Poniżej lista "przewinień" - co by zrobiła droga redakcja?
- Zamiast bukietu tulipanów z Lidla, na które dziecię otrzymało dychę i na którym mi zależało, są papierki po czekoladach.
- W zlewie piętrzy się góra naczyń, z kosza wysypują się śmieci (umowa: ja sprzątam i ścielę łóżka, ona zmywa i wynosi śmieci). Przypominajki były.
- Trzecia klawiatura w tym roku zalana, mimo wyraźnego zakazu korzystania z laptopa w łazience.
- W poniedziałek rano okazuje się, że lekcje są nieodrobione, mimo kilkukrotnych monitów przez weekend.
- Mundurek harcerski po zbiórce odnalazłam po trzech dniach, w towarzystwie mokrego stroju kąpielowego, ręcznika i mydła, które się otworzyło.
Ja mam jakieś swoje pomysły

Ale oskarżana jestem o znęcanie się nad dzieckiem