Dodaj do ulubionych

I had a dream

19.11.10, 13:30
Sen śnił mi się z 11 na 12 listopada 2009r. Tak, rok temu.
Zapisałam go sobie i opiszę go za chwilę.
Nigdy nie kładłam kart na ten sen i jeśli ktoś chciałby to bardzo proszę.

Znajduję się w starym domu, a raczej w zamku; mury są zamkowe i wnętrze również. Jestem w komnacie z narysowanym na posadce kołem. Przyprowadziła mnie tam kobieta i wiem, ze jest Kapłanką. Jest raczej młoda, chyba skąpo ubrana lub naga. Porozumiewamy się telepatycznie.
Wchodzę do środka koła, ona trzyma mnie za rękę. Wznosimy się w powietrze. Widze niebo granatowo-niebieskie więc nie jest jeszcze ciemno. Proszę ją (telepaatycznie), żeby pokazała mi coś interesujacego. Lecimy dalej i nagle widzę, ze przemieszczają się wśród nas Wiedźmy - jakby czarne cienie Wiedźm. Latają na miotłach, mają szpiczaste kapelusze. Mam skojarzenie (we śnie) z Łysą Górą.
Nagle znajdujemy się znów w tym samym zamku. Koniec latania.
Mam czas pochodzić i pozwiedzać pomieszczenia. Wchodzę do jednej komnaty i okazuje się ona klasą, w której siedzą ubrani odświetnie uczniowie. Chcę im pokazać, że umiem latać, ale mi się nie udaje. Kapłanka idzie za mna. Proszę ją o ponowny lot.
Nagle jesteśmy na zewnątrz zamku. Starsza kobieta pieli grządki, a kot stroszy się syczy zły. Zostawiamy ich za sobą.
Znowu komnata z kołem na posadce. Wzlatuję w powietrze. Jestem sama. Latam, ale czuję panikę i chcę sie obudzić ze snu.
Pamiętam, ze półswiadomie zaczynam się modlić: Aniele Boży, stróżu mój... Powtarzam tą modlitwę jak mantrę wiele razy. Jestem półświadoma - jeszcze śnie, ale mózg mi pracuje i wiem że leże w swoim łóżku. Nie mogę ruszyć żadną częścia ciała, cały czas się modlę. Kręci mi się w głowie i pokój wiruje. Jestem już świadoma. Świszczy i szumi mi w uszach. Czuję, ze mam ciężkie ciało i nadal nie mogę sie poruszyć.
Nagle pokój przestaje wirować (nie wiem po jakim czasie - mogło to być 5 min a mogło i pół godziny), cisza, uszy odetkane.

Nie umiem wyjaśnić co sie wydarzyło. Czyżbym wyszła z ciała?
Obserwuj wątek
    • krolowa.mieczy Re: I had a dream 19.11.10, 13:42
      Och, przepraszam! Znalazłam w swoim zeszycie 2 karty, które wyciagnęłam na ten sen

      Co to za sen - Głupiec
      Co on oznaczał - Mag

      Nie bardzo wiem jak je połączyć. Moze weszłam w coś co mnie ciekawiło i chciałam spróbować jak ten Głupiec, a okazało się, ze mogę o wiele więcej, mam na tyle sily i pewności w sobie, zeby "latać". Panika pasuje do Głupca, a podświadomość mówiła o Magu.
      hmmm...
      • mrgodot Re: I had a dream 19.11.10, 15:20
        krolowa.mieczy napisała:

        > Och, przepraszam! Znalazłam w swoim zeszycie 2 karty, które wyciagnęłam na ten
        > sen
        >
        > Co to za sen - Głupiec
        > Co on oznaczał - Mag
        A ten sen nie mówił ci czasem, że musisz zacząć się czegoś uczyć. Z Głupca wchodzisz w Maga - najpierw jest strach, że się nie uda a potem powoli przekonujesz się, że potrafisz, masz wszystkie atuty w ręku tylko musisz to sobie udowodnić. Potem pokazujesz to całemu światu. Ale to jeszcze nie koniec drogi. Mag czeka przecież na odpowiedni moment. Głupiec myślał, że już wszystko wie a Mag udowadnia, że tak nie jest bo z tej góry szybko można spaść w przepaść.
        Mam skojarzenia z Tarotem, ze zgłębianiem wiedzy i wchodzeniem na wyższy poziom. NIe podjęłaś wtedy decyzji, że mogłabyś to co jest zabawą potraktować bardziej poważnie?

        • krolowa.mieczy Re: I had a dream 19.11.10, 15:32
          Nie pisałam tego, bo nie chciałam nic sugerować ani naciągać odpowiedzi...
          Tak, w tamtym okresie zaczęłam myśleć o tarocie na poważnie. Decyzję podjęłam latem b.r.
          Sądzisz, ze sen to przepowiadał?
          • mrgodot Re: I had a dream 19.11.10, 15:39
            To było pierwsze odczucie jak przeczytałam opis twojego snu. Nie znam się na snach, ale to było absolutnie pierwsze skojarzenie, więc musi być trafne smile
            Uczę się latać, spadam więc doskonalę technikę. Mag już wie jak się do tego zabrać, ale musi pracować, żeby nie zachłysnąć się własną wiedzą i przekonaniem, że posiadł wszystkie tajemnice. On ma narzędzia, ale doświadczenia jeszcze nie. Teraz musi doskonalić warsztat i używać swojej mocy we właściwy sposób. Dlatego tak ci wszystko wirowało i wirowało.
            I jak widać weszłaś na drogę poznania.
            • krolowa.mieczy Re: I had a dream 19.11.10, 15:58
              Fajnie napisane. Droga poznania jak... droga alchemii wink
              Skojarzyły mi się twoje słowa z opinią mojej koleżanki, bardzo sympatycznej i fantastycznej i znanej tarocistki, która dotyczyła pewnego nieodległego wydarzenia: "nikt nie atakuje osoby, która nic nie znaczy" (wiesz o co mi chodzi?).
              To tak, jakby ta droga poznania była... właściwa?
              • mrgodot Re: I had a dream 19.11.10, 16:16
                krolowa.mieczy napisała:

                > Fajnie napisane. Droga poznania jak... droga alchemii wink
                Tak, dokładnie droga adepta tej sztuki.

                > Skojarzyły mi się twoje słowa z opinią mojej koleżanki, bardzo sympatycznej i f
                > antastycznej i znanej tarocistki, która dotyczyła pewnego nieodległego wydarzen
                > ia: "nikt nie atakuje osoby, która nic nie znaczy" (wiesz o co mi chodzi?).
                Wiem, wiem. Piękne słowa - muszę je sobie zapamiętać, bo mi świetnie tłumaczą moje własne doświadczenia z ostatnich 3 lat. Zapiszę w notesiku.

                > To tak, jakby ta droga poznania była... właściwa?
                Jestem przekonana, że jest właściwa. To twój sen sprzed roku. Teraz na pewno jesteś już na wyższym poziomie.
                • krolowa.mieczy Re: I had a dream 19.11.10, 16:26
                  Nie jestem w stanie nic więcej napisać niż...
                  smile
    • 2bieguny Re: I had a dream 19.11.10, 16:18
      Opis kapłanki, to jakby opis z mojej talii smile
      • krolowa.mieczy Re: I had a dream 19.11.10, 16:24
        rzeczywiście! smile
        www.interhobby.net/tarot/cardDetail.php3?Seq=318AM02
        Dziś już dokładnie nie pamiętam jej wygladu we śnie, bo sen zapisałam rok temu. Mogla rzeczywiście wyglądać podobnie smile
    • nielaik Re: I had a dream 20.11.10, 14:40
      Głupcowi brakuje wiedzy, doświadczenia. Ale ma potencjał, pewne rzeczy wychodzą mu przez "przypadek", nie wie jaki guzik wcisnął, dzięki czemu wzniósł się w powietrze, nie wie też jak wylądować, co to jest, to nieznanane zjawisko. Z Kapłanką latało ci się łatwo, był ktoś doświadczony, kto wiedział jak tym sterować, nawigować. Gdy zostałaś sama przestraszyłaś się. Kapłankę powównałabym do Bogini. Jeżeli nie wiesz jak coś zrobić możesz prosić o przewewodnictow jakiekiolwiek bóstwo/przewodnika, z którym dobrze ci się współpracuje.
      Albo jeżeli to ci nie odpowiada zapytaj wprost intuicję (Kapłankę) jak się do tego zabrać.
      Na końcu masz Maga, on wszystkich swoich narzędzi używa świadomie. Wie do czego służy buława, a do czego denar. Przekładając to na język lotu wie od czego są wszystkie wskaźniki w samolocie, co oznacza gdy się świeci na zielono lampka po prawej, wie co robić w takiej sytuacji. Mag mistrz w tym co robi. Jeżeli chodzi o tarota to wychodzi, że będzie dobrze, a nawet doskonale. Praca i ponaowanie czterech żywiołów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka