (system elektroniczny juz zwolnił dziecka miejsce w przedszkolu). wybór innej zerówki nie wchodzi w grę bo szkoła rejonowa z zerówką prowadzi zajecia od 8 (dla zerówki nie ma swietlicy). Takie rzeczy się zdarzają. W dużej aglomeracji.Oczywiscie niestety w naszym przypadkusad
            Dziękuje za wszystkie wpisy, skoro sytuacja w większości przypadków wyglada tak dobrze to pewnie z czasem i u nas sie ułozy. pozdrawiam
          • budzik11 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 14:16
            an.16 napisała:

            > Róznie to bywa. Istnieje jeszcze cała rzesza dziesi "śrenich" czy li niespecjal
            > nie przebojowych i niekoniecznie ciapowatych. I rodzice takowych mogą miec wątp
            > liwości i zadawać pytania na forum.

            Ale ja nie mówię o tych wahających się i pytajacych na forum, tylko odnoszę się do tego, co wyżej napisałaś, że wypowiedziały się matki 6-latków świetnie dających sobie radę (które już nie mają się nad czym zastanawiać czy wahać) - napisałam, skąd się to bierze. Bystry 6-latek poradzi sobie w tej samej klasie niejednokrotnie lepiej niz ciapowaty 7-latek.
            • an.16 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 14:27
              napis
              > ałam, skąd się to bierze.

              A czy ktoś zadawał takie pytanie albo szukał wyjasnienia? Po co powtarzać oczywistości?
        • olga727 Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 21:01
          budzik11 napisała:

          > Takich dzieci rodzice raczej nie posyłają wcześniej do szkoły. Każdy przecież z
          > na swoje dziecko i jeśli wiedziałabym, że mam w domu nieprzystosowaną ciapę, to
          > puściłabym do I klasy w wieku 7 lat. Póki więc nie jest to obowiązek, do I kla
          > sy idą jako 6-latki te najbystrzejsze dzecie, które sobie świetnie radzą.

          To ciekawa jestem,co z tymi słabiej rozwiniętymi społecznie/ zanadto spokojnymi sześciolatkami będzie od września,gdy do szkoły obowiązkowo pójdzie połowa 2008 r. a później cały 2009 rocznik ?
          • budzik11 Re: 6-latek w I klasie 10.12.13, 10:52
            olga727 napisała:

            > To ciekawa jestem,co z tymi słabiej rozwiniętymi społecznie/ zanadto spokojnymi
            > sześciolatkami będzie od września,gdy do szkoły obowiązkowo pójdzie po
            > łowa 2008 r. a później cały 2009 rocznik ?

            Ale co ma z nimi być? Będą chodziły. Tylko wtedy będą sobie radziły różnie, bo i dzieci będą różne - wszystkie, nie tylko te zdolniejsze/bystrzejsze/bardziej dojrzałe - tak samo, jak by poszły jako 7-latki. Wśród każdego rocznika są bystrzaki i ciapy.
            • olga727 Re: 6-latek w I klasie 10.12.13, 11:12
              budzik11 napisała:

              > olga727 napisała:
              >
              > > To ciekawa jestem,co z tymi słabiej rozwiniętymi społecznie/ zanadto spok
              > ojnymi
              > > sześciolatkami będzie od września,gdy do szkoły obowiązkowo pójd
              > zie po
              > > łowa 2008 r. a później cały 2009 rocznik ?
              >
              > Ale co ma z nimi być? Będą chodziły. Tylko wtedy będą sobie radziły różnie, bo
              > i dzieci będą różne - wszystkie, nie tylko te zdolniejsze/bystrzejsze/bardziej
              > dojrzałe - tak samo, jak by poszły jako 7-latki. Wśród każdego rocznika są byst
              > rzaki i ciapy.
              Nie pytałam,czy będą chodził czy też nie;ale jak sobie poradzą emocjonalnie w szkole i niekoniecznie prywatnej/niepublicznej ale "zwykłej" rejonowej,gdzie pół dnia będą czekać w świetlicy na rozpoczęcie lekcji lub tyleż samo na powrót do domu. Dlaczego piszesz "ciapy" ? To,że dziecko nie jest "bystrzakiem"/przebojowe i "nie rozpycha się łokciami" nie od razu oznacza że jest ciapą. Może jest zwyczajnie spokojniejsze/wrażliwsze a tym samym cichsze i nie lubi robić wokół siebie taniej sensacji. wink Widzę,że łatwo dzieci etykietujesz. sad
              • budzik11 Re: 6-latek w I klasie 10.12.13, 11:19
                olga727 napisała:

                > Nie pytałam,czy będą chodził czy też nie;ale jak sobie poradzą emocjonalnie
                > w szkole


                Tak jak wyżej napisałam - część poradzi sobie świetnie, część gorzej, jak w każdym roczniku. Bo o ile teraz do pierwszej klasy jako 6-latki poszły te dzieci, których rodzice uważają, że sobie poradzą świetnie i z reguły tak jest, to potem pójdą wszystkie i będzie cały przekrój rocznika, z róznym rozwojem intelektualnym i emocjonalnym, społecznym.

                Dlaczego piszesz "ciapy" ? To,że dziecko nie jest "bystrzakiem"
                > /przebojowe i "nie rozpycha się łokciami" nie od razu oznacza że jest ciapą. Mo
                > że jest zwyczajnie spokojniejsze/wrażliwsze a tym samym cichsze i nie lubi robi
                > ć wokół siebie taniej sensacji. wink Widzę,że łatwo dzieci etykietujesz. sad

                To skrót myślowy po prostu. Mogę napisać za każdym razem "dziecko nie jest "bystrzakiem"
                > /przebojowe i "nie rozpycha się łokciami", jest zwyczajnie spokojniejsze/wrażliwsze a tym samym cichsze i nie lubi robi
                > ć wokół siebie taniej sensacji." - ale skrótowo piszę "ciapa" - nie jest to w moim rozumieniu pejoratywne ani obraźliwe.
                • rybeczka11 Re: 6-latek w I klasie 10.12.13, 12:50
                  Mój wcale się łokciami nie przepychał i na początku był lekko wycofany i spokojny. Dziecko może być nieśmiałe i dobrze sobie radzić ale musi też potrafić poprosić o pomoc, gdy jej potrzebuje.

                  Proponuję zamiast gdybania i marudzenia, zacząć już przygotowywać te dzieci do pójścia do szkoły żeby było im jak najłatwiej, najlepiej zacząć już dziś ( jest na to jeszcze minimum 8 miesięcy).
    • katrem Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 15:25
      Mój syn (z marca 2006) jest jedynym 7-latkiem w II klasie 8-latków. Radzi sobie super, edukacyjnie jest jednym z najlepszych uczniów, koleżeńsko też się bardzo dobrze zaklimatyzował (od września jest w nowej klasie, przepisałam go z sąsiedniej klasy jego rówieśników). Oczywiście zapomina o różnych rzeczach/sprawach, ale to chyba normalne jeszcze na tym etapiesmile
      Młodszy (z października 2007) jest w I klasie samych 6-latków i jest to bardzo wyrównana klasa, nikt w żadną stronę jakoś specjalnie się nie wyróżnia. Owszem, są dzieci, które mają zajęcia wyrównawcze, ale ogólnie poziom jest bardzo oksmile Myślę, że to też zasługa świetnej wychowawczyni - starszak do takiej nie miał szczęścia w zeszłym roku.
    • tititu Re: 6-latek w I klasie 09.12.13, 17:59
      Omówię mój egzemplarz uczący się ze starszymi. Generalnie: nie polecam.
      Obiektywnie uczy się świetnie. Ale: zawsze porównuje z najlepszymi, starszymi od niego czasem nawet 1,5 roku. Może taki charakter?
      Problemów społecznych nie ma, ale czasem czuł się odsunięty jako młodszy z jakiejś grupy (bo ty jesteś najmłodszy).
      Wkurza mnie żałowanie go "bo ty powinieneś się jeszcze bawić a nie uczyć" (nauczyciele, czasem postronni, rodzina), powodujące czasem rozżalenie na "los ucznia".
      Nauczył się zabierać głos na lekcji, teraz jest już super ale początkowo wyrywny nie był.
      O zadaniach i organizacji w pierwszych klasach myśleli za niego rodzice.
      Emocje? Spokojny, miły, koleżeński... Jeszcze nikomu nie przywalił.
      • an.16 Re: 6-latek w I klasie 10.12.13, 14:00
        > Obiektywnie uczy się świetnie. Ale: zawsze porównuje z najlepszymi,

        A z kim miałby sie porównywać? Przecież jest w klasie ze starszymi i na dodatek uczy się świetnie. Jak rozumiem nie sa to też 2 pierwsze miesiące w pierwszej klasie. Przecież róznice sie zacierają. Sama poszłam do szkoły jako 6 latka i nigdy nie widziałam w tym problemu. Rodzice też nie. Nawet nie wiem czy był jeszcze jakiś 6 latek w klasie. Miałabym sie porównywać z dziećmi z niższej klasy? A może z najsłabszymi? Nie wymyśliłabym, że moje możliwości intelektualne pozostają w tylesad
        • tititu Re: 6-latek w I klasie 10.12.13, 21:54
          Napisałam o problemach - tych początkowych - w 1 i 2 klasie mieszanej. Jak mówiła nauczycielka stawia setkę jak ktoś spoza szkoły rozpozna na koniec 2 klasy który z jej uczniów jest młodszy. wink

          Nie wiem z czego wynika taka chęć porównywania się. Może z tego, że do dzieci docierają pytania rodziców: a jak moje dziecko wypadło na tle klasy? A jak klasa na tle innych klas? Na tle szkoły? miasta? a przedmiotami? a blokami? a jak nasze dzieci radzą sobie społecznie? czy 6-cio latki nie opóźniają klasy? itd.
          Jak ma się wrażliwe dziecko słuchające ze zrozumieniem, to może udziela mu się mania rankingowania? I próbuje znaleźć odpowiedzi? Tutaj upatruję źródła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka