Dodaj do ulubionych

STRAŻNICY ???

02.10.09, 18:24
Witajcie smile

Założyłam ten wątek, ponieważ parę razy na tym forum zetknęłam się z
określeniem "strażnicy" (wnioskuję, że chodzi o jakąś funkcję, którą pełnic
mają określone karty?).Przyznam szczerze, że parę książek na temat Tarota
połknęłam, ale nigdy się z tym określeniem nie spotkałam.Bardzo mnie to
intryguje i ciekawi, więc mam nadzieję, że mnie uświadomicie w tej kwestii smile

Pozdrowionka smile
Obserwuj wątek
    • dobema Re: STRAŻNICY ??? 02.10.09, 19:35
      Strażnik talii lub karta zamykająca to wybrana przez wróżkę,
      wróżbitę lub właściciela talii karta która ma za zadanie ostrzegać,
      informawać e np. źle zadałaś pytanie lub poprostu że to nie jest
      dobry moment na rozkładanie kart, strzec Twojej etyki "zawodu/hobby"
      w rozmowie z Tarotem.
      Np. mam zasadę, że nie rozkładam kart po alkoholu. Staram się tego
      przestrzegać, ale pewnego dnia po lampce wina miałam potrzebę
      porozmawiać z Tarotem i niestety po przełożeniu kart wypadła mi moja
      karta zamykająca i posłusznie odłożyłam talię.
      Karta ta nauczyła mnie też, że nie wolno pytać się o czyjeś sprawy
      bez ich zgody, na początku mojej przygody z Tarotem kilka razy
      pytając się o kogoś bez jego zgody dostałam odpowiedź w postaci
      czerwonego światła i Strażnika.

      Karta ta ma również za zadanie chronić talię przed utratą Twojej
      energii, dlatego ja zawsze kończąc pracę z talią układam mojego
      Strażnika na wierz, tak aby nie było widać spod niej innych kart.

      Ale to jest indywidualne podejście i wiem, że nie wszyscy mają takie
      karty.
      Mam nadzieję że troszkę rozjaśniłam smile
      pozdr
    • anahella Re: STRAŻNICY ??? 02.10.09, 21:12
      To indywidualna praktyka. Moi znajomi tarociści mają swoich Strażników, inni
      nie. Raz jest to Mag, raz Kapłanka, raz Głupiec. Chodzi o to, by tarot
      powiedział Ci, kiedy nie wróżyć.

      Miałam taki przypadek: chciałam wyjechać z przyjaciółką na kilka dni, ale
      wiedziałam że w tym czasie będę musiała mocno powalczyć o urlop (chodziło o
      poniedziałek i wtorek, bo deadline był we wtorek po południu). Przyjaciółka
      miała zarezerwować nam domek. Nie dzwoniła, nie odbierała komórki, a ja
      widziałam się właśnie ze znajomą tarocistką. Spytałam więc tarota, czy pojadę w
      przyszłym tygodniu na wakacje. Po przełożeniu wyszedł strażnik, więc nie
      dostałam wróżby.

      Kilka minut później zadzwoniła przyjaciółka z informacją, że ma inną kwaterę, o
      wiele tańszą i w ciekawszej turystycznie miejscowości, ale musimy jechać dwa dni
      później.

      W tej sytuacji nie prosiłam o kolejną wróżbę, bo od środy mogłam dostać urlop
      bez problemu.
      • aischam Re: STRAŻNICY ??? 03.10.09, 15:53
        Dziękuję smile Nie wiem tylko, czy dobrze zrozumiałam.Mam wybrać kartę, kłaść po
        zakończeniu wróżenia na wierzch talii.Przy następnym seansie, przetasować i
        przełożyc karty.Mam tylko pytanie, ta karta ma się pojawić na samym spodzie
        zebranych kart ?

        Pozdrowionka smile

        " Cały czas jest teraz ..."
        • anahella Re: STRAŻNICY ??? 03.10.09, 20:33
          Zrób tak jak uważasz. Ja wybrałam sobie Maga i on do mnie przemawia.

          U mnie jest tak:
          Przed wróżeniem (sobie zazwyczaj nie wróżę) proszę klientkę, by przełożyła karty
          na trzy. Potem je zbieram. Jeśli na końcu wychodzi Mag, to nie wróżę. Tak jest
          przy każdym pytaniu.
          Zawsze interpretuję karty przełożone, bo one dają dużo o obecnej sytuacji klienta.

          Oczywiście trzeba klientkę uprzedzić, że czasem tarot nie chce mówić, i gdy
          odmawiam wróżenia, to nie znaczy że zobaczyłam coś złego, tylko jest odmowa
          tarota i już.

          Czasem proszę o przeformułowanie pytania, czasem nie ma go jak przeformułować.

          Przykład: przyjaciółka wyjeżdżała na wakacje i spytała czy pozna kogoś
          interesującego. Strażnik zablokował odpowiedź. Zmieniła pytanie, i następne
          było: "czy będzie romans". Tym razem powróżyłam i wyszło na to że nie. Była
          niezadowolona. Ale po wakacjach okazało się, że w kurorcie zaprzyjaźniła się z
          panią, którą znała z widzenia z Warszawy, do dziś często się spotykają towarzysko.

          I po namyśle; gdybym powróżyła przy pierwszym spotkaniu wróżba byłaby mocno
          nieprecyzyjna, bo ona liczyła na romans. Tymczasem wróciła z nową koleżanką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka