Dodaj do ulubionych

Wrozbita w Banku?

02.11.03, 11:48
W kilku przeczytanych przeze mnie umowach kredytowych roznych Bankow
znajduje sie punk, ktory w brzmi mniej wiecj tak: "W przypadku podjecia
przez Bank podejrzenia o utraceniu przez Kredytobiorce zdolnosci kredytowej,
Bank ma prawo wypowiedziec umowe...". Oczywiscie, jak rozumiem, ze
wszystkimi konsekwencjami tego faktu, czyli np. zajeciem nieruchomosci, na 3
raty przed zakonczeniem calkowitej splaty kredytu. Czy rzeczywiscie jest
mozliwe, ze o losie Kredytobiorcy (i jego nieruchomosci) moze decydowac
arbitralna decyzja Banku, podjeta na podstawie niejasnych przeslanek?? Czy
nie wystarczy zapis, ze Bank moze wypowiedziec umowe, poniewaz Kredytobiorca
przestal placic raty (np.3 pod rzad)? Kto wogole wymyslil taki zapis i w
jakim (niejasnym dla mnie) celu?? Czy w Waszych umowach kredytowych jest
taki zapis? A moze nie ma sie czym przejmowac? Pozdrawiam i czekam na
ewentualne wyjasnienia
Obserwuj wątek
    • robert.g5 Re: Wrozbita w Banku? 03.11.03, 11:47

      --Dostępność kredytów hipotecznych wbrew pozorom jest coraz większa, tak samo
      jak i zmieniają się procedury w oparciu o które banki przyznają kredyty.
      Do niedawna było nie do pomuślenia żeby np. dostać kredyt nie mając wkladu
      własnego na pełne 100% ,otrzymania kredytu w oparciu o dochody z umów zleceń
      lub umów o dzieło itp. Zmiany gospodarcze jak i róznorodność zarobkowania
      powoduje że banki żę banki muszą dostosować swoją ofertę do rynku w przecinym
      razie nie miały by w ogóle klientów gdyby opierały się na starych zasadach.
      Wszystko to powoduje że coraz więcej ludzi zaciąga kredyty hipoteczne i
      prawdopodobieństwo nietrafionych kredytów jest coraz większe, dlatego coraz
      bardziej banki będą kontrolowały swoich klientow jeżeli chodzi o dochody.
      Przykładem może być tu przytoczony przez Ciebie zapis. W umowach kredytowych
      jest zapis że kredytobiorca jest zobowiązany do złożenia deklaracji PIT za rok
      ubiegły lub pisemnego oświadczenia o osiąganych dochodach. W przypadku nie
      złożenia tych dokumentów bank może wywnioskować że nie możesz splacać kredytu
      czyli " utraceniu przez Kredytobiorce zdolnosci kredytowej". Acz kolwiek nie
      spotkałem się jeszcze z przypadkiem żeby bank wymówił na tej podstawie umowę
      kredytową / jest bardziej zainteresowany żeby klient spłacał kredyt i jeżeli
      robi to i nie ma zaległości z tego powodu to bank nie podejmuje żadnych kroków -
      tak przynajmniej twierdzą przwnicy w bankach /, co nieznaczy że to nie może
      sie zmienić i np. jeżeli klient bedzie miałgorszą zdolność kredytową jak w
      momencie przyznawania kredytu bank nie zażąda np. dodatkowego
      zabezpieczenia.
      Robert
      PARTNER
      0602306737
      Kontakt:serwis internetowy
      www.grodzki.waw.pl
      • tc123 Re: Wrozbita w Banku? 04.11.03, 21:26
        Rzecz w tym, ze moim zdaniem Bank ma wystarczajaca recepte na sprawdzenie mojej zdolnosci
        kredytowej - co miesiac - na podstawie regularnie wplaconej raty. I w sumie nic Bankowi do tego
        skad Kredytobiorca bierze na to pieniadze. Czy pyta sie np. skad Kredytobiorca ma pieniadze na
        wklad wlasny?? Od tego jet chyba Urzad Skarbowy, ktory potrafi zauwazyc, czy dochody podatnika
        pozwalaja na finansowanie swoich zakupow. Moj PIT jest dokumentem, ktory z definicji
        przeznaczony jest wylacznie dla Urzedu Skarbowego, a nie po to, zebym kazdej panience w
        okienku jakiejs instytucji przekazywal dosyc poufne dane. A z reszta, skoro nikt jeszcze nie slyszal
        o tym, aby jakikolwiek Bank skorzystal z tej klauzuli, to po co ja tam umieszcza? Mnie sie jednak
        wydaje, ze nieprzypadkowo....
        • doradcy.expandera Re: Wrozbita w Banku? 06.11.03, 10:29
          Faktycznie klauzula jest troche na wyrost. Jednak nie slyszalem zeby ktos przez
          nia ucierpial. Banki chce dostac kredyt z odsetkami a nie uzerac sie z sadem,
          komornikiem i licytacja. W takiej sytuacji bank jest w stanie uzyskac max 80
          proc. wartosci nieruchomosci (stad te ograniczenia przy wkladzie wlasnym i
          ubezpieczenia niskiego wkladu). Inaczej jest w przypadku firm ktorym banki
          faktycznie czasem wypowiadaja umowy po to by zajac cenny majatek. Tu klania sie
          sprawa dla reportera Elzbiety Jaworowicz.
          • tc123 Re: Wrozbita w Banku? 06.11.03, 16:17
            Wlasnie. Ale zadna to pociecha byc bohaterem takiego reportazu. Po prostu,
            czytajac kilka wzorow umow kredytowych, staje sie jasne, iz w konfrontacji z
            Bankiem Kredytobiorca nie ma absolutnie zadnych szans. Hipoteka, hipoteka
            kaucyjna, "podjecie podejrzenia o utraceniu zdolnosci kredytowej", weksle in
            blanco z klauzula "bez protestu", cesja z polisy ubezpieczeniowej (100% -
            mimo, ze Kredyt byl np. na 30%), klauzula o wyrownaniu przez Kredytobiorce
            utraconych spodziewanych korzysci w przypadku wczesniej splaconego kredytu
            (mimo klamliwego zapisu informacyjnego, iz wczesniejsza splata nie jest
            obarczona zadnymi oplatami - a np. koszt aneksu 150-200 zl to jest co?). To
            nie jest umowa, to jest akt bezwarunkowej kapitulacji. Zastanawiam sie, ile
            osob (ze wstepnych obserwacji - znam kilka osob ktore w ostatnich kilku
            tygodniach wziely kredyt mieszkaniowy - blisko 100%) nie czyta wogole tych
            zapisow. I na to wlasnie licza Banki, ktore traktuja swoich klientow nie jako
            partnerow w przedsiewzieciu, ale baranow do golenia na lyso. Wsrod setek pytan
            o najlepszy kredyt nigdzie nie pojawia sie watek o bezpiecznym - z punktu
            widzenia klienta - kredycie, tylko caly czas o oprocentowaniu (rzeczywistym,
            czy "propagandowym" to juz temat na inna dyskusje), walucie, Wiborze, czy
            marzy Banku. Jakos nie czytam pytan o to, co mi grozi jezeli np. strace prace
            i nie bede mogl splacac kredytu. Czy Bank w swej laskawosci zabierze mi
            wszystko (bo taka fajna umowe podpisalem) czy tylko to, do czego rzeczywiscie
            ma prawo? Np. do pozostalego do splacenia kapitalu + odsetki za ostatni
            miesiac. Za ostatni miesiac, a nie np. sume wszystkich spodziewanych zyskow
            przez 20 lat! Ja nie kwestionuje potrzeby zabezpieczen Banku na zastawionej
            przez Kredytobiorce nieruchomosci. Ale bezczelnosc niektorych zadan jest po
            prostu przerazajaca! Chociaz nie az tak bardzo, jak glupota ludzi, ktorzy te
            zadania akceptuja podpisujac sie pod tak napisanymi umowami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka