Dodaj do ulubionych

ochrona w szkoła publicznych

21.01.07, 20:02
Czy w Waszych szkołach jest jakaś forma ochrony ? Chodzi mi oczywiście o
szkoły publiczne, państwowe (szczególnie podstawowe)). Np. czy są zamykane
drzwi i ochroniarz albo jakieś kamery, czy każdy może wejść do szkoły bez
pytania? I jeśli jest szkoła w jakiś sposób chroniona to za czyje pieniądze,
szkoły czy rodziców?

pozdr.
sharmi
Obserwuj wątek
    • sharmilla Re: ochrona w szkoła publicznych 22.01.07, 21:29
      Podbijam wątek bo zalezy mi na odpowiedziach, nie chce mi sie wierzyć, że
      szkoły nie są chronionesad
      • nooleczka Re: ochrona w szkoła publicznych 22.01.07, 21:33
        Nie, publiczne szkoły zwykle nie mają wynajętych ochroniarzy.

        Za ochronę robi woźny/woźna. A te potrafią być czasem groźne wink
        • nchyb Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 07:25
          szkoła publiczna, dość duża, jedna z dwóch na naszym osiedlu, obie uchodzą za
          te dobre. W naszej wynajęty ochroniaż, w stroju ochroniarza. Co miesiąc 2 zł
          płaci każdy uczeń. Ci najbiedniejsi chyba nie. Odkąd moje dziecko chodzi do tej
          szkoły (już 6 rok) ochroniarz był. W szkole raczej spokój, ale dzieci normalne.
          Obok jest gimnazjum, też raczej z tych spokojniejszych, ochrona w jakiś sposób
          się przydaje chyba...
          • grazkax Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 10:04
            szkoła do której uczęszczał mój syn miała i ma nadal ochronę ,za którą płacą
            rodzice.Koszt na jednego ucznia wypadał 7zł- teraz nie wiem. Było trzech
            ochroniarzy,od 8 do 19 (zajęcia poza lekcyjne). Na teren szkoły wchodziło sie po
            odebraniu identyfikatora. podczas przerw korytarze były patrolowane przez
            ochronę.Obecnie syn chodzi do gimnazjum gdzie też jest ochrona, tej samej firmy
            ,ale koszt to 12zł na jednego ucznia.
            • sharmilla Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 13:52
              Dzieki za wszystkie odpowiedzi mam nadzieje, że bedzie ich jeszcze więcej bo to
              piekielnie ważna kwestiasmile

              pozdr.
              sharmi
    • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 20:50
      Jestem przeciw. Dla mnie szkoła, gdzie jest ochrona, nie wypełnia prawidłowo
      swojej funkcji wychowawczej.

      Uczeń jest obowiązany okazywać posłuszeństwo nauczycielom i innym pracownikom
      szkoły oraz zachowywać się tak, aby nie przynosić sobie i swoim rodzicom
      wstydu. Nie widzę tu miejsca dla ochroniarza.

      Sz.
      • agatka_s Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 21:10
        ale ochrona ma chronic uczniow, a nie ma chronic PRZED uczniami.

        tak samo jak ochrona w budynku mieszkalnym (u mnie takowa jest) chroni
        mieszkancow i ich mienie.

        W szkole publicznej do ktorej chodzil moj syn byla i ochrona i kamery. Pan
        ochroniarz byl bardzo sympatyczny, z takich co to dzieciom nosa czasem wytrze,
        a mamie idacej z jakimis pakunkami drzwi przytrzyma i poinformuje ile jeszcze
        czasu do dzwonka. Jedyna roznica wobec woznego byla taka ze ochroniarz musial
        siedziec przy wejsciu, nie wolno mu bylo sie oddalac.

        Ja osobiscie czulam sie OK. Na poczatku bylo nieswojo bo panowie mieli takie
        typowe ochroniarskie stroje (jakies panterki, czy cos calkiem czarnego)i
        rodzice poprosili aby moze jakos zlagodzili swoj wizerunek, stad byly zwykle
        koszule i wtedy to juz bylo super.

        W innej szkole do ktorej syn chodzil jako ochroniarz zatrudniony byl mlody
        chlopak-jego rola bylo pomagac rodzicom, bo zeby wejsc do szkoly trzeba bylo na
        czyms w rodzaju domofonu wybrac odpowiedni guzik (np swietlica-prosilo sie
        dziecko, np pokoj nauczycielski jesli chcialo sie pogadac z jakims
        nauczycielem, sekretariat itp). Tak sobie wejsc do szkoly nie moznabylo, bo
        szkola byla zamknieta, student pomagal i wyjasnial co i jak.

        W obecnej szkole, spolecznej ochrona nie jest potrzebna wszyscy sie znaja i
        poprostu jakis obcy zwraca od razu uwage-nie ma szans.
        • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 21:17
          agatka_s napisała:

          > ale ochrona ma chronic uczniow

          Przed czymże to trzeba uczniów chronić w prawidłowo funkcjonującym środowisku
          wychowawczym?

          Sz.
          • agatka_s Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 21:26
            Przed tym samym przed czym ludzie z zamknietych osiedli sie chronia-przed
            niebezpieczenstwem.

            Do byle firmy tez nie mozna wejsc tak sobie-zazwyczaj tez trzeba sie
            zameldowac, czasem nawet wylegitymowac. To wszystko dla bezpieczenstwa. Tak
            samo jak kontrole na lotniskach, i inne tego typu "ograniczenia wolnosci".

            Niestety taki jest ten dzisiejszy swiat.

            W szkole chodzi o to aby nie wszedl nikt niepowolany: zlodziej, bandyta, diler
            narkotykowy, pedofil ,zboczeniec, a nawet zwykly chuligan czy pijak. O to w
            kazdym razie chodzilo w szkolach do ktorych chodzil moj syn, z pewnoscia nie
            o "sledzenie dzieci". Kamery byly przy wejsciach i w szatni-czyli miejscach
            gdzie obcy moga sie pojawic.
            • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 22:18
              To, o czym piszesz, to rola woźnego. W szkołach dobry woźny jest potrzebny, nie
              ochroniarz.

              Sz.
              • agatka_s Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 22:26
                Pewnie tak, jest tylko jedno "ale"

                Zloczyncy nie boja sie juz woznego, natomiast pan ochroniarz z automatycznym
                polaczeniem do centrali swojej firmy (gdzie za 5 minut moze byc kilkuosobowa
                zaloga), tudziez kamera-robia na nich (przynajmniej na razie !!!) wrazenie.

                Kiedys (przed wojna) ciec w kamienicy tez zalatwial sprawe-mieszkancy czuli sie
                bezpiecznie i swojsko , z panem Mieciem z suteryny. Dzis niestety potrzebni sa
                faceci jak dab, krotkofalowki, bron gazowa i inne atrybuty ktore maja
                odstraszac.

                Rodzice tylko dostosowywuja sie do otaczajacego swiata. Przykre ale niestety
                prawdziwe.

                • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 23:03
                  agatka_s napisała:

                  > Dzis niestety potrzebni sa faceci jak dab, krotkofalowki, bron gazowa i inne
                  > atrybuty ktore maja odstraszac.

                  Nie znam ani jednej szkoły, gdzie byłby kiedykolwiek incydent z próbującym
                  dostać się do szkoły złoczyńcą, który nie przestraszył się woźnego i dopiero
                  drab z krótkofalówką i bronią gazową skutecznie go przepędził.

                  Może żyjemy w innych światach...

                  Sz.
                  • agatka_s Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 08:37
                    scher napisał:

                    > agatka_s napisała:
                    >
                    > > Dzis niestety potrzebni sa faceci jak dab, krotkofalowki, bron gazowa i i
                    > nne
                    > > atrybuty ktore maja odstraszac.
                    >
                    > Nie znam ani jednej szkoły, gdzie byłby kiedykolwiek incydent z próbującym
                    > dostać się do szkoły złoczyńcą, który nie przestraszył się woźnego i dopiero
                    > drab z krótkofalówką i bronią gazową skutecznie go przepędził.
                    >
                    > Może żyjemy w innych światach...
                    >
                    > Sz.


                    Ten tekst powyzej to manipulacja ! zauwaz ze o chlopach jak dab, i innych
                    broniach mowilam w kontekscie ochrony osiedli, nie szkoly. Zauwaz ze pisalam
                    ze w naszej szkole, ochroniarze zostali poproszeni o "zlagodzenie" wizerunku.

                    Glowna zaleta ochroniarza jest to ze jest zawsze przy wejsciu, nigdy sie nie
                    rusza i jest widoczny z zewnatrz. I pewnie dzieki temu, dzieki Bogu nie
                    slyszales o incydentach. Tylko jak sie pojawi pierwszy taki incydent, to znow
                    bedzie wrzawa dlaczego w danej szkole nie myslano o bezpieczenstwie dzieci. Sa
                    rodzice ktorzy mysla i taka uchwale (o zatrudnieniu firmy ochroniarskiej,
                    okamerowaniu szkoly) podejmuja. I maja do tego prawo.
                    • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 09:02
                      agatka_s napisała:

                      > zauwaz ze o chlopach jak dab, i innych broniach mowilam w kontekscie ochrony
                      > osiedli, nie szkoly. Zauwaz ze pisalam ze w naszej szkole, ochroniarze
                      > zostali poproszeni o "zlagodzenie" wizerunku.

                      Jeśli tak, to ok.

                      > Glowna zaleta ochroniarza jest to ze jest zawsze przy wejsciu, nigdy sie nie
                      > rusza i jest widoczny z zewnatrz. I pewnie dzieki temu, dzieki Bogu nie
                      > slyszales o incydentach.

                      Ja nie słyszałem o dramatycznych incydentach również tam, gdzie nie ma
                      ochroniarzy. Jest woźny/woźna. W razie potrzeby policja.

                      Sz.
                      • kazek100 Re: ochrona w szkoła publicznych 25.01.07, 10:31
                        Chyba jednak masz zbyt życzeniowy stosunek do rzeczywistości.
                        Sam jestem bardzo krytyczny wobec funkcjonownaia ochrony w szkołach -
                        wyobrażałbym sobie, że można bez tego i byłoby piękniej, ale...

                        pracowałem swego czasu w szkole znajdującej sę w tzw. "kiepskiej dzielnicy". Na
                        boisko często przychodziły miejscowe osiłki, którym nikt nie podskoczył, ani
                        woźna, ani żadna z pań nauczycielek (bo niby jak - ich uwagi centralnie
                        wyśmiewali), ani nawet ja, choć ułamkiem nie jestem, bo zwykle ich było kilku,
                        zresztą przecież wiadomo, że jako belfer nie będę się szarpał przy uczniach.
                        Goście pili piwo w południe na boisku, zaczepiali dzieciaki etc, na szczęście
                        nic naprawdę dramatycznego się nie wydarzyło, ale było to niesympatyczne i
                        niewychowawcze. Można było oczywiście dzwonić po policję, która przyjeżdżała po
                        godzinie, załozywszy, że akurat miała wolny radiowóz, ale często nie miała.

                        Więc proszę bez farmazonów o "prawidłowym środowisku wychowawczym", bo
                        środowisko szkoły środowiskiem szkoły, a szkoła stała w takiej dzielnicy, w
                        jakiej stała. I właśnie po to w niektórych jest ochrona. To chyba dość
                        oczywiste? też bym wolał, by świat był tak piękny, że ta ochrona byłaby
                        niepotrzebna. Ale jest jak jest.
          • sharmilla Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 21:29
            Przed czymże to trzeba uczniów chronić w prawidłowo funkcjonującym środowisku
            > wychowawczym?

            Retoryka jak rodem z ust naszego szefa MEN.
            Ochrona i kamery są po to, że by nikt "niefajny" nie wparadował bez pytania do
            szkoły. Czy tak trudno to zrozumieć? Jak szkoła ma wywalone drzwi i bramę na
            oścież to jest to zachęcające dla róznych świrów.
          • brunohk Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 17:28
            W każdej szkole powinien być dobry wożny.Nikt tak jak on nie potrafi mieć
            kontakt z nauczycielami i uczniami,wszystko wie i wszystko widzi.Teraz jest
            kosztowna moda na <ochroniarzy> ,którzy nic specjalnego nie robią .A wożny to
            instytucja :uczy i wychowuje.Są szkoły ,które mają prawdziwych wożnych .
      • coggiorno Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 19:27
        scher napisał:

        > Jestem przeciw. Dla mnie szkoła, gdzie jest ochrona, nie wypełnia prawidłowo
        > swojej funkcji wychowawczej.
        A co? Nie ma patologii wśród kadry nauczycielskiej, przed którą należałoby uczniów chronić i bronić? A takich co poniżają i wyzywają uczniów nie ma? Takich co rzucają piłką lekarską, strzelą w papę lub ogłuszą gwizdkiem tuż nad uchem?

        > Uczeń jest obowiązany okazywać posłuszeństwo nauczycielom i innym pracownikom
        > szkoły oraz zachowywać się tak, aby nie przynosić sobie i swoim rodzicom
        > wstydu. Nie widzę tu miejsca dla ochroniarza.
        Wobec takich wychowawców serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3870994.html tez powinien okazywać posłuszeństwo. Co to w ogóle za słowo POSŁUSZEŃSTWO. To nauczyciele są bezkarni i nie podlegają ŻADNEJ KONTROLI. Uczniowe są kontrolowani przez wszystkich.
        • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 19:42
          coggiorno napisał:

          > Uczniowe są kontrolowani przez wszystkich.

          Dawnoś w szkole nie był.

          Sz.
    • agnieszka_azj Re: ochrona w szkoła publicznych 23.01.07, 21:42
      Szkoła moich córek - podstawówka z gimnazjum na obrzeżach Warszawy. W budynku,
      w którym maja lekcje klasy 4-6 i gimnazjum jest na stałe strażnik miejski,
      zwany przez uczniów Chuckiem Norrisem wink))
      Najczęściej widzę go w holu przy głównym wejściu, czasem "patroluje" okolicę na
      rowerze.
    • blessyou1 Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 08:27
      Woźny/woźna to często babcia lub dziadek, którzy nie mają ochoty wdawać się w
      utarczki z nieproszonymi a czasem agresywnmi gośćmi. Nie mają uprawnień aby
      użyć siły, ani też im za to nie płacą. Kto chciałby narazić się okolicznym
      chuliganom (tacy zresztą woźnym śmieją się w nos) Wiadomo też że woźny ma
      jeszcze inne obowiązki niż obserwowanie wejścia. Wybacz scher ale trochę
      udajesz greka...
      Argument _za moich czasów_ nie jest tu na miejscu, bo to są juz inne czasy.
      • linka9 byle tak dalej;););) 24.01.07, 22:58
        blessyou1 napisała:

        > Woźny/woźna to często babcia lub dziadek, którzy nie mają ochoty wdawać się w
        > utarczki z nieproszonymi a czasem agresywnmi gośćmi.

        A nauczyciele nie mają ochoty np reagować na wulgarne słownictwo uczniów,
        znęcanie nad rówiesnikami i wdawać się w utarczki ...
        Dokąd zmierzamy???

        Nie neguję "ochroniarzy", jeśli rodzice bardzo nalegają, jeśli środowisko jest
        rzeczywiście wyjątkowo zdemoralizowane, jeśli... ale pewne sprawy należy
        załatwiać po kolei. Woźna w ramach swoich obowiązków (ukłon w stronę dyrekcji)
        nie powinna opuszczać stanowiska pracy (miejsca przy wejściu), a w koniecznych
        sytuacjach prosić o zastępstwo (np osobę sprzątającą). Nikt nie każe jej się
        szarpać, po prostu grzecznie prosi o wyjście nieproszonych gości, a jeśli nie
        skutkuje dzwoni po policję (zgłasza sprawę dyrekcji) i na tym jej rola się
        kończy. Co najwyżej zamknie drzwi, aby "turysta" nie wyszedł do czasu przyjazdu
        patrolu.
        • kinia102 Re: byle tak dalej;););) 25.01.07, 07:46
          U nas od wczoraj są kamery przy wejściach nie wiem za czyje pieniądze ale są
          myślę jednak że jest to na pokaz i niczego nie zmieni ale tak prawdę mówiąc u
          nas i bez tego było bezpiecznie
    • agatka_s Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 08:33
      Na szczescie poki co w tym kraju jest jeszcze wolnosc. Sa rodzice ktorzy wola
      aby ochrona chronila dzieci kiedy przebywaja w szkole, a sa tacy ktorzy uwazaja
      ze wozny jest OK i calkiem wystarczy. Jak jest w danej szkole zalezy od
      konkretnych rodzicow dzieci uczeszczajacych do danej szkoly-to sie nazywa
      demokracja.

      To tak samo jak z ubezpieczeniami-jeden wykupi wszelkie mozliwe (AC samochodu ,
      OC zawodowe, mieszkania, 5 polis na zycie itp) a inny tylko to co mu panstwo
      narzuca (gdyby nie narzucalo, to nic by nie wykupil).

    • megan26 Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 10:19
      szkoła mojej córki zaznaczam że jest to szkoła podstawowa nie jest niestety
      chroniona, nie ma żadnej osoby która by sprawdzała kto wchodzi do szkoły i z
      kim wychodzą dzieci. Córka chodzi do zerówki i naprawdę jestem tym
      przerażonaoststnio na szkolnej przewiązce widziałam człowieka chorego
      psychicznie z naszej dzielnicy chciałam podkreślić że owa szkoła cieszy sie
      najlepszą opinią w województwie podobno!! Napewno na najblizszym zebraniu
      trójek klasowych poruszę ten temat bo jest to nie do pomyslenia. Pozdrawiam
      • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 19:38
        Może zacznij od rozmowy ze swoim dzieckiem? Niech samo wie, że nie wolno mu z
        nikim iść, a jak ktoś by ją chciał zabrać siłą, ma głośno prosić o pomoc.

        Lepiej niech się dziecko pilnuje samo, zamiast ciągle liczyć na opiekę z
        zewnątrz.

        Sz.
        • m_kpv Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 20:31
          > Może zacznij od rozmowy ze swoim dzieckiem? Niech samo wie, że nie wolno mu z
          > nikim iść, a jak ktoś by ją chciał zabrać siłą, ma głośno prosić o pomoc.

          A jak Twoim zdaniem ma dziecko z podstawówki głośno wołać o pomoc gdy napastnik
          przytrzyma usta dłonią? indifferent Gdy zobaczy w drzwiach szkoły ochroniarza lub kamery
          to się 5 razy zastanowi i w koncu wybierze taką szkołę bez ochrony do swych
          niecnych celów...
          • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 20:49
            m_kpv napisał:

            > A jak Twoim zdaniem ma dziecko z podstawówki głośno wołać o pomoc gdy
            > napastnik przytrzyma usta dłonią?

            Kiedy ostatnio słyszałaś(-eś) o takim uprowadzeniu dziecka ze szkoły?

            Sz.
            • agatka_s Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 21:16
              "Kiedy ostatnio słyszałaś(-eś) o takim uprowadzeniu dziecka ze szkoły?"

              A kiedy slyszales Scher o matce (nazwa umowna !!) ktora streczy swoje
              kilkuletnie dzieci pedofilom za butelke wodki i paczke papierosow ?

              Do wczoraj nie slyszalam nigdy (ba nawet w najgorszych snach bym o tym nie
              pomyslala), a jednak sie zdarzylo...


              Ja powiem ze nie bardzo rozumiem scher do czego zmierzasz ? To chyba dobrze ze
              rodzice sa przezorni i chca chronic swoje dzieci. Ochrona i kamery nie
              wykluczaja wszelkich innych srodkow ktore szkola ma do ochrony dzieci (w tym i
              super woznego !!!), ochrona kamery to dodatkowa ochrona, i w niczym nie wyrecza
              szkoly. Zmniejszaja natomiast ryzyko.

              To tak jak ABS-to ze kupujesz samochod z ABS nie oznacza ze juz nie musisz
              jezdzic ostroznie-musisz. Ale twoje szanse na przezycie jesli masz ABS sa
              jednak wieksze niz gdy go nie masz. Co oczywiscie nie oznacza ze nie mozesz
              zginac-mozesz. Tak samo jak moze sie zdarzyc jakas tragedia, mimo kamer i
              ochrony...
    • no-surprises Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 17:36
      W mojej są kamery.
      • scher Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 19:25
        no-surprises napisała:

        > W mojej są kamery.

        Kolejna patologia w imię rzekomo szczytnych celów.

        Sz.
        • brantej Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 19:43
          GnaT

          na wejściu do szkoły woźny
          w szkole identyfikatory (dostaje każdy uczeń, nauczyciele, goście...)
          kamery ( TO ZADNA PATOLOGIA!)
        • linka9 kamery 24.01.07, 23:04
          scher napisał:

          > Kolejna patologia w imię rzekomo szczytnych celów.

          Tutaj nie zgodzę się! Jestem za kamerami! Jest to jedyny sposób weryfikacji
          postawy zarówno dzieci, jak i pedagogów. Nie oszukujmy się, wielu nauczycieli
          nie wypełnia właściwie swoich obowiązków, wielu rodzicom przez myśl nie
          przejdzie, jak ich ukochane dzieciaczki zachowują się w szkole. Ostatnio
          pokazywany przykład szyb jednostronnych w drzwiach klas szczególnie przypadł mi
          do gustu (aczkolwiek z tematem tego wątku niewiele ma wspólnego)
    • nelciaczek Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 19:43
      u mnie też jest woźna, bardzo groźna, nikt się nie wedrze smile od strony szatni
      osobom postronnym również nie sposób. moja szkołą to istne alcatraz...
    • himo666 Re: ochrona w szkoła publicznych 24.01.07, 19:55
      W moim gimnazjum jest ochroniarz, który zamyka drzwi na czas lekcji(w czasie
      przerw może wejść prawie każdy uncertain), są kamery(tylko w jednej części).
      • apluzina Re: ochrona w szkoła publicznych 25.01.07, 21:59
        W mojej szkole dyżur przy drzwiach wejściowych pełni nauczyciel,w czasie lekcji
        wejście kontroluje woźny.
        Na korytarzach zamontowane są kamery, które kilkakrotnie pomogły już wykryć
        sprawców kradzieży, dewastacji budynku, prowodyrów bójek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka