Dodaj do ulubionych

Nasze magiczne historie

27.08.09, 13:46
Proponuję temat ezoteryczny, na który każdy będzie mógł napisać kilka słów.
Zacznę od siebie.

Odwiedzała mnie koleżanka z innego miasta. Wpadała na kilka dni raz w
miesiącu. Zawsze rozpaczała że fatalnie gotuję (ma rację, nie jestem dobrą
kucharką) i gdy przyjeżdżała, ona zajmowała się gotowaniem.
Kiedyś gotowała zupę i dosypała do niej garść lubczyku. Zupa była pyszna.
Żartowałyśmy sobie, że powinnam się w niej zakochać, w końcu to ziele miłosne.
Resztę zupy zostawiłyśmy w garnku, ale zapomniałyśmy garnek przykryć... gdy
weszłyśmy do kuchni po posiłku zobaczyłyśmy jak mój kot macza mordkę w
ostudzonej już zupie.
Następnym razem, gdy przyjechała mój kot zwariował! Nie chciał zejść z jej
kolan, w nocy wpakował się do jej łóżka (zawsze sypia ze mną), a gdy
wyjeżdżała, ułożył się na jej butach tak aby nie mogła wyjść z domu. Po
prostu zakochał się:)
Przeszło mu po kilku miesiącach, widać czar
przestał działać.

I inna historia z gabinetu wróżki:

Byłam kiedyś u wróżki. Starsza pani wróżyła z kart klasycznych. Wróżba
dotyczyła spraw sercowych. Wróżka mi powiedziała, że dawna miłość się do mnie
odezwie. Spytałam która, bo kilka ich było. Powiedziała, że ten głuchy.
Zdziwiłam się, bo żaden mój były chłopak nie był głuchy! Wróżba sprawdziła się
kilka miesięcy później. Zadzwonił do mnie z życzeniami urodzinowymi mój
chłopak sprzed paru lat, zawsze pamiętał o urodzinach. Rok wcześniej nie
zadzwonił, i tym razem wyjaśnił, że był w szpitalu, miał ciężki wypadek w
wyniku którego stracił słuch na jedno ucho.

Czekam na Wasze historie, na pewno macie dużo ciekawego do opowiedzenia!

Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: Nasze magiczne historie 27.08.09, 17:22
      Pewien mój dalszy, nieco rozrywkowy z natury i stale szukający
      nowych wrażeń znajomy, poszedł z nudów do wróżki . Do takiej dosyć
      renomowanej w moim mieście. Wrócił bardzo ubawiony, wszem i wobec
      rozgłaszał, że "Sybilla" (pseudonim zmyślony) głupoty opowiada. Bo
      cały czas mówiła mu o dwójce dzieci i kłopotach zdrowotnych
      młodszego synka, a tymczasem, jak powszechnie wiadomo, on ma córkę
      jedynaczkę.
      Krótko jednak się śmiał, bowiem niebawem wyszło na jaw, że pewna
      dziewczyna, z którą miał przelotny pozamałżeński romans, właśnie
      urodziła mu syna. Nie poinformowała go o ciąży, gdyż uznała, że sama
      da sobie radę, jednak niestety maluch przyszedł na świat z poważną
      wadą wrodzoną, wymagającą kosztownej rehabilitacji...
      • anahella Re: Nasze magiczne historie 27.08.09, 18:12
        Świetna historia! Piszcie dalej, proszę, zmieńmy to forum na fajne miejsce o
        wróżeniu.
    • carmilla_vamp Re: Nasze magiczne historie 27.08.09, 18:37
      Nie wiem, czy się liczy, ale gdy nastąpiły ataki na WTC strasznie bałam się
      podróżować. Jak wiemy, było to w 2001 roku, więc już 8 lat ( właśnie mnie
      oświeciło, że w takim razie wróżę jeszcze dłużej niż sądziłam ).
      W każdym bądź razie, sprawdziłam w kartach, czy coś się przydarzy podczas mojej
      podróży pociągiem. Wyszło, że owszem. Jakimś cudem- do tej pory nie pamiętam
      jak, określiłam nawet godzinę.
      Co prawda ataku terrorystycznego nie było, jednak mieliśmy kilkugodzinne
      opóźnienie- przejechaliśmy kogoś, kto rzucił się pod tory.
      • anahella Re: Nasze magiczne historie 27.08.09, 19:48
        carmilla_vamp napisała:

        > Nie wiem, czy się liczy,

        Liczy jak najbardziej! Świetna opowieść.
      • klamra Re: Nasze magiczne historie 27.08.09, 19:52
        Z ciekawszych wrozb. Moja znajoma sceptycznie nastawiona do ezoteryki i
        ezoterykow pierwsze slowa jakie uslyszala od wrozki to: "bron boze nie wkladaj
        glowy pod wode" Natepnego dnia rozpoczynala kurs nurkowania.
        Nie musze mowic, ze nie skonczyla go... Nie poszla na zajecia:)
        ( Anahello a tak w ogole to moge cie prosic o pomoc przy interpretacji rozkladu
        partnerskiego - post jest na szkolce tarota i tarocie - sorki ze smiece)
        • po.prostu.ona Re: Nasze magiczne historie 28.08.09, 17:54
          To jeszcze raz ja, tę historię już kiedyś przytaczałam, ale dawno i
          nie pamiętam w jakim wątku:

          Pewna wróżka opowiadała mi, że pewnego razu jej chory na serce
          ojciec nagle zasłabł. Trafił do szpitala, nieprzytomny, w ciężkim
          stanie, a lekarze powiedzieli jej, że jedyną formą pomocy w takich
          przypadkach jest natychmiastowa operacja. Niestety, wiek jej ojca
          oraz dodatkowe schorzenia na które cierpiał powodowały, że wynik
          operacji był bardzo problematyczny. Lekarz ocenił szanse powodzenia
          na kilkanaście procent. Bez operacji ojca udałoby się wyprowadzić do
          jako takiego stanu, ale przeżyłby zaledwie parę tygodni i to
          przykuty do łóżka...
          Ponieważ był nieprzytomny, zgodę na operację musiała wyrazić
          najbliższa rodzina - czyli ona.
          Była przerażona, miała mętlik w głowie, nie było czasu na
          konsultację. Wtedy przypomniała sobie o małej, pasjansowej talii
          kart klasycznych, którą zawsze nosiła w torebce. Niewiele myśląc
          poszła do ... szpitalnej ubikacji, zamknęła się w kabinie i
          rozłożyła karty na klapie sedesu. Powiedziała mi, że nigdy przedtem
          ani nigdy potem (a wróży już ładnych "dzieścia lat") karty nie
          ułożyły się tak jednoznacznie pozytywnie! Uspokojona udała się do
          lekarzy podpisać zgodę na zabieg. Nie muszę dodawać, że operacja się
          udała nadspodziewanie dobrze, a starszy pan żył w dobrej formie
          jeszcze ładnych parę lat.
          • krolowa.mieczy Re: Nasze magiczne historie 02.09.09, 19:06
            Kiedyś jeździłam 2 albo 3 razy do roku do pani stawiającej karty
            (obrażała się jak mówiono o niej "wróżka") klasyczne. Ostatni raz
            byłam u niej 2 lata temu. W pracy byłam wtedy na fali, czego się
            dotknełam było fantastyczne, wspaniałe i nowatorskie w opinii szefówa
            ja zachłysnęłam się sukcesem.
            pani owa powiedziała że nie będzie to wiecznie trwac i pamiętm jak
            dziś: "ta blondynka jest ok, uważaj na czarną". Wtedy "czarna" była
            moja najlepszą koleżanką w pracy. Cios przyszedł od czarnej ale w
            taki sposób żeby obciążyc tym blondynkę. Blondynkę zwolniłam, czarna
            została. Gdybym tylko chciała wtedy słuchac a nie słyszec... Raj się
            skończył i juz nigdy nie wrócił.
            Ale to już inna historia.
            • rainbow_dash Re: Nasze magiczne historie 10.09.09, 09:35
              Często przesiaduje w ogrodzie przy domu, wypoczywam itd.
              Mój dom jest położony nieco poniżej poziomu ulicy. Ulica, dość
              głęboki rów , zjazd do domu.
              Często obserwowałam jadące samochody i przychodziły do mnie dziwne
              myśli, wizje - że pędzi samochód i nagle przewraca się , dachuje i
              wpada do tego rowu (rów ma z 2 m głebokości) , rozbija się...

              Wierzcie lub nie, po czasie takich moich myśli , zdarzył się
              dokładnie taki wypadek: jadący samochodem kierowca stracił panowanie
              nad autem, wpadł w jakiś poślizg i stoczył się dachując do rowu ,
              taranując płot, rozbił się o mój garaż...

              Można rzec, przypadek, jakich wiele.
              Jednak do końca nie wiem, nie jestem pewna czy aby moje myśli miały
              tu jakieś znaczenie?
              • anahella Re: Nasze magiczne historie 13.09.09, 21:14
                Raczej powiedziałabym, że to Twoja podświadomość zarejestrowała coś, co dało Ci
                sygnał do świadomości że taki wypadek będzie. To coś w rodzaju jasnowidzenia.
                • Gość: ciekawaja Re: Nasze magiczne historie IP: 66.230.230.* 10.10.09, 08:34
                  Podbijam, bo ciekawy wątek.
                  • takizwyczajnynick Re: Nasze magiczne historie 15.10.09, 12:03
                    podbijam ciekawy wątek
    • agrentowy4321 Re: Nasze magiczne historie 05.03.23, 09:54
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • irona.sonata Re: Nasze magiczne historie 25.04.23, 20:26
      Jestem w szoku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka