18.07.05, 11:51
Miałam dziwny sen. Właściwie pierwszej noc śnił mi się jeden sen, a następnej
jakby część dalsza.
Śniło mi się, ze ja albo ktoś z moich bliskich znajomych stara się o dziecko.
To dziecko się rodzi w jakiejś klinice, ale okazuje się, że trzeba je
zostawic na jakiś czas i wysłać za granicę. Chyba nie jest to związane z jego
zdrowiem, ale tego nie jestem pewna.
Kolejnej nocy sniło mi się, że dostałam z tego miejsca telefon, że dziecka
jeszcze nie ma choć miało juz być. Po przyjeżdzie do tego miejsca okazuje
sie, że dziecko nie żyje. Nie pamiętam juz innych szczegółów. Czy ktoś mógłby
to zinterpretować? Serdecznie dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: daisy Re: Sen IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.07.05, 13:52
      Jung...mawial ze swoich snow sie nie interpretuje...podobnie jak nie widzi sie
      swoich plecow...
      rodzi sie dziecko- idzie nowe..jakas idea, jakis pomysl...cos nowgo w
      zyciu...jakas zmiana...moze ta zmiana nie moze sie dokonac, bo moze nie jestes
      na nia gotowa...tyle piwreszych skojarzen...pozdrawiam!
    • agrentowy4321 Re: Sen 04.03.23, 14:47
      Obłędne
    • irona.sonata Re: Sen 24.04.23, 00:18
      Sceptyczna na 100%
    • irona.sonata Re: Sen 24.04.23, 18:31
      Bardzo to dziwne
    • irona.sonata Re: Sen 02.05.23, 23:53
      Ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka