Nie chcę kart: mówię od razu

Chodzi mi o pewnego mężczyznę, o którym kiedyś pisałąm tutaj, ale nie mogę znaleźć wątku

To pan G., którego poznałam w necie chyba ponad rok temu. Wymieniliśmy wtedy ze 2 maile, on się zawiesił. Potem po pół roku sobie o mnie przypomniał i znów napisał: pogoniłam go. Kolejne pół roku bez kontaktu. Niedawno (chyba w ub miesiacu) znów napisał, ja go znów pogoniłam, on odpisał, że "to nie tak jak myślę", co potwierdziły karty. Więc odpisałam, ze sorry i ok, wznawiamy kontakt. Znów sie zawiesił.
Aż tu nagle 26 grudnia przysyła mi życzenia. Nie odpisałam, bo już nudzi mnie ta zabawa w kotka i myszkę albo pojawiam sie i znikam.
Nosz do jasnej cholery! O co chodzi? No nie rozumiem takiego postępowania. Kobiety i mężczyźni, forumowe społeczeństwo: wg was co ten facet chce?!