Dodaj do ulubionych

Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szopka???

26.09.07, 14:13
Mam problem, za rok moja córcia będzie miała komunię. I nie mam nic
przeciw temu aby ją przyjęła. Mam natomiast wiele przeciw formie w
jakiej w dzisiejszych czasach się to odbywa. Kiedyś czytałam, że
jedna Pani miała komunię dziecka w jakimś klasztorze, zakonie czy
innym zgrupowaniuwink podobno obyło się bez tych wszystkich szopek
jakie teraz nam fundują. Czy macie jakąś radę gdzie blisko Warszawy
lub na południe od Wa-wy (woj. świętokrzystkie wchodzi w grę)
mogłabym to zorganizować? dzięki za madre odpowiedzismile
Obserwuj wątek
    • justi54 Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 26.09.07, 14:46
      Według mnie dużo zależy od samych rodziców. O sprawach kościelnych
      nie będę dyskutować bo się nie znam. Natomiast co do całej otoczki
      kulinarno prezentowej to mam pewną wizję. Gości zapraszamy osobiście
      wręczająć im zaproszenia z konkretnymi godzinami przyjęcia (obiadu).
      Takie postawienie sprawy prosto z mostu bardzo ułatwi przebieg tego
      dnia. Przy okazji pytań o prezent prosimy o rzeczy drobne pamiątkowe
      związane tylko i wyłącznie z tym świętem. Po porannej uroczystości
      zapraszamy gości na 2 daniowy obiad (zupa plud II danie) z deserem
      (tradycyjny tor, lody, kawa). Potem się żeganamy i mamy czas tylko i
      wyłącznie dla dziecka. Po południu do kościoła idziemy my z
      dzieckiem i chrzestni. To wszystko jak się komuś nie podoba to może
      nie przychodzić i już. No ale ja mam jeszcze trzy lata do komunii.
    • wasil_ka Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 26.09.07, 15:21
      Wszystko zależy od rodziny. U nas przyjęcie po kościele było w
      domu - spokojny obiad. Choć wcześniej planowałam bez prezentów -
      potem ugiełam się, bo wszyscy dostają prezenty z tej okazji, ale
      przeznty nie były wypasione w stylu telefon komórkowy tylko np.
      encyklopedia, poczet królów polskich, etc. Syn został bardzo dobrze
      przygotowany przez nas i katechetkę i na prawdę było to przyjęcie
      Komunii Św a nie szopka.
    • agatka_s Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 26.09.07, 15:32
      jesli dziecko przejdzie przygotowanie do Komunii, czyli to co odbywa
      sie w 2-iej klasie na lekcjach religii i zda te wszystkie egzaminy,
      zaliczy spowiedz to chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby poprostu
      przyjelo 1sza komunie, chyba moze to zrobic na zwyklej mszy, w
      normalnym ubraniu, bez przyjecia i bez gosci.

      Troche pewnie tylko szkoda dziecka, bo 8 latek moze tego nie
      zrozumiec czemu ma byc taki "inny".

      A u mojego zyna w szkole byla dziewczynka pochodzaca z Krakowa,tylko
      czasowa z rodzicami sluzbowo w Warszawie ktora przygotowywala sie do
      komunii w szkole w Warszawie, ale komunie brala u siebie w Krakowie,
      wiec jak widac mozna.
      • sion2 to zalezy... 26.09.07, 15:38
        ... co nazywasz szopką.
        jesli szopka dla ciebie jest uczenie sie modlitw i prawd wiary na
        ocene, chodzenie czasami na rozaniec, poznawanie kolejnych czesci
        Mszy sw, uczestniczenie czasami w roratach, moze rekolekcje dla
        rodzicow z dziecmi przed I Komunia itd - to odpowiedz brzmi: nie,
        nie mozna bez tego

        a jesli szopka nazywasz (i slusznie) stroje, kamery, fotografa,
        kwiaty, wierszyki dla proboszcza, gora prezentow itd - coz, nie
        tylko mozna ale nawet trzeba, tyle ze znajdz w swojej parafii chocby
        10 innych rodzicow ktorzy beda chcieli tak samo jak ty smile
        • ginny_wolf Re: zrób rozeznanie 26.09.07, 17:32
          Ja miałam to szczęście ,że parafia do której należymy na
          warszawskim Starym Zoliborzu jest naprawdę super.Dwa lata temu ,gdy
          do komunii przystępował syn wiele dzieci było z poza parafii,rodzice
          przywozili je z odległych dzielnic i okolic Warszawy właśnie dlatego
          że szopki i bazarowego szyku w tym kościele sie nie odstawia.
          a jesli chodzi o kwestie prezentowo-imprezowe to wszystko zależy od
          ciebie-tak będzie jak to sobie zorganizujesz-nie wiem w czym problem.
        • justi54 Re: sion2 27.09.07, 08:29
          Wymieniasz te wszystkie rzeczy, bez których absolutnie dziecko nie
          może przystapić do I komunii świętej a jak ma to wyglądać wg ciebie
          od strony czysto technicznej chodzi mi zwłaszcza o podrzucanie 9
          latka rano na 6 przed lekcjami na roraty/rekolekcje (wybacz ale nie
          wiem co jest kiedy bo mi się te oba słowa mieszają).
          • kasia_nowaczka Dziękuję Wam za odpowiedzi:) 27.09.07, 09:19
            Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi. Tobie ginny szczególnie za ten
            namiar na twoją parafię. Tobie justi z rozumne podejscie do tematu,
            chodzi mi o podjęcie tematu czysto technicznej strony. Prawda jest
            taka, cóż pewnie zaraz znajdzie się jakiś nawiedzony i znerwicowany
            (ale niech sobie daruje i nie traci czasu na pisanie bzdur) -
            kościół katolicki w tej formie jaką mamy teraz mi nie odpowiada -
            natomiast wiara tak. Wierzę, chcę aby moje dziecko wierzyło, ale nie
            będę jej uczyć zakłamania, odpustu za pieniądze, i tego wszystkiego
            z czym się spotykamy w kościele. Wierzę, że są dobrzy księża z
            powołaniem, ale jest ich na tyle mało, że ta reszta ich
            przysłania.). Właśnie dlatego, choć nie ukrywam, że uzależnię to
            również od tego czego będzie dziecko chciało - chciałabym
            aby "nasza" Komunia Św. była prawdziwym przeżyciem i misterium a nie
            zabawą w targowisko próżności. Napiszcie co sądzicie o tym
            wszystkim. Jedno jest pewne, komunia odbędzie się bez alkoholu oraz
            bez drogich prezentów. Wolałabym aby prezenty były bardziej
            pamiątkami niż sposobem na wzbogacenie sięwink hihi
          • sion2 Re: sion2 27.09.07, 16:28
            Juz wyjasniam.
            Co do rzeczy bez ktorych dziecko (normalnie rozwiniete) nie moze
            absolutnie przystapic do I Komunii to są to: podstawowe prawdy wiary
            znane i rozumiane, podstawowe modlitwy znane moze nie "na blache"
            ale tez nie co 5 slowo, umiejetnosc wlasciwego zachowania sie w
            kosciele czyli np. zrozumienie ze w kosciele ze nie żuje sie gumy,
            nie biega, nie rozmawia swobodnie i nie przeszkadza innym w
            religijnym skupieniu, jako takie rozumienie Mszy (na poziom 8-
            latka), rozróżnienie zwyklego oplatka i chleba od konsekrowanej
            Hostii, która jest Cialem Chrystusa, sumienie wykształcone na tyle,
            aby dziecko odczuwało żal za zło jakie czyni i potrafiło je nazwac.
            To są sprawy "absolutnie niezbędne".

            Teraz pytanie jak się osiąga wlasnie takie rozumienie i podejscie u
            dzieci do sakramentu Komunii? oczywiscie nie mozemy sprawic na 100%
            aby dziecko dojrzalo i mialo wlasciwy stosunek, ale mamy obowiazek
            zrobic wszystko co w naszej mocy aby dziecko wlasciwie przygotowac

            I wlasnie w tym celu cała II klasa to są liczne dodatkowe atrakcje w
            postaci:
            1 raz na miesiac w niedziele po poludniu msza w kosciele dla dzieci
            i rodzicow (tylko 2 klasistow), we wszystkich parafiach jakie znam
            terminy tych mszy na caly rok są znane juz we wrzesniu aby rodzice
            mogli łaskawie te 1 godzine na miesiac poswiecic na przygotowanie
            sie wspolne z dzieckiem ale i tak 50% rodzicow olewa te msze bo
            musieli na dzialke pojechac, urodziny ciocia miala itd. Oczywiscie
            nie mowie tu ze straszne jak ktos 2 msze z 7 opusci ale o sytuacji
            gdy ktos sie pojawia we wrzesniu a potem na Komunie przychodzi z
            dzieckiem...
            w pazdzierniku dzieci są zaznajamiane i wprowadzane w modlitwe
            roznacową, rozniec dla dzieci w kosciolach jest oddzielne niz dla
            doroslych, zawsze po poludniu i nie wiecej niz 2 razy w tygodniu,
            oczywiscie nie jest obowiazkowe pojscie na 8 rozancow ale ze 3-4
            razy dziecko powinno pojsc
            w grudniu (czas adwentu czyli oczekiwania na Boze Narodzenie)
            codziennie w kosciolach są odprawiane roraty to specjalna Msza o
            Maryi, przychodzi sie na nia ze swiecami, rozpoczyna sie w zupelnych
            ciemnosciach w kosciele i stopniowo wierni sa ogarniani "swiatlem
            Chrystusa", te roraty musza byc rano, zwykle są miedzy 6.30 a 8
            rano, ale dla dzieci niecodziennie i czesc parafii wprowadza tez
            roraty po poludniu wlasnie tylko dla dzieci, i znowu dziecko nie
            musi koniecznie "zaliczyc" wszystkich rorat ale powinno pojsc kilka
            razy aby poznac piekna wymowe tego nabozenstwa

            rekolekcje - to są dni skupienia, organizowane w parafiach zawsze w
            Wielkim Poscie i Adwencie, dni refleksji, spowiedzi i sluchania
            nauk, nie zawsze są organizowane dla rodzicow z dziecmi
            pierwszokomunijnymi ale wiele parafii wprowadza ten zwyczaj

            Poza tym wymaga sie od dziecka aby - skoro jego rodzice wykazali
            chęć aby uczylo sie zasad religii katolickiej - uczestniczylo co
            niedziele we Mszy sw, aby uczęszczalo na lekcje religii i traktowalo
            je powaznie.

            Nie ma obowiazku bycia katolikiem. Natomiast kosciol musi ze swej
            strony dbac aby sakramentow nie sprowadzano do roli "tradycji", zeby
            nie posylano dzieci do I Komunii tylko dla bialej sukienki i
            bogatych chrzestnych. W chrzescijanstwie nic sie nie zmienilo od
            czasow Jezusa - to On sie domagal tego, aby Bog byl w naszym życiu
            na pierwszym miejscu. Jesli nie mam czasu nawet na niedzielna Msze
            sw, jesli nie umiem dziecku przekazac podstaw wiary, jesli uwazam
            wszelkie praktyki religijne odbywajace sie w kosciele za "szopke" to
            z moja wiara jest cos nie tak, a nie z kosciolem lub Bogiem.
            • justi54 Re: Dużo tego "do zaliczenia" n/t 28.09.07, 09:03

            • 0golone_jajka zwykły opłatek a Ciało Chrystusa 28.09.07, 23:28
              > rozróżnienie zwyklego oplatka i chleba od konsekrowanej
              Hostii, która jest Cialem Chrystusa

              Może powiedz nam jak to rozróżnić, bo wg opłatek nadal pozostaje opłatkeim niezależnie od liczby zaklęć nad nim wymawianych..
    • aisa100 Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 27.09.07, 09:16
      Szopką jest sama komunia. Nieświadome,zestresowane dzieci biorą udział w
      teatrzyku który kojarzy się potem z wkuwaniem idiotycznych regułek,bieganiem do
      kościoła i prezentami. Jeśli ktoś mi powie że w tym wieku dzieciaki mają jakieś
      duchowe doznania to jest zwyczajnym kłamcą. Wiedzą jedynie że tak ma być, ale
      dlaczego i czemu ta szopka służy już nie. Sama impreza stworzona została jedynie
      po to aby indoktrynować przez panów w czarnych kieckach te bezbronne młode umysły.
      • kasia_nowaczka Aisa 27.09.07, 09:26
        MAsz rację Aisa, ale wiesz- ja tak sobie myślę, że skoro ja miałam
        tą możliwość wyboru sposobu wiary kiedy już podrosłam, to ten sam
        wybór dam dziecku - ma chrzest, będzie miała komunię, a jak
        podrośnie sama zdecyduje. Jest mądrą, myślącą istotką więc raczej
        nie da się omotać. Wiecie, pamiętam swoją sytuację kiedy poszłam
        (mając już dziecko, będąc po ślubie cywilnym tylko) do księdza
        zapytać czy mi ochrzci córkę. Zapytał o papierek ze ślubu,
        oczywiście powiedziałam, że nie mam, bo to był ślub
        cywilny....zostałam oczywiście zjechana, naobrażana, że to grzech,
        jak my żyjemy,itp itd, długo by cytować, ale najciekawsze w tym
        wszystkim jest to, że ten ksiądz MA KOCHANKĘ (mieszka w bloku gdzie
        moi rodzice i każdy o tym wie), TROJE DZIECI Z NIĄ, I OSTATNIO
        ZBUDOWAŁ DLA NICH DOM POD MIASTEM.....No cóż, straciłam do niego
        wszelki szacunek i znalazłam gdzie indziej księdza, któremu
        potrzebne były jedynie dowody osobiste. Niestety to jest właśnie
        polski kościół katolicki.
        • sion2 Re: Aisa 27.09.07, 16:33
          jeden ksiadz ktory ma kochanke to dla ciebie CALY kosciol
          katolicki????
      • sion2 Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 27.09.07, 16:37
        aisa100 napisała:

        > Szopką jest sama komunia. Nieświadome,zestresowane dzieci biorą
        udział w
        > teatrzyku który kojarzy się potem z wkuwaniem idiotycznych
        regułek,bieganiem do
        > kościoła i prezentami. Jeśli ktoś mi powie że w tym wieku
        dzieciaki mają jakieś
        > duchowe doznania to jest zwyczajnym kłamcą. Wiedzą jedynie że tak
        ma być, ale
        > dlaczego i czemu ta szopka służy już nie. Sama impreza stworzona
        została jedyni
        > e
        > po to aby indoktrynować przez panów w czarnych kieckach te
        bezbronne młode umys
        > ły.


        nie jestem klamca ale duchowe przezycia zwiazane z I Komunia mialam,
        wiedzialam ze spotykam sie z Jezusem, doswiadczylam Jego obecnosci,
        w moim domu choc matka niewierzaca a tata wierzacy zawsze rozmawialo
        sie o kosciele normalnie, nie szastalo stereotypowymi
        uproszczeniami, poznawalam dobrych i zlych ksiezy ale swoja wiare
        budowalam NA JEZUSIE a nie na czlowieku i nigdy zadne zlo ludzkie
        (tez poznalam jak bylam w liceum ksiedza ktory mial kochanke) nie
        przyslonilo mi faktu ze Bóg poprez strukture kosciola udziela mi
        łask, oczywiscie takze poza nią, ale sakramentalne łaski daje tylko
        w kościele
        • condor Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 28.09.07, 10:37
          Szanowna Pani! To nie stereotypy i uproszczenia - rozpasanie wśród księży
          katolickich to norma. Szerząca się pedofilia, homoseksualizm i wszelkie inne
          dewiacje są domeną tych panów. Gromadzone gigantyczne majątki i rozrywkowy styl
          życia kosztem naiwnego społeczeństwa to fakt niezaprzeczalny ! Gdzie w tych
          kapiących od przepychu świątyniach jest Jezus ? Jedynie na obrazach niestety.
          Gdyby żył dzisiaj wśród nas, pewnie nawet by nie wszedł do żadnego kościoła bo
          On budował kościół żywy, złożony z ludzkich uczynków, a nie budowli kapiących
          złotem. Ten kościół który zbudowali ludzie posługując się wybiórczo naukami
          Jezusa, NIE jest Jego kościołem. Przypisywanie sobie funkcji jedynego i
          najważniejszego pośrednika z Bogiem przez tę organizację to zwyczajna hipokryzja.
          • procesor Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 28.09.07, 11:12
            krzywdzace uogólnienie, ot co

            sama znam różne przypadki ale generalnie spotykam fajnych księży co kochanek nie
            maja a dobro parafii - parafian zwłaszcza - lezy im na sercu

            a tych co zachowują sie niegodnie łatwiej zauwazyc niż tych co po prostu robia
            swoją dobra robotę

            swoją drogą - skoro ksiądz ma kochanke i ludzie o tym wiedzą - to zamiast
            psioczyc po kątach i plotkować - chyba lepiej zgłosić sprawę wyżej nie popuścić
            az sie takiego kapłana albo przywoła do porządku albo usunie ze stanu duchownego
            żeby nie szerzył zgorszenia jak to archaicznie się mówi smile
            • andaba Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 28.09.07, 15:10
              Zależy co jest dla ciebie szopką.
              Bo jeżeli kiecka, przyjęcie i prezenty - to zależy tylko od ciebie.
              W kościele zadnych szopek nie zauważyłam, wykluczając okres Bożego Narodzenia.
          • sion2 grzech w kosciele 28.09.07, 14:46
            Szanowny Panie
            owszem to są stereotypy i uproszczenia. Wiekszosc ludzi, piszących
            tak jak Pan, od wielu lat nie rozmawialo z zadnym ksiedzem, nie
            interesowalo sie w ogole zyciem parafii, nie nawiedzilo zadnego
            kosciola, zas wszelkie info na temat kosciola ich umysly traktuja
            wybiorczo tzn. slysza i widza WYŁĄCZNIE zło.
            Swoim życiem moge potwierdzic ze w kosciele katolickim Jezus jest
            obecny i dziala, spotkałam Go i nawróciłam się własnie w katolickim
            kościele. Gdy pogłebiłam swoją wiarę i przestałam budować ją na
            ludzkich autorytetach oraz swoich emocjach szybko odkryłam
            działanie świętego Boga w grzesznym ludzkim kościele. Mało tego,
            gdy zaczełam czytac Biblię a zwłaszcza Nowy Testament czyli nauke
            Jezusa i dzieje pierwszych chrzescijan, ze zdumieniem odkryłam ze
            kościoł ZAWSZE był kościołem ludzi grzesznych. Na przykład
            apostołowie kłócili się między sobą, przez 3 lata chodzili z
            Jezusem i nic nie zrozumieli z Jego nauk, dopiero zesłanie Ducha św
            odmieniło ich serca. Ale potem nie było super, wszak wszystkie
            listy apostolskie jakie mamy w Biblii zawdzieczamy roznym problemom
            i zgorszeniom jakie mialy miejsce w gminach chrzescijanskich, na
            które apostołowie reagowali, pisząc list do danej gminy. I tak na
            przyklad chrzescijanie upijali się podczas uczt ecuharystycznych,
            gardzili ubogimi, byli rozwięźli seksualnie, niektórzy wchodzili w
            związki kazirodcze, pyszni, notorycznie przekręcali nauke
            apostolską, iektórzy zaś przestawali pracować gdyż stwierdzili że
            koniec swiata bliski smile. Mimo tego wszystkiego, Jezus działał
            własnie w TAKIM kościele i działa do dziś. Dlaczego?
            Dlatego że Kościół jest wspólnotą Bosko-ludzką, ma wymiar doczesny
            i nadprzyrodzony, strukturę widzialną oraz duchową. Niestety
            czynnik ludzki niewłaściwie widziany i rozumiany staje się często
            przyczyną odpadnięcia od wspólnoty wiary. Trzeba jasno powiedzieć,
            że grzech jest obecny w Kościele od początku jego istnienia. Wielu
            z nas ma błędne przekonanie, że wspólnota pierwszych chrześcijan
            odznaczała się taką świętością życia i nieskazitelnością
            postępowania, że współczesnemu Kościołowi daleko do tego.
            Nasuwa się pytanie: czy Jezus chciał, żeby Kościół był idealną
            wspólnotą, a ludzie Mu go popsuli? Nie! Kościół został założony dla
            grzeszników, aby mocą obecnego w Nim Chrystusa doprowadzać ludzi do
            zbawienia. A więc idea Kościoła musiała zakładać różne jego
            ułomności. Źródłem świętości Kościoła jest sam Bóg i żadne zło
            ludzkie czy nawet szatańskie nie jest w stanie tego zmienić.
            Chrystus przyszedł do grzeszników, nikt z nas nie może stać się
            dobry bez Niego. Gdy ktoś mówi, że kocha Chrystusa, ale Kościół
            odrzuca, to tak jakby mówił: „jestem patriotą, kocham Polskę, gotów
            jestem oddać za nią życie – ale państwo polskie? Po co? Przecież to
            sama korupcja i niesprawiedliwe rządy, ciągle jakieś afery i
            krzywda ludzka!”.
            Św. Paweł zanim sie nawrócił to jak mówi Biblia "dyszał
            nienawiścią" do chrzescijan, więził i przesluchiwal. Gdy na drodze
            do Damaszku ukazal mu sie Jezus (nie żyjący od kilku lat i
            zmartwychwsatly jak mowili Jego wyznawcy), zapytał go "Szawle,
            Szawle dlaczego MNIE przesladujesz?". Jak widac Jezus utożsamiał
            się z grzesznm kosciolem a nie go odrzucał, jak chce szanowny Pan.

            Jestem osoba niepelnosprawna i najwiecej pomocw swoim zyciu
            otrzymalam od wspolnoty koscielnej i znajomych ksiezy. Kazdej
            pomocy: logistcznej, finansowej i duchowej.
            Spotykam Jezusa na co dzien wlasnie w kosciele katolickim, pomimo
            obecnego w nim zla ludzkiego. Bo Bóg grzesznika nie odtrąca ale
            uniża sie ku niemu.
            • kasia_nowaczka ech, Sion2 28.09.07, 15:40
              z twoich postów mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałaś mojego
              pytania. A teraz próbujesz zdominować ten wątek swoimi monstrualnymi
              wypowiedziami. Cieszę się, że jesteś zadowolona ze swoich relacji z
              kościołem, ale są jeszcze inni na tym świecie - mniej zadowoleni.
              Nie wiem, może jesteś katechetką? Zauważ, żę ja nie mam nic
              naprzeciw wierze, co już napisałam. Nie podoba mi się
              tylko "zmuszanie" dzieci i rodziców do totalnego podporządkowania
              się szopkom w stylu "poświęcenie tornistrów i zeszytów", tysiącom
              wizyt na roratach, rekolekcjach itp. Jeżeli dziecko zna modlitwy,
              chce przystąpić do komunii i ma w tym poparcie rodziców to kościół
              powinien swojej owieczce to umożliwić, bez wprowadzania terroru w
              stylu "wizyty z rodzicami na mszy i jeszcze sprawdzenie tam listy
              obecności". Tylko o to mi chodzi, więc nie próbuj nas wszystkich tu
              na forum nawracać, pozwól, że my sami - jako dorośli ludzie -
              wybierzemy swoją drogę.
              • sion2 Re: ech, kasiu_nowaczku 28.09.07, 16:32
                Dalczego mialbym kogokolwiek nawracac? nawrocenie to dzielo łaski
                Bożej a nie czlowieka, nie przypisuje sobie zadnych bożych
                zdolności.

                Wiesz na szczescie w tym kraju mamy wolnośc slowa i demokrację. Jak
                się komus nie podoba kosciol i pisze wszystko zle na niego - jego
                prawo. NIe wiem tylo dlaczego usilujesz mnie odmowic prawa pisania
                dobrze o kosciele i prostowania czyiś niedorzecznych poglądów. Nie
                tylko ty masz rację, wyobraz sobie że istnieją ludzie , którzy
                naprawdę spotykają Jezusa w kosciele i to że ty Go nie spotykasz,
                wcale nie oznacza ze Go tam nie ma. Ja też kiedys gorszylam się
                złem ludzkim w kosciele az otworzylam szerzej oczy i zrozumialam ze
                najwiekszym zlem jakie stalo sie na swiecie bylo zabicie niewinnego
                Syna Bożego, a wszechmocny Bóg to zło obrócił na nasze zbawienie. I
                od tej pory żaden ksiądz z kochanką nie jest mi straszny smile.

                Szkoda ze nie umiesz ( a moze po prostu nie masz ochot i ja to
                szanuję) merytorycznie podejśc do moejgo wpisu i tylko powtarzasz -
                przepraszam za okreslenie - swoje sądy o kosciele w tonie lekko
                histerycznym. Bo zauwaz ze nigdzie w kosciele nie zmusza sie dzieci
                do swiecenia toristrow, kto chce ten swieci, kto nie - jego wybór,
                nie ma też "tysiaca" wizyt na roratach lecz kilka i to w jednym
                miesiacu w roku, wszelkie rekolekcje slużą zaś nie kościołowi ale
                tobie bo mają skłonić ciebie do refleksji i pogłębienia relacji z
                Bogiem.
                Kościoł nie jest hipermaketem gdzie sakramenty sie kupuje wkładając
                do koszyka, jest szybko, tanio i bez pytania "po co to pani".
                Zdziwiłabyś się jak wielkie przgotowania i wymagania moralne
                musieli spełnić chrzescijanie w pierwszych wiekach zanim
                przuystąpili do jakiegokolwiek sakramentu.
                Poza tym przeczysz sama sobie. Chcesz zeby twoje dziecko przezylo I
                Komunie jako "misterium" a jednoczesnie burzysz sie na obowiązki
                duchowe, które własnie mają przygotować twoje dziecko do
                własciwego, głebokiego przezycia przyjęcia Jezusa pod postacią
                Chleba. Wiec sama nie wiesz czego chcesz.
              • 0golone_jajka odpowiadam za sion2 28.09.07, 23:33
                bo ona nie zwykła odpowiadać na niewygodnie dla niej pytania.
                Otóż dobrze przypuszczałaś, że sion2 jest katechetką (z wykształcenia - nie praktykuje). Strasznie to bije po oczach z jej wypowiedzi, nieprawdaż?
                I zaraz po mnie pojedzie jak po łysej kobyle smile
          • karolina_29 Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 29.09.07, 20:13
            W Twoim mailu widzę dużo zacietrzewienia.
            Zastanawiam się, może my w innej Polsce mieszkamy? Bo ja znam dziesiątki księży
            i poza słabostkami charakteru, które ma każdy nie zauważyłam żadnego
            "rozpasania, dewiacji" i tym podobnych.
            Zastanów się, czy opierasz się na własnym doświadczeniu, czy na tym co "wszyscy
            mówią".
    • 0golone_jajka Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 28.09.07, 23:26
      Może w jakimś kościele protestanckim? Tam z mniejszym "hukiem" organizuje
      się takie uroczystości, a z większym zaangażowaniem w wiarę.
      A Kościół Katolicki taki chrzest uzna za ważny.
    • limonka_3 Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 29.09.07, 08:27
      Porozmawiaj z innymi rodzicami i z proboszczem waszej parafii - u
      nas będą alby. Ja też mam w planie poprosić rodziców chrzestnych i
      gości o to, że jeśli chcą coś dać to niech to będą wyłącznie
      pamiątki.
      Ale takie organizowanie komunii u sióstr wygląda, wg mnie, na
      fanaberię rodziców, którzy chcą siebie i dziecko wyróżnić z molochu,
      wybacz wink
    • xkx Re: Komunia - gdzie aby był to sakrament nie szop 29.09.07, 15:19
      Ujmę to tak wszystko zależy tylko od tego jak Ty i Twój mąż to
      widzisz. Chcesz zrobić z komunii wesele i Cię na to stać będziesz
      mieć wesele, jeśli nie to nie. Bo to czy impreza pod nazwą I komunia
      święta przerodzi się w cyrk / szopkę i małe wesele czy też nie
      zależy tyko i wyłączne od tych, co tę imprezę organizują. Jeśli
      rodzice chcą, aby była ona skromna i dodatkowo potrafią to
      wytłumaczyć dziecku to I komunia może być przeżyciem typowo
      religijnym a nie szopką. Nikt przecież nie karze nikomu organizować
      małego wesela z okazji I komunii. To nie jest i nigdy nie było
      obowiązkowe. Ba nawet kościół nawołuje do wstrzemięźliwości, w
      przyjęciach z tej okazji – twierdząc, iż ma to być przede wszystkim
      przeżycie typowo religijne. I o ile na to, co dzieje się w kościele
      (np. na wierszyki podziękowania itd. itp.) ma się ograniczony wpływ
      to część domowa jest uzależniona tylko i wyłączne od tych, co ją
      organizują i od ich wizji tej uroczystości. To tylko tyle i aż tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka