kicia7
25.05.03, 19:14
Oglądałam przed chwilą "Na dobre i na złe". Trafiło mnie przy scenie w której
Zosia włożyła Amelkę do łóżeczka i poszła gadać przez telefon. Dziecko już
samo siedzi, a podłoga łóżeczka była na górnym poziomie. Wystarczyłoby, żeby
mała lekko się przechyliła przez poręcz i poleciałaby na podłoge. Przyznaję,
że byłam przekonana, że to wstęp do historii pod tytułem: Dziecko z urazem
głowy w szpitalu. Co za jełop taką scenę wymyślił. Jest okazja, żeby w
popularnym serialu pokazać jak się należy dzieckiem zająć, a tu taka
bzdura.Jakby mało wypadków przydarzało się maluchom w domu. WRRRRRRRRR!!!!!!!