Gość: Ygrek
IP: *.chello.pl
22.08.04, 18:22
Piszę tutaj na Forum gazety ponieważ na astrolabium jest mnóstwo formal;ności
żeby móc coś naskrobać... A więc-
Zajrzałem na Astrolabium Pantomasa a tu co widze (a raczej czytam), że Pan
Tomas jest wielce rozczarowany pytaniem jakiejś czytelniczki na AStrolabium o
nicku: "Rozczarowana" i tak oto pisze:
"Właściwie to się trochę wkurzyłem, bo nie będę tolerował tego, że człowiek
się tym już para lat kilka, czyta wszystkie książki, szpera, stara się
nawiązać kontakt z autorytetami w tej dziedzinie by odnaleźć wreszcie
mistrza, a tu ni z tego ni z owego wyskakuje jakiś przyszły kursant, który
nonszalanckim tonem stwierdza, że mą wskazówką czuje się rozczarowany.
Poza tym, co napisałem, to nie mam nic do dodania oprócz tego, że czekam na
przeprosiny. I wreszcie przestańmy wprowadzać demokrację na uniwersytety i
miejmy poszanowanie dla ludzi, którzy się czymś dłużej zajmują od nas, albo
są w tej dziedzinie od nas lepsi. Ja to poszanowanie mam, a jak widzę Pani
tego brakło!"
Oooooooo cóż za skromność Panie Tomasie!A gdzie tolerancja, ciepliwość? Jak
sie prowadzi takie forum dla ludzi którzy chcą sie czegoś nauczyć o astrologi
to się ich nie atakuje agresywnym tonem. I przypominam Panu GURU (bo
widocznie za takiego się uważa, że nie odrazu Kraków zbudowano a głupich
pytań nie ma.Są tylko głupie odpowiedzi i pisanie publiczne na forum zdań typu
cytuje:
"Myślę, że już za samo to twierdzenie pani R. powinna mi być wdzięczna, nie
wspominając już o tym, co udało mi się ostatnio zaobserwować i znaleźć jakieś
empiryczne potwierdzenie faktu" lub
"Powiem również, że przez takich ludzi jak Pani, czasami mi się już tego
całego Astrolabium odechciewa"
albo
"Myśle,że już za samo to twierdzenie pani R. powinna mi być wdzięczna,"
nie przystoją człowiekowi dobrze wychowanemu, kulturalnemu również
inteligientnemu. Tym bardziej,że słowo pantomas jest popularne w internecie
Czyżby sie pan ośmieszył tym czekaniem na przeprosiny. Kto ma pana
przepraszać i za co? Za jedno niezdarnie zadane pytanie??? to pan nie wie ze
kobietę to nawet "kwiatkiem nie można trącic?" a co dopiero słowem????!!!
(bo to kobita zdaje się)ależ pan narozrabiał... Fe, nieładnie.
i to tyle co chciałem skomentować.....
"Obrońca kobiet" hłe, hłe