Dodaj do ulubionych

BoiSieJeździćAutobusemTramwajem.. .CoRobić??

06.04.07, 16:02
ma 1,5 roku boi sie jeżdzic tramwajem autobusem samochodem.Drze sie w
niebogłosy,wyrywa,jest strasznie spanikowana przerazona,pozniej jak
wysiadziemy to marudzi nie chce isc,jeszcze to przezywa.Dawniej az tak nie
panikowala,ale nie lubila niczym jezdziec,raz czy dwa kiedys sie zdazyło ze
nie płakała.Co mam robic na siłe ja brac,ale nie moge patrzec jak tak sie
meczy szkoda mi jej.Macie tak co robicie???
Obserwuj wątek
    • mamaemilii Re: BoiSieJeździćAutobusemTramwajem.. .CoRobić?? 05.05.07, 20:34
      Moja corka tez nie cierpiala jezdzic autobusem i tramwajem, trwalo to jakies 3
      lata. Do samochodu byla przyzwyczajona od urodzenia, wiec przynajmniej tu nie
      mielismy problemu.
      Co robic? Nie wiem. Te chwile w autobusie byly dla mnie koszmarne, musialam
      trzymac mala mocno przytulona do mnie od samego wejscia do pojazdu. Modlilam sie
      o wolne miejsce, bo jak tu jechac na stojaco trzymajac dziecko dwoma rekami
      (inaczej histeryzowala jeszcze bardziej).
      W miare mozliwosci unikalabym wycieczek duzymi pojazdami przez jakis czas. Mam
      nadzieje, ze Twoje dziecko tez z tego wyrosnie za jakis czas... Trzymaj sie mocno
    • iwpal Re: BoiSieJeździćAutobusemTramwajem.. .CoRobić?? 16.05.07, 22:26
      Być może przyczyną jest nadwrażliwość zwiazana z ruchem, bądź hałasem, bądź
      zapachem (innych osób w środkach komunikacji miejskiej). Mali nadwrażliwcy to
      często dzieci, które mają bardzo wyczulone zmysły i najpierw trzeba znaleźć
      przyczynę, aby można było temu zaradzić.
    • e-milia44 Re: BoiSieJeździćAutobusemTramwajem.. .CoRobić?? 23.06.07, 14:46
      Może kupić jakies książeczki np. o autobi=usie. Żeby pokazać, że autobus jest
      przyjazny, fajny, trochę go spersonalizować... Może kupić zabawkowy autobus,
      nich nim jeźdxi miś, niech to będzie coś fajnego i przyjemnego. jechać
      autobusem np. na lody, żeby była jakaś frajda - ale na to może być za mały.
      Może dziecko ma jakieś karmiczne przezycia związane z wypadkiem i czegoś sie
      boi. A może faktycznie nie lubi hałasu i obcych ludzi, małe dzieci mają
      wrażliwe zmysły.
      Ja bym zachęcała do oswojenia przez zabawę i książeczki.
      Sama mam w domu małego miłosnika motoryzacji, który pierwsze słowo
      mówił "koło", a drugie "auto"... smile))
      ----------------
      Kto idzie ten dojdzie.
    • alex_cz Re: BoiSieJeździćAutobusemTramwajem.. .CoRobić?? 29.06.07, 22:58
      Było tak z samochodami innymi, niż nasz. Wzięłam jego ukochane koniki
      miniaturki, zabawki, które weszły do auta pierwsze i wołały go do siebie.
      Wsiadł. Problem zniknął.
      Wcześniej opowiedziałam mu o tym, co będą robić koniki.

      Domyślam się, że z autobusem może być ciężej. Czasami takie reakcje tak szybko
      znikają, jak się pojawiają.
      Książeczki, rysowanie pojazdów, obserwowanie autobusów na przystanku przy okazji
      spaceru z pewnej odległosci i opowiadanie co się dzieje, dlaczego, co się stanie
      za chwile. Zwrócenie uwagi na ludzi/dzieci uśmiechniętych
      wsiadających/wysiadających- do tramwaju/autobusu. Personalizowanie autobusów,
      nazywanie ich czerwoną dynią itp Opowiadanie bajki o czarodziejskiej krainie do
      której zawiezie autobus.

      • anettaa1 Re: BoiSieJeździćAutobusemTramwajem.. .CoRobić?? 04.09.07, 16:38
        mała jest ogolnie wrażliwa,czasami ma jakies lęki,ale one przechodza,tylko ta
        jazda nie.Ostatnio nie chciala wogole wchodzic do sklepu,ale trwalo to tydzien i
        minęło.Pytalam znajomego psychiatry,mowił zeby przeczekac to,ze przejdzie,ze nie
        ma sensu do psychologa bo do tak małego dziecka trudno dotrzec,więc co chyba
        przeczekam,ale narazie jestesmy uziemieni nigdzie nie jezdzimy,oby przeszło.
        Pewnie to ze ja tez jestem lękliwa,wrazliwa i panikara.tez ma wpływ na nia niestety.
    • magda_321 Re: BoiSieJeździćAutobusemTramwajem.. .CoRobić?? 06.09.07, 11:37
      mam podobny problem jak Ty, a odkryłam go dopiero kilka dni temu jak
      oddałam samochód do warsztatu. Moje dziecko najbardziej boi się
      zamykania i otwierania drzwi (może hałas) ale po 2 przystankach
      zorientowałam się, że trzeba go wtedy zagadywać, aby nie patrzył się
      na te nieszczęsne drzwi. Całą odrogę pokazywałam mu coś przez okno i
      do niego mówiłam, aby odwrócić uwagę i jakoś przejechaliśmy kilka
      przystanków. Pod koniec drogi był już spokojny i wręcz zainteresował
      się autobusem. Zobaczymy jak zareaguje na następną podróż.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka