p.Małgorzata Walicka -szukam namiarów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 15:41
szukam namiarów do tej pani astrolog/numerolog...jesli ktos dysponuje adresem
lub telefonem to bylabym wdzieczna monia525@wp.pl
jesli ktos u niej byl to jestem ciekawa jakie bylo wasze wrazenie i czy sie
sprawdzilo to co mowila
Jestem pod wrazeniem tego co robi w itv i dlatego chcialabym skorzystac z jej
usług, ale nie przez telefon
    • amrra Re: p.Małgorzata Walicka -szukam namiarów 20.07.04, 21:27
      napewno ma strone internetową.W google wpisałam wróżbierstwo..która strona
      niestety nie pamiętam..

      • Gość: monika Re: p.Małgorzata Walicka -szukam namiarów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 14:23
        podtrzymuje ten watek i mam nadzieje ze ktos mi pomoze.pozdr
    • nr8 Re: p.Małgorzata Walicka -szukam namiarów 26.08.21, 02:30
      Dziś, 26 sierpnia 2021, przypada 12 rocznica śmierci Małgorzaty Walickiej, w związku z czym chciałam napisać kilka słów. Nie będzie to typowe wspomnienie osoby zmarłej, poniższe słowa to napomnienie żyjących.
      Małgorzata Walicka nie była w moim życiu znaczącą osobą, ot jakaś tam wróżka, którą widywałam w tv gdy przelatywałam kanały, nie znałam, nie miałam potrzeby poznać, jednak jak się okazało jakoś splotły się nasze drogi. Moi dziadkowie są pochowani na Cmentarzu Północnym na tzw. Wólce w Warszawie. Przypadkowo odkryłam, że bardzo niedaleko spoczywa Małgorzata Walicka, wraz z ojcem. Sprawdziłam, zweryfikowałam, tak, to ta Małgorzata Walicka. Przez mijające lata obserwowałam jej grób - piaskowy kopczyk. W przypływie zwykłego ludzkiego odruchu szacunku do osoby zmarłej prostowałam przechylony drewniany krzyż (zapewne ten sam który służył przy pogrzebie), krzyż który czas mocno sfatygował. Przecierałam tablicę czyli plastikowy-laminat, z którego z wolna odchodzą naklejki składające się na nazwisko zmarłej. Wyrywałam chwasty. Usuwałam wypalony znicz – zazwyczaj ten, który zapaliłam. Usuwałam też śmieci z okolicy grobu. Nie ma się co dziwić czy winić ludzi za śmiecenie, rozdmuchana górka piasku bardzo kojarzyła się z usytuowanym nieopodal nieformalnym śmietnikiem. Tak więc kolejne lata i rocznice śmierci Małgorzaty Walickiej mijały, a we mnie narastało zastanowienie, zdziwienie, w końcu złość, której efektem są niniejsze słowa. Zadaję sobie pytania… Gdzie jest jej rodzina i krewni? Gdzie są ezoteryczne uduchowione osoby, które ramię w ramię z Małgorzatą Walicką na antenie itv / ezotv prezentowały duchowość, uczyły, że jest życie po śmierci i duszy należy się spokój, szacunek, pamięć, które wręcz grzmiały o szacunku i dobrych uczynkach? Gdzie jest firma Legion Polska (wiem, już nie istnieje), która na wizerunku i nazwisku tarocistki numerolog Małgorzaty Walickiej zarobiła setki tysięcy złotych? Gdzie są entuzjaści, klienci którym pomagała. Tyle się mówi o godnym umieraniu, a co z godnością w miejscu spoczynku? Zadaję sobie pytanie, czy osób z kręgu Pani Walickiej moralnie i finansowo nie stać, by zrzucić się po np. 200 zł na wykonanie najskromniejszego najtańszego obramowania/płyty, godnego krzyża i tablicy? Ktoś powie: to sprawa rodziny, pamięć jest w sercu, wszyscy tacy zabiegani, czasu mało, kryzys, pandemia, odległość. Tak wiem, wiem… że córka Pani Walickiej zamieszkała w Anglii, wiem, że firma Legion Polska już nie istnieje, wiem, wiem, a najbardziej widzę, że każdy widzi czubek własnego nosa. Wiem również z własnego doświadczenia, że dla chcącego nic trudnego.
      Ktoś może mi wytknąć, że skoro jestem taka wrażliwa i empatyczna to sama powinnam sypnąć groszem. Jak na razie sypnęło mi się zdrowie. Nie mam tyle siły co dawniej. Złotem sypnąć nie mam z czego, ale do 2029 roku uzbieram… i zapłacę… żeby nie zlikwidowano tego grobu. Zapłacić może każdy, nawet tzw. obcy. Grób którego nikt nie opłaci na następne 20 lat jest przeznaczany do likwidacji.

      Założyłam fotoblog. Będę dokumentować wstyd i hańbę niepamięci. Poniżej adres w formie nieaktywnej, przekopjucie, wejdźcie
      www.flickr.com/photos/tarotariadny

      Dla zainteresowanych podaję lokalizację grobu Małgorzaty Walickiej.
      Cmentarz Północny w Warszawie
      Kwatera: W-III-9
      Rząd: 1, Grób: 19
      • nr8 Re: p.Małgorzata Walicka -szukam namiarów 26.08.22, 00:08
        Czas biegnie bezwzględnie szybko… minął już rok odkąd napisałam na Wróżbiarstwie moje przemyślenia odnośnie co dzieje się z grobem Małgorzaty Walickiej, tym samym minął również rok odkąd założyłam foto-blog na którym, póki ja żyję, dokumentuję hańbę niepamięci. Na końcu tego postu znajdziecie link w formie nieaktywnej, żeby wejść na mój foto-blog trzeba skopiować link i wejść pod ten adres.

        Dziś kolejna rocznica. Małgorzata Walicka tarocistka, numerolog, uwielbiana wróżka telewizji itv / ezotv, chwalona, znana wróżka, zmarła 13 lat temu. Czy po moich publikacjach coś się istotnie zmieniło odnośnie grobu Małgorzaty Walickiej? Nic, zupełnie nic! Ktoś raz na długi czas stawia znicz, czasem dwa, po dłuższym czasie ktoś inny dostawi kolejny. Na Wszystkich Świętych nawet zdarzyła się chryzantema! Gdy te jakże licho-liczne dowody pamięci odstoją swoje, a zaczynając przypominać śmieci obrosłe trawą, ja je wyrzucam, sprzątam. Zarzekałam się, że nie będę już sprzątać, ale co zrobić - przejść obojętnie?! Z pewnością nie zdobi grobu jednorazowy wypalony znicz o zardzewiałym wieczku czy suche kikuty chryzantemy. Obecnie stoi tam większy-ładniejszy znicz. Ten nie jest do wyrzucenia! On jest stały, wystarczy wymieniać wkład (cena wkładu to około 5 zł, do kupienia w każdym stoisku przy wszystkich bramach wejściowych na Cmentarz).

        W ubiegłym roku pytałam gdzie są „przyjaciele, koleżanki, koledzy, rodzina, córka”. W tym roku już nie pytam! W tym roku przestaję się dziwić.
        Myśląc o wróżkach – tak ogólnie jako o pewnej specyficznej grupie – przeglądając przeróżne tematy tego forum, mam takie cierpkie przemyślenie o klientach wróżek. Jak bardzo ludzie potrafią być okrutni i mścić się za swoje własne błędy i niepowodzenia. Drugim biegunem mojego zdziwienia są zachwyty, peany, komplementy, pozytywne opinie i komentarze o wróżkach, dozgonne i ponadczasowe wyrazy uwielbienia… Czas pokazuje jak bardzo NIC nie są warte! Gdzie po czasie są ci ludzie-zadowoleni klienci wróżek, wróżek, dzięki którym osiągnęli szczęśliwe to czy tamto. Wdzięczność i pamięć jest baaardzo krótka! Łaska Pańska na pstrym koniu jeździ – ludzka tym bardziej!


        Poniżej adres w formie nieaktywnej.
        www.flickr.com/photos/tarotariadny

        Dla zainteresowanych podaję lokalizację grobu Małgorzaty Walickiej.
        Cmentarz Północny w Warszawie
        Kwatera: W-III-9
        Rząd: 1, Grób: 19
        • nr8 Re: p.Małgorzata Walicka -szukam namiarów 26.08.22, 23:55
          Drodzy, o tym stałym zniczu do którego można dokładać wkłady, to już nieaktualne! Post napisałam zanim poszłam na cmentarz. Przy grobie Pani Walickiej nie byłam 2 miesiące. Ten stały znicz odporny na czynniki atmosferyczne został wyrzucony, na jego miejscu stoi niepozorny-mniejszy z napisem: Kochanej Mamie. Z kontekstu napisu wnioskuję, że córka postawiła ten znicz mamie.
          Mimo, iż czynniki atmosferyczne troszkę nadszarpnęły ten znicz (nieco rozkruszył się kapturek) to oczywiście nie śmiałam wyrzucać symbolu od córki, zwłaszcza dziś, w rocznicę. Niestety za pewien czas stanie się z nim to co z innymi, obrosną trawą lub się rozkruszą. Trzeba będzie posprzątać.

          Zazwyczaj jak zatrzymuję się przy grobie Małgorzaty Walickiej to przy okazji drogi lub powrotu od dziadków - jako że dziś rocznica Jej śmierci poszłam do Niej, a do swoich tylko przy okazji. Dziś nie byłam przygotowana na wyrywanie chwastów. Zdjęcia z wizyty pod adresem: flickr.com/photos/tarotariadny

          Pytając w kilku zakładach kamieniarskich dowiedziałam się, że wykonanie najprostszego nagrobka tzw. sarkofagu (przez kamieniarzy branżowo zwanego „leżakiem”) z twardego odpornego na czynniki atmosferyczne kamienia, mieści się w całkowitej kwocie 5.800 zł (w cenie są wszystkie opłaty tj. administracyjne-cmentarne, przygotowanie gruntu, położenie legarów, a także co ważne wypiaskowanie napisu na płycie; jednym słowem zlecający nie musi za niczym chodzić, niczym się interesować, po prostu zleca, płaci i jest wykonane). Polecono granity: polski Strzegom lub francuski Tarn, a rodzaj nagrobka polecono sarkofag - jest niekłopotliwy w utrzymaniu czystości i nie wymaga napraw, na które np. narażone jest „łóżko” czyli najpopularniejszy z wzorów pomników na polskich cmentarzach. Stanowczo odradzano mi wizualnie piękne granity z Chin i Indii. Nagrobek z chińskiego lub indyjskiego granitu może kosztować 3.500 do 4.500 zł - jednak te kamienie bywają oszukane lub źle znoszą europejskie czynniki atmosferyczne.
          Kilku kamieniarzy zgodnie stwierdziło, że zlecić postawienie pomnika może każdy, nawet tzw. obcy. Po zapoznaniu się z historią administracja to potwierdziła.
          Zawsze byłam słaba z matematyki. Ile więc potrzeba osób, by zrzucić się na 5.800 żeby składka była do przełknięcia? Za rok/dwa na pewno więcej osób musiałoby być zaangażowanych lub wyższe składkowe, bo ceny z roku na rok rosną! A może wystawić chociaż ten nagrobek za 3.500 z indyjskiego granitu? Zawsze to lepsze niż to nic, co jest od kilkunastu lat!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja