Zęby

15.10.04, 17:51
Moja jedenastoletnia córcia panicznie boi się wyrywania zębów.Nie dawno
wspomniałam że chyba rósza jej się ząb.Dostała ataku chisterji że będę go jej
wyrywać i zaczeła się bić.Musiałam ją uspokoić.Chodzi o trójkę.Wyrasta jej
nowy ząbek.Ale nie narasta.Widać taki maly trójkącik.On jakby go
wypycha.Córka nie skarrzy się na żaden ból,trochę go kiwa,ale on się słabo
kiwa.Boje się że będzie jej wrastać.Ale każda mała wzmianka o zębach powotuje
chisterię...
    • jola_ep Re: Zęby 21.10.04, 21:01
      Spróbuj z nią porozmawiać. Usiądź z nią. Weź kartkę i długopis. Powiedz, że
      macie problem i masz nadzieję, że wspólnymi siłami uda się Wam go rozwiązać.
      Wymyślajacie na zmianę, nawet najgłupsze powody jej strachu (poczynając od
      tego, że boi się bólu, boi się krwi itp.) oraz nawet te najbardziej
      niedorzeczne pomysły na rozwiązanie (dobry dentysta, prezent (jaki?) za
      wyrwanie, przywiązanie zęba do nitki i klamki wink itp.). Wszystko zapisujcie.
      Potem czytacie to jeszcze raz i wykreślacie te nieprawdziwe powody jej lęku,
      podobnie jak bezsensowne pomysły rozwiązania problemu. Taką listę można
      oblecieć parę razy. Pomoże, jak myślę, uświadomić sobie dziecku jej prawdziwe
      powody lęku. Ważne, abyście robiły to razem. Dobrze, jak uda się znaleźć
      dobrego dentystę, który odpowie na pytania dziecka.

      Moja córka kiedyś w wieku prawie 8 lat miała mieć przeprowadzony zabieg
      podcinania wędzidełka. Próbowałam z nią rozmawiać, próbowałam przygotować, ale
      w gabinecie dostała takiej histerii, że aż cała sztywniała. Mowy nie było
      jakimkolwiek zabiegu. Poszłyśmy więc do poczekalni, tam na kartce napisałyśmy,
      czego się boi (i co dostanie za zabieg wink ). Okazało się, że wbrew moim
      oczekiwaniom nie bała się bólu. Niepokoiło ją znieczulenie (zastrzyk), to, że
      będzie leciała krew i czy będzie mogła siedzieć u mnie na kolanach (niby taka
      duża wink ). Po wejściu do gabinetu sama odczytała te pytania. Pani stomatolog
      okazała się mądrą kobietą smile (zresztą gabinet był z polecenia). Na pytanie o
      zastrzyk spytała, czy będzie jej się podobało truskawkowe znieczulenie (Emilka
      miała rzeczywiście znieczulenie tym żelem, ale potem - poza zasięgiem jej
      wzroku - wbito jej strzykawkę, nawet nie zauważyła wink ). Na pytanie o krew
      orzekła, że da się coś z tym zrobić wink - rzeczywiście Emilka krwi nie
      widziała smile) I oczywiście mogła siedzieć u mnie na kolanach.

      Całkiem niedawno Emilka miała wyrywaną czwórkę (wyrastała już z boku, a stara
      nawet się nie kiwała). Aż dentystka była zdziwiona, bo myślała, że jej łatwo
      pójdzie wink Ale moja córa już trochę zaprawiona w bojach i bardzo lubi naszą
      panią stomatolog smile)

      Pozdrawiam
      Jola
      • ejanka Re: Zęby 22.10.04, 15:33
        brawo! ja w podobny sposób staram się rozwiązywać problemy!
        ostatnio musieliśmy młodszemu synkowi wykonać wiele analiz krwi, strach był
        wielki! bardzo mi sie podobało, kiedy wczoraj po wszystkim mąż, z wynikami w
        ręku zawołał malucha (7lat) i powiedział mu jak jesteśmy z niego dumni, że
        pomógł nam w zrobieniu tych badań, dzięki którym wiemy że jest zdrowy jak ryba.
        ach, ten wyraz twarzy malucha! nie dość, że zdrowy to przede wszystkim bohater!
        starszemu synkowi wyrastały zbyt szybko stałe 4-ki i 5-tki, musieliśmy usuwać
        mleczaki, pierwszym razem niestety! został zastosowany wariant siłowy, nie było
        innej możliwości, wszelkie metody negocjacyjne legły w gruzach - kolejne 3
        razy, to wyrafinowane pokazy twardziela, będące wynikiem rozmów oraz zaufania,
        że złożone deklaracje zostaną dopełnione, rwanie na zimno (smarowanie
        znieczulaczem było tylko raz) - mama, przecież to nic nie boli!, a po fakcie
        mini nagroda za odwagę - dziecko wybiera, rodzice w razie konieczności
        weryfikują ( ale chyba nawet nie było potrzeby, bo wszystko odbyło się
        rozsądkowo i symbolicznie)
        bardzo ważnym jest nauczyć się rozmawiać ze swoim dzieckiem! i dotrzymywać słowa
    • edyta Re: Zęby 26.10.04, 14:22
      a to zajrzyj na stronę www.mattkapolka.blox.pl/html i poczytaj we wpisach z wrzesnia, jakie perypetie miał pewna dziewczynka własnie z takimi podwójnie rosnącymi zębami. Nie jestes sama!
Pełna wersja