Dodaj do ulubionych

Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 22:32
mam pytanie: komu udało się rzucenie uroku miłosnego i jest szczęśliwy w
związku? Czy ukochana/ukochany Was kochają? Czy dobrze układa Wam się w
związku? Czy nie żałujecie tej decyzji?
Obserwuj wątek
    • Gość: oszukana Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 23:36
      Zdecydowanie odradzam.


      wielokrotnie oszukana
      • lux_occulta Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 22.12.08, 00:38
        Dołanczam się do oszukanej - odradzam z całego erca.
        • Gość: Kleks Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 11:59
          A dlaczego odradzacie?
          • Gość: :)) Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 15:39
            a przed rzucaniem uroku byłyscie takie szczesliwe ?? pewnie nie.
            wkecacie sobie ze spotka was kara to samospełniajaca sie wrozba . i
            tyle .a jak ktos was nie kochał to pod wpływem energii tez nie da
            rady , to tylko moze pomoc
            • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 25.12.08, 08:04
              Troszkę zmienię tor dyskusji jesli pozwolicie i powroce do czystej definicji .A wlasciwie do pewnego badania majacego na celu udwodnienie istnienia magii .- Czary, klątwy ,uroki itd to domenamagii, którą jedni
              fascynują się, a inni traktują jako szalbierstwo , prymitywizm.Tymczasem istnieją prawdziwi czarownicy,ktorzy nie dązą do taniej reklamy na łamach publikatorów, ale wiedzą po prostu jak to robić i robią to.podjęliśmy badania, mające na celu udowodnienie przy pomocy aparatury badawczej ,iz pewne procedury magicze mogą w sposob fizyczny oddzialywac na zywe organizmy .W magii najwazniejsza jest myśl .Ona t omoże albo uzdrawiać albo przynieśc nieszczęscie.Dzialanie mysli mozna sprawdzic za pomocą zwyklego pomiaru aktywnosci jonow wodorowych .Na probce wodu o ph= 7,62 zwykle oddzialywanie bioenergii powoduje wzrost ph do 7,745 jp.Na tak naenergetyzowaną wode oddzialywalismy następnie wzrokiem i ph spadlo do 7,645 przy czym kontrolna probka miala nadal 7,62 .Nastepnie kazdy z nas odwrocil sie do swojej probki plecami i probowal oddzialywac na nia mysla . Sredni wynik to 7,74 natomiast probki kontrolnej 7,63.
              Następnego dnia uzyliśmy wody o ph 7,48 uczestnicy mieli mentalnie pobrac energie z wody .mimo to ph wzroslo do 7,56 . nie wiem na razie jak to wytlumaczyc ale to kwestia czasu .Nastepnie zwyczajne energetyzowanie i tu ph wzorslo do 7,63 . Nastepne cwiczenie to myslenie negatywne i posylanie energii w kierunku wodu i UWAGA! ph spadlo do 7,55! przy czym w probce kontrolnej spadlo rowniez do 7,60 !
              Następnego dnia sprawdzalismy odzailywanie na kilka probek jednocześnie .Tu aktywność probek wodorowych zmienila sie w niewielkim zakresie ( od 7,61 do 7,65) przy czym odzialujac na konkretną probke tylko i wylacznie wzrasta nawet o 0,16 jp.Udowadnia to badanie ,ze mysli jest przestrzenna i skierowana na odpowiedni cel zmienia jego wlasciwosci . to tlumaczu m.in .uroki oraz oddzialywanie bioenergii na odleglość.
              Aha i maly dodatek . formulki przyspieszaly pojawienie sie zmian tak samo jak i leczynowe rozdzki. Sadze ,ze nalezy wiec potraktowac powaznie wszystkie oddzialywania ,lacznie z tym ,ze mysl moze zabic .
              • fiotel Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 25.12.08, 09:20
                Coś mnie zastanawia .Nie wiem czy pamiętasz kim jestem ,ale było tak .Brałam u Ciebie rytuał no i na drugi dzień nagle zapytanie od niego co u mnie . utrzymywaliśmy kontakt ,ale to zbieg okoliczności .Czy było to spowodowane właśnie taką energią ?
              • cloude Re: do Lilith :-) 25.12.08, 11:48
                Czyli to jest takie działanie na materię (np. wodę) jak robią to
                bioenergoterapeuci? No bo w sumie magia to
                przesyłanie/działanie/manipulowanie energią.
                Jeśli się mylę - wytłumacz jaśniej :-)
                pzdr :-)
              • Gość: jasnowidz Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 17:08
                Ten wątek został założony w innym celu.

                Niedługo się o tym przekonacie.

                Widzę to.
                • Gość: Kleks Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 20:25
                  Do Jasnowidza.
                  To nie jest prawda, że "ten wątek został założony w innym celu". Założyłam ten
                  wątek, ponieważ zastanawiałam się nad rzuceniem uroku miłosnego i po prostu
                  chciałam się dowiedzieć, czy warto. Jestem ciekawa, czy rzeczywiście osoby,
                  które rzuciły urok odzyskały ukochaną/ukochanego i czy są z nią/nim szczęśliwe.
                  Spotkałam się z opiniami, że jeżeli ukochany wraca, to tak naprawdę nie kocha,
                  ale jest w pewien sposób przywiązany, jest taką marionetką, kukłą. Chciałam się
                  dowiedzieć, jak naprawdę jest i miałam nadzieję, że osoby, które rzuciły urok, a
                  do których powróciła ukochana osoba, podzielą się doświadczeniem. Mam nadzieję,
                  że ktoś opisze, jak wygląda związek z taką osobą i czy taki związek jest
                  szczęśliwy. Jeśli natomiast ktoś wykorzysta założony temat w innym celu - to ja
                  na to nie mam wpływu. Apeluję do osób, które rzuciły urok miłosny i
                  ukochana/ukochany wrócił: napiszcie, czy Wam się w związku układa i czy
                  jesteście szczęśliwi.
                  • Gość: Kaja Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 22:20
                    Przeczytałam bardzo ciekawy post na Ezoteryka i bioterapia. Może tam nie
                    zaglądasz, może będziesz chciała przeczytać...

                    Re: urok miłosny, czyli jak skutecznie go zabić!

                    Autor: angelisme☺ 23.03.08, 19:59

                    Często spotykam się w swojej praktyce z pytaniem "czy może Pani pomóc mi
                    zatrzymać/zwrócić męża, chłopaka" Oczywiście pytanie dotyczy magii
                    Moja odpowiedź zawsze brzmi "NIE"
                    Rzadko jednak tłumaczę dlaczego- nie. Mniej rzadko natomiast zdarza sie że dana
                    osoba wraca do mnie po jakimś czasie i informuje że ktoś życzliwy sprzedał
                    receptę na szczęście we dwoje..
                    No i niby wszystko jest okey, mężczyzna siedzi na smyczy( jeśli się
                    udało),jednak coś się psuje na zdrowiu, samopoczuciu, czasami w pracy, biznesie.
                    Miało być tak pięknie, więc czemu nie jest ??? gdzie tkwi błąd?

                    I to właśnie zmotywowało mnie do napisania tego postu.

                    Magii mówię NIE, ponieważ:

                    Magia działa! Magia działa w dwie strony!
                    Zlecasz, stawiasz -brak różnicy= płacisz.
                    Zapłata, można powiedzieć dam tysiąc złotych i gotowe.
                    Zapłata gotówką jest dla wykonującego, lub obdarowującego Cię spisanym rytuałem etc.
                    Jednak Demony, strażników magii mało interesują pieniądze, one chcą zapłaty w
                    "udziale Twego losu"
                    Czyli jednym słowem podpisujesz kontrakt w którym Ty płacisz swoją energia,
                    jakością doświadczania życia a w zamian dostajesz efekt magii.
                    I od tej pory mało co kontrolujesz, bo przecież to świat niewidoczny dla twoich
                    oczu.
                    Weryfikacja polega na czuciu i wyniku samoobserwacji.

                    A strażnicy? Oni bawią się na całego-Twoim kosztem. Czy przeszkadza im brak ciała?
                    Ależ skąd korzystają za pozwoleniem z Twojego.
                    Z czasem zauważysz, że troszkę przybyło Ci lat biologicznych, więcej śpisz i
                    jesteś coraz bardziej zmęczona/y. Częściej pojawia sie frustracja, magicznie
                    uwięziony partner zaczyna irytować.
                    Finanse jakoś sie nie układają.
                    Oczywiście można to wytłumaczyć złym okresem, passą a nawet pechem.

                    Pytanie jak długo będziesz się oszukiwać?
                    Życzę by władania losem zostało Ci przynajmniej do poszukiwania odpowiedzi na
                    coraz większą ilość pytań które roją się w Twojej głowie.
                    A szczęścia by trafić do osoby która będzie potrafiła zrobić porządek z tym, co
                    sobie łaskawie z wolnej woli
                    zaoferowałaś/eś i za to zapłaciłaś/eś.

                    Mam apel do Was wszystkich, do kobiet szczególnie!

                    Zrezygnujcie z takich zabiegów, bo cena jaka płacicie jest zbyt wysoka.
                    Świat ten za zasłoną, potrafi być o tyle niebezpieczny o ile po prostu
                    niewidoczny dla większości.
                    Osoby pałające się magią, dające "cudne przepisy" na spełnienie marzenia nie
                    informują o tym jaką cenę płacisz, może nie wszystkie nawet o tym wiedzą
                  • pavucina Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 25.12.08, 22:24
                    1.Wzajemna miłość nie gwarantuje związku 2.Związek,który łączy miłość nie gwarantuje szczęścia. 3.Biały urok jedynie przełamuje barierę,otwiera drzwi do miłosnego zainteresowania komuś kto jest nieczuły na czyjąś "chemię",bądź ją stracił. 4.Jest to jak rozpalenie płomyka,którego jak ktoś nie umie i tak dostrzec,czy podtrzymać,nie ma co mieć pretensji do wykonawcy "uroku" 5.Magia miłosna była w dawnych czasach stosowana,(ta właśnie otwierająca zainteresowanie miłosne) powszechnie wręcz.Owszem w kręgu danych środowisk.Wychodząca "poza stany" nie chętnie.Dlaczego,to miernie inteligentny człowiek się domyśli.I nigdy nie obiecywała szczęścia,tylko "zdobycie " kogoś,a co z tego wyniknie to już była inna bajka. 5.Prawdziwa czarna magia miłosna nie służy "miłości" ani rodzinnym związkom".
                    • Gość: Kaja Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 22:32
                      I jeszcze jeden post z Ezoteryka i bioterapia
                      Re: urok miłosny, czyli jak skutecznie go zabić!
                      Autor: ewajanson-on-line☺ 12.07.08, 15:16

                      "Magia to magia i zawsze się wiąże z demonami. Jak ich nie
                      przyzywasz, to same przyjdą, nie bój się.
                      Angelbell ci dobrze napisała - nikt nie łamie bezkarnie wolnej woli drugiego
                      człowieka.
                      Bóg jej nie łamie, wiec my też nie mamy prawa /.../"
                      • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 00:18
                        Pewnie ,ze rzucanie uroku na konkretną osobę to raczej zly plan ale ocena nalezy do kazdego . moj wczesniejszy post w tym temacie mial za zadanie udowonic ,ze istnieje sens rzucania uroku . Ze dzialaja jesli oczywiscie ktos je rzuca w ogole :> badani bylo robione w kregu 10 osob przy czym 2 to ezoterycy .probka jedna byla czysta i porownawcza .w maju przperowadzmy eksperyment w grupie 20 osobowej wylacznie eozterykow wtedy podam wyniki . aha przy dluszym odzialywaniu .tu kazde okolo 3-10 min trowalo / cloud dzialamy na materie przez manipulacje energia .doswiadczenie ma na celu udowodnienie odzialywania na wszystko co ma atmomy. A kazdego chetnego ezoteryka zapraszam .osoby chcace zobaczyc to na wlasne oczy rowniez . nie oceniam tu sensu . szczescie ludzkie zalezy od czlowiekam .oceniam tu dzialanie oraz pozytywne i negatywne myslenie i jego oddzialywania .
                        • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 01:16
                          Lilith co mialas na mysli piszac ze rzucanie uroku na konkretna
                          osobe to zly pomysl? jakie moga byc konsekwencje?
                          • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 02:34
                            Sluchaj .wszystko jak i samo powodzenia jest alezne od tego ile dobrej i zlej wody uplynelo podczas relacji . Czyste uczucie miedzy ludzmi to cos pieknego i wznislego .wywolanie tego uczucia sztucznie jest pewna profanacja . mozna zwiazaek pobudzac do zycia . mozna przyciagac parnerow ale odialywac na konkrtna osobe to juz cos innego. wyobraz sobie sytuacje tak na trzezwo patrzac jakby z boku twojego zycia .jestes z kims .ta osoba cie kocha jest ci wierna . ale czy aby na pewno ? czy ona tego chciala? ile razy zadasz sobie to pytanie? a jesli sie okaze ,ze to jednak nie ta osoba? ze tka naprawde ktos inny jest ci przeznaczony? co z ta osoba zrobisz? wyrzucisz jak smiecia? Co wtedy? kazdemu sie wydaje ze taknie bedzie ze to niemozliwe? wiadomo w szem w wobec ze smam to robie dla innych wiadomo ,ze juz czesc jest udana w tej chwili .ze zajmuje sie ezo i jestem ezoterykiem z krwi i kosci ,ale robie to bo chce osiagnac swoj pewien cel . to ze sie ksztalce przez praktyke i coraz lepiej mi idzie nie jest warte tego ,ze czuje kurcze gdzis tam sam wyrzuty sumienia . o wieel mi sie przyjemniej robi ryty na ogoln przyciaganie lub kabale . lecz czuje ten moralny aspekt manipulacji na zyczenie . wiem to ,ze przyjdzie czas gdy ta osoba sie znudzi ..ze powie " to juz nie to samo" .nie cohdzi o kare .stosuje oczyszczenia nawet klienta oraz tarcze . karma to tez aspek nastepujacy ,ze jesli w to wierzysz to musi to byc zdarzenie naprawd szokujac by stwarzac zwiazki karmiczne . w tym aspekcie zazwyczaj tego ni ma chyba ,ze chodzi o ciezkie ryty . powiem tyle .gdy osiagne juz to co chce przestane te ryty robic raz na zawsze .zostasne na swojej okulcie i bede nadal udowadniac dzialanie energii .tak po prostu wiem ,ze bedzie lepiej . czuje to tam w srodku i mysle ,ze kazdy kto to robi i robi to naprawde wie o czym mowie . nie mi jest kogos nawracac ,ale osobiscie uwazam ze rytu przyciagajac lub poprawiajace zdrowy zwiazek sa wystarczace .Powoduje uszczesliwianie zycia . robimy sobie dobrze i jest oki . Ja jestem szczesliwa osoba .niczego mi brak .tak czy inaczej osiagn to co chce i wiem o tym . sma jestem dowodem na to ze ogolne ryty i to wcale nie drastyczne .ogolny rozwoj bez wzgledu na religie jest dobry .
                            • Gość: gość Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 11:34
                              Lilith666 a ten urok działa na każdego?Czy w twojej praktyce był
                              przypadek że się nie udało?
                              • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 12:19
                                hmm pytanie podchwytliwe .nikt nie da 100 procent pewnosci ,ale nie bylo co widac po klientach .chyba ,ze ktos stwierdzi ,ze zabilam ich .predzej czy potem wracaja . ale obiektywni patrzac mimo ze znam sie bdb na ezo daja mi 80 procent szans wykonania co widac w powyzszym linku wiec jest taka mozliwosc predzej czy pozniej .
                                • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 12:40
                                  Lilith czy jezeli jest para ktora spedzila ze soba szczescliwie
                                  kilka ladnych lat i nagle stalo sie cos co ich rozdzililo i spor
                                  zaszedl tak daleko ze zadnym racjonalnym sposobem nie da sie ich
                                  znowu polaczyc to czy myslisz ze wtedy urok jest dobrym sposobem na
                                  to by znowu byli razem? czy w takim wypadku stosowanie uroku jest
                                  mniej niemoralne twoim zdaniem? i czy on zadziala nawet jezeli jedna
                                  z osob twierdzi ze nie potrafi drugiej wybaczyc i nie juz z nia byc?
                                  czy urok moze sprawic ze ten an ktorego jest rzucany zapomina to co
                                  bylo w zwiazku zle i dazy do polaczenia?
                                  • acha777999 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 12:52
                                    A ja mam pytanie z gola inne.. czy wiara i pozytywne myslenie dużo
                                    daje?..
                                    • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 14:38
                                      Lilith ja nie wiem czy dobrze zrozumialam twoja mysl:
                                      "jestes z kims .ta osoba cie kocha jest ci wierna . ale czy aby na
                                      pewno ? czy ona tego chciala? ile razy zadasz sobie to pytanie? a
                                      jesli sie okaze ,ze to jednak nie ta osoba? ze tka naprawde ktos
                                      inny jest ci przeznaczony? co z ta osoba zrobisz? wyrzucisz jak
                                      smiecia? Co wtedy? "
                                      czy ty przez to chcialas powiedziec ze jak juz zdecydujemy sie na
                                      rzucenie uroku to ta osoba na ktora byl urok rzucony bedzie nas
                                      kochac do konca zycia? i nawet jezeli my stwierdzimy ze juz chcemy
                                      zakonczyc zwiazek i niezaleznie od tego jak bardzo bedziemy probowac
                                      to ta osoba i tak bedzie nalezgac zeby byc razem?
                                      • Gość: monia Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.08, 15:10
                                        Za wszystko w zyciu sie placi. Tak,jesli uzyjesz magii wobec innej
                                        osoby,to jestes na nia skazana do konca zycia,nawet jesli juz nie
                                        chcesz z nia byc.
                                        • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 15:28
                                          Titi w skrocie to chcialam powiedziec . nie wiem czy jesteś ezoterykiem czy tez nie .raczej nie ,ale kazdy wie lub moze sie domyslac ,ze ta osoba jest juz hmm powiedzmy nie do konca taka sama .nakierowanie energii powoduje nawet przy takich delikatnych rytach jakie stosuje pewne zmiany .w pewnych przypadkach dana osoba nie jest soba . po to daje wam tego linka obyscie przeczytali wszyscy kogos kto nie jest ze mna zwiazany wiec nie powie aby zarobic jak jest ladnie pieknie choc i ja tego nie mowie . przyjzyjcie sie jeszcze raz co mowi obserwator o osobie na ktora zostaje rzucony urok www.okulta.fora.pl/karczma-pod-luckiem,164/wasze-ryty,2692.html . oczywiscie da sie to odkrecic odpowiednimy bodzcami ,ale czy nie lepiuej od razu zostosowac delikatny ryt przyciagajacy milosc ogolnie? Juz nie wspomne o silnych rytach na ktore zgadzam sie bardzo zadko bo przy tym trafieniu nawet 80 proc powoduja zmiany ,ktorych nie odwroce gdy ktos mi powie " no ale sluchaj ja juz go nie chce ". Za pewne 2/3 od razu bedzie ich ciekaw i gdy do mnie napisze o nie zapyta img377.imageshack.us/my.php?image=m1smkf2.jpg , img377.imageshack.us/my.php?image=m2smwc1.jpg i nie sa to ryty la vey'a i podtekst jakikolwiek seksulany od razu dodam fanatykom by uprzedzic ich ataki . Wygladaja przyjemnie? Nie sadze i nie sa .Wiec mimo to ,ze na nich zarobilabym najwiecej radze po prostu powstrzymac sie i brac lekkie przyciaganie .wtedy jesli macie byc razem i tak bedziecie .

                                          Acha towja odpowiedz - przeciez juz dawno powtarzam ,ze heh 2/3 rytu udanego to wiara . popatrz na ph . to ni jest oszustwo .jest to dosiwadczenie udokumentowane i gdy zrobimy to w grupie ezoterykow wystartujemy do nagrody Randiego.Pozytywne nastawienie daje nam ogormna sile . Magia i pobudzenie aspektow to tylko my lecz odpowiednio rozwinieci .Nasz mozg to potrafi .mozg kazdego z nas .Magia to my .
                                          • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 15:38
                                            Lilith nie jestem ezoterykiem, raczej kims kto zastanawia sie nad
                                            rzuceniem uroku... chcialabym sie dowiedziec czy laleczki ktore
                                            wykonujesz, o ktorych czytalam na okulcie sa taka forma uroku ktora
                                            dziala na druga osobe do konca zycia czy to ta delikatniejsza forma?
                                            i czy oberwator mowiac o 80% ma na mysli wlasnie dzialanie laleczki
                                            na druga osobe?
                                            • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 15:48
                                              Najlepiej rzuc go sama .przeciez jest w kazdym taka inwencja .laleczki to laskawsza forma rytu .nie wiem czy odpowiednia do twojego przypadku czy tez inny laskawszy ryt nie znam historii. obserwator ocenil moja zdolnosc od powodzenia w wykonaniu .
                                              • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 15:54
                                                po krotce to sytuacja wyglada tak ze stanelo miedzy nami tyle
                                                problemow zarowno z jego jak i mojej winy ze odszedl i uwaza ze
                                                dobrze mu sie beze mnie zyje... niepotrzebuje miec ze mna kontaktu
                                                a, spotyka sie z innymi i mam wrazenie ze szuka kandydatki na nowa
                                                partnerke;/ czy w takim przypadku laleczka jest w stanie pomoc?
                                                • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 15:57
                                                  Wiesz to takak opowiesc jak jedna z wielu ... niewiele wnosi poza tym na melia takie sprawy lilith666_black_moon@interia.pl .powiem tylko tyle .laleczki sa jednym z najskuteczniejszych rytow lekkiego pochodzenia .
                                                  • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 16:04
                                                    dziekuje ci za wszystkie odpowiedzi. wiem ze to historia jakich
                                                    wiele... zreszta doskonale to widac po forum. na pewno sie zglosze
                                                    jezeli podejme decyzje ale sama rozumiesz ze to cos co nalezy dobrze
                                                    przemyslec:) pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za objasnienie wiele
                                                    watkow
                                                  • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 16:09
                                                    Proszę uprzejmie i raczej wejdz na przykladowe moje forum i sama cos sensownego wybierz...jesli juz czujesz ,ze musisz...
                                                  • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 16:15
                                                    Lilith a mozesz jeszcze tylko napisac jak laleczka wplywa na te
                                                    druga osobe?
                                                  • Gość: ciekawa Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.chello.pl 26.12.08, 21:50
                                                    Dolaczam sie do prosby titti... Lilith napisz, prosze, jak ta
                                                    laleczka wplywa na druga osobe? Dziekuje :)
                                          • acha777999 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 16:23
                                            Dzięki Lilith:) Czyli wiara to podstawa.. a jeśli jest wiara..
                                            nadzieja i miłość.. to zadziała napewno:)
                                • ala8407 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 29.12.08, 15:08
                                  Chciałabym zapytać o te uroki, pewnie gdzieś te informacje są, ale
                                  chce zasięgnąć wiedzy z pewnego żródła.. Mam pytanie w ciagu jakiego
                                  czasu zaczyna działać ten urok, jak szybko?i czy powinno sie czekać
                                  w takim wypadku żeby mężczyzna/kobieta sam/a się odezwała. Czy
                                  trzeba po tym uroku czekać na ruch ze strony zauroczonego?
                                  • aniolek1011 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 29.12.08, 16:10
                                    podobno najlepiej zeby ON/ONA- <na którego rzuca sie urok> odezwał się pierwszy/a... :)
          • lux_occulta Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 16:25
            Wiesz, to nie daje szczęścia ani saatysfakcji. Odwołam to do innej sytacji. NIe wiem, czy jesteś facetem czy kobietą więc:
            jeśli jesteś kobietą - czy byłabyś szczęsliwa mająć świadomość, żę oszukałaś swojego na przykład obecnego męża i celowo zaszła w ciążę żeby musiał się z Toba ożenić?
            jeśli jestes facetem - czy cieszyłaby Cie świadomość, że wrobiłes swoja żonę i celowo przedziurawiłeś prezerwatywy żeby zaszła w ciążę i musiała z Tobą zostać "póki śmierć Was nie rozłączy"? załóżmy, że rozwiązania typu alimenty, nieuznanie dziecka czy cokolwiek tego typu jest niemożliwe i jedynym wyjście z sytuacji jest małżeństwo.

            Więć teraz pytanie z innej beczki - czy byłabyś/byłabyś szczęsliwa/szczesliwy że zdobyłaś/łeś miłość przez urok? To nie musi być prawda, może tylko zbieg okoliczbości, ale czy cieszyłoby Cię, że jednak to wszystko może być oszustwem? Przeciez druga osoba możę tak naprawdę Cię nie kochać... A nawet jeśli, to pozostają wyrzury sumienia. Tu już nawet nie chodzi o to, czy zaklęcie miłosne zadziała czy nie tylko sam fakt, żee chciało się kimś zawładnąć tak, by zmusić tego kogoś do miłości.
            • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 16:40
              mysle ze jak juz ktos sie zdecyduje to ma swiadomosc konsekwecji i
              ryzyka jakie to za soba niesie. mysle ze to kwestia moralnosci
              kazdego z osobna i nie powinno sie takich osob oceniac ani uogolniac
              bo kazda historia jest inna....
              • lux_occulta Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 17:44
                Kiedy ktoś podejmuje jakieś działanie nie zawsze jest wszystkiego świadomy. Jeżeli zdecyduję się na przykład oddać dziecko do adopcji to jestem świadoma, że dziecko może czuć się w późniejszych latach niechciane (no bo przeciez je zostawiłam) ale jednocześnie tłumacze sobie, że przecież robię to dla jego dobra. Ale czy z tego powodu będe szczęsliwsza? A przecież to o to tu chodzi, porawda? Czy fakt, że podejmę decyzję da mi szczęście.
                Mogę rzucić urok na faceta na którym mi zależy "no bo przeciez ja go tak kocham że jakżę mogłabym zrobić mu krzywdę", ale:
                - oszukuję samą siebie, bo to już nie jest to samo
                -jeżeli nie zrujnuje mnie fakt, że on może jednak mnie nie kocha, to zrobią to wyrzuty sumienia
                - zakładając, żę urok zadziała - PRZECIEŻ ON MNIE NIE KOCHA, DO CHOLERY, TO ZWYKŁA MANIPULACJA I OSZUSTWO! i przy okazji robię facetowi krzywdę. Najlepszym urokiem miłosnym jest w tym momencie to, co jest w nas samych - wdzięk, klasa, wewnętrzne piękno i podobne banały.
                • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 18:11
                  dla ciebie wszystko jest biale albo czarne;/ masz swoje zasady i ja
                  to szanuje ale pamietaj ze w zyciu jest wiele odcieni szarosci... ja
                  mysle o uroku bo widz jak ktos kogo kocham zaczyna sie staczac w
                  zyciowa odchlan i odmawia mojej dobrowolnej pomocy bo mu na to chora
                  meska ambicja nie pozwala albo honor... uwazam ze niemoralne jest
                  rzucanie uroku na kogos z kim sie nigdy nie bylo i nie poznalo tak
                  naprawde ale jezeli ja z nim bylam i bylismy naprawde szczesliwi
                  tylko w okol nas pojawilo sie grono zlych ludzi, ktorzy nam to
                  szczescie zmacili to uwazasz ze nie mam prawa probowac go odzyskac?
                  wierz mi ze jezeli sie na to zdecyduje to zrobie wszystko co w mojej
                  mocy zeby on by szczesliwy w kazdym aspekcie tego slowa. i jeszcze
                  jedno... ty masz swoje zasady ja swoje - szanujmy je nawzajem bo
                  tylko my sami bedziemy placic za swoje bledy i ponosic konsekwecje
                  swoich czynow, nikt inny nie bedzie rozliczany z naszych wyborow
                  pozdrawiam
                  • Gość: devilangel Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 19:23
                    Konsekwencje ponosi tez druga strona, ta zauroczona, czy moze raczej
                    zmanipulowana jesli urok sie uda. I tej drugiej strony nikt nie pyta
                    czy tego chce tylko w imie tego co zwie miloscia, zaklada smycz.
                    Hmm, kochajac chcemy ponoc szczescia dla bliskiej osoby...wiec czemu
                    jej to robimy??? Oto jest pytanie. I nie wystarczy tu odpowiedz
                    typu: JA WIEM co dla niego/niej dobre i szczesliwe. To wymowka dla
                    zalatwienia wlasnego interesu bez ogladania sie na skutki dla tej
                    jakby ukochanej osoby. W imie milosci daje sie wolnosc wyboru, kto
                    kocha ten zostanie dobrowolnie, kto nie kocha tego i smycz z
                    kagancem nie utrzyma jak nalezy ( znaczy szczesliwie, blisko i
                    zgodnie)- jesli zostanie z przymusu, nie ma zadnej gwarancji ze nie
                    bedzie sie odgrywac za to i ze nie bedzie chodzic na boki. Kazda
                    forma niewoli rodzi bunt. Nawet jesli sie ta osoba nie dowie co jej
                    zrobil ukochany(a) to moze czuc sie jak w klatce i wtedy raczej milo
                    nie bedzie.


                    titti1986 napisała:
                    > tylko my sami bedziemy placic za swoje bledy i ponosic konsekwecje
                    > swoich czynow, nikt inny nie bedzie rozliczany z naszych wyborow

                    No wlasnie- tylko soba wolno nam rozporzadzac, nikim innym. Nawet
                    jezeli nam sie zdaje ze mamy dla tej drugiej osoby lepsza recepte na
                    zycie. Mozna powiedziec, zaproponowac, nigdy nie podawac po cichu i
                    bez wiedzy zainteresowanego. Zawsze polecam wyobrazic sobie siebie w
                    takiej sytuacji. Tu gdzies na forum przeczytalam fajny post, babka
                    pisala ze byla zszokowana kiedy jakis facet zapowiedzial jej ze
                    bedzie ja mial czy ona chce czy nie, poczula sie jak rzecz po ktora
                    ktos moze sobie siegnac. Brr, nikomu nie zycze, a juz na pewno
                    nikomu bliskiemu. Aha- facet, jaki by nie byl sceptyk i chojrak,
                    jezeli poczuje cos dziwnego, nienaturalnego- potrafi poleciec do
                    wlasciwych ku temu osob i szukac wyjasnienia ...i co wtedy?
                    Hmm...moze byc goraco. A zreszta- kto sieje wiatr ten zbiera burze,
                    co damy to i dostaniemy i na nic tu znajdowanie zgrabnych
                    argumentacji mowiacych ze ten akurat przypadek jest absolutnie
                    wyjatkowy i w porzadku. Lamanie wolnej woli nigdy nie bylo i nie
                    jest a takze nie bedzie w porzadku, jakikolwiek by przytaczac powod.
                    Uroki odradzam, widzialam skutki tu i owdzie, ale kto chce sam
                    sprawdzac czy ogien rzeczywiscie parzy- wolna wola.


                    • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 20:51
                      Lux o tym juz bylo . o tym wszystkim co mowiles juz bylo w tym temacie :) nie wszystko jest biale i czarne . A pozytywny tok myslenie daje wiele ..daje nam wszystko . wiec nie strasz ludzi kara za grzechy , bo akurat nie nam o tym decydowac .Dualna :* pozdrawiam.
                      • Gość: Tatianka Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 20:58
                        Lillith ty wyglądasz na mądrą osobę mi :) powiedz czy istnieje
                        działanie uroków miłosnych kiedy ktos nie kocha drugiej osoby, bądź
                        z nią zerwał i też jej nie kocha, dlatego zerwał. I czy jak ktoś
                        jest w takiej sytuacji to istnieje możliwość rzucenia uroku
                        miłosnego ???? czyli konkretnie zmanipulowania tego kogoś tak żeby
                        ten ktoś kochał drugą osobę tak jak się kocha na prawdę?ja cież
                        piernicze tym zakochanym z klapkami na oczach się nie wytłumaczy, że
                        jak nie ma miłości w sercu drugiego człowieka to nawet nie wiem jak
                        by sie chciało to nic sie z tym nie zrobi????????????????????????
                      • Gość: devilangel Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:08
                        Lil, wzajemnie :* pozdrawiam jeszcze swiatecznie, leniwie i
                        dekadencko ;)
                        • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 21:47
                          Zrobic mozna .W ogole poddawanie sie lezy w ludzkiej naturze a jest bezsensem .Jesli dla ciebie warto staraj się ,nie baczac na straszenie " ogniem piekielnym" :> ja powiem tak. nie rzucilabym na kogos takiego uroku .chyba to rowniez sprawa godnosci albo nie wiem .nie bylam w takim polozeniu ,ale gdy na czyms mi zalezy wole walczyc niz potem sie zastanawiac " co by bylo gdyby" a dzialanie energii udowodnilam poprzez wode a nie sadze aby miedzy nami a woda powstawamy wiezi uczuciowe.
                          • Gość: ciekawa Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.chello.pl 26.12.08, 22:03
                            Dolaczam sie do prosby titti... Lilith napisz, prosze, jak ta
                            laleczka wplywa na druga osobe? Dziekuje :)
                          • Gość: T. Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 22:04
                            Dobrze napisane :)
                            • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 22:15
                              Laleczki sotosuje zazwyczaj gdy nastapily wasnie miedzy dwoma osobami .Zazwyczaj bo nie w kazdym wypadku. Skracajac caly wyklad wanga czyli laczka ,ktora jest odzwierciedleniem ofiary ( w tym wypadku wangi sa parowane a ofiara to nie zawsze negatywne slowo). na koncu napiszę ,ze nadaje sie jej imie ( wg .prawa to co nie ma imienia nie istnieje ).W kazdym badz razie . wanga przyciaga do siebie 2 osoby , z domieszka pewna powoduje wzorst uczuc ,natlok mysli i emocji o drugiej osobie , chec usciskania jej .zakryta i spreparowana odpowiednio powoduje przytrzymanie wiezi i wzrost atrakcyjnosci .Jesli cchecie wiecje poczytac o wangach i ich zastosowaniu zapraszma do mnie na forum do tematu www.okulta.fora.pl/voodoo,161/laleczka,935.html .niestety przymusem jest zarejestrowanie sie . jesli ktos nie chce z przyczyn osobistych jakichkolwiek to gdzies tu mowilam o tym juz .
                              • titti1986 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.12.08, 22:45
                                dziekuje lilith, jak zwykle jestes pomocna i wyrozumiala:)
                      • lux_occulta Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 27.12.08, 01:09
                        NIgdy nie twierdziłam, że coś jest tylko biało albo tylko czarne, a pomiędzy jednym a drugim oczywiście są i inne barwy (nie tylko rózne odcienie szarości), ale rzucanie uroku miłosnego niczym dobrym nie jest podobnie, jak każdy inny urok. Urok manipuluje zauroczoną osobą, a to jest złe. Manipulacja zawsze (no dobra, PRAWIE zawsze) jest zła. A urok miłosny to jawny egozim, a za egoizm się płaci. To nie jest straszenie karą za grzechy (co to jest grzech tak wogóle?) tylko zwykła przestroga w dobrej wierze. Ktoś zadał pytanie, ja podałam swoją odpowiedź i tyle.

                        A tak nawiasem - jeżeli ktoś komuś zniszczył związek to magia chyba nie jest jedynym rozwiązaniem, żeby ów związek odbudować? Poza tym nic na siłę. Nadgorliwość też szkodzi. Poza tym na włąsnej skórze się przekonałam, żę związki zrodzone z magii nie są zbyt trwałe... łatwo przyszło to i łatwo poszło i odetchnęłam z ulgą jak się skończyło.
                        • ichbinda Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 27.12.08, 16:51
                          A ja jestem zdania, że to indywidualna sprawa kazdej osoby. Decyduje
                          sie na taki krok i nikt nie powinien pouczac ta osobę, poniewaz nikt
                          inny - tylko właśnie ta osoba - będzie za to kiedys odpowiadała i
                          ponosiła kare. Mysle tez, ze nie warto porównywac swoje sprawy
                          damsko-meskie, poniewaz kazdy ma inną sytuacje, jedni chca odzywskac
                          kogos kogo kochaja, a zostali porzuceni przez ta osobę, inni chca
                          rzucac uroki na osoby całkiem im obce... Ale właśnie wracając do
                          głównej myśli, niech ktoś, kto przezył to na własnej skórze wypowie
                          się, jak jest rzeczywiście po takich powrocie, jak dana osoba się
                          zachowuje i wogole jaka jest, by rozwiac wszystkie wątpliwosci
                          ciekawskich;)
                          • Gość: ciekawa Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 17:16
                            Jasnowidz napisał
                            Ten wątek został założony w innym celu. Niedługo się o tym przekonacie.
                            Widzę to.

                            Jasnowidzu możesz napisać co widzisz?
                          • lux_occulta Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 28.12.08, 23:34
                            Ja to własnie robię - pisze z własnego doświadczenia i staram się ostrzec jak mogę, ale jakoś wszyscy sobie ubzdurali, że bawię się w kaznodzieję straszącego ogniem piekielnym :/
                            Powiem jeszcze raz jasniej, bo chyba się nie rozumiemy - człowiek ma wolną wolę i owa wolna wola to jego prawo podobnie jak wolność w kazdym tego słowa znaczeniu. RZucając urok (jakikolwiek) który ma wpłynąć na postępowanie wybranej osoby odbieramy jej tę wolną wolę, wolność, a to jest podłe i zwykle zwraca się przeciwko rzucającemu urok. NO a poza tym serce nie sługa - nie można nikogo zmusić do miłości.
                            Żeby nie było - sama jestem teraz w sytuacji, kiedy facet którego kocham zostawił mnie, ale nauczona doświadczeniem nie mam zamiaru rzadnego miłosnego zaklęcia rzucić. Jeżeli mamy być ze sobą to i tak będziemy i rzadna magia nie jest mi tu do niczego potrzebna. Jak narazie przestałam za nim płakać choć zajęło mi to sporo czasu i żyje sobie miło, słodko i przyjemnie z innym facetem, który w przeciwieństwie do tego poprzedniego nie ma zamiaru mnie tak łatwo z rąk wypuścić i stara się jak może. Tak więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - straciłam jednego faceta w bardzo bolesny sposób, ale pojawił się inny który jest jak balsam na złamane serce :P
                            • Gość: devilangel Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 23:46
                              Occulta- no wlasnie...piszemy glownie podkreslajac ze MILOSCI w ten
                              sposob nie pozyska sie u drugiej osoby. Te osobe tak, ale nie milosc
                              a wiec i nie szczescie. I bledem jest zakladanie ze wlasnymi
                              uczuciami wypelni sie ten brak, ze wystarcza. Niedobrze jest
                              oszukiwac sie, innych mozna oszukac czasem- siebie nigdy, zawsze
                              wylezie prawda gola jak swiety turecki i bedzie niemilo. Ty mialas
                              taki przypadek w zyciu wlasnym, ja bezposrednio bylam swiadkiem
                              ladnych paru takich historii i wiem o nich duzo.Zadna nie przetrwala
                              zreszta a co sie dzialo to ksiazke mozna napisac ehh...cie chorobka
                              moze napisze hehe. I moze bylby to jedyny dobry skutek.
                              • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 29.12.08, 03:27
                                Dualna a ja sie pierwszy raz z toba nie zgodzę , mimo tego ,ze kazdy zna moje nastawienie smamaznam 2 przpyadki ktore spotykam na codzien i przetrwaly sa szczesliwe mimo wszystko .
                                • Gość: devilangel Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 09:21
                                  Lil, a ja dopowiem :D Mowilam o przypadkach gdzie NIE MA wczesniej
                                  uczucia. Gdzie go nie ma tam i po uroku nie bedzie. Urok zadziala
                                  ale prawdziwego uczucia nie wywola tylko odda te osobe rzucajacemu
                                  urok.O takich przypadkach mowilam. Tam gdzie uczucie jest, urok
                                  dziala choc nie daje automatycznej gwarancji na wspolne szczescie,
                                  harmonie. Skoro jednak wczesniej ta zauroczona osoba kochala ( nie
                                  znaczy byla slodka, mila i zdecydowana), bedzie kochac dalej, moze i
                                  mocniej, wiec...urok wzmocni przyciaganie, wzmocni ISTNIEJACE
                                  wczesniej uczucie. Raczej nie rozwiaze konfliktowych sytuacji ale
                                  moze wzmocni motywacje do rozwiazania, roznie bywa.I to jest prawda.
                                  Ponizej wspomnialam o historiach znanych mi z tego, ze uczuc tam u
                                  mezczyzn nie bylo, kobiety chcialy wywolac je sztucznie poprzez
                                  uroki. Po kilku latach widze co im wyszlo a co nie i co z tego
                                  mialy. Jestem jak najbardziej za ozywianiem, umacnianiem uczuc, za
                                  dazeniem do ulepszania zwiazkow ku wspolnym korzysciom. Nie jestem
                                  za uwiazywaniem kogos na niewidzialnej smyczy i tyle :D Pozdrawiam
                                  poswiatecznie a przednoworocznie :DDD
    • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 30.12.08, 01:54
      Dualna tobie ronież:*
      • promyykk Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 09.01.09, 19:16
        Zastanawiam się nad przyciągnieciem miłości i szcześcia czy myslicie ze to też
        moze mieć jakiś zły odżwiek w przyszłości?
    • wrozka.marta [...] 30.12.08, 09:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Marzena Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 11:41
        Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy
        Autor: lilith666_vip 26.12.08, 02:34
        Sluchaj .wszystko jak i samo powodzenia jest alezne od tego ile dobrej i zlej
        wody uplynelo podczas relacji . Czyste uczucie miedzy ludzmi to cos pieknego i
        wznislego .wywolanie tego uczucia sztucznie jest pewna profanacja . mozna
        zwiazaek pobudzac do zycia . mozna przyciagac parnerow ale odialywac na konkrtna
        osobe to juz cos innego. wyobraz sobie sytuacje tak na trzezwo patrzac jakby z
        boku twojego zycia .jestes z kims .ta osoba cie kocha jest ci wierna . ale czy
        aby na pewno ? czy ona tego chciala? ile razy zadasz sobie to pytanie? a jesli
        sie okaze ,ze to jednak nie ta osoba? ze tka naprawde ktos inny jest ci
        przeznaczony? co z ta osoba zrobisz? wyrzucisz jak smiecia? Co wtedy? kazdemu
        sie wydaje ze taknie bedzie ze to niemozliwe? wiadomo w szem w wobec ze smam to
        robie dla innych wiadomo ,ze juz czesc jest udana w tej chwili .ze zajmuje sie
        ezo i jestem ezoterykiem z krwi i kosci ,ale robie to bo chce osiagnac swoj
        pewien cel . to ze sie ksztalce przez praktyke i coraz lepiej mi idzie nie jest
        warte tego ,ze czuje kurcze gdzis tam sam wyrzuty sumienia . o wieel mi sie
        przyjemniej robi ryty na ogoln przyciaganie lub kabale . lecz czuje ten moralny
        aspekt manipulacji na zyczenie . wiem to ,ze przyjdzie czas gdy ta osoba sie
        znudzi ..ze powie " to juz nie to samo" .nie cohdzi o kare .stosuje oczyszczenia
        nawet klienta oraz tarcze . karma to tez aspek nastepujacy ,ze jesli w to
        wierzysz to musi to byc zdarzenie naprawd szokujac by stwarzac zwiazki karmiczne
        . w tym aspekcie zazwyczaj tego ni ma chyba ,ze chodzi o ciezkie ryty . powiem
        tyle .gdy osiagne juz to co chce przestane te ryty robic raz na zawsze .zostasne
        na swojej okulcie i bede nadal udowadniac dzialanie energii .tak po prostu wiem
        ,ze bedzie lepiej . czuje to tam w srodku i mysle ,ze kazdy kto to robi i robi
        to naprawde wie o czym mowie . nie mi jest kogos nawracac ,ale osobiscie uwazam
        ze rytu przyciagajac lub poprawiajace zdrowy zwiazek sa wystarczace .Powoduje
        uszczesliwianie zycia . robimy sobie dobrze i jest oki . Ja jestem szczesliwa
        osoba .niczego mi brak .tak czy inaczej osiagn to co chce i wiem o tym . sma
        jestem dowodem na to ze ogolne ryty i to wcale nie drastyczne .ogolny rozwoj bez
        wzgledu na religie jest dobry .


        Kurczę, chciałam skorzystać, ale z Twoich słów widzę, że w sumie to nie jest
        dobre...sama już nie wiem...


        "ale robie to bo chce osiagnac swoj pewien cel . to ze sie ksztalce przez
        praktyke i coraz lepiej mi idzie nie jest warte tego ,ze czuje kurcze gdzis tam
        sam wyrzuty sumienia . o wieel mi sie przyjemniej robi ryty na ogoln
        przyciaganie lub kabale . lecz czuje ten moralny aspekt manipulacji

        Czyli jest to jednak manipulacja???


        "Czyste uczucie miedzy ludzmi to cos pieknego i wznislego .
        wywolanie tego uczucia sztucznie jest pewna profanacja . mozna zwiazaek pobudzac
        do zycia . mozna przyciagac parnerow ale odialywac na konkrtna osobe to juz cos
        innego. wyobraz sobie sytuacje tak na trzezwo patrzac jakby z boku twojego zycia
        .jestes z kims .ta osoba cie kocha jest ci wierna . ale czy aby na pewno ? czy
        ona tego chciala? ile razy zadasz sobie to pytanie? a jesli sie okaze ,ze to
        jednak nie ta osoba? ze tka naprawde ktos inny jest ci przeznaczony? co z ta
        osoba zrobisz? wyrzucisz jak smiecia? Co wtedy? kazdemu sie wydaje ze taknie
        bedzie ze to niemozliwe?"


        Chyba mnie przekonałaś...


        "czuje kurcze gdzis tam sam wyrzuty sumienia ."

        To czemu robisz coś wbrew sobie?

        • Gość: Marze Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 12:41
          No to już wiem co zrobić i być w zgodzie z sobą...
          Dziękuję Lilith i Angelbell. Macie rację, to nie jest dobre...


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=67331035&a=67334268


          • Gość: devilangel Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 13:09
            Gość portalu: Marze napisał(a):

            > No to już wiem co zrobić i być w zgodzie z sobą...
            > Dziękuję Lilith i Angelbell. Macie rację, to nie jest dobre...

            A bardzo prosze :D Dobrze, ze wiesz co czynisz i po co :DDD Z serca
            zycze Ci, bys nigdy niczego nie musiala zalowac, niech Ci sie
            wiedzie dla Ciebie jak najlepiej :D Pozdrowionka:D

            Devilangel vel Angelbell
            • elleshesie Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 25.01.09, 13:14
              Gość portalu: devilangel napisał(a):

              > A bardzo prosze :D Dobrze, ze wiesz co czynisz i po co :DDD Z serca
              > zycze Ci, bys nigdy niczego nie musiala zalowac, niech Ci sie
              > wiedzie dla Ciebie jak najlepiej :D Pozdrowionka:D
              >
              > Devilangel vel Angelbell


              Angel, jak ja lubię Cię czytać.:* :) Jak to dobrze, że tak często znów tu
              wpadasz. Pozdrawiam bardzo mocno.
              • elleshesie Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 25.01.09, 13:16
                To było takie ogólne wyznanie "miłosne":), dotyczyło wszystkich Twoich postów,
                nie jakiegoś konkretnego.
                Ot, na wyznania mnie wzięło, to chyba przez tę sesję.:D :)
                • Gość: devilangel Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 13:26
                  elleshesie napisała:

                  > To było takie ogólne wyznanie "miłosne":), dotyczyło wszystkich
                  Twoich postów,
                  > nie jakiegoś konkretnego.
                  > Ot, na wyznania mnie wzięło, to chyba przez tę sesję.:D :)

                  Witaj elleshesie :D Hehe, to bardzo mile co piszesz, sympatia moja
                  dla Ciebie od dawna taka sama i niewazne, ktorego mojego nicka
                  dotyczy ;) Taak, wpadam czesto tu, jakos mnie po dluzszej przerwie
                  sentyment do portalu samego przywiodl tu znow. Musialam wczesniej
                  odreagowac adminowanie na Szkolce, potem wsiaklam na innym forum
                  gdzie mam do moderowania dzial jeden. Natura jednakowoz wilka do
                  lasu ciagnie a czleka ciagnie przyzwyczajenie to i jestem :D Fakt,
                  ze do nicka dodalam sobie" szczypte chili" i niestety w takim
                  brzmieniu nie moge go zarejestrowac jako staly, no trudno. Trzymam
                  kciuki za udane boje sesyjne Twoje :DDD
                  • Gość: kartii Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.chello.pl 25.01.09, 14:43
                    Przeczytałam chyba wszystkie posty, która są tu umieszczone.
                    Czytałam wypowiedzi " za i przeciw ". Niesmowicie cieszą mnie
                    wypowiedzi osób, które są teraz szczęśliwe.Jednka znajdują się też
                    osoby, które mówią temu głośno NIE.Szanuję wypowiedzi nawet
                    negatywne. Jednak takie osoby, nie znają sytuacji, zycia drugiego
                    człowieka, ani osoby na którą został lub zostanie rzucony urok.
                    Każdy ma własne sumienie, zasady moralne itp. To nam, osobą
                    decydującym się na taki krok przyjdzie lub nie za to zapłacić.
                    Jednak jestem zdania,że jeśli dwoje ludzi kochajacych się naprawdę
                    zostało rozdzielonych przez zawistne osoby, lub osobę, która wdarał
                    się w rodzinne szczęście, to nalezy walczyć. Mówi się, też o
                    krzywdzie wywołanej osobie , na którą został rzucony urok. A czy w
                    wielu przypadkach nie jest tak,że rzucenie uroku na daną osobę to
                    tak naprawdę uratowanie jej? Podam Wam przykład. Moja serdeczna
                    przyjaciólka miała szczęsliwą rodzine. Każdy zazdrościł im takiej
                    miłości i tak szczęśliwych lat . A co się stało? Pewnego dnia jej
                    mąż zmienił pracę. Wpadł w towrzystwo , które kierowało się i nadal
                    niestety kieruje się zasadami : alkohol,zabawa do rana, szybkie
                    kobiety, hazard. Bo jak twierdzieli to jest super zycie. Wciagneli
                    jej męża w to zycie, mimo,ze kochał ją odszedł, bo miał wspaniałych
                    doradców.Błagała , tłumaczyła mu ,że stacza się na dno,że pociaga za
                    sobą ich rodzine. Dzieci cierpią Ona na lekach.Tak się nie dało
                    dłużej żyć. Zdecydowała się na rzucenie uroku.Bała się,że to nic nie
                    da ,że będzie miała sztuczne życie.Ale kochała go tak bardzo,że
                    chciała go z tego wyciągnąć. Zapytacie co jest dziś ? Tylko ja i ona
                    wiemy ,że był rzucony urok. Mąż wrócił. Był wyniszony alkoholem,
                    hazardem i pannami, które mało obchodziło,czy On ma rodzine czy też
                    nie. Wyszedł z alkoholizmu, skończył się hazard,inne kobiety
                    przestały się liczyć. Któregoś dnia zapytałą ją co takie zrobiła,że
                    uratowała mu życie? Odpowiedziała mu : to magia uczuć.
                    Więc może rzucanie uroku nie jest złe , gdy kierujemy się
                    parawdziwą miłością, tak mocną i tak szczerą,że wolimy ponieść
                    konsekwencje pewnego dnia. Jak widać każdy przypadek jest inny. Ale
                    zawsze decyzja nalezy do danej osoby.I nie my powinniśmy umoralnić i
                    mówić co dobre a co złe..Dajmy innym prawo wyboru.
                    • Gość: smutnaa Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 15:11
                      Karti a możesz powiedziec jak ona to zrobiła? jesli ktoś robi w
                      dobrej mierze, nie na siłe , ale gdy osoby sie kochają tylko
                      pogubili sie w tym wszystkim i jest coraz gorzej:( . Możesz napisac
                      jak ona to zrobiła że jej sie udało?
                      • Gość: zofia Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:05

                        Autor: Gość: kartii IP: *.chello.pl 25.01.09, 14:43

                        /.../ Tylko ja i ona wiemy ,że był rzucony urok.

                        Napisz kto rzucał ten urok,
                        bo inaczej Twoja wypowiedź będzie tylko opowiastką kogoś kto jest ZA /lub może
                        sama to robisz?/
                        Czytałam wiele wątków na tym forum i wiele osób już sparzyło się. Jeśli jest
                        skuteczna osoba to podaj kto to jest a wtedy spróbuję, zobaczę i po jakimś
                        czasie powiem tak, warto rzucać urok. Na razie jednak czytając zakończenia
                        różnych wątków mówię NIE i nie ośmieliłabym się zalecać komuś uczynienie tego.
                        • Gość: kartii Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.chello.pl 25.01.09, 16:21
                          Zofio, własnie dla takich wypowiedzi nie powinno się podawać
                          namiarów. Ponieważ za chwilkę są zarzuty. Nie zajmuje się magią,
                          ponieważ nie znam się na tym i pozostawiam to osobą, które zajmują
                          się na codzień tym. Po drugie, czytasz tu posty, znasz opinie ludzi,
                          którzy u kogoś byli.Kto naprawdę pomaga a kto tylko kasę ciagnie.
                          Sama musisz podjąć decyzję, czy zaufasz wypowiedzi anonimowej osoby,
                          czy też sama ocenisz kto Tobie odpowiada. Twój rozum , Twoje serce ,
                          Twoja decyzja.
                      • Gość: kartii Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.chello.pl 25.01.09, 16:09
                        Moja przyjaciólka skorzystała z pomocy innej osoby, ponieważ nigdy
                        nie miała doczynienia z magią i sama też nie znając się na tym nie
                        chciała się w to bawić.Nie chcę pisać na forum u kogo była. Jesli
                        wiesz,że Twoje uczucie jest szczere i prawdziwe, to warto i trzeba
                        poszukać odpowiedniej osoby, która Ci powie, czy jesteście sobie
                        pisani czy też czeka na Ciebie inna osoba, która jest Tobie
                        przeznaczona. U mojej przyjaciólki też było to sprawdzane.
                        Potwierdziło się,że Ona i On są sobie pisani i że trzeba walczyć.
                        Moje zdanie jest takie,że nie ma nic złego w rzucaniu uroku jeśli
                        miłość jest prawdziwa i kierowana dobrem. Mogę to sama ocenić na
                        przykładzie tego co zobaczyłam. Tylko każdy przypadek jest inny i
                        warto zweryfikować czy coś może innego Nas czeka i może to dopiero
                        będzie prawdziwa miłość. Choć np. trudno nam w tej chwili w to
                        uwierzyć i zaakceptować.A i jeszcze jedno, dość istotne moja
                        przyjaciólka kierowała się cały czas myślą o nim nie o sobie, więc
                        to pewnie też miało wpływ. Sama nie wiem.
                        • Gość: Smutnaa Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:20
                          to ja mam taki przypadek że jestesmy sobie przeznaczeni i po
                          rozstaniu powiedzielismy sobie to ze jestesmy sobie przeznaczeni on
                          tez tak powiedział tylko dodał że sie boi i tak bedzie lepiej jak
                          sie rozstaniemy wiec w moim przypadku jest tak jak piszesz wiec
                          bardzo Cie prosze napisz z kogo skorzystała Twoja znajoma to ważne
                          dla mnie chcę uratowac ten związek , skoro mi teraz nie wierzy to
                          bede mogła naprawic błędy jak wróci skoro teraz jest za późno
                          dlatego prosze napisz kto jej pomógł, ja bym chciała skorzystac z
                          tego w dobrej mierze z miłosci bo wiem ze on mnie kocha bo sam mi to
                          powiedział a pytałam sie wróżek i one tez to potwierdziły że kocha
                          wiec prosze Cie skoro znasz taką skuteczną osobę podaj namiar na nią
                          ja wierze że istnieją jakies oczyszczenia, które oczyszczą związek
                          ze złej energi czy cos podobnego-w dobrej mierze, jak uczucie dalej
                          trwa, wiec prosze podaj namiar na tę osobę.
                          • Gość: kartii Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.chello.pl 25.01.09, 16:34
                            Nie chodzi o to czy jestem miła czy też nie. Czy jestem
                            wiarygodna , czy też nie. Każdy sam bedzie oceniał na własnych
                            przykładach i na własnym odczuciu. Moja przyjaciólka korzystała z
                            osoby : liliht .
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: hiiiiiiii Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:39
                              Autor: Gość: kartii IP: *.chello.pl 25.01.09, 16:34

                              Moja przyjaciólka korzystała zosoby : liliht .
                              Pozdrawiam.

                              Hiiiii
                              i czemu nie jestem zdziwiona?
                              • lilith666_vip Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 27.01.09, 03:15
                                V podal mi linka tu na maial zreszta widze ze pod koniec tematu opisuje co ja spotkalo . pewnie ze kazdy odrazdza uroki na konrretne osoby ,ja rowniez ale to decyzja klientow nie moja. i dziekuje za rekalme od razu mowiac ze nie ja ja osbie zorbilam aby nie bylo niedomowien . powroty powrotami .jesli hazardzista chce to skonczy z nalogiem .jesli bedzie z toba to i tak moze w nim trwac .taki los . po prostu kazdy musi przemyslewc to ja kchce by wygladalo jego zycie .czy chce z ta osoba zyc a moze poszukac kogos innego .niew bede czytac wszystkich postow w tym watku ob trochke mi czasu brak . pozdrawiam wszystkich .
                                • aniolek1011 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 28.01.09, 20:02
                                  a czy moze ktoś napisać jakie sa pierwsze efekty "po"?
                                  co się w nas zmienia? co się w tych osobach zmienia?
                          • hannan212 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 18.03.25, 14:44
                            Czy zaklęcie miłosne ma jakiś zły wpływ na twojego współmałżonka?
                            Niedawno szukałam pomocy u potężnego czarodzieja miłosnego. Wielu z was może go znać. Mój mąż spotykał się z inną kobietą i kiedy się o tym dowiedziałam, pokłóciliśmy się o to, a podczas kłótni wyprowadził się z domu, zostawiając mnie i moje dwójkę dzieci. Jego telefon był wyłączony i mogłam się z nim skontaktować przez kilka tygodni.
                            Byłam zmartwiona i zdezorientowana i nie wiedziałam, co jeszcze powinnam zrobić, dopóki nie zdecydowałam się na zaklęcie. Próbowałam kilku czarodziejów i czytelników tarota, ale to nie działało. Moja dziewczyna później przedstawiła mi tego czarodzieja o imieniu Great Ojenga; zostawię również jego kontakt e-mail dla tych, którzy szukają prawdziwego czarodzieja. Jego e-mail to greatojenga@yahoo.co.uk
                            Skontaktowałam się z nim, rzucił zaklęcie i faktycznie zadziałało, a mój mąż zadzwonił do mnie zaledwie kilka dni po zakończeniu zaklęcia. Powiedział mi, jak bardzo mu przykro i wróciliśmy do siebie.
                            Teraz zaczynam mieć ten strach z powodu dodatkowej lojalności mojego męża. Zachowuje się, jakby był pod moją kontrolą. Nie lubi już wychodzić ze znajomymi, nie kłóci się i po prostu chce robić wszystko, żeby mnie zadowolić. Wiem, że jest pod wpływem tego zaklęcia i nie wiem, czy może mieć na niego jakiś zły wpływ. Rzucający zaklęcie zapewnił mnie, że nie będzie żadnych złych efektów, ale nadal się boję.
                        • Gość: zofia przemiła jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:23
                          Wydaje mi się zachwalając uroki nie podając osoby, która to skutecznie robi
                          rzucasz jakby tych nieszczęśliwych, spragnionych miłości itp. w ręce kogoś po
                          kim znów pozostanie rozpacz, że się nie udało i pustka w portfelu...
                          Jeśli nie podasz, to Twoją wypowiedź potraktuję jaką opowiastkę.
                          Sama mogłabym wymyślić podobną. Ktoś tu kiedyś mówił FAKTY, podaj fakty a
                          będziemy dyskutować. W innym wypadku pozostanie to tylko opowiastką.

                          Podaj osobę, która jest skuteczna, bo tych nieskutecznych można podać wielu.
                          • Gość: hiiiiiiii Re: przemiła jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:33
                            no, ale ktoś tu się szybko broni i namawia, żeby więcej nie było takich jak
                            Marzena, którzy zmądrzeli i coś zrozumieli. Hiiiii
                            • Gość: Gabi ciekawe historyjki i prawdziwe opowieści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:56
                              Autor: Gość: kartii IP: *.chello.pl 25.01.09, 14:43

                              Moja serdeczna przyjaciólka miała szczęsliwą rodzine. Każdy zazdrościł im takiej
                              miłości i tak szczęśliwych lat . A co się stało? Pewnego dnia jej mąż zmienił
                              pracę. Wpadł w towrzystwo , które kierowało się i nadal niestety kieruje się
                              zasadami : alkohol,zabawa do rana, szybkie kobiety, hazard. Bo jak twierdzieli
                              to jest super zycie. Wciagneli jej męża w to zycie, mimo,ze kochał ją odszedł,
                              bo miał wspaniałych doradców.Błagała , tłumaczyła mu ,że stacza się na dno,że
                              pociaga za sobą ich rodzine. Dzieci cierpią Ona na lekach.Tak się nie dało
                              dłużej żyć. Zdecydowała się na rzucenie uroku. /.../ Wyszedł z alkoholizmu,
                              skończył się hazard,inne kobiety
                              przestały się liczyć.


                              Czytając taką historyjkę wyobrażałam to sobie rozciągnięte w latach a przecież ...

                              Czytałam tu niedawno też inne historyjki między innymi fiotel, która jak się
                              później okazało pomyliła córkę z synem.
                          • Gość: Smutnaa Re: przemiła jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:51
                            Dziękuje że napisałas tą osobę z Lilith mam kontakt i chyba z niej
                            skorzystam ale nie z rytu tylko amuletu, jakoś boje sie rytów nie
                            wiem może nie przekonałam sie do tego-nie ważne,,, ważne że Lilith
                            pomaga potrzebującym, skoro Lilith dokonała takiego cudu jak
                            wyleczenie z nałogu to naprawde jest super bo cięzko jest wyleczyc
                            kogos z nałogu. Jeszcze raz dziękuje Ci że napisałaś kto pomógł
                            Twojej koleżance.
                            • Gość: Smutnaa Re: przemiła jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 16:57
                              A moge Cie poprosic o jeszcze jedno? bardzo prosze czy mogłabys
                              napisac ile czasu potrwało po tym uroku czy rycie zanim jej mąż
                              wrócił do niej?
                              • Gość: kartii Re: przemiła jesteś IP: *.chello.pl 25.01.09, 17:03
                                Nie wiem dokładnie ale chyba coś około miesiąca do półtora. Ale
                                głowy za to nie dam.
                            • Gość: kartii Re: przemiła jesteś IP: *.chello.pl 25.01.09, 17:00
                              Decyzja i tak nalezy do Ciebie. Ważne abyś wiedziała czego chcesz
                              nie dla siebie ale dla waszego związku.W miłości nie powinno się być
                              egoistą, bo to już nie miłość, tak sądzę. Osobiście nie jestem
                              związana z takimi problemami sercowymi, ale na przykładzie mojej
                              przyjaciólki nauczyłam się czegoś. Że prawdziwa miłość pokona
                              wszystkie przeszkody, jeśli robisz coś z miłością i myślą o drugim
                              człowieku. Jej przypadek był bardzo ciezki i trudny do ogarnięcia.
                              Myślę,że wyjście z nałogu to już nie magia. Magia była tylko gdy
                              przypomniał sobie o prawdziwych uczuciach, a resztę sami zrobili.
                              Mam nadzieję,że osobiście nigdy mnie coś takiego nie spotka ale
                              życzę wszystkim wiele miłości w związkach.
                              • Gość: Smutnaa Re: przemiła jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 17:06
                                Całkowicie sie z Tobą zgadzam i dziękuje.
                                Pozdrawiam
                                • Gość: m Re: przemiła jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 17:10
                                  A to po miesiacu koles juz wyleczony z nalogu alkoholowego i
                                  hazardu? A mi sie zdaje ze jak na razie ciezko przestraszony
                                  skutkami brykania.Czas pokaze czy rzucil picie i hazard, oby tak
                                  bylo.
                                  • pani.noc Re: ... 25.01.09, 20:36
                                    Takie powroty alkoholików i hazardzistów to nic nowego. I nie trzeba
                                    do tego "uroków". Wracają, żeby się odkarmić, podkurować, oskubać
                                    naiwną żonę i znowu ruszyć w tango... Niestety.
                                    Współczuję żonom nałogowców, ale urokiem nic tu się nie zdziała. To
                                    najgorsze, co można zrobić.
                                    Co do "uroków miłosnych". Nie można sprawić, że ktoś się w ten
                                    sposób w kimś zakocha. Można co najwyżej wywołać, zaznaczam dosyć
                                    krótkotrwały, choć to zależy od indywidualnych predyspozycji oraz
                                    umiejętności rzucającego - efekt zafascynowania, czy pożądania. Z
                                    tym, że kiedy efekt ten przeminie, a przeminie nieodwołanie -
                                    u "obiektu" powstają uczucia dokładnie przeciwne - wrogość i
                                    obrzydzenie. Taki ezoteryczny efekt jo-jo. Bardzo niemiły i dziwię
                                    się, że osoby, które ochoczo oferują tego rodzaju usługi w ogóle o
                                    tym nie ostrzegają.
                                    KAŻDY, kto choć trochę zajmuje się ezoteryką na serio wie, że nie
                                    wolno rzucać uroków miłosnych na konkretne osoby, zaś ryty dotyczą
                                    wyłącznie przyciągnięcia odpowiedniego partnera, lub uzdrowienia
                                    sytuacji - by partnerzy mogli się pogodzić lub rozstać (w zależności
                                    od ich przeznaczenia) w spokoju i bez emocjonalnych ran, ale
                                    nigdy "zauroczenia" kogokolwiek.
                                    • Gość: devilangel Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 20:49
                                      Pani.noc- masz racje. Tez juz niejednokrotnie o tym mowilam. Co zas
                                      do hazardowo-alkoholiczno-rozrywkowych panow...taak, czesto wracaja
                                      i odplywaja i znow wracaja kiedy maja klopoty, podkuruja sie i znow
                                      ruszaja po przygode. A dlaczego? Bo sa przewaznie psychicznie slabi,
                                      chwiejni, malo odpowiedzialni, pragna przede wszystkim rzeczy
                                      latwych i zabawnych, wierza w bajki i chca zyc jak w bajce.
                                      Wspolczuje kobietom Piotrusiow Panow bo z tego sie rzadko samoistnie
                                      wyrasta i z reguly bez odwyku oraz solidnej psychoterapii trudno
                                      uzyskac trwala poprawe.
                                      • Gość: gosc Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:14
                                        mam pytanie do Pani.noc i devilangel czy naprawde nie ma zadnej
                                        metody by urok dzialal caly czas? od momentu rzucenia go do smierci
                                        danej osoby? bo jezeli nie to nie rozumiem czemu tak ogromna ilosc
                                        osob proponuje w swoich uslugach zdjemowanie urokow? czy nie jest
                                        tak ze jednak istnieja takie uroki tylko wiaza sie np juz czarna
                                        magia? przepraszam jezeli to was moze rozsmieszy ale nie jestem
                                        ezoterykiem dlatego moze nie uzywam zbyt fachowej terminologii ale
                                        bardzo mnie ciekawi wasza odpowiedz
                                        pozdrawiam
                                        • Gość: devilangel Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:23
                                          Gość portalu: gosc napisał(a):

                                          > mam pytanie do Pani.noc i devilangel czy naprawde nie ma zadnej
                                          > metody by urok dzialal caly czas? od momentu rzucenia go do
                                          smierci
                                          > danej osoby? bo jezeli nie to nie rozumiem czemu tak ogromna ilosc
                                          > osob proponuje w swoich uslugach zdjemowanie urokow? czy nie jest
                                          > tak ze jednak istnieja takie uroki tylko wiaza sie np juz czarna
                                          > magia? przepraszam jezeli to was moze rozsmieszy ale nie jestem
                                          > ezoterykiem dlatego moze nie uzywam zbyt fachowej terminologii ale
                                          > bardzo mnie ciekawi wasza odpowiedz
                                          > pozdrawiam

                                          Nie rozsmieszy, spokojnie. Dlaczego zdejmowanie urokow? A wyobraz
                                          sobie , ze na Ciebie ktos rzucil jakies paskudztwo. I co wtedy?
                                          Bedziesz czekala az samo minie czy bedziesz chciala sie tego pozbyc
                                          jak najszybciej zanim ci zepsuje kawalek zycia? Albo na bliska Ci
                                          osobe ( meza, brata, siostre, mame czy kuzynke) ktos rzucil urok czy
                                          przeklal- i co? Tez czekamy? No nie- stad zdejmowac to trzeba jesli
                                          juz kogos dopadlo. Roznie dzialaja uroki jesli chodzi o czas i
                                          skutki. Nie popieram rzucania urokow na konkretna osobe by ja zdobyc
                                          jezeli ta osoba nie kocha. Takie jest moje zdanie, ale wolna wola,
                                          kazdy zrobi to co mu sumienie dyktuje, na to ani nie moge ani nie
                                          chce miec wplywu, nie ja za to odpowiadam.
                                          • Gość: gosc Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:30
                                            ja tutaj abstrachuje od kwestii moralnosci bo to temat rzeka. jestem
                                            poporstu ciekawa czy sa uroki ktore dzialaja przez cale zycie i to
                                            czysto hipotetycznie :) bo np czesto mowi sie ze klatwy tak dzialaja
                                            a czy uroki milosne tez? oczywiscie z tym zdejmowanie to racja:) nie
                                            czekalabym az cos zlego sie stanie tylko chcialabym dzialac ale z
                                            drugiej strony ciezko komus kto sie na magii nie zna odkryc ze cos
                                            co sie dzieje w zyciu nie tak ma zwiazek z magia wlasnie ;/
                                          • Gość: mystery Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:31
                                            A czy za to otrzyma się karę czy można temu zapobiec?
                                            • Gość: gosc Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:34
                                              hmm nie wiem ;/ ale mysle ze sa osoba ktore znaja sposoby...
                                              • Gość: mystery Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:37
                                                Devilangel jak to jest?Da się zapobiec karze?Co może nas spotkać?
                                                • Gość: devilangel Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:06
                                                  Gość portalu: mystery napisał(a):

                                                  > Devilangel jak to jest?Da się zapobiec karze?Co może nas spotkać?

                                                  Mystery, z checia odpowiedzialabym Ci precyzyjnie ale niestety to
                                                  nie jest wzor matematyczny. Konsekwencje sa zawsze. Jakie? To
                                                  zalezy. Od czego? Od tego kto rzucal urok, jaki urok, jaka byla
                                                  intencja, od tego jaki byl skutek dla zauroczonego i kilku rzeczy
                                                  jeszcze. Kara...hmm to nie kara a konsekwencje. Jezeli zlapiesz
                                                  rozgrzane zelazko to poparzysz sie. Czy to kara? Nie, to
                                                  konsekwencja tego czynu najprosciej przedstawiajac. Tez i ja nie
                                                  mowie o karze a o konsekwencjach. Co dajesz to i dostajesz, co
                                                  uczynisz komus to powroci do Ciebie, choc nie zawsze od tej wlasnie
                                                  osoby. Jezeli na przyklad urokiem odbierzesz faceta jego narzeczonej
                                                  albo zonie to nie ma zmiluj sie, oberwiesz jak nic,bowiem ta osoba
                                                  juz komus z wlasnej woli oddala siebie i nie cofnela sama z siebie
                                                  tego prawa. Jezeli zas usidlisz urokiem kobiete(mezczyzne) nie
                                                  zwiazana(ego) to konsekwencje moga (ale nie musza) byc mniejsze-
                                                  powiedzmy ze stosowne do tego co odebralas(es) tej osobie przez to (
                                                  bo mozliwe, ze przyszla milosc mocna i szczera, szczescie rodzinne).
                                                  Jedna z bardziej niemilych konsekwencji to rzeczywiste przywiazanie
                                                  do siebie mocno czlowieka, ktory jak sie potem okazuje zamiast
                                                  kochac rani, zamiast tulic odpycha, zamiast rozumiec warczy-
                                                  dlaczego? Bo nie kocha, czuje sie zniewolony, przyciagany gdzies
                                                  gdzie byc nie chce, czuje sie "nie w swojej bajce" i sie odgrywa bo
                                                  nie moze odejsc a zostac i byc radosnym tez nie potrafi. Wiele mozna
                                                  pisac o mozliwych konsekwencjach. Mozliwych bo tu bardzo
                                                  indywidualnie trza podchodzic, co jednemu sie zdarzy to nie musi
                                                  drugiemu, roznie bywa.
                                                  • Gość: mystery Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:10
                                                    mogę ci napisać maila na adres gazetowy?nie chcę pisać na forum
                                                  • Gość: devilangel Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:13
                                                    na gazetowy angelbell bo devilangel jest nickiem tymczasowym i nie
                                                    ma przypisanego konta pocztowego
                                                  • tekla-0 Re:devilangel 25.01.09, 22:34
                                                    Gość portalu: devilangel napisał(a):

                                                    > na gazetowy angelbell bo devilangel jest nickiem tymczasowym i nie
                                                    > ma przypisanego konta pocztowego

                                                    Aniolku Kochany dobrze ze tu zajrzalam teraz i jak sie ciesze ze
                                                    bede mogla napisac do Ciebie a wiesz wjakiej sprawie:))
                                                    Juz sobie zapisalam adres gazetowy.
                                                    A tak na marginesie Aniolku - wygralam chyba o co walczylam..dzisiaj
                                                    sie czuje okropnie..nie spalam w nocy ale jestem dobrej mysli..Tak
                                                    musialo byc. I dobrze ze tak sie stalo. Jeszcze jedna rzecz mi
                                                    zostala..i bede wygrana. Ale do tej sprawy to jeszcze troche dluga
                                                    droga, ale wiem ze sie uda.
                                                    Pozdrawiam cieplutko Aniolku Ciebie.
                                                  • Gość: devilangel Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 23:20
                                                    Czesc Tekla :D Och sadzilam, ze ten adres kojarzysz z moim drugim
                                                    nickiem :D Wygrasz kotku bos Ty silna baba jak tur nasz
                                                    kontynentalny, jeno tury wyginely bo im Stworca za wiele madrosci
                                                    nie dal. Tobie dal wiec wygrasz to czego pragniesz :D Pozdrowionka
                                                    Ci, milo Cie tu widziec :D
                                                  • Gość: tekla-0 Re:devilangel IP: *.ed.shawcable.net 25.01.09, 23:44
                                                    Oj dziekuje bardzo tez tak mysle, choc dzisiaj dzien byl ten
                                                    najgorszy, ale juz z godziny na godzinke sie poprawia sytuacja.
                                                    A tez tyle latek czekalam ..i samo sie rozwiazalo.
                                                    Napisze do Ciebie napewno. Kojarze Ciebie z drugim nickiem Aniolku:).
                                                    Silna baba jestem - prawda.
                                                    Spij dobrze i Aniolki niech czuwaja nad Toba.
                                                  • Gość: mystery Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:35
                                                    Wysłałam na angelbell@gazeta.pl gdyby nie doszło pisz wyślę jeszcze
                                                    raz:)
                                                  • Gość: Kleks Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:36
                                                    Devilangel, a czy jest możliwe, że osoba, która rzuciła urok miłosny w ogóle nie
                                                    poniesie ujemnych konsekwencji?
                                                  • Gość: devilangel Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 23:26
                                                    Gość portalu: Kleks napisał(a):

                                                    > Devilangel, a czy jest możliwe, że osoba, która rzuciła urok
                                                    miłosny w ogóle ni
                                                    > e
                                                    > poniesie ujemnych konsekwencji?

                                                    Sluchaj, ja nie uwazam, zem pozjadala wszystkie tego swiata rozumy,
                                                    lecz jedno z glownych praw pracy z energia powiada, ze co poslesz to
                                                    i dostaniesz. W takim razie tylko wtedy kiedy sytuacja czysta jest z
                                                    2 stron i naprawde nikt na tym nic nie ucierpi a wrecz przeciwnie,
                                                    konsekwencji negatywnych nie bedzie. Pewnosci jednak mozna miec tyle
                                                    ile sie wie na pewno, reszta to ryzyko.
                                                  • Gość: mm Re:devilangel IP: 87.204.99.* 26.01.09, 09:23
                                                    czy ktoś wie co się może dziać jak wiemy, ze ktoś magią zabrał nam
                                                    partnera, jest to pewne. możemy go również dzięki magi odzyskać? zna
                                                    ktoś taki przypadek?
                                                  • Gość: mystery Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 12:55
                                                    A skąd wiesz, że ktoś ci odebrał magią partnera?
                                                  • Gość: mm Re:devilangel IP: 87.204.99.* 26.01.09, 14:36
                                                    to zostało sprawdzone, zresztą nieważne, to jest fakt! możesz coś na
                                                    ten temat powiedzieć?
                                                  • Gość: mystery Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 14:37
                                                    Hmmm a ile byliście ze sobą?Rozumiem, że ta kobieta była obca tzn.
                                                    nic go z nim nigdy nie łączyło?
                                                  • Gość: mm Re:devilangel IP: 94.254.210.* 26.01.09, 16:26
                                                    leciał 12 rok naszej znajomości. dlaczego akurat o to zapytałaś?? to
                                                    jest istotne? tak ta osoba była obca, poznali sie w pracy. zostalam
                                                    sama po 4 miesiącach ich znajomości. i nic ich nigdy nie łączyło.
                                                    mam dosc dobra intuicje i od razu wyczułam, że z niąjest coś nie
                                                    tak.. walczyłam o niego, ale on był jak zaczarowany, "patrzył na
                                                    mnie, alemnie nie widział" wszyscy mówili, ze cośz nim jest nie tak.
                                                    z upływem czasu pewne rzeczy widziałam inaczej... jak byliśmy
                                                    w "separacji"poszłam do dobrej wróżki, ona pierwsza mi powiedziała,
                                                    że jest przy nim kobieta z pracy(opisała ją, zgadzało się), która
                                                    stosuje "sztuczki", zeby go zdobyć. jak już się o nich dowiedziałam
                                                    to pewiem b.dobry wróż(u którego wróżby się po prostu sprawdzają)
                                                    opowiedział mi dość dobitnie o jej poczynaniach. no cóżnie
                                                    dowierzałam jeszcze... potwierdzily to jeszcze 4 os. zaczelam sie
                                                    wnikliwiej temu przyglądać również i sobie,co się ze mną działo. ja
                                                    generalnie nikogo nie naprowadzałam,nie sugerowałam,że ona może coś
                                                    takiego robić. mówili mi to sami. nawet gdyby to nie była prawda (a
                                                    jest!) to znałam go przez tyle lat, on nie był sobą,zachowywał się
                                                    tak jak mi opowiadali ludzie znający się na magii, że os. po uroku
                                                    miłości może się zachowywać. zresztą ja to po prostu czuję i wiem
                                                    też jak ona się zachowywała i dlaczego.. jest to pewne,że on jest
                                                    opętany jej osobą, teraz może już mniej, ale ona chce go utrzymać za
                                                    wszeklą cene i cały czas coś robi w tym kierunku.nie chcę tu pisać o
                                                    jakiś szczegółach, jak cos cię bardziej interesuje, to zadawaj juz
                                                    konkretne pyt. pozdr.
                                                  • Gość: mystery Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 16:32
                                                    Jeśli nic ich wcześniej nie łączyło to ona zapłaci za to co
                                                    robi.Jeśli kochanka próbuje odebrać męża kobiecie, do której on sam
                                                    wrócił po chwilowym romansie, kobieta chce odebrać mężczyznę
                                                    kobiecie w ciąży albo chce zniszczyć czyjś związek to poniesie za to
                                                    karę.Odwróci się to przeciwko niej niekoniecznie doświadczy tego ze
                                                    strony twojego mężczyzny.Co do tego czy powinnaś działać czy czekać
                                                    nie jestem pewna dlatego mogę ci dać kontakt do kompetentnej osoby,
                                                    która wyjaśni twoje wątpliwości.Masz maila gazetowego tutaj?
                                                    Przejdziemy na maila żeby nie pisać publicznie
                                                  • Gość: mm Re:devilangel IP: 94.254.210.* 26.01.09, 17:27
                                                    nie mam gazetowego, a nie chce i nie moge podawac tu mejla,mozesz ty
                                                    zostawić jakiś namiar na siebie oprócz skaypa tosie skontaktuje,
                                                    dzieki
                                                  • Gość: mystery Re:devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 17:49
                                                    ok masz maila daggga@interia.pl i napisz do mnie:)
                                                  • sagun magia magię ma wyleczyć .. 26.01.09, 20:21
                                                    Magię magią chcesz odrzucić - "mm" ?, tylko czy warto ? napisz do
                                                    mnie sagun@gazeta.pl
    • Gość: mystery Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 15:29
      Jak będziesz na forum odpowiedz mi na pytania, które zawarłam w
      poprzednim poście to ważne żeby móc ci dać odpowiedz
      • annashayer nikt ! 28.01.09, 19:59
        Wybaczcie, ale tyle jest "tego" na tym forum, że aż rozbolała mnie głowa... Kto może być szczęśliwy ściągając na siebie FATUM? Chyba nikt...
        • lilith666_vip Re: nikt ! 28.01.09, 22:43
          Jakie fatum?
          • Gość: T Re: nikt ! IP: 79.191.206.* 28.01.09, 22:52
            Właśnie Lilith wyjaśniłabyś to pani shayer, bo ona nie ma o tym
            pojęcia;)
            • sagun Re: nikt ! 28.01.09, 23:09
              Wszystko zależy od tej osoby, która o tym wie - od jej świadomości.
              To jej sumienie i związek się może się rozpaść tylko z jej winy.
              Taki jest układ i bardzo trudny. Ta druga osoba kocha tak jak
              potrafi najlepiej.
              To bardzo trudne pytanie i odpowiedź po dwóch latach bycia w takim
              związku może być inna niż po 10.
              Równie dobrze można przeżyć w takim związku i 30 lat.
              Co się zmienia - karma.



              • Gość: gosc Re: nikt ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 23:12
                wiec sagun jezeli dobrze rozumie uwazasz ze mozna stworzyc szczeliwy
                zwiazek przy pomocy uroku i wcale nie jest przesadzone ze sie
                zostanie za to ukaranym?
                • lilith666_vip Re: nikt ! 28.01.09, 23:25
                  Kurcze ja nie mam czasu xczytac calego watku ale jaka kara ja nie rozumiem ? a co ci ludzie zrobili hmmm? bo gdyby unieszczesliwali potem kogos albo robli komus krzywde .. poza tym karma zmienia sie na wskutek silnego doznania ryt milosny takim nie jest chyba ze drastyczny i ze skutkami drastycznymi.
                  • annashayer Re: nikt ! 29.01.09, 02:10
                    ilith666_vip napisała:

                    > Kurcze ja nie mam czasu xczytac calego watku ale jaka kara ja nie rozumiem ? a
                    > co ci ludzie zrobili hmmm? bo gdyby unieszczesliwali potem kogos albo robli ko
                    > mus krzywde .. poza tym karma zmienia sie na wskutek silnego doznania ryt milo
                    > sny takim nie jest chyba ze drastyczny i ze skutkami drastycznymi.

                    Widzisz Droga Lilith... Przez takie rzeczy właśnie Ci nie ufam. Urok miłosny można wykonywać tylko jeśli osoba jest nam pzeznaczona. Jeśli to "TEN", ale w wyniku napięć relacje uległy zniszczeniu... Dlaczego miałabym odebrać innej kobiecie jej bratnią dusze, bo mi się ten facet podoba? Przez takie czary energia na tym Świecie nie jest dobra... Panuje Chaos... To moja osobista opinia. Jedni mają sumienie i pokore inni chcą brać co im się podoba bez szacunku do uczuć innych osób. Karma może się zmieniać... Masz racje. Ale ubezwłasnowolniając kogoś, nie dając mu prawa wyboru to już nie jest karma zmieniona przez silnego doznania tylko zwykłe świństwo.
                    • lilith666_vip Re: nikt ! 29.01.09, 02:14
                      pl.youtube.com/watch?v=wOnPH1jNZRM&feature=PlayList&p=4B1AD087A490DB11&playnext=1&index=1 xD prawo silniejszego ale oprocz teog bo nie raz mowilam ze tego nie popieram i karma zmienia sie pod wplywem silnych doznan ja jestem tylko narzedziem .
                      • annashayer Re: nikt ! 29.01.09, 02:19
                        pl.youtube.com/watch?v=wOnPH1jNZRM&feature=PlayList&p=4B1AD087A490DB11&playnext=1&index=1 xD prawo silniejszego ale oprocz teog bo nie raz mowilam ze tego nie popieram i karma zmienia sie pod wplywem silnych doznan ja jestem tylko narzedziem .

                        Prawo silniejszego? Jaka siła jest w rzucaniu uroków? To raczej słabość, bo własne działanie nie wystarcza... Tylko pusta, brzydka, zakompleksiona osóbka skorzysta z uroku :) Więc chyba to prawo SŁABSZEGO...
                        • lilith666_vip Re: nikt ! 29.01.09, 03:13
                          Prawem silniejszego gdyz sam tego nie robi :) kazdy m
                          • Gość: Katarzyna jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 18:07
                            czy można wykorzystywać swoje możliwości/zdolności by kogoś sobie podporządkować?
                            czy to etyczne?
                            czy to moralne?
                            Nie wiem dlaczego skojarzyłam to sobie z rodzicem i dzieckiem... czy dziecko
                            /jako to słabsze/ nie ma żadnych praw?
                            • Gość: Alina Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 18:53
                              słabszy czesto jest jak pajac w rekach innych. a to co piszesz, że wielcy ludzie
                              uważali siebie za sługe innych, to właśnie świadczy o ich wielkości. człowiek,
                              który manipuluje i wykorzystuje jest malutki i słaby choć wydaje mu się, że jest
                              wielki. a im głośniejszy tym mniejszy.
                              • Gość: amelka Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 19:10
                                umoralnianie znowu w modzie:) kazdy ma prawo do wlasnego zdania ale
                                powiedz Alinka bo z dwojga zlego ja wole byc jednak manipulatorem a
                                nie manipulowana jezeli juz mam wybor, a ty?
                            • wrozka.anna Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat 15.02.09, 19:55
                              Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

                              > czy można wykorzystywać swoje możliwości/zdolności by kogoś
                              > sobie podporządkować?
                              > czy to etyczne?
                              > czy to moralne?

                              Ani moralne, ani etyczne. Ale osoby stosujące czarną magię nigdy tego nie
                              zrozumieją i będą się oburzać, że ktoś ich umoralnia. To jak próba rozmowy z
                              kieszonkowcem, żeby oddał ukradziony portfel.
                              • Gość: bella Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 20:12
                                czarna magia, biała magia co ty pleciesz- nie ma czegoś takiego doucz się a
                                potem wypowiadaj
                                • lilith666_vip Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat 15.02.09, 20:49
                                  No wlasnie dobrze ,ze po wykladach w koncu ktos poja ze podzial na biala i czarna magie nie istnieje . Co do "jestem sluga waszym" to nie mawiali ale MAWIAL i wiadomo jak skonczyl. Nadto dla kogos kto placi lub czegos chce niewazne jest umorlanianie lecz skutek . A co do wladzy mozna np rzucac klatwe spetania o czym jest powiedziane w temacie klatwy.
                                  • wrozka.anna Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat 15.02.09, 21:07
                                    lilith666_vip napisała:

                                    > No wlasnie dobrze ,ze po wykladach w koncu ktos poja ze
                                    > podzial na biala i czarna magie nie istnieje

                                    Może tak, a może nie. Nie wiem na jakie wykłady się powołujesz, więc trudno mi
                                    dyskutować.

                                    Jeżeli termin "czarnej magii" Ci nie odpowiada, zatem dla Ciebie specjalnie
                                    wyjaśnię, że chodzi o rytuały wykonane się z założeniem szkodzenia osobom trzecim.
                                    • Gość: rozczarowany uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 23:17
                                      rzuciłem urok i nie jestem szcześliwy, bo straciłem kase a dziewczyna i tak jest
                                      z innym. Te uroki są g...o warte!!!
                                      • Gość: sylwik Re: uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 23:21
                                        a moze trafiles na oszusta poporstu? uroki dzialaja ale te u
                                        profesjonalistow
                                        • Gość: rozczarowany Re: uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 23:44
                                          no to pokaz mi profesjonaliste!!!
                                          Tylko nie radź mi lilith, bo królikiem doswiadczalnym nie chce byc. Mowiło się
                                          tu duzo, ze ona się dopiero uczy. Mam juz dosc tych uroków!!! Jestem wsciekły,
                                          bo wydałem kase a ona sobie spaceruje przytulona z tym fagasem. Szlak mnie trafia!!!
                                          • Gość: mystery Re: uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 23:50
                                            Kto powiedział, że Lilith dopiero się uczy?:| Lilith jest lepsza od
                                            niejednej 50 latki jeśli chodzi o umiejętności.Lilith napisała, że Z
                                            TEGO FORUM było w tamtym czasie 3 osoby, reszta klientów była spoza
                                            tego forum.Teraz ludzi z tego forum jest o wiele więcej niż 3, mogę
                                            cię zapewnić;)
                                            • Gość: rozczarowany Re: uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 00:00
                                              nie moge czekac bo o tym czy lilith jest skuteczna dowiemy sie za jakis czas a
                                              ja potrzebuje juz. co bedzie jak tamtem zrobi jej dziecko, nie moge patrzec jak
                                              ona sie do niego mizdrzy, chyba go zabije ona musi byc moja. chyba zaraz szlak
                                              mnie trafi
                                              • Gość: mystery Re: uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 00:05
                                                zawsze trzeba czekać, od sytuacji zależy ile.Za dwa dni do ciebie
                                                nie wróci nie licz na to.
                                              • Gość: filozof Re: uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 00:08
                                                Jak z Ciebie taki furiat to nie dziwię się, że ona nie chce z Tobą być. Nie
                                                możesz robić czegoś wbrew jej woli. Jeśli ją kochasz to pozwól jej odejść.
                                                No tak, ale...
                                                Jej wola przeciwko Twojej woli.
                                                Jeśli jej wolą jest odejść a Twoją wolą jest z nią być to jakie jest wyjście?
                                                Wygrywa silniejszy czy wygrywa mądrzejszy?
                                                Kto wyjaśni ten problem?
                                                Czyja wola jest ważniejsza?
                                                • Gość: rozczarowany Re: uroki nie działają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 00:10
                                                  MOJA WOLA JEST WAŻNIEJSZA!!!!!
                                                  • lilith666_vip Uroki 16.02.09, 01:54
                                                    Wrozko Anno a Pani jakimi paradygamtami sie kieruje? To jest temat urokow milosnych a nie klatw typu " zabije ich" .

                                                    Wiekoszc dzial mimo ze czas oczekiwania jest jak ijest w ikierunku konkretnych osob a osoby widzia to po swoim zachowaniu rowniez .

                                                    Natomiast rozczarowany... stonuj troche bo szczerze ci powiem ze tobie bardizje oczyszczania trzeba niz uroku milosnego...
                                                  • Gość: Wróżka Do rozczarowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 12:11
                                                    Do rozczarowanego
                                                    Wewnętrznie jesteś bardzo wrażliwy. Masz piękną duszę.
                                                    Wczoraj trochę za dużo wypiłeś i alkohol mówił a nie Ty.
                                                    Dziewczyna tamtego nie traktuje poważnie i nie są ze sobą tak blisko jak Ci się
                                                    wydaje. Ona kiedyś będzie chciała do Ciebie wrócić, ale to Ty już nie będziesz
                                                    jej chciał.
                                                    Poznasz latem starszą od siebie wspaniałą kobietę i zobaczysz dopiero wtedy czym
                                                    naprawdę miłość jest. Teraz mylisz miłość z pociągiem seksualnym. Pamiętaj, że
                                                    są trzy rodzaje miłości a ta fizyczna jest najniższa.

                                                    Urok nie udał się, bo to Tobie przeznaczona jest inna.
                                                    Stosując uroki sami sobie krzywdę robimy, bo tak naprawdę nie wiemy co dla nas
                                                    jest dobre. Z tą kobietą, o której teraz nie możesz zapomnieć, choć tak bardzo
                                                    jej pragniesz - nie byłbyś szczęśliwy. Zaufaj, że ktoś nad tym czuwa i nie
                                                    stosuj uroków.

                                                  • Gość: rozczarowany Re: Do wrózki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 01:28
                                                    Przeczytałem chyba z tysiac razy to co napisałas. tak wypiłem troche a własciwie
                                                    to pilem z przewrwami dwa dni, bo ona w walentynki nie chciała mi drzwi otworzyc
                                                    a mialem kwiaty i wino i chciałem jej powiedziec że zrobie wszystko co ona
                                                    zechce a ona nawet nie chciała ze mna rozmawiac. Było nam dobrze w lozku. mi
                                                    bylo bardzo dobrze, brakuje mi tego.
                                                    Jak wrozko jestes taka dobra to powiedz co w kartach widziałas. Powiedz jakies
                                                    szczegóły bo jak mam ci uwierzyc, ze poznam inną kobietę. Skąd mam wiedziec, ze
                                                    tylko mnie nie pocieszasz.
                                                    I czy ja potrzebuje oczyszczenia tak jak lilith radziła?
                                                  • aniolek1011 Re: Do wrózki 17.02.09, 11:02
                                                    wiesz myślę ze zasługujesz na kogoś lepszego niż ona. kwaiaty, wino... każda kobieta chciała by być w ten sposób uwielbiana
                                                  • Gość: bella Re: Do wrózki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 15:37
                                                    Rozczarowany robisz sobie jaja- nieładnie bardzo nie ładnie- nie wkręcaj już
                                                    nikogo a eksperymenty rób gdzie indziej pamiętaj że nisktórzy naprawde mają dar
                                                    i mogą coś zobaczyć, choć ty myślisz ze to ściema
                                                  • Gość: rozczarowany Re: Do belli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 19:40
                                                    Robie sobie jaja? co masz na mysli? nie wiem o czym piszesz
                                                  • aniolek1011 Re: Do belli 17.02.09, 19:50
                                                    ja też nie zrozumiałam tego co napisałaś:)
                                                  • Gość: bella Re: Do belli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 20:39
                                                    przecież to jest proste do zrozumienia- i rozczarowany zrozumiał
                                                  • Gość: rozczarowany Re: Do belli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 21:02
                                                    bello nie wiem. napisz co mialas na mysli
                                      • aniolek1011 Re: uroki nie działają 16.02.09, 13:02
                                        rozczarowany a u kogo korzystałeś z uroków??
                                    • lilith666_vip Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat 17.02.09, 23:54
                                      Pytalam o paradygmary bo mowisz ze masz swoje wlasne i oto sie ciebie pytam dokladnie . uroki milosne pobudzaja to oc dzialo sie kiedys i nie maja na celu szkodzienia .
                                      • Gość: zosieńka Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 00:10
                                        pobudzaja to co dzialo sie kiedys..... czy ja dobrz rozumiem ze
                                        jezeli zamawia sie ryt na kogos z kims sie kiedys bylo i ten ktos
                                        nas kochal to mozemy byc pewni ze sie uda a z drugiej strony osoby
                                        ktore chca rzucic urok na kogos z kims nigdy nie byly w zwiazku nie
                                        powinny tego robic bo nie ma to szans powodzenia??
                                        • lilith666_vip Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat 18.02.09, 00:21
                                          Nie . t ozalezy od rytu stad trzeba znac sytuacje i adekwatny zastosowac . gorzej jak jedna z tych osob nienawidzi ,
                                          • Gość: zosieńka Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 00:26

                                            no właśnie a jak nienawidzi i do tego ma kogos innego aktualnie?
                                            mimo ze wczesniej kochał? to wtedy jest szansa ze sie uda?
                                            • Gość: Adam Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 00:30
                                              A mnie zastanawia inna rzecz... czy to jest tak ze ryt albo jest
                                              udany albo nie? czy moze ryt zawsze choc troche dziala tylko moze
                                              nie tyle mocno;/ tzn czy ryt zawsze cos zmieni, choc troche myslenie
                                              osoby na ktora sie go wykonuje? czy albo bardzo albo w ogole;/?
                                              • lilith666_vip Re: jestem sługą waszym mawiali WIELCY tego świat 18.02.09, 06:13
                                                Jak nienawidzi i ma inna jeszcze nie uzywa sie urkou tylko spetania albo oczyszczenia klatwy i uroku . zwylky ryt zmienia odczucia co do osoby nie zmienia osoby jako takiej.
                                                • Gość: rozczarowany Do wróżki i belli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 10:52
                                                  zagladam tu z nadzieja ze mi odpiszecie
    • agrentowy4321 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 05.03.23, 17:56
      Ciekawe
    • irona.sonata Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 26.04.23, 05:29
      O Boże
    • hannan212 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 18.03.25, 14:48

      Niedawno szukałam pomocy u potężnego czarodzieja miłosnego. Wielu z was może go znać. Mój mąż spotykał się z inną kobietą i kiedy się o tym dowiedziałam, pokłóciliśmy się o to, a podczas kłótni wyprowadził się z domu, zostawiając mnie i moje dwójkę dzieci. Jego telefon był wyłączony i mogłam się z nim skontaktować przez kilka tygodni.
      Byłam zmartwiona i zdezorientowana i nie wiedziałam, co jeszcze powinnam zrobić, dopóki nie zdecydowałam się na zaklęcie. Próbowałam kilku czarodziejów i czytelników tarota, ale to nie działało. Moja dziewczyna później przedstawiła mi tego czarodzieja o imieniu Great Ojenga; zostawię również jego kontakt e-mail dla tych, którzy szukają prawdziwego czarodzieja. Jego e-mail to greatojenga@yahoo.co.uk
      Skontaktowałam się z nim, rzucił zaklęcie i faktycznie zadziałało, a mój mąż zadzwonił do mnie zaledwie kilka dni po zakończeniu zaklęcia. Powiedział mi, jak bardzo mu przykro i wróciliśmy do siebie.
      Teraz zaczynam mieć ten strach z powodu dodatkowej lojalności mojego męża. Zachowuje się, jakby był pod moją kontrolą. Nie lubi już wychodzić ze znajomymi, nie kłóci się i po prostu chce robić wszystko, żeby mnie zadowolić. Wiem, że jest pod wpływem tego zaklęcia i nie wiem, czy może mieć na niego jakiś zły wpływ. Rzucający zaklęcie zapewnił mnie, że nie będzie żadnych złych efektów, ale nadal się boję
    • torebunia18 Re: Kto rzuciła urok miłosny i jest szczęśliwy 16.04.25, 18:22
      Czy można prosić o kontakt na priv?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka