Gość: mamusia
IP: *.proxy.aol.com
06.08.03, 11:42
sytuacja jest taka : mala (4lata) juz daaaawno nie miala otitis, ale czesto
boli ja ucho (u nas to sie nazywa katar tubusa) lub po prostu zauwazam ze
gorzej slyszy przy katarze. i to widac na jej wykresach (no wiesz, taki
aparacik ktory jej piszczy do ucha i drukuje dwie krzywe obrazujace reakcje
bebenka) faktem jest, ze jej katar slychac (po glosie np) ale nigdy nie
widac. wszystko spylwa tam gdzie nie potrzeba.
pediatra jest za usunieciem migdalkow, boje sie ze jesli mi da skierowanie to
do kolegi, ktory rownie szybko sie bierze za ten zabieg.
czy dla ciebie to ma rece i nogi? jesli wszakze nie dochodzi do otitis? moze
jak dziecko jeszcze podrosnie jakies zagmatwane kanaliki zrobia sie bardziej
drozne? czy migdalki nie sa strasznie wazne, jako pierwsza garda przeciw
zarazkom?