Dodaj do ulubionych

basenowy horror

23.09.08, 10:41
Moja córka od tego roku szkolnego zaczęła z klasą chodzić na
basen..najpierw bardzo się cieszyła,a po wczorajszych zajeciach
twierdzi że już więcej nie pójdziesad.Pytałam co się stało- w końcu
basen nie jest dla niej nowością i chodz daleko do stwierdzenia że
umie pływać, to mimo to bardzo lubi wode i nigdy na tle "basenowym"
nie miałam z nia problemu.Córa twierdzi że Pan na basenie
jest "niemiły dla dzieci ,krzyczy i sie z dzieci śmieje"..nie bardzo
wiedząć jak mam to rozumiec postanowiłam dzisiaj rano porozmawiac w
szkole z wychowawczynia i innymi rodzicami których udało mi sie
spotkac w szatni.Wszyscy zgodnie przyznali ze trenerzy na tym
basenie są nieprzyjemni,że to było wiadomo od dawna, bo mają złą
opinie,że już nie raz były na tym tle awantury,ale to nic nie dało i
jest jak było, przyznała to również wychowawczyni z klasy do której
uczęszcza moja córka.No i sie zastanawiam co teraz- czy to jest
norma, czy u Was zajecia na basenie tez przeprowadzane sa w tak
niemiłej atmosferze, no jak namówić dziecko aby poszło na kolejne
zajecie skoro ona już teraz mówi" wponiedziałek napewno bede sie
gorzej czuła"sad
pzdr
Obserwuj wątek
    • genek_b Re: basenowy horror 23.09.08, 11:05
      Buractwu trzeba powiedzieć stanowcze "nie".

      Ważne jest tylko aby wyrywając buraki nie wyjść
      na warchoła...wink

      Mówiąc bardziej poważnie - nauczyciel musi mieć
      narzędzia do motywowania dzieci.
      Ale co innego skrytykować dziecko za lenia,
      a co innego z niego szydzić.
      • k1234561 Re: basenowy horror 23.09.08, 11:20
        Może na początek przydałaby się rozmowa z panem
        trenerem,przeprowadzona przez panią wychowawczynię.Jeśli by to nic
        nie zmieniło,może warto zastanowić się nad zmianą basenu jeśli jest
        taka możliwość.Natomiast jeśli takiej możliwości brak,to może
        zamiast zajęć na basenie,wymyślić coś innego dzieciom.
        Najważniejsze przecież aby dzieci dobrze się czuły na takich
        zajęciach.Ja rozumiem,że może pan trener musi być nieco
        ostrzejszy,żeby te dzieciaki go słuchały,bo w końcu są na
        basenie,gdzie on za nie odpowiada,ale nie może się to sprowadzać do
        wyśmiewania dzieci.
        • k1234561 Re: basenowy horror 23.09.08, 11:27
          Chciałam jeszcze dodać,że u mojej córki sytuacja jest podobna,ale
          dotyczy z kolei gimnastyki korekcyjnej,która jest umieszczona jako 2
          czy 3 lekcja,a pani dzieciaki nie trawią.Nie trawią ponieważ mają na
          tej gimnastyce niemal wojskową musztrę.Nie ma śmiania,gadania,tylko
          na gwizdek wszystko przebieranie,poszczególne
          ćwiczenia,ubieranie,pełna powaga i skupienie.No i sama pani,do
          najsympatyczniejszych nie należy,choć prywatnie równa babka.Niestety
          zajęcia to zajęcia,dzieci muszą znać swoje miejsce,jak twierdzi.Ale
          jeszcze nigdy nikogo nie wyśmiała,z nikogo nie szydziła.Ot taki ma
          styl prowadzenia zajęć.
          Moim zdaniem dziecko musi się przyzwyczaić,że nauczyciele są
          różni,nie wszyscy będę tylko po główce głaskać.
          Natomiast nic nie usprawiedliwia wyśmiewania dziecka przez
          nauczyciela.
    • kasia_piet Re: basenowy horror 23.09.08, 12:05
      Czy jesteś z Warszawy?
      U nas sytuacja jest identyczna
      córki niestety z basenu nie zabralam, bolał ją brzuch, zdarzało się,
      że musiałyśmy wrocić do domu, w II półroczu zaczełam ją zwalniać z
      basenu
      teraz na basen poszedł syn - jeśli facet znowu będzie dawał upust
      swoim problemom to zabieram syna z basenu. Problemów jeszcze nie
      zgłaszał, ale był dopiero na 1 basenie
    • cathy_bum Re: basenowy horror 23.09.08, 12:06
      Trenerzy na basenie bywają różni i trudno oczekiwać, że każdy będzie
      się z dziatwą cackał. Ale wyszydzanie czy upokorzanie -temu nalezy
      się stanowcze nie.
      U mojej córki w klasie też trener grupy początkującej był chamski i
      bardzo krytyczny wobec dzieci. Moja córa "szczęścia" zajęć z nim nie
      zaznała, ale patrząc na tamtą grupę mówiła, że "ten pan tak
      wrzeszcząc nikogo nie nauczy".
      Postawili się rodzice. Zmusili wychowawczynię do rozmowy z panem i
      kierownikiem basenu (chyba nawet rodzice byli przy którejś z tych
      rozmów). Jeden z tatusiów (szczęśliwie dysponujacy wolnym czasem)
      zaczął wchodzić do wody, wtedy kiedy dzieci pływały. Obserwował
      sytuację i samą obecnością pana temperował nieco. Po
      zebraniu "materiału dowodowego" rodzice przygotowali skargę do
      kierownika basenu (do wiadomości dyrekcji szkoły i władz gminy).
      Pana odsunięto od zajęć z naszymi dzieciakami i nawet w następnych
      latach nie dostawał już grup z naszej szkoły. Nowa trenerka była za
      to tak fantastyczna, że świetnie pływajace dzieciaki były gotowe
      udawać lęk przed wodą, żeby trafić pod jej skrzydłasmile))
    • anna103 Re: basenowy horror 24.09.08, 22:31
      Przepraszam , ja w troche innej sprawie . Czy u Was na basen
      podczas lekcji mogą przychodzić osoby z zewnątrz ?? U nas niestety
      mogą i kilka razy się zdażyło ,że paru młodych mężczyzn siedziało w
      brodziku a między nimi dzieci ( u nas na basenie jest ok 20 min
      pływania a potem dzieci mogą pożucać piłką w brodziku albo zjeżdżać
      rurą )przyznam ,że trochę mnie to zaniepokoiło . czasy są takie ,że
      nie wiadomo na kogo można trafić.
      • e_r_i_n Re: basenowy horror 25.09.08, 09:28
        anna103 napisała:

        > Czy u Was na basen podczas lekcji mogą przychodzić osoby z
        > zewnątrz ??

        Na potrzeby zajęć zarezerwowanych jest kilka torow (zazwyczaj 3, bo
        sa trzy grupy o roznym poziomie) i na tych torach nie moze przebywac
        nikt poza dzieciakami i instruktorami. Pozostałe tory sa do uzytku
        (przez innych uczacych sie plywac albo plywajacych rekreacyjnie).
    • mrowka75 Re: basenowy horror 24.09.08, 22:37
      a nie można jakoś zmienić basenu?

      Mój syn chodzi trzeci rok na basen i w tym roku też jest
      niezadowolony, bo mówi, ze robią bo 18 basenów w ciągu zajęć i mają
      tylko 2 minuty wolnego czasu, a ma dopiero 8 lat i na basenie
      potrzebuje też trochę rozrywki. Ale dzieki tak intensywnym
      ćwiczeniaom już w zeszłym roku otrzymał karte pływaką jako jedne z
      nielicznych uczniów.
    • e_r_i_n Re: basenowy horror 25.09.08, 09:30
      malenka691 napisała:

      > No i sie zastanawiam co teraz- czy to jest norma, czy u Was
      > zajecia na basenie tez przeprowadzane sa w tak niemiłej
      > atmosferze

      Moje dziecko na basen chodzi prywatnie, pozaszkolnie. W zeszlym roku
      mial indywidualne zajecia z instruktorem pracujacym na basenie,
      teraz chodzi do szkoly plywackiej. I wczesniej, i w tym roku zajecia
      sa swietne - bez komentarzy, nieprzyjemnych odzywek itd. Fakt, sa
      bardzo intensywne - 30 minut plywania bez przerwy wlasciwie. Ale
      Młody nie narzeka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka