Dodaj do ulubionych

Jak zachęcić..?

30.12.07, 12:17
12 letnia córa nic a nic nie lubi pomagać.Mam wiele innych zajęć a
muszę sprzątać nawet jej pokój.Czy ktos ma jakies rozwiązanie.
Obserwuj wątek
    • nessska Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 13:51
      Po pierwsze - nie sprzątać jej pokoju. Po jakimś czasie (pewnie dłuższym, niż
      zajęłoby to dorosłemu) bałagan zacznie przeszkadzać na tyle, że zdecyduje się
      posprzątać.
      Po drugie - uświadomić, że żyje w rodzinie, w której nie da się działać, jeśli
      ktoś dla kogoś innego czegoś nie zrobi - ona nie pomaga Ci np. sprzątać, Ty dla
      niej nie gotuj, nie pierz itd. Ma 12 lat, jest w stanie przygotować sobie sama
      posiłki, zrobić pranie.
      Szybko się zorientuje, że bardziej jej się opłaca przejechać raz na jakiś czas
      odkurzaczem niż robić wszystko wokół siebie.
      • sasza11-0 Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 16:52
        Mam tez niemowle .Probowałam podobnie ,ale ona potem chodzi smutna i
        twierdzi ze wole to małe i jej już nie chce.
        • nessska Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 17:33
          Dwunastolatka to nie maluch - sama widzi ile jest pracy przy niemowlęciu, więc
          argument o tym, że konieczność pomocy to nie kwestia preferencji i faworyzowania
          jednego z dzieci, jest nie do zbicia.
    • harrypotter Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 14:11
      zgadzam sie z nessska calkowicie smile
      dzis mamy takie pokolenie, rodzice chca ich z wszystkiego wyreczyc i to sie
      konczy tym ze dzieciaki maja 2 lewe rece tongue_out i gardza praca fizyczna
      To ze twoje cora bedze umiec sprzatac, gotowac itd. procentuje w zyciu, bo
      bedzie samodzielna smile
      • guderianka Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 18:17
        teraz-nie mam pojęcia
        błąd popełniłaś że nie uczyłaś "od małego". Od najmłodszych lat
        należy wdrażać dziecko w codzienne obowiązki, dostosowywac zadania
        odpowiednio do wieku
    • several_in_day Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 18:41
      No coś Ty. Nie mow że przez 12 lat sprzatałaś pokój za dziecko? Zgodze się z forumowiczem powyzej. Jak od malego nie uczyłaś to teraz bedzie Ci trudno. "Czego Jaś sie nie nauczy, tego Jan nie bedzie umial".Powiennas porozmawiac z dzieckiem ze jest wystarczajaco duża zeby sama postprzatac i ze sama masz duzo pracy przy niemowlaku.

      Powinna zrozumiecsmile
    • samson.miodek Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 20:38
      Zaprzestac sprzatania pokoju i totalnej obslugi 12stolatki.
      Moja wowaczas 4letnia corka chetnie pomagala przy niemowleciu, teraz
      w wieku 10 lat od dobrych kilku lat sama przygotowuje sobie malo
      skomplikowane posilki.Syn 6letni sam szykuje sobie sniadanko
      skladajace sie z platkow sniadaniowych.12 lat to moze sama nawet
      ugotowac zupe.
      A argument ze wolisz rodzenstwo i wiecej czasu spedzasz - no coz
      jakos umyka starszej ze wszedzie cie pelno bo trzeba posprzatac i
      jej balagan i z pewnoscia sprzatasz ten balagan jak niemowlak spi.a
      w sumie moglabys ten czas spedzic z corka na pogawedce czy ronieniu
      czegokolwiek innego z nia a nie sprzataniu jej pokoju bo krolewnie
      korona z glowy spadnie.Otrzasnij sie i wyprostuj syt.Bo niemowle Ci
      dorosnie i uslyszysz - dlaczego ja mam sprzatac skoro ona nie
      sprzata?
      • sasza11-0 Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 21:11
        Była chorym dzieckiem ,przez 5 lat astma i bardzo sie
        wycierpiała.Obwinialam siebie za to .Jest rozpieszczona to fakt ale
        jak chore dziecko nie rozpieścić?Ale macie racje cięzka droga
        przedemną.Dzieki wam.
    • mrowka75 Re: Jak zachęcić..? 30.12.07, 22:14
      Moja mama stosowała metodę , jak nie posprzątasz do... (określonego
      czasu) sama Ci sprzątnę pokój. Po czym wszystko z zagraconych
      szafek, wyrzucała na środek pokoju, tak,że trudno było przejść.
      Skutkowało , przynajmniej na mnie, długo później miałam porządek, aż
      do następnego niechcenia sprzątać. Nie mam jej tego za złe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka