Dodaj do ulubionych

pochwalę się nieśmiało

11.02.11, 21:17
Byłam dziś u kogoś, z kim nie widziałam sie od kiku ładnych miesięcy i usłyszałam na powitanie: "Ale ty schudłaś!!!" (to o mniebig_grin
No i cholera dopiero do mnie dotarło, ze rzeczywiście spodnie mi lekko z tyłka się osuwają od jakiegoś czasu. No i siem zważyłam, a tam na busoli... poniżej okrągłej liczby! Jeszcze kilka kilo i znów będę jak worek ziemniaków!!! Wreszcie! smile

2bieguny - jak twoje 5kg w tym miesiacu?
Pacha.mamo - a twój rycerz monet?

Pochwalcie się też smile
Obserwuj wątek
    • 2bieguny Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:23
      pracuje nad tym , ale 5 kg chyba sie nie uda, chociaz kto wie, ale idzie w dół smile
      • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:37
        to gratulacje! smilesmilesmilesmile
    • misboaa Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:29
      Czyżbyś wciąż używała skakanki ? big_grin
      • ma_ewa01 Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:35
        to i ja się pochwalę 53 kg smile a rano to nawet i mniejsmile
        Msmile
        • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:40
          super! big_grin
          Mnie do 53 brakuje kilka kg jednak confused
      • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:39
        misboaa napisała:

        > Czyżbyś wciąż używała skakanki ? big_grin

        Co ty! skakanka rzucona w kat już jesienia jakoś.
        Specjalnie sie nie odchudzam, bo jem wszystko z tym, że od kiedy przeprowadziłam się do mamusi tongue_out to obiadki są o stałych porach, łażę z psem kilka razy dziennie, malo jem słodyczy itd. I tak jakoś samo się schudnęlo big_grin
        • misboaa Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:57
          Pies wyciąga wszystko big_grin
          To najlepsza metoda na tłuszcz, obwisłą skórę i nowe znajomości big_grin

          Moje uznanie dziewczyny!
          • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 22:05
            Na osiedlu moich rodziców to sami starzy znajomi moi z piaskownicy i naastoletniego przesiadywania na przystanku z płynami tongue_out A w moim przedziale wiekowym to spacerują dumni tatusiowe z maluchami sad
    • czu-jka Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:55
      Ojej, to Wy takie szczypawki po 53 kgsmileja na swoje 60 kg troche pracowalam, a teraz pracuje nad paczka chipsów i filmem Lektorsmile
      Rano tez wkocze na wage/paczka chipow juz zjedzonasmile
      • misboaa Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 21:59
        czu-jka napisała:

        > Ojej, to Wy takie szczypawki po 53 kgsmileja na swoje 60 kg troche pracowalam, a t
        > eraz pracuje nad paczka chipsów i filmem Lektorsmile
        > Rano tez wkocze na wage/paczka chipow juz zjedzonasmile

        Moje ketchupowe też zjedzone, zaraz lecę po resztkę sernika - w końcu mam załamanie nerwowe więc mogę tongue_out
        • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 22:06
          Możesz! Popij winkiem do smaku big_grin
          • misboaa Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 22:41
            krolowa.mieczy napisała:

            > Możesz! Popij winkiem do smaku big_grin

            big_grin
      • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 22:03
        Czujko, ja nie jestem wysoka wiec te 60kg to masakra dla mnie uncertain
        A 2 lata temu ważyłam 48 i było idealnie smile

        Napisz jutro ile ważyła paczka czipsów wink
        • czu-jka Re: pochwalę się nieśmiało 11.02.11, 22:34
          Napewno 600 kcal+kisiel jakies 100smile
          Lektor smutny, mozna wiec czyms zagryzcsmile
          • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 13:16
            600 kcal?, okrutnie mała paczka czipsiaków, ja takiej nawet nie otwieram żeby sobie nie zepsuć humoru smile, jak już pożeram czipsiaki to paka musi mieć min. 220 gramów, a ostatnio to poszła taka 300 gramów, polskie ziemniaczki czy coś?, najchętniej jednak solone lejsy smile
            Od 3 dni jestem na diecie, muszę stracić z 12 kg, pewnie wyjdzie z 3 miechy, ćwiczyć nie mogę bo wróciła alergioza i nie chodzę na siłkę smirk
            Ile waży worek ziemniaków? smile
            • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 13:17
              Ale Wy jesteście małe smile
              • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 16:12
                worek ziemniaków waży 50kg tongue_out
                Małe?! Małe jest piękne i wszędzie sie wcisnie big_grin
                Aha, no i małe mają blizej do zlewu i muszą myć naczynia hehe ;D
            • czu-jka Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 19:31
              To była wielka paka, 200 gsmile. Mój fawotryt to i tak żelkismile.
              Waga o 1kg więcej rano, ale co tam.
              12 kg spokojnie w 3-4 miesiące bez efektu jojo można zrzucić.
              • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 23:09
                200 g., no to naprawdę możesz smile Żelek już nie jem, toż to cukier w cukrze, ale kiedyś kupowałem na wagę w kerfurze i 2 kg na raz smile
                Teraz nie ćwiczę więc te 12 kg to tak asekurancko na 3 miechy, nie gwarantuję brak efektu jojo, od marca do maja zrzuciłem z bieżnią i ćwiczeniem 11 ale potem rzuciłem się na jedzenie i wróciło z nawiązką smile
          • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 16:14
            Czujko, a ile deka to wyjdzie na wagę? A w cm ile? wink
            Czipsów nie jadam to nie wiem uncertain
    • faucon6 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 13:42
      Gratulacjesmile)))). 5 kilo to już sporo.
      Wpisuje sie na liste. Bardzo chcialabym schudnac, ale najlepiej zeby samo przyszlo...jakis wyjazd na pewno by sie przyczynilsmile
      • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 16:14
        Żeby samo miało się schuść to kazdy by tak chciał... Ja też smile
        • faucon6 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 16:44
          siostra sie ze mnie smieje, ze powinnam zaczac mniej jesc. Ale to istna masakra. A sport to jeszcze za malo...
          Tym bardziej gratuluje, magiczne 5 kilosmile
          • 2bieguny Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 17:30
            mam dościwdczenie w odchudzaniu, 2,5 roku temu schudłam 18 kg, dzis mi trudno w to uwierzyc, ale zeby to zrobic trzeba olbrzymiego samozaparcia, zawsze było mnie za duzo, po tamtej kuracji tez jeszcze mam za duzo, ale rozmiar spadł o 4-6 w dół. Mimoi drastycznego ograniczenia jedzenia w dół było 1kg / tydzien, zaczelam w sierpniu, skonczylam w nowym roku. Jadłam praktycznie tylko nabiał i mieso, minimalna ilosc weglowodanów, pieczywo raz w tygodniu, prace mam diedzacą, wiec jezdziłam rowerkiem 2-3 razy w tyg. po ok. godzinie. Nie jest łatwo. Do starych nawyków zywieniowych juz nigdy nie wróciłam, jak sobie odrobine poluzowałam to mam 4 do przodu, dlatego znowu nie jem. Jak patrze na biały chudy ser to juz jestem najedzona tongue_out chleba nie kupuje, maki, cukru prawie nie uzywam, oterby... ta taki inne, staram sie maksymalnie ograniczyc słodycze, ale skusze sie na cukierka, albo wafelka, a wczoraj zjadłam budyn czekoladowy i to są niewybaczalne grzechy sad
            Jak na razie jest 1 kg w dół ale jak na 10 dni to i tak niezle, teraz mniej jezdze rowerem, 2 razy w tyg chodze na basen, ale jeszcze nie pływam, wiec nadal to spalanie jest słabe. Tak bym juz chciała smigac po tym basenie w prawo i lewo, a ja ciagle deska, makaron i brzeg w zasiegu reki.
            Rozpisałam sie, dzis mam zły dzień sad Psychicznie kiepsko znowu, kurcze, ciągle nie akceptuje swojej samotnosci, tak chociaz ktos na weekend, albo co którys wieczór.
            No to tyle w kwestii odchudzania, wiem ze mozna smile
            • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 17:33
              wpadnij w przyszły weekend smile W tym nie dam rady - w niedzielę jestem w komisji do późna w nocy, ale w przyszły... smile
              • 2bieguny Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 20:33
                za tydzien w weekend pracuje smile
            • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 17:37
              Tak naprawdę to każdy jest samotny, nie pękaj smile
              Widzę podobny przepis na odchudzanie, ja od 08.02. już straciłem 3,2 kg i to bez ćwiczeń, ale marna to pociecha bo to pewnie zeszła woda, tłuszcz wolno się pali smile
            • czu-jka 2bieguny, uśmiech:) 12.02.11, 19:39
              2 bieguny, usmiechnij sięsmile
              Ja też jestem sama, Znajoma para grucha za ścianąsmile. Zbliżają się walentynki, ale co tam, trudnosmile. Samotność ma swoje plusy, przynajmniej nikt Cię nie denerwujesmile. Mój walentynkowy plan to po pracy kurs prawa jazdy, jestem po 2 dniach zajęć, nudnych potwornie.
              Muszę pochwalić się, że kraul idzie mi coraz lepiej. Z żabką jest gorzej, ale w końcu nie od razu Kraków zbudowanosmile.
              • 2bieguny Re: 2bieguny, uśmiech:) 12.02.11, 20:34
                To mi lepiej zabka smile
        • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 17:33
          Schodzi samo, tylko trzeba ledwo co jeść, u mnie to zawsze działa smile
          • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 17:37
            A weź! nie nadaję się na "ledwo co jeść", bo z głodu mam migreny takie, ze tylko skoczyć do trumny zostaje. Mnie wystarczy nie jeść słodyczy, bo fast foodów i czipsów i napojów nie konsumuję od dawna.
            • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 17:40
              Mnie też przy mało jedzeniu pobolewa głowa, tak to jest jak się człowiek uzależni od cukru, znaczy węglowodanów. Trzeba pić dużo herbaty, mi to pomaga. Nie kupuj słodyczy i będzie git, najgorzej jak się ma w zanadrzu, wtedy trudno to ominąć.
              • czu-jka Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 19:42
                Najlepiej robic zakupy z lista, a pozniej unikac zakupow. Wtedy nic nie kusi. Jak byłam na diecie odżywiałam się o niebo lepiej niż terazsmile. Uwielbiam słodycze i nie mogę się bez nich obejść.
                Na diecie pozwalalam sobie na kostkę lub 2 czekolady. Kostka ma 50-60 kcalwink.
                • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 23:13
                  Robiłem podobnie, mało jadłem ale codziennie pożerałem czekoladowego cukierka albo landrynkę smile
                  • czu-jka Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 23:27
                    Łasuchom polecam też bakalie, są kaloryczne, ale zdrowe. Właśnie podjadam suszone gruszki. Są baardzo słodkiesmile
    • krolowa.mieczy a propos czipsów 12.02.11, 19:49
      takie coś znalazłam:
      www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,9090146,Jedzenie_chipsow_obniza_inteligencje_.htmltongue_out
      • zainteresowany1977 Re: a propos czipsów 13.02.11, 14:25
        To chyba radykalnie przerzucę się na czipsiaki, wyjdę na ludzi, zacznę się ubierać w dresy i zacznę chodzić na solarium, kupię sobie trampki lacoste a co tydzień będę zaliczał najfajniejsze dyskoteki i w końcu zacznę żyć jak człowiek i mieć dobre układy z tipsowymi kociczkami w białych kozaczkach wink
    • leda-is-one Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 20:24
      Kochane!!!Wy jestescie modelki!!!To ja sie ciesze ze mam 60kg przy wzroscie 157 a wy narzekacie!!!Widac ze prawdziwe jest powiedzenie ze" punkt widzenia zalezyod punktu siedzenia"!Ja poltora roku temu wazylam 82!!!!Przestraszylam sie lekarza. po zawale-moim,zawstydzilam sie tez bardzo, ze taka grubasnica jestem a nie widzialam zagrozenia ,no i przypadkiem trafilam na "schudnieta"kolezanke ,stosujaca diete Dr.P.Ducana/dieta proteinowa/.Zalapalam sie od zaraz,z tym ze ja diete przystosowalam do siebie i uproscilam,schudlam szybko 7kg,potem wolniej,ale w marzeniach nie wyobrazalam sobie mojej obecnej wagi,waga mi sie utrzymuje,nie jestem glodna,jem normalnie,wprawdzie w okolicach swiat przytylam ciut,ale juz wrocilam do 60tki.Zwisy tez ladnie sie wessaly/wiekowa jestem i odchudzalam sie wiele razy.Trzymam za Was kciuki,sluze wsparciem i doswiadczeniem.Leda
      • krolowa.mieczy Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 21:01
        Kurde, dla mnie 60kg przy moim wzroście to za dużo jednak uncertain
        Ech, gdzie te czasy gdy wymiary były 95 - 65 - 95 wink Choć i teraz nie narzekam na te 95 big_grin
        • czu-jka Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 22:07
          U mnie zaburzony jest ten środkowy wymiarsmile. Choć ostatnio koleżanka spytała czy waże 50 kg, wiec nie narzekamsmile. Figura oksmile choc każda kobieta wynajdzie cos u siebie do poprawy.
        • zainteresowany1977 Re: pochwalę się nieśmiało 13.02.11, 14:26
          Hauuuuu smile
    • faucon6 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 22:52
      A ja zeby uczcic postanowienie poprawy wlasnie zjadlam ciasto i szyszki z dmuchanego ryzu i krowek. Bardzo smaczne;p. Raz sie zyje choc przyznaje poki sie nie wazy duzo dobrze przypilnowac wage...moja nagle zaczyna sie rozhwiewac. Podziwiam wszystkich, ktorym udalo sie schudnac.
      • czu-jka Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 22:59
        mmm. brzmi supersmile
        • faucon6 Re: pochwalę się nieśmiało 12.02.11, 23:00
          bardzo dobre choc tak samo slodkie.
          I jak tu sie odchudzacwink
          • dana-25 Re: pochwalę się nieśmiało 13.02.11, 13:31
            A wiecie co dziewczyny, wczoraj oglądałam film fabularny o Murzynkach w USA. Murzynki jak Murzynki wszyscy wiemy jakie maja figury ( nie mowie o tych co maja ponad 200kg). Ale w tym filmie były naprawdę ładne. Miały jakiś urok i wcale te dodatkowe kilogramy je nie szpeciły. były ładnie uczesane, fajnie ubrane, kolorowo, w sumie wyglądały jakoś tak apetyczniewink a szczupłe białe aktorki (też atrakcyjne) wyglądały przy nich jakoś tak blado, jak wysuszone źdźbła trawy przy kolorowych kwiatachsmile
            Zaczęłam sie nad tym zastanawiać, i odkryłam Amerykę ( dla siebie oczywiściesmile One w swojej skórze dobrze sie czuły, czuły się akceptowane i to daje urodę, a nie parę kilo więcej czy ,mniej.
            One były ładnie uczesane, fajnie ubrane, kolorowo, seksi, u nas w sklepach niestety nie ma ubrań powyżej 40 rozmiaru, dominują XS-ki, a jak juz jest ubranie w rozmiarze 40+ , to dość, ze nie modne, to źle skrojone i w dziwnych kolorach, a sklepy narzekają na mały zbyt!
            Też mam rozmiar powyżej 40, i mam problem z kupieniem czegoś fajnego, do wielu firmowych sklepów w ogóle nie wchodzę , bo nie ma po co.

            To tak na marginesie, bo chciałam napisać o czymś innym.
            O diecie ( mojego autorstwawink milej i przyjemnej , a co ważniejsze skutecznej i krótkiej, leczy też z chandry, oczywiście sprawdziłam ja na sobie.

            Jedyna wada tej diety, jest taka, ze można ją stosować tylko na urlopie, zobaczycie zaraz dlaczegowink, i można ja stosować najwyżej dwa tygodnie jednorazowo. ja stosowałam około tygodnia i schudłam jakieś 4-5 kilo, ale wtedy byłam młoda i odchudzanie szlo lepiej, im człowiek starszy tym trudniej sie odchudzić;-( czekam do urlopu.

            Co jest potrzebne.
            Trzeba sie zaopatrzyć w płyty lub mp3 z hitami włoskimi (tak na ok. 1 godz.)
            ok. 2 kg czekolady i kilka- kilkanaście butelek czerwonego wytrawnego wina ( może w ostateczności być półsłodkie). Nic innego nie można jeść.

            Jak tylko poczujemy ssanie w żołądku, to trzeba sobie wypić pół kieliszka wina, można przegryźć kostką czekolady, tutaj uwaga, nie zapychamy sie czekolada, tylko tyle aby zagłuszyć ssanie w żołądku, ograniczamy się z czekoladą max.
            Dwa razy dziennie należy odstawić godzinne show taneczne, przy winie to nie trudnewink.
            Początkowo zjecie 2-3 tabliczki czekolady, ale z dnia na dzień żołądek będzie sie kurczyć i dojdziecie do 1/2 czekolady dziennie + pól butelki wina.

            Kiedyś zostałam ostro skrytykowana za ta dietę, ze można wpaść w nałóg, nikt jeszcze nie wpadł w nałóg od kilku litrów wina, więc się nie bójcie. Awitaminozę tez się tak od razu nie dostaje, takie cos powodują dłuższe diety.
            Jeżeli ktoś będzie miał ochotę wypróbować to powodzeniasmile








            • leda-is-one Re: pochwalę się nieśmiało 13.02.11, 20:29
              oj!oj!!!ja wczoraj wypilam 2 szklaneczki wytrawnego ,czerwonego wina...dzisiaj strasznie jestem choruska!!Pod muzyke wloska.oczywiscie/chwilowo jestem we Wloszech/.Nie wiem czy by mnie kac nie wykonczyl szybciej,bo pol kieliszka mi sie jakos nie chce nalac nigdy,zawsze caly..pewnie i bez czekolady by sie obylo.Jak nabiore kg to sprobuje Twojej kontrowersyjnej diety.Calusy.Leda
    • pacha.mama Re: pochwalę się nieśmiało 14.02.11, 18:17
      Gratulacje! big_grin

      A ja schudłam już 2,5kg se se
      Z tym, że dietę rzuciłam po 2 dniach. Nie jem mniej ale uregulowałam pory posiłków przez pracę i chyba o tym mówił u mnie rycerz denarów smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka