srubokretka
24.03.16, 12:44
Moj syn ma niecale 5 lat do tej pory nie zauwazylam zadnych niepokojacych odstepsw od normy w jego rozwoju. Ostatnio jednak coraz czesciej zaczal pisac w lustrzanym odbiciu. Mylilo mu sie czasami b i d. Przewaznie jak litery te byly na poczatku wyrazu.
Wczoraj zaniepokoilo mnie to jak napisal swoje imie z magnetycznych literek u znajomych (my nie mamy, wiec nie cwiczyl tego wczesniej). Zamiast "i" uzyl "j", "c" obroconego "n", "h" zrobil z "l" i "n" , "l" z "J". Literek "H" i "C" poprawnie ulozonych , lezacych 4cm od wyrazu , ktory ukladal wogole nie widzial. Odrecznie tez zdarza mu sie pisac wyrazy w lustrzanym odbiciu i to bardzo sprawnie. Do tej pory traktowalam to jak jakas anomalie pogodowa. Nic szegolnego, ale wczoraj bardzo mnie zdziwilo, ze nie widzial lezacych obok, jak wol, poprawnie ulozonych liter.
Dodam, ze jeszcze niecaly rok temu do kolorowania uzywal 2 rak. teraz tylko prawej. Uzywania 2 nog podczas chodzenia po schodach nie moge wymusic. Uzywa do wchodzenia lewej.
Czy takie nasilenie "lustrzanego odbicia" to powod do niepokoju w takim wieku? Przeczytalam ze to jeden z objawow dysleksji, ale to mi do niego nie pasuje (trudnosci z nauka czytania nie bylo). Czekac czy isc do specjalisty?