Dodaj do ulubionych

życie skorpiona

IP: *.datastar.pl 01.07.02, 19:34
...jest ciezkie, pelne sprzecznosci, taki znak! Ale drogie Panie wrozki
powiedzcie mi prosze co widzicie w gwiadach dla mnie (15.11.1973, godzina
22.00). Jestem cholernie ambitna zawodowo, pracuje w marketingu - czy to
dobrze? czy zle? Moim szefem-kompletnie bez autorytetu jest byk, ur. maj 1963),
scigamy sie i scieramy, przeskakuję go w zdolnosciach organizacyjnych,
zalatwianiu wielu waznych spraw i kontraktow, ale niesttey nei znam tak
angielskiego jak on i to mnie gubi, mam obiecany pod koniec roku sluzbowy
samochod jako nagrode a niewiem czy sie uda czy harowac jak wol czy dac spokoj
i zajac sie rodziną - mezem i dwuletnim dzieckiem. Jestem pelna sprzecznosci,
nei umiem zyc w zgodzie sama z sobą, chce jeszcze i jeszcze, choc tak na prawde
nie mam wiele inni za tyle pracy co ja mają o wiele wiecej - czy tak trzeba czy
taki moj los? Nie lubie zajec domowych -sprzatanie, gotowanie... wole prace.
Dlaczego? Czy podswiadomie czuje ze jest o co walczyc? i o co?
Moja rodzina daleko, jestem bardzo zwiazana z nimi, z moją matką 01.12.1952 -
nigdy nie ukladal i sie dobrze ajednak... czasem tak tesknie za nią, wiem i
czuje ze mnie kocha, choc nie umie tego okazac, jak zyc w zgodziwe z nią i je
wcale nie latwym charakterem?

Pozdrawiam Panie
Skorpion-ka
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: życie skorpiona 01.07.02, 19:57
      Też jestem skorpio. Też podobnie, choć nie do końca - jestem stanu wolnego i
      nie mam dziecka. Całe życie jestem związana z mundurowymi formacjami, choć
      mundurku nie założyłam nigdy. Pętałam się tu i tam po świecie - zgodnie z
      zawodem. Parę rzeczy obejrzałam, parę odczułam na własnej skórze i parę razy
      dostałam od losu mocnego kopa w cztery litery, ale nauczyło mnie to uporu w
      swoich racjach, wiary w przyszłość i szacunku wobec ludzi, którzy na to
      zasługują. Włącznie z moją Mamą (też jest daleko), a miałam podobny problem.
      Uszy do góry, inni mają gorzej (to widzę na codzień w mojej pracy - stykam się
      z bardzo nieszczęśliwymi ludźmi). Trzymaj się. Skorpio powinny się wspierać!!!
      • Gość: Skorpion Re: życie skorpiona IP: *.datastar.pl 01.07.02, 20:37
        Dzięki za cieple slowa poparcia. Sama pewnie po sobie widze, ale to dobre
        znaki, tak mysle
    • white.falcon Re: życie skorpiona 01.07.02, 21:45
      Nie ma za co. Skorpio też wymaga poparcia, choć jest wojowniczy i buńczuczny.
      Powołuję niepisaną sodalicję Skorpionów - trzymajmy się razem. A sodalicja - by
      był kłopot ze śliskim tematem: stosunki między Państwem, a Kościołem. W pewnym
      stopniu bezpieczeństwo ;)
      • lethe Re: życie skorpiona 02.07.02, 02:33
        white.falcon napisał(a):

        > Nie ma za co. Skorpio też wymaga poparcia, choć jest wojowniczy i buńczuczny.
        > Powołuję niepisaną sodalicję Skorpionów - trzymajmy się razem. A sodalicja - by
        >
        > był kłopot ze śliskim tematem: stosunki między Państwem, a Kościołem. W pewnym
        > stopniu bezpieczeństwo ;)


        Dolaczam do sodalicji.
        Astrologiczny banita- Lethe.;))

        • Gość: laverne Re: życie skorpiona IP: *.washdc3.dsl-verizon.net 02.07.02, 17:56
          Tu kolejny skorpion. Czytajac pierwsza wypowiedz poczulam sie jakby ktos
          opisywal mnie. nie chodzi o konkretna sytuacje, tylko moze raczej o sposob jej
          opisywania. Ja tez sie miotam miedzy jedna sprawa a druga, robiac sobie
          wyrzuty ze sie rozdrabniam, nie umiem skupic na jednym najwazniejszym i w ten
          sposob nic nie jest perfekcyjne. Tez jestem bardzo ambitna i uwielbiam
          wyzwania, chociaz ich realizacje przyplacam ogromna porcja nerwow. Tylko ze ja
          wciaz jeszcze szukam mojej drugiej polowy. I szczerze mowiac troche mnie
          zaskakuje reakcja facetow na moj znak zodiaku...
          • Gość: Skorpio Re: życie skorpiona IP: *.datastar.pl 02.07.02, 22:06
            Kiedy bylam sama tez wielu facetow odstraszal moj znak, bylo to moze wątle
            wytlumaczenie tego, ze jestem sama... Ale rzeczywiscie skorpion to trudny znak,
            pelen sprzecznosci sam z sobą
          • Gość: Baran A wiec dla odmiany ... BARAN IP: *.rz.ffm.infracor.de / 149.216.216.* 03.07.02, 17:37
            ...dolaczy do Was Skorpionow!!
            Chcialam tylko powiedziec, ze choc jestem Baranem, to widze u siebie bardzo
            duzo podobienstw Waszego znaku.
            Ja tez po przeczytaniu pierwszej wypowiedz poczulam sie jakby to bylo o mnie (a
            przeciez Skorpionem nie jestem!). Miotanie sie miedzy jedna sprawa a druga,
            nadmiar energii, ktorej nie mozna spozytkowac, bo w pracy sie to nie podoba,
            ciagle szukanie czegos nowego... Wyzwania? Przeciez jestem do tego stworzona!
            Cena nie jest wazna! Oczekuje od zycia wiele i nie zadawalam sie resztkami.
            Wymagam wiele od innych, ale od siebie rowniez. I tez jestem sama, bo mezczyzni
            nie lubia kobiet, ktore sa nie boja sie trudnosci. Ci chyba wola troche
            spokojniejsze znaki, ktore mozna zdominowac... A mi sie zawsze trafiaja
            pantoflarze, a ja z kolei nie czuje sie dobrze w takim ukaldzie.
            Czy to dobrze nie wiem, ale wiem ze lubie Skorpiony i dobrze sie z nimi
            rozumiem. Sporo Skorpionow jest wokolo mnie.
            A kiedys sie dowiedzialam, ze Skorpion i Baran to bardzo podobne znaki (choc o
            totalnie przeciwstawnych trygonach) i w 100 % sie z tym zgadzam.
            Dlatego pozdrawiam wszystkie Skorpiony!
            Baran
        • doka1 Re: życie skorpiona 22.07.02, 12:18
          i ja tez sie dołączam
          Skorpionka
    • Gość: Skorpion Re: życie skorpiona IP: *.datastar.pl 03.07.02, 20:35
      Witam
      Ja mam do czynienie z baranem... moj syn to baran i on ma wiele wspolnego ze
      mnie, choc ma dopiero 2 i pol roku, jest cholernie uparty, zawziety, ale i
      bezgranicznie na zaboj kocha...i takie tez są skorpiony, jezeli cos robią,
      kochają czy nienawidzą to są to uczucia wręcz ekstremalne.
      Raki? Ryby? z nimi zawsze udawalo mi sie lepiej zyc - przebywac, rozmawiac
      A POWIEDZCIE SKORPIONY JAKIE ZNAKI SĄ DLA WAS KATORGĄ?
      Pozdrawiam
      Skorpionka
      • Gość: Aśka Re: życie skorpiona IP: *.chello.pl 06.07.02, 19:09
        Dla mnie Skorpiona katorgą są Wodniki, Wodniki i jeszcze raz Wodniki! Egoiści,
        skąpi, zawzięci...
        Uwielbiam za to Barany, Bliźnięta.
        I tak, jako Skorpion mogę zdecydowanie potwierdzic: jak kocham, to całą duszą,
        jak nienawidzę to tez cała duszą. W przyjaźni całkowicie oddana, ale zawieść
        mnie raz -to koniec. Dlatego uwielbiam teżskorpiony, wiem czego można sie po
        nich spodziewac. I jakos na skorpionach nigdy sie nie zawiodłam.
    • white.falcon Re: życie skorpiona 07.07.02, 00:19
      Baranki bardzo lubię - zawsze istnieje nić porozumienia między nami. Wodniki -
      hmm, - to dla mnie trudny znak - moja Mama jest Wodnikiem, ale dla chcącego
      znaleźć wspólny język - to nic trudnego. Zdecydowanie są anty-mnie i anty-moje
      Ryby. "0" czegokolwiek wspólnego. Dobrze, jak jest tolerancyjna i nie
      rozumiejąć, macha ręką p.t. "jesteś dobrym pracownikiem, a twoje poglądy mnie
      nie obchodzą. Cenię twoją pracę, ale poza tym cię nie rozumiem." - taki jest
      mój szef. No i jeszcze Panny - dla mnie jest to zagadka, czemu są takie
      spokojne - przecież to nudne. Pozdrawiam:-)
      • Gość: Skorpion Re: życie skorpiona IP: *.waw.cdp.pl 07.07.02, 09:22
        Panny? Spokjne? To chyba najbardziej upierdliwy znak zodiaku! Z nami
        cholerycznymi i ekstremalnymi skorpionami nie są w stanie dobrze żyć!
        Ryby - zwłaszcza kobiety Ryby to dobry znak!
        • laverne Re: życie skorpiona 10.07.02, 21:56
          Ja jakos mam szczescie do Ryb, Strzelcow i Bykow - z nimi zawsze znajduje
          wspolny jezyk i jakos sie tak sklada, ze wiekszosc ludzi w moim otoczeniu jest
          spod tych znakow.
          • asfalt Re: życie skorpiona 21.07.02, 03:39
            Wlasnie przez te chore ambicje inni uciekaja od was. Moze i jestescie w swoim
            zawodzie bardzo dobrzy. Pracowalem z paroma Skorpionami, byli bardzo
            kompetentni, ale zazdrosc ze ktos jest na wyzszym stanowisku potrafila
            doprowadzic Skorpiony do czynow wrecz niegodziwych. Skorpiony potrafily byc dwu-
            licowe, wbijac noz w plecy, siac intrygi.
            Wiele Skorpionow nie powinna byc na wysokich stanowiskach z ich egoistycznym
            charakterem. Nie sa sprawiedliwe, sa czesto despotyczne. Szef Skorpion to
            katastrofa. Jesli chcecie byc lubiani, ograniczcie swe ambicje, zostancie tam
            gdzie jestescie, dajcie innym byc szefami. Na przyklad byki i strzelcy sa
            super! prostolinijni, towarzyscy, z sercem, pomocni, wielkoduszni.
            To tyle.
            • birda miłość skorpiona??? 21.07.02, 19:07
              no, własnie -jak tam wasze sercowe historie? Zazdrość?Namiętność? Pasja? - to
              podobno nasze cechy. Czy zdarzyło sie Wam prowadzić podwójne życie - kochac
              dwie osoby na raz? osoby spod jakiego znaku są dla was szczególnie pociągajace?
    • iza.podlaska Re: życie skorpiona 28.07.02, 23:25
      Witam,
      dołączam się do pochwały Skorpionów, bo sama jestem urodzona pod tym znakiem
      zodiaku :).
      Skorpiony z rocznika 1973 są bardzo zdolne, ambitne i trudno im poradzic sobie
      z życiem prywatnym wedle reguł ustalonych przez społeczeństwo. Jeśli chodzi o
      pracę, to polecam Skorpionom z tego rocznika założenie własnej firmy lub prace
      jako "wolny strzelec". Nie mają bowiem żadnego respektu dla szefów i władzy,
      same ustanawiaja reguły swpojej pracy i trudno im się podporządkować innym. W
      grupie lubią przewodzić, przeważnie wszystko robią po swojemu. Chętnie
      uczestniczą w przewrotach i obalaniu zastanego porządku, otwarcie mówią, co im
      się nie podoba.

      Pozdrawiam serdecznie

      Iza Podlaska
    • bianca Re: życie skorpiona 08.08.02, 14:07
      witam wszystkich skorpionów
      czuję pokrewne w was dusze tez jestem skorpione i jestem cholerną zaborczą
      zazdrosną osobą ciągnie mnie do baranów, rybek a jestem o dziwo z wodnikie i to
      całkiem mi znim nieżle nie lubię raków pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka