Witam!
Moja córka lat 7 wulkan energii i tu się zaczyna problem...nie słucha nie tylko mnie ale nikogo wokół ...wszyscy na nią narzekają...a ja mówię kilka razy np. jest kolacja siadaj do stołu i słyszę tylko zaraz, już, za chwilkę

i muszę krzyknąć i dopiero to zadziała
chce wszystkim i wszystkimi (nami, bratem,koleżankami w klasie) rządzić jeśli nie jest po jej myśli to jest foch, obrażanie, zaczyna pyskować a ja nie wiem jak mam z nią rozmawiać, ostatnio była sytuacja na placu zabaw schowała się z koleżanką w domku i nie dopuszczała innych dzieci a jak chłopiec chciał wejść to porysowała go pisakiem ech jest bardzo głośna, mówi a raczej krzyczy w ogóle nie słucha że to komuś przeszkadza.
Staram się tłumaczyć, rozmawiać ale chyba robię coś źle bo MNIE NIE SŁUCHA!
dodam że córka jest uzdolniona fizycznie i plastycznie taki typ artystki ale nie wiem czy to ma znaczenie , poradzcie jak rozmawiać żeby mnie słuchała???