narcyza1
18.07.05, 11:51
Miałam dziwny sen. Właściwie pierwszej noc śnił mi się jeden sen, a następnej
jakby część dalsza.
Śniło mi się, ze ja albo ktoś z moich bliskich znajomych stara się o dziecko.
To dziecko się rodzi w jakiejś klinice, ale okazuje się, że trzeba je
zostawic na jakiś czas i wysłać za granicę. Chyba nie jest to związane z jego
zdrowiem, ale tego nie jestem pewna.
Kolejnej nocy sniło mi się, że dostałam z tego miejsca telefon, że dziecka
jeszcze nie ma choć miało juz być. Po przyjeżdzie do tego miejsca okazuje
sie, że dziecko nie żyje. Nie pamiętam juz innych szczegółów. Czy ktoś mógłby
to zinterpretować? Serdecznie dziękuję.