tomira74
14.02.06, 07:39
W niedziele,w czasie zakupów w DUZYM sklepie natrafiliśmy na casting dla
jakiejśtam galeri.Wzieło w nim udział również moje dziecko (lat
11).Oczywiście bawiliśmy się świetnie (pozował nawet mąż) .Mieliśmy zadzwonić
na drugi dzień w godzinach popołudniowych ale olaliśmy sprawe.
A tutaj niespodzianka wieczorem zadzwoniła pani z agencji i powiedziała ,że
dziecko przeszło do etapu drugiego.I teraz mam dylemat czy robią to dla kasy
(trzeba podpisać umowę- 50 zł,zrobić portfolio- jak u nich to 190 zł ale
możemy gdziekolwiek, do Łodzi mamy ok 400 km a dzieciak płacze ze
szczęścia.Kurcze co zrobić?Może ktoś ma jakieś doświadczenia?