Dodaj do ulubionych

Ukladanie Tarota sobie

03.10.03, 12:02
Witam!
Zapytuje jak to jest z tym Tarotem i prosze o podzielenie sie swoimi
doswiadczeniami w tym wzgledzie.
Od 2 lat interesuje sie tymi magicznymi kartami. Z czasem obrazki te zaczely
do mnie przemawiac wiec poglebaiam swoja wiedze w tej dziedzinie.
Ale !! jak to jest ??? wszystkie osoby, ktorym ukladam karty (najczesciej moi
znajomi) sa zadowolone. Podobno trafiam w 10 z interpretacja. wielu z nich
moje sesje pomogly podjac decyzje, wielu rozwialy obawy. Im tak, ALE NIE MNIE.
mam wrazenie ze karty mnie oszukuja !!! I nie dlatego, ze w sprawach
najbardziej istotnych wychodza pozytywnie. Nie, pokazuja tez zle i
nieprzyjemne rzeczy.. ale jak sie z czasem okazuje - nie pokazuja prawdy.
Na wyraznie zadane pytanie o szanse i zagrozenia danego dzialania, pokazuja
cos, a jak juz zdecyduje sie i robie to -> skutki sa inne niz pokazywaly
karty.
A-ha i nie jestem od niego uzaleniona ... bo wiem, ze T. moze sie zmeczyc
ciaglymi pytaniami o ten sam problem ;-)
Jak to jest ?? Slyszlam tez, ze nie powinno sie sobie stawiac tarota.
Czy mozecie sie wypowiedziec.

Agniecha
Obserwuj wątek
    • black.rouse Re: Ukladanie Tarota sobie 03.10.03, 12:57
      mam ten sam problem, z tym ze ja ukladam kabale z kart klasycznych... nie wiem
      czym to sie ma ,ale podejzewam ze w przypadku stawiania kart sobie, poprostu
      podswiadomie sugerujemy sobie odpowiedz. karty nie klamia to tylko my
      oszukujemy same siebie. widzimy to co chcemy zobaczyc, a nie to co karty
      pokazuja w istocie... ja juz dawno zaprzestalam stawiania kart sobie ,bo nie ma
      to sensu... itak nie zobacze przeslania.
      pozdrawiam
      • waloszka Re: Ukladanie Tarota sobie 07.10.03, 19:08
        Też stawiam kabałę od 10 lat z klasycznych kart (głównie) i przemawiają do
        mnie, ale sama sobie nie stawiam, bo czuję co się stanie, albo jak nie chcę
        czuć, nastawiać się, to nie pytam kart, ani siebie.
        Jest jeszcze jedno wytłumaczenie. Jeśli dowiemy się o czymś co może nas samych
        spotkać, to możemy tak zmienić swoje nastawienie do życia, że zmieniamy
        przyszłość.
        Są rzeczy, które spełnią się (przeznaczenie), te które prawdopodobnie się
        pełnią (na nie mamy wpływ i możemy kształtować) i prawdopodobne (jeśli mamy
        świadomość spełnienia lub nie to sami wybieramy możliwość).
        Dziewczyny! Idzcie na nosa, a karty dopowiedzą reszte...
    • iza.podlaska Re: Ukladanie Tarota sobie 08.10.03, 13:22
      Witam,
      moim zdaniem moze Pani byc po prostu niezdecydowana, a to kartry tez wyczuwaja.
      Tym bardziej ze karty sa zwiazane z podswiadomoscia i naszymi lekami bardziej
      niz inne techniki wrozebne. Moze cos sie zmieni, jesli zmieni Pani sposob
      formuowania pytan - nie co mam zrobic, ale co sie stanie, jesli zrobie to. Ale
      na pewno nie jest tak, ze tarot oszukuje tych, ktorzy nim wroza :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Iza Podlaska
      • agniecha75 Re: Ukladanie Tarota sobie 08.10.03, 18:17
        Dziekuje za odpowiedź.
        DLa mnie i tak to jest dziwne bo ja mu zadaje takie właśnie pytania w
        stylu "jesli postapie tak i tak, to jakie są tego perspektywy". Wychodzi
        dobrze, a jest źle. Albo wychodzi coś co nie ma związku z rzeczywistością.

        Ale ksoro on mnie nie oszukuje ...
        Dam mu jeszcze szanse ;-)

        Pozdrawiam,
        Agniecha
    • irona.sonata Re: Ukladanie Tarota sobie 30.04.23, 22:00
      O Boże
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka