Gość: Malwina
IP: *.abo.wanadoo.fr
18.04.03, 09:00
jak przeszlibyscie przez swieta wielkiej nocy bedac w kraju w ktorym sie ich
praktycznie nie swietuje ? tzn w ktorym jedyna tradycja jest wzajemne
obdarowywanie sie czekoladowym jajem i kropka. Gdzie nawet stalych
tradycyjnych dan nie ma (no moze jagnie...) Gdzie caly interes tych swiat
polega na ...dluzszym week endzie ?
Czy upieralibyscie sie przy swoim w autarsji (koszyczka nie zaniesiesz
nigdzie !)
Jaka reakcja - podtrzymywanie za wszelka cene czy adaptacja ?