szeltie
29.01.11, 17:52
taka sprawa. Otoz, w kregu moich znajomych jest kolega, ktory wciaz robi mi "kolo piora". Tzn, mowi o mnie zle rzeczy innym, nie majac ku temu zadnych podstaw. Trwa to juz bardzo dlugo, a takie kwiatki wciaz dochodza do mych uszu od osoby trzeciej, ktorej moge w tej kwestii ufac. Nie udalo sie, ani mnie, ani tej osobie dotrzec do owego kolegi, gdyz tamten nie chce ujawnic, co nim kieruje. Ciazy mi to bardzo i boli mnie to. Nieraz wyciagalam do niego reke, chcialam naprawic nasze stosunki, tamten jednak wciaz robi swoje. Ostatnio taka sytuacja miala miejsce wczoraj. Ja juz nie mam sily i szlag mnie trafia, doslownie. Jesli ktos zechcialby postawic mi karty na te sprawe - bylabym wdzieczna. Jesli jednak nie, to jaki rozklad bylby tutaj najlepszy, najpelniej pokazalby mi to, dlaczego tak z jego strony jest ?