maksimum
06.12.08, 15:57
Czytam,co napisala jedna dziewczyna i omal sie nie zalamalem.
> Moja córka kończy w tym roku gimnazjum. Nie musi sę martwić o
> średnią ocen, bo jako laureatka konkursu przedmiotowego z historii
> może sobie wybrać liceum i zostanie do niego przyjęta. Właściwie
> mogłaby sobie odpuścić inne przedmioty,
Nawet sie nie dziwie,ze polski system szkolnictwa kuleje,bo z amerykanskim nie
ma on nic wspolnego,choc ponoc byl na nim wzorowany.
W Podstawowce Mlodsza Kowalska miala 100% ze stanowego testu z matematyki i
byly tylko dwie osoby takie w calej szkole jak ona i w dalszym ciagu musiala
zdawac egzamin do gimnazjum i do najlepszego w dystrykcie sie nie dostala,juz
nie mowiac o calym Brooklynie.
Moja corka miala 100% z angielskiego,jako jedna z dwoch w calej szkole i tez
musiala zdawac egzaminy do gimnazjum i do najlepszego sie dostala,ale ze
slabym wynikiem.
Jesli corka autorki jest dobra z historii,to praktycznie do zadnej pracy sie
nie nadaje,a moze sobie wybrac najlepsze liceum-to jest mocno chore.